Do startu doszło w sobotę rano w centrum kosmicznym Satish Dhawan na wyspie Sriharikota. Rakieta Vikram-1 należąca do Skyroot Aerospace została wystrzelona na niską orbitę okołoziemską, co w branży w Indiach odebrano jako wydarzenie o przełomowym, historycznym znaczeniu.
Spółka Skyroot Aerospace działa od 2018 r. i powstała w Hyderabadzie. Już wcześniej zaznaczyła swoją obecność w sektorze, gdy suborbitalny demonstrator Vikram-S osiągnął przestrzeń kosmiczną. Teraz firma wykonała kolejny krok: Vikram-1 – rakieta mogąca zabrać na orbitę ładunek o masie do 350 kg – została wykorzystana w komercyjnej misji orbitalnej.
W trakcie lotu nie ograniczono się do weryfikacji kluczowych podsystemów nośnika. Na orbitę trafiło także kilka komercyjnych ładunków, w tym demonstrator technologii niemieckiej firmy DCUBED, nanosatelita Solaras S3 przygotowany przez indyjski startup Grahaa Space oraz ramię robotyczne Embrace od Cosmoserve Space, opracowane z myślą o przechwytywaniu kosmicznych śmieci.
WIDEOStart Starshipa już wkrótce. Specjalistyczne kamery już gotowe
Vikram-1 przewoził również satelitę SCOPE należącego do Skyroot Aerospace, którego rolą było zbieranie danych i śledzenie parametrów lotu. Na pokładzie umieszczono ponadto ładunki o charakterze symbolicznym: miniaturową rakietę wykonaną z 18-karatowego złota autorstwa Ajaya Kumara Mattewady oraz pracę "Cosmic Bloom" przygotowaną przez Cosmos Diamonds.
Firma podkreśla, że rynek wynoszenia niewielkich satelitów rozwija się szybko, podczas gdy dostępne moce i możliwości technologiczne po stronie podaży wciąż pozostają ograniczone. Współzałożyciel i dyrektor generalny Skyroot Aerospace Pawan Kumar Chandana zwrócił uwagę, że to właśnie taka sytuacja – rosnące zapotrzebowanie na usługi satelitarne przy ograniczonej dostępności wynoszeń – tworzy przestrzeń dla działalności spółki.
Z doniesień medialnych wynika, że po 17 minutach od startu wszystkie ładunki znalazły się na docelowych orbitach, a całą operację ogłoszono dużym sukcesem. Indyjskie stowarzyszenie przemysłu kosmicznego wskazuje, że prywatyzacja lotów orbitalnych w kraju może przełożyć się na otwarcie rynku i ułatwić wejście kolejnym rodzimym firmom z sektora kosmicznego.