W sobotę wieczorem z Andøya Spaceport w Norwegii wystartowała rakieta Spectrum należąca do Isar Aerospace. Okno startowe otworzyło się o 22:12 czasu środkowoeuropejskiego, a misja zakończyła się powodzeniem. Na orbitę trafiło kilka ładunków, w tym satelity o charakterze komercyjnym i edukacyjnym. Spectrum to konstrukcja o wysokości 28 metrów i średnicy 2 metrów, napędzana dziesięcioma silnikami; według założeń może wynieść do 1 tys. kg na niską orbitę okołoziemską.
Lot przeprowadzono w ramach misji "Onward and Upward". Projekt był wspierany przez program Boost! Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), a dodatkowo Isar Aerospace uzyskała wsparcie dzięki zwycięstwu w konkursie Microlauncher ogłoszonym przez Niemiecką Agencję Kosmiczną (DLR). ESA ocenia, że udany start stanowi ważny krok w stronę wzmacniania europejskiej niezależności w zakresie wynoszenia ładunków w kosmos. W trakcie tej misji rakieta umieściła na orbicie sześć CubeSatów oraz eksperyment technologiczny.
Zanim doszło do obecnego lotu, przeprowadzono wcześniejsze próby, w tym test, podczas którego rakieta przeleciała około 30 sekund po opuszczeniu rampy. Taki etap jest uznawany za jeden z najtrudniejszych elementów misji kosmicznej, bo potwierdza zdolność systemu do samego startu. Dopiero obecna, druga próba była zaplanowana jako misja z celem orbitalnym, czyli dostarczeniem ładunków na orbitę okołoziemską.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Dyrektor generalny ESA Josef Aschbacher podkreślił, że start z Andøya Spaceport to wydarzenie bez precedensu: po raz pierwszy europejska firma zbudowała własny pojazd, który zdołał osiągnąć orbitę. Zwrócił też uwagę na tempo rozwoju Isar Aerospace, która działa od ośmiu lat i korzystała ze wsparcia ESA.
Działalność Isar Aerospace była wspierana finansowo przez program ESA Boost!, a spółka współpracowała również z Centrum Inkubacji Biznesowej ESA. W ramach kontraktu w programie European Launcher Challenge warunkiem był orbitalny start najpóźniej do 2027 r. Po udanym locie Spectrum Isar Aerospace jako pierwsza z firm rywalizujących w tym projekcie zrealizowała ten cel.
Géraldine Naja, dyrektor ds. transportu kosmicznego ESA, wskazała, że choć każdy start jest szczególny, tym razem udało się osiągnąć rezultat o historycznym znaczeniu: po raz pierwszy firma z Europy dotarła na orbitę, wykorzystując własną rakietę. Pogratulowała zespołom zaangażowanym w projekt i zapowiedziała oczekiwanie na kolejne misje, także realizowane z Andøya Spaceport w Norwegii.