Hard West – poszukiwany żywy lub przeklęty
Na piątek 12 lutego CDP.pl zapowiedziało premierę aż trzech tytułów, które zaintrygują chyba każdego gracza. Trzy gry, trzy różne gatunki i trzy odmienne podejścia do rozgrywki. Mieliśmy już okazję zapoznać się z tą paczką, w skład której wchodzi pudełkowa edycja Hard West (na komputery PC), indie RPG Darkest Dungeon (również na PC) i klasyczna przygodówka Agatha Christie: The ABC Murders (PC, Playstation 4 i Xbox One). Jak wypadło to spotkanie? Potrójnie zaskakująco.
[kontrolka produkt=hard-west-pc typ=top10new tytul="Hard West – poszukiwany żywy lub przeklęty" opis="Życie na Dzikim Zachodzie wcale nie było sielanką. Na Bogu ducha winnych osadników czyhały drobne rzezimieszki, profesjonalni rewolwerowcy czy wreszcie przebiegli szulerzy. Jak gdyby tego było mało, twórcy z CreativeForge Games dorzucili do tego stosu zagrożeń moce z piekła rodem. Hard West, czyli kowbojskie dziecko alternatywnego polskiego studia, to turowa gra taktyczna, która łączy w sobie elementy horroru z klimatem żywcem wziętym z najnowszego filmu Tarantino.
Trzeba zaznaczyć, że nie tylko fani serii XCOM znajdą w tym tytule sporą dawkę adrenaliny, jaką niosą ze sobą wymagające strategicznej smykałki potyczki. Prosta, ale stylowa grafika, scenariusz łączący w sobie elementy okultyzmu, satanizmu i steam punku oraz szczypta czarnego humoru są w stanie zaszczepić taktycznego bakcyla nawet w sercach najbardziej wybrednych graczy. "]
Choć mechanika Hard West jest mało skomplikowana, innowacyjnych rozwiązań nie zabrakło chociażby w obszarze umiejętności, jakimi dysponują nasi bohaterowie. Starczy wspomnieć, że niektórzy z nich mogą wymieniać się duszami z przeciwnikiem, drudzy żywią się trupim mięsem, a jeszcze inni potrafią tak pokierować rykoszetujący pocisk, żeby rozerwał czaszkę draba czającego się na drugim końcu mapy. To tylko kilka przykładów, ale już one pozwalają poczuć klimat absurdu, a jednocześnie satysfakcjonującej, krwistej rozrywki, jaką oferuje nam Hard West.
Poza czysto taktycznym główkowaniem, jakie jest kluczowym elementem turowych, ale jednocześnie dynamicznych strzelanin, w rękach gracza leży również kolekcjonowanie niecodziennych egzemplarzy broni lub medykamentów czy też przypisywanie określonych zdolności poszczególnym członkom kowbojskiego gangu. Ponadto w trybie „mapy świata” decydujemy też o tym, w który zakątek rozległej prowincji uda się nasz bohater i jak zachowa się w obliczu napotkanych tam perypetii.
Wszystko to sprawia, że Hard West jawi się jako rozbudowana produkcja, w której rozgrywka nie ogranicza się jedynie do przesuwania malutkich pistoleros od jednej osłony do drugiej. Tytuł ten bowiem roztacza przed nami wachlarz różnorodnych możliwości i oferuje setki sposobów na pokonanie tej samej kampanii. Hard West to cyfrowa lektura obowiązkowa dla każdego, kto ma ochotę skosztować niesamowitego westernu zalanego marynatą z gatunku gore.
Warto nadmienić, że do unikalnej pudełkowej edycji tego tytułu, która ma swoją premierę już dziś, CDP.pl postanowił dodać również klimatyczną ścieżkę dźwiękową, komiks utrzymany w znanym z gry klimacie grozy oraz artbook prezentujący nieznane szkice ze świata Hard West.
Darkest Dungeon – nadzieja umiera, kiedy gasną pochodnie
[kontrolka produkt=darkest-dungeon-pc typ=top10new tytul="Darkest Dungeon" opis="Wszyscy, którzy mają za złe producentom gier, że współczesne tytuły nie są już tak wymagające jak klasyki sprzed lat, z masochistyczną radością powitają Darkest Dungeon. To mroczne jak nawyki żywieniowe Hannibala Lectera RPG z kanadyjskiego studia Red Hook stanie się wyzwaniem nawet dla najbardziej doświadczonych eksploratorów jaskiń i lochów. Po strawieniu tego krwistego indyka chyba nikt nie powie obojętnie, że „wyzerował gierkę”, a raczej zakrzyknie przez łzy: „Wreszcie zwyciężyłem!”.
