Niedługo edytujemy wpisy, ale nie każde
Twitter mimo swojej dosyć prostej formuły jako medium społecznościowego cały czas szuka pól do ulepszeń i rozwoju doświadczenia. Jakiś czas temu pisaliśmy o nowym sposobie wyświetlania miejsca po usuniętych tweetach. Teraz wreszcie realna staje się funkcja o którą użytkownicy prosili już od dawna, czyli możliwość edytowania wpisów.
Tweety będzie można edytować ograniczoną liczbę razy w ciągu 30 minut po opublikowaniu. Wpis taki będzie wyświetlany ze specjalną ikoną, sygnaturą czasową i linkiem do jego „Historii edycji”, aby zapobiec nieporozumieniom dotyczącym tego co zostało powiedziane a co nie. Wobec tego będziemy mogli edytować jedynie świeże wpisy.
Firma wyraża nadzieję, że nowa funkcja sprawi, że tweetowanie będzie mniej stresujące i bardziej przystępne dla użytkownika. Pomimo, że część użytkowników, jak i były dyrektor generalny Twittera uważa, że edytowanie postów jest sprzeczne z duchem platformy to wydaje się, że większość chce jednak posiadać taką opcję. Kiedy Elon Musk chciał jeszcze kupić platformę (z czego ostatecznie zrezygnował) opublikował na swoim profilu ankietę w której niemal 75% respondentów opowiedziało się za wprowadzeniem do Twittera takiej funkcji.
Trwają testy
Platforma podaje, że obecnie twają testy opcji edycji wśród pracowników Twittera, więc będzie można natknąć się na tweet z zapowiadaną już wyżej ikoną, czasówką i linkiem do poprzednich wersji.
W ciągu następnych kilku tygodni opcja zostanie udostępniona subskrybentom Twitter Blue (którego miesięczna opłata wynosi 4,99 USD). Będzie to test tej funkcji na konkretnej grupie odbiorców. Twitter Blue dostępny jest w USA, Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii, ale wstępne testy platforma ograniczy tylko do jednego z tych krajów.
Źródło: BBC