Trzy kontrolery: Akasa, Chieftec, Thermaltake

Dzisiejsze komputery są czasem bardzo wymagające, jeśli chodzi o termiczne środowisko pracy. Dotyczy to szczególnie rozbudowanych zestawów, które wydzielają spore ilości ciepła. Nie wszyscy użytkownicy zdają sobie sprawę, jak praktyczny i pożyteczny okazuje się w takim przypadku panel kontrolno-sterujący, który monitorując temperatury panujące we wnętrzu komputera, zadba o optymalne warunki jego pracy. W naszym artykule opisujemy trzy takie kontrolery i przedstawiamy korzyści, jakie zapewniają każdemu użytkownikowi.

Kontrolery obrotów

Dzisiejsze komputery są czasem bardzo wymagające, jeśli chodzi o termiczne środowisko pracy. Dotyczy to szczególnie rozbudowanych zestawów, które wydzielają spore ilości ciepła. Nie wszyscy użytkownicy zdają sobie sprawę, jak praktyczny i pożyteczny okazuje się w takim przypadku panel kontrolno-sterujący, który monitorując temperatury panujące we wnętrzu komputera, zadba o optymalne warunki jego pracy.

W naszym artykule opisujemy trzy takie kontrolery i przedstawiamy korzyści, jakie zapewniają każdemu użytkownikowi.

Trzy kontrolery: Akasa, Chieftec, Thermaltake

Wnętrze obudowy komputerowej powinno być urządzone w szczególny sposób, umożliwiający samoistne wytworzenie pasywnego obiegu powietrznego. Polega to na tym, że w dolnych częściach obudowy mieszczą się ażurowe wloty powietrza odbierającego ciepło z gorących podzespołów i wydostającego się na zewnątrz poprzez otwory wentylacyjne w górnych częściach obudowy. Pasywny obieg ma swoją dużą zaletę - jest bezgłośny. Ma też wielką wadę - jest tragicznie mało wydajny, nawet biorąc pod uwagę to, że na ogół pasywny obieg wspomagany jest wiatrakiem zasilacza. Taki stan rzeczy wystarczający w starszych komputerach, zupełnie nie sprawdza się w przypadku współczesnych, wydajnych PeCetów, użytkownik zmuszony jest do zastosowania dodatkowych wentylatorów, wspomagających. Już nawet jeden wiatrak, zamontowany z tyłu obudowy, pod zasilaczem, potrafi zdziałać cuda - temperatura w obudowie spada nawet o kilkanaście stopni. Lepiej pracuje procesor, karta graficzna, bezpieczniejsze są dane na dysku twardym, zwiększa się żywotność wszystkich podzespołów. No i chłodniejszy sprzęt możemy dodatkowo podkręcić, zyskując za darmo znaczący nieraz przyrost wydajności.

Jednak kilka wiatraków chłodzących CPU, GPU i obudowę i działających na dużych obrotach to hałas, którego nie zaakceptuje żaden użytkownik (i jego rodzina). Trzeba więc racjonalnie zarządzać obrotami wentylatorów, aby uzyskać pożądany efekt: ciszę i niskie temperatury pracy. Jest to jak najbardziej możliwe.

Dodatkowe wentylatory obudowy wpinamy w gniazdka płyty głównej. Starsze płyty nie dawały użytkownikom żadnych możliwości regulacji obrotów dołączonych wiatraków, nowoczesne płyty dają nam pewne możliwości kontroli obrotów, ale w bardzo wąskim zakresie i z niewielkimi dopuszczalnymi ingerencjami przez użytkownika - dlatego na rynku komputerowym rozpowszechniły się specjalizowane kontrolery sterujące, montowane w zatokach 5-calowych.

Postanowiliśmy przybliżyć nieco naszym Czytelnikom ten temat i zaprezentować możliwości i zalety trzech takich przykładowych urządzeń.

 
Akasa
Smart Control Pro
Chieftec
Thermal Killer
Thermaltake
Hardcano 12
Materiał
Metal, plastik
Aluminium
Plastik, aluminium
Kontrolowane wentylatory
4
3
4
Zakres regulacji obrotów (V)
5 - 12
~ 7 - 12
6 - 12
Czujniki temperatury
4
3
4
Zakres pracy czujników (°C)
0 - 90
30 - 90
20 - 80
Odłączane kable
Tak
Tak
Tak
Waga (g)
-
510
400
Wymiary (mm)
148.5x42.5x75.8
192.2x148.4x42.4
148x42x166
Dodatkowe  możliwości
Zmiana kolorów podświetlenia ekranu LCD
Możliwość montażu HDD, dodatkowy wentylator wewnętrzny
Automatyczny tryb kontroli obrotów

Akasa Smart Control Pro

Kontroler firmy Akasa jest krótki i ma otwartą budowę. Po zamontowaniu w zatoce 5-calowej nie zajmie nam więc wiele miejsca w obudowie, co można uznać za jego zaletę. Prezentuje się ciekawie - za przednią, przezroczystą płytką znajduje się cienka, kolorowa i wymienna blaszka.

Image

Wraz z czarną - zamontowaną fabrycznie - otrzymujemy 4 dodatkowe: złotą, srebrną, czerwoną i niebieską, więc panel można dopasować kolorystycznie do każdej obudowy. W zestawie jest też zapasowa, przezroczysta płytka przednia.

Image

Wentylatory oraz czujniki podłączamy z tyłu, do odpowiednio oznaczonych gniazdek. W komplecie mamy cztery 50-centymetrowe przedłużacze dla wentylatorów, zakończone z jednej strony 3-pinową wtyczką, z drugiej gniazdkiem, do którego wpinamy wiatraczek.

Czujniki temperatury umieszczono na 80-centymetrowych przewodach - w większości przypadków będzie to długość wystarczająca. Na płytce drukowanej jest też mały buzzer, wydający dźwięki alarmowe (potrafi być dosyć głośny).

Kontroler zasilany jest z jednej wtyczki typu molex.

Image

Sterowanie jest stosunkowo proste i intuicyjne. Każdy wentylator ma swój potencjometr, łatwo więc zapamiętać co aktualnie regulujemy, ponadto w lewym, górnym rogu umieszczona jest nazwa dla danej pary czujnik/wentylator. Pod ekranem LCD znajdują się trzy małe przyciski:

  1. 't' - regulacja temperatur
  2. 'f' - regulacja obrotów
  3. 'c' - zmiana kolorów podświetlenia ekranu LCD

Urządzenie nie oferuje nam automatycznego trybu kontroli obrotów. Możemy jedynie za pomocą klawiszy t+f ustawić wartości graniczne temperatur dla każdego czujnika z osobna. W przypadku przekroczenia tej wartości włączy się alarm, czyli piszczenie głośniczka przez 20 sekund oraz migotanie ekranu LCD do czasu usunięcia problemu.

Image

Za pomocą Smart Control Pro mogliśmy regulować obroty typowego, zwykłego wentylatora 8-centymetrowego w zakresie 1140 - 2040 rpm.

Do wykonania kontrolera nie mamy zastrzeżeń, choć przyciski i pokrętła nie sprawiają wrażenia zbyt solidnych. Posiadacze zamykanych obudów z klapką przednią muszą uważać, gdyż wystające gałki potencjometrów mogą blokować klapkę i uniemożliwić zamknięcie obudowy (miało to miejsce w redakcyjnej obudowie Chieftec seria BX). Poza tym, jak na nasz gust, w kontrolerze jest nieco zbyt dużo jasno świecących elementów, mogących w nocy denerwować i rozpraszać, szczególnie jeśli komputer stoi na biurku, obok monitora.

Chieftec Thermal Killer

Kontroler Chiefteka o groźnej nazwie Thermal Killer jest nieco bardziej złożony i uniwersalny, niż stosunkowo prosty Akasa Smart Control Pro. Przede wszystkim jego konstrukcja to aluminiowe pudełko o wielkości standardowego napędu DVD, wewnątrz którego możemy zainstalować dysk twardy.

Image

Są też łatwo dostępne dla użytkownika dwa gniazdka USB, jedno IEEE1394 oraz wyjście mikrofonowe i wejście słuchawkowe. Co prawda wszystkie nowe obudowy dysponują takimi gniazdami, ale na pewno niektórzy użytkownicy ucieszą się z dodatkowego zestawu.

Po odsunięciu górnej ścianki widzimy wnętrze kontrolera - gniazdka dla wentylatorów i czujników, wentylator chłodzący oraz miejsce na dysk twardy.

Image

Urządzenie zasilane jest z wtyczki typu molex, dysponuje trzema wyjściami dla wentylatorów i trzema czujnikami temperatury. Trzeba jednak pamiętać, że jedno wyjście zajęte jest już przez wentylator chłodzący dysk, więc mamy tylko dwa wolne gniazdka - czyli niezbyt dużo...

Skoro już mowa o wentylatorze dysku, to stanowi on naszym zdaniem największą wadę Thermal Killera. Według producenta jego głośność waha się w granicach 25 - 35 dBA, a obroty można regulować w zakresie 2600 - 4300 rpm. Nasze pomiary obrotów przyniosły nieco inne wyniki: 2290 - 3950 rpm, a co do głośności... no cóż, wiatrak jest po prostu zbyt głośny, nawet na minimalnych obrotach. Nawet w zamkniętej obudowie stanowi źródło szumu przekraczającego granice naszej tolerancji, a przecież kupujemy kontroler po to, aby wyciszyć nasz sprzęt.

