Amerykańskie firmy technologiczne mają bana na Chiny

Stany Zjednoczone dążą do coraz większej niezależności od Chin. Branża nowych technologii jest tymczasem jednym z kluczowych sektorów, w których uzależnienie jest bardzo duże. Aby temu zapobiec administracja prezydenta Joe Bidena postanowiła działać.

Image

Stany Zjednoczone podejmują walkę z Chinami na rynku technologicznym

Jak poinformowało BBC, Stany Zjednoczone zainwestują 50 miliardów dolarów, aby rozwinąć amerykański przemysł półprzewodnikowy. Tymczasem obecnie to właśnie przede wszystkim z Chin importuje się te komponenty, stanowiące przecież podstawę praktycznie wszystkich urządzeń elektronicznych. Udział USA w tym rynku stanowi obecnie jedynie 10%. 

Władze Stanów Zjednoczonych nie kończą jednak na wsparciu, ale też wydają zakazy. Konkretnie: amerykańskie firmy technologiczne, które są finansowane z budżetu państwa, otrzymały absolutny zakaz budowy nowych zakładów produkcyjnych na terenie Państwa Środka. „Ban” będzie obowiązywał co najmniej przez najbliższych 10 lat. 

Amerykańskie firmy, które już teraz działają na chińskim rynku i mają tam swoje zakłady produkcyjne, mogą jednak bez przeszkód kontynuować operacje. 

Władze USA mają argumenty. Nie wszyscy je jednak kupują

Administracja prezydenta Joe Bidena argumentuje wprowadzenie zakazu chęcią uniezależnienia się od Chin, ale też obawą przed utratą jakiejkolwiek przewagi technologicznej Stanów Zjednoczonych. Ambasada Chin w Waszyngtonie nazywa to „świadectwem mentalności niczym z czasów zimnej wojny”. 

Wśród krytyków tego zakazu znajdują się również niektóre amerykańskie przedsiębiorstwa technologiczne, w tym Nvidia. To nie może dziwić, bo jest to kolejna decyzja władz USA uderzająca w tę firmę. Zaledwie kilka dni temu Nvidia (ale też AMD) otrzymała zakaz sprzedaży i eksportu zaawansowanych chipów do Chin. W tym przypadku powodem była przede wszystkim obawa przed wykorzystaniem tych komponentów w branży wojskowej. 

Źródło: BBC, Tech Crunch

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