Jak podaje ogólnopolski dziennik, podczas kontroli kierowca będzie musiał posiadać przy sobie „certyfikat potwierdzający legalność oprogramowania”. Będzie to nic innego jak konieczność wożenia ze sobą dowodu zakupu sprzętu lub innego dokumentu potwierdzającego de facto, że nie jesteśmy piratami.
Choć problem nielegalnych kopii oprogramowania dla urządzeń GPS może wydać nam się niewielki, to jak informują specjaliści, w najbliższej przyszłości wraz ze zwiększeniem się popularności GPS-ów, przybierze on na sile.
Dziennik Polska przytacza, że za proceder rozpowszechniania nielegalnych kopii oprogramowania grozi w Polsce do 5 lat więzienia. Tymczasem producent popularnej AutoMapy z pomocą prokuratury odnotowuje nie tylko przypadki sprzedaży pirackich kopii na aukcjach internetowych ale i rozpowszechniania kopii w popularnych sieciach p2p typu BitTorrent czy eMule.
Oczywiście nikogo nie powinno dziwić, że producenci oprogramowania zabezpieczają własny interes, a policja walczy z piratami. Mimo wszystko sposób weryfikacji legalności oprogramowania urządzeń GPS może wydać się wyjątkowo uciążliwy. Pojawia się pytanie co z właścicielami samochodów z wbudowaną nawigacją czy też użytkowników posiadających mapy w smartphone'ach.
Źródło: polskatimes.pl