Możemy oczywiście odłączyć ten wentylator i na jego miejsce podpiąć inny wiatrak obudowy, ale w takim przypadku nie polecamy montować dysku - wnętrze kontrolera stanie się aluminiowym piekarnikiem bez żadnego przepływu powietrza. No chyba że nie założymy górnej ścianki - ale czy tak powinno być, czy po to płaciliśmy 200 złotych, aby kombinować jak koń pod górkę?

Kabelki czujników temperatury mają po 85 cm długości, natomiast kable wentylatorów po 55 cm.

Płyta czołowa prezentuje się nieźle, świetnie pasuje do obudów utrzymanych w czarno-srebrnej kolorystyce.

Image

Do regulacji służy nam duży potencjometr, będący jednocześnie przyciskiem - rozwiązanie średnio wygodne, ale można się przyzwyczaić. Ustawiamy temperaturę alarmową oraz prędkość obrotową wentylatorów, przy czym trzeba się sporo nakręcić - jednak możemy precyzyjnie ustawić pożądane wartości.

Image

Po przekroczeniu zadanych przez nas wartości temperatur rozlega się alarm dźwiękowy - piski mogące obudzić zarówno wszystkich domowników, jak i mających lekki sen sąsiadów.

Za pomocą Thermal Killera mogliśmy regulować obroty naszego wentylatora testowego w zakresie 1110 - 2040 rpm, czyli bardzo podobnie, jak w przypadku kontrolera Akasy.

Jakość wykonania całego urządzenia stoi na wysokim poziomie, aluminiowa konstrukcja jest idealnie spasowana, wykończona i zmontowana, a wyświetlacz nie oślepia, dając wyraźne i widoczne z daleka odczyty. Pozytywny obraz psuje głośny wentylator - szczegół wymagający dopracowania w następnych wersjach Killera.

Thermaltake Hardcano 12

Firma Thermaltake od dawna rozwija swoją linię kontrolerów Hardcano, co można poznać chociażby po kolejnym numerku testowanego dziś przez nas urządzenia. Okazuje się, że nabyte doświadczenie procentuje - Hardcano 12 to dobra, przemyślana konstrukcja.

Czarne pudełko wygląda ładnie, a jeśli chodzi o wielkość, to jest nieco krótsze, niż standardowe napędy optyczne.

Image

Płyta czołowa kontrolera to duży wyświetlacz oraz spora liczba przycisków, dzięki temu do większości funkcji mamy bezpośredni i wygodny dostęp. Z tyłu obudowy wystaje wiązka kabli, przy czym uwagę zwracają kabelki wentylatorów z ładnym, siatkowym oplotem. Pamiętajmy o tym, aby niewykorzystywane kable odłączyć lub schować wewnątrz obudowy kontrolera, aby bez potrzeby nie plątały się w obudowie naszego PeCeta.

Image

Dobrze zostało przemyślane zasilanie wentylatorów. Producent wziął pod uwagę fakt, że większe wiatraki (12 i 14 cm) zasilane są często z molexów, gdzie nie ma możliwości kontroli obrotów. Do Hardcano dołączone więc zostały cztery przejściówki molex -> 3-pin, wraz z odgałęzieniem żółtego kabelka kontroli obrotów, zakończonego wtyczką 3-pin.

Image

Brzmi to skomplikowanie, ale okazuje się bardzo proste, a możliwość kontroli obrotów dużych wiatraków będzie dla wielu użytkowników bardzo cenna. Przejściówki te mają długość około 35 cm.

Image

Kable do wentylatorów mają po 60 cm długości, a czujniki temperatury po 65 cm - licząc od wyjścia z obudowy kontrolera. Zasilanie urządzenia odbywa się poprzez wtyczkę typu molex.

Hardcano 12 oferuje nam dwa tryby pracy: automatyczny oraz ręczny. Tryb ręczny to sprawa oczywista - użytkownik definiuje progi alarmowe (od 40 stopni do 70 stopni, w krokach co 10 stopni) i ustawia dowolne prędkości (w dostępnym zakresie regulacji) dla podłączonych wentylatorów. Normalka.

Jednak mamy też do dyspozycji bardzo dobry tryb automatyczny, w którym urządzenie reguluje prędkość wentylatorów w zależności od temperatury odczytywanej z odpowiedniego czujnika. Automat działa poprawnie i nie dopuszcza do przegrzania się monitorowanego urządzenia - sugerujemy stosować ten tryb zwłaszcza w przypadku zasilaczy oraz CPU.

Image

Tryby pracy można ustawiać dowolnie - dla każdej pary czujnik/wiatrak wymusić tryb ręczny lub automatyczny, znacząco zwiększa się dzięki temu funkcjonalność urządzenia.