Fabuła Darkest Dungeon jest tak prosta jak opowieść z pierwszego Diablo. Krótko mówiąc, osią historii jest osada, pod którą rozciągają się nawiedzone podziemia. A im głębiej w loch, tym trudniej i mroczniej! Jednak porównanie z blizzardowym „starociem” nie ogranicza się jedynie do konstrukcji scenariusza, ale obejmuje również ekscytującą formułę rozgrywki. Chociaż trzeba się jej przyjrzeć dokładniej, żeby dostrzec tę oryginalność. Bo z pozoru to zupełny banał. "]
Ot, do naszych usług oddana zostaje ekipa wojów, którymi musimy pokierować, żeby pokonać siły ciemności i odnaleźć zagrzebane skarby. I chciałoby się jeszcze dodać, że to bohaterowie, którzy nie lękają się kościotrupów czy innych diabelskich poczwar... Jednak sęk w tym, że jest dokładnie odwrotnie!
W Darkest Dungeon za sukces naszych bohaterów tylko po części odpowiadają ich umiejętności i ekwipunek. Również w umiarkowanym stopniu przyczynia się do tego nasza wprawa w dowodzeniu na polu bitwy. Zamiast tego, czynnikiem kluczowym staje się... radzenie sobie ze stresem. Tak, tak, w epoce poradników psychologicznych nerwowość dopadła także mężnych zabijaków z gier RPG! Co za tym idzie, nasza uwaga podczas rozgrywki w Darkest Dungeon będzie w sporej mierze ogniskować się wokół tego, czy nasi podopieczni mają dostatecznie dużo pochodni, żeby nie zabrakło im światła, czy nie trzeba im przypadkiem odpoczynku, albo też czy nie odchodzą właśnie od zmysłów. Po powrocie z wyprawy zaś, poza ulepszeniem broni u lokalnego kowala i rozwojem talentów, gracz zmuszony będzie zadbać o to, żeby część z jego nieustraszonych wojowników zaleczyła emocjonalne rany w opactwie, knajpie lub domu uciech.
Jak już na wstępie sygnalizują twórcy z Red Hook, Darkest Dungeon to tytuł, w którym sukcesem może nie być ukończenie misji, ale utrzymanie przy życiu ostatniego członka ekspedycji. Tutaj nie chodzi o rozwój postaci, ale o wyrwanie jej ze szponów śmierci i szaleństwa. O dziwo, szybko można się przekonać, że taki właśnie pesymistyczny, fatalistyczny i gorzki jak wiedźmiński eliksir sposób prowadzenia rozgrywki jest formą nie tylko innowacyjną, ale też gwarantującą końską dawkę dobrej zabawy. O ile tak rozumianą zabawę wytrzyma zarówno psychika bohaterów, jak i samego gracza.
Agatha Christie: The ABC Murders – śmierć podkręca wąsik
[kontrolka produkt=agatha-christie-the-abc-murders-pc typ=top10new tytul="Agatha Christie: The ABC Murders" opis="Oczywiście, nie wszyscy gustują w demonach z Dzikiego Zachodu oraz cuchnących szaleństwem lochach i dlatego też ostatnia z piątkowych premier CDP.pl to tytuł różniący się nieco nastrojem od dwóch wymienionych powyżej, choć w pewnym sensie równie krwawy. Tym razem mamy okazję przenieść się do przedwojennej Anglii, gdzie pewien belgijski dżentelmen trafia na trop seryjnego mordercy. Mowa, rzecz jasna, o cyfrowej adaptacji kultowej powieści autorstwa Agathy Christie, która traktuje o okrutnym przedsięwzięciu alfabetycznego zabójcy.
Agatha Christie: The ABC Murders to najnowsze dzieło twórców między innymi bestsellerowej Syberii. Mamy więc do czynienia z grą przygodową w pełnym tego słowa znaczeniu. Już od pierwszych chwil obcowania z tym tytułem do głowy przychodzą wspomnienia klasycznych produkcji typu point-and-click. Nawet warstwa wizualna, stylizowana ze smakiem na leciwą grafikę 2D, może sprawić, że z nostalgią uronimy łzę. Zresztą ten ostatni aspekt robi naprawdę spore wrażenie. Zachwycają nie tylko urokliwe krajobrazy Albionu z okresu międzywojnia, ale też nieco komiczne, nieco rozczulające karykaturalne sylwetki i twarze bohaterów. "]
Nie znaczy to jednak, że mamy do czynienia z odgrzewanym kotletem. Dołożono wszelkich starań, żeby do starego przepisu dodać nowych przypraw. Wciąż głównymi elementami rozgrywki pozostaje przeszukiwanie lokacji i rozmowy z uczestnikami śledztwa. Jednak, oprócz tych dwóch kluczowych aktywności, mamy też okazję rekonstruować popełnione zbrodnie, korzystać z symulatora słynnych „małych szarych komórek” Herculesa Poirot, czy też włamywać się do zmyślnie zaprojektowanych schowków.
Agatha Christie: The ABC Murders to przede wszystkim gratka dla miłośników przygodówek, ale też interesująca pozycja dla wielbicieli brytyjskiej królowej kryminału i każdego, kto ma ochotę na dreszczyk emocji w wiktoriańskim stylu. Nie pozostaje więc nic innego jak zaparzyć filiżankę herbaty i ramię w ramię z belgijskim detektywem ruszyć między kamienice w stylu art deco, żeby tam odnaleźć najmroczniejsze pobudki ludzkiej duszy.