Po włączeniu zasilania kontroler wyświetla sporo informacji o parametrach pracy komputera, ale w ciemnym pomieszczeniu trudno odczytać opisy przycisków. Przypadłość ta stanie się mniej dokuczliwa, kiedy nabierzemy nieco doświadczenia w zakresie obsługi prostego w sumie urządzenia.

Image

Brakuje nieco możliwości regulacji intensywności podświetlenia, ale może nasze oczekiwania są wygórowane? Alarm dźwiękowy jest wystarczająco głośny, aby przywołać nas z sąsiedniego pokoju - nawet przez zamknięte drzwi.

Hardcano w przypadku naszego przykładowego wentylatorka regulował jego obroty w zakresie od 1315 do 2050 rpm, czyli dolny próg okazał się najwyższy spośród testowanej trójki kontrolerów. Dla użytkowników oczekujących absolutnej ciszy będzie to wada, ponieważ do Hardcano trzeba będzie zakupić wysokiej jakości, najcichsze na rynku (i jednocześnie drogie) wentylatory. Nie znaczy to, że do pozostałych kontrolerów możemy podłączyć najtańsze, tandetne wiatraczki kupione na aukcji po 5 zł za sztukę - zawsze warto kupić dobre, ciche i wydajne wentylatory. Polecamy relatywnie tanie wiatraki Akasa lub Coolink,  a także świetne Noiseblockery, które ostatnio znacząco potaniały.

Ogólnie to właśnie model Hardcano 12 wydał nam się najbardziej dopracowany pod względem kontroli temperatur i obrotów, co w połączeniu z wysokiej jakości wykonaniem usprawiedliwia słoną cenę, którą przyjdzie nam zapłacić w sklepie.

Końcowe uwagi

Na koniec chcielibyśmy przekazać kilka uwag, odnośnie rozmieszczania i konfigurowania czujników temperatury. Otóż mając do dyspozycji cztery pary wentylator-czujnik, możemy kompleksowo monitorować nasz komputer, zachowując ciszę i bezpieczne temperatury.

Para numer jeden zajmie się oczywiście procesorem. Czujnik powinien zostać przyklejony w dolnej części radiatora, jak najbliżej rdzenia, a w przypadku wentylatora najlepszy będzie tryb automatyczny, uwzględniający bardzo zmienne warunki pracy procesora (zależne od obciążenia). W przypadku ręcznego ustawienia obrotów pamiętajmy, aby odczytać najwyższą temperaturę maksymalnie obciążonego procesora i według niej ustawić górny próg alarmowy dla kontrolera.

Para numer dwa w analogiczny sposób może zaopiekować się naszą wydajną i głośną kartą graficzną. W przypadku posiadania karty graficznej chłodzonej pasywnie możemy się tylko cieszyć - zwolni nam się jedno gniazdko dla dodatkowego wentylatora obudowy, który możemy zamontować na bocznej ściance lub w niektórych obudowach na ściance górnej.

Trzecia parka powinna wziąć pod swój parasol ochronny nasz zasilacz. Idealnie byłoby, gdyby dało się bez utraty gwarancji rozkręcić zasilacz - wówczas czujnik przyklejamy do radiatora, a wiatrak zasilacza podłączamy do kontrolera. Niestety, większość zasilaczy jest plombowana i taka operacja wiązałaby się z utratą gwarancji. Pozostaje nam więc przykleić czujnik do obudowy zasilacza, a do gniazdka regulatora obrotów wpiąć wentylator obudowy, umieszczony pod zasilaczem.

Wreszcie ostatnia, czwarta para -  powierzamy jej zadanie ochrony naszego cennego dysku twardego. Czujnik przyklejamy bezpośrednio do obudowy HDD, a do regulatora podłączamy wiatrak wciągający chłodne powietrze z przodu obudowy i dmuchający na koszyk z zamontowanymi dyskami.

Zestaw czujników rozmieszczonych w ten lub podobny sposób, daje nam bardzo dobry podgląd warunków panujących w każdym zakamarku naszego komputera. Dzięki temu możemy wyregulować obroty wentylatorów tak, aby ich praca była praktycznie niesłyszalna, a jednocześnie odpowiednio wydajna.

Tworzymy cały system, aktywny powietrzny obieg chłodzący. Jesteśmy w stanie zareagować natychmiast na różne niespodzianki - przewaga kontrolera nad software'owym monitorowaniem temperatur tkwi w tym, że mamy  bieżący podgląd parametrów wraz z możliwością regulacji.

Kiedy więc przycinając namiętnie w najnowszą, wymagającą strzelankę rozgrzejemy do czerwoności kartę graficzną, wówczas wystarczy podkręcić nieco odpowiedni wentylatorek - nie trzeba robić save'a i wyłączać gry. No i nie da się ukryć, że komputer z ładnym kontrolerem wygląda bardzo atrakcyjnie i robi wrażenie na odwiedzających nas kolegach ;)

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