Lot American Airlines przerwany. 67-latek przyklejony taśmą do fotela

Podczas rejsu American Airlines z Arizony do Newark jeden z pasażerów zaczął zachowywać się agresywnie wobec załogi i innych podróżnych. 67-letniego mężczyznę obezwładniono na pokładzie i unieruchomiono taśmą, a samolot skierowano awaryjnie na lotnisko w Baltimore. Sprawą zajęły się służby federalne.
Pasażer unieruchomiony taśmą klejącąPasażer unieruchomiony taśmą klejącą
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

W czwartek późnym wieczorem na pokładzie samolotu American Airlines lecącego do Newark doszło do niebezpiecznego incydentu. Na wysokości kilku tysięcy metrów jeden z pasażerów zaczął coraz ostrzej reagować na polecenia personelu i wchodził w konflikty z innymi osobami na pokładzie. W pewnym momencie załoga, wspierana przez podróżnych, uznała, że konieczna jest natychmiastowa interwencja.

Z dostępnych informacji wynika, że agresywny mężczyzna miał 67 lat i pochodził z Arizony. Jego zachowanie miało pogarszać się krótko po starcie: od słownych ataków przeszedł do działań, które mogły zagrozić bezpieczeństwu lotu. Gdy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli, zdecydowano o obezwładnieniu pasażera, by nie dopuścić do dalszej eskalacji.

W rejsie AA618 załoga, przy wsparciu pasażerów, najpierw spętała mężczyźnie ręce opaskami zaciskowymi. Następnie użyto taśmy klejącej, aby unieruchomić go na fotelu. Po incydencie podkreślano, że priorytetem było szybkie opanowanie sytuacji i ochrona pozostałych osób lecących samolotem.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Zamiast kontynuować podróż do Newark, samolot został przekierowany na lotnisko Baltimore/Washington International. Tam, krótko po godzinie 22:00, mężczyznę zatrzymała policja odpowiedzialna za bezpieczeństwo w tym porcie lotniczym. Przewoźnik w swoim oświadczeniu dziękował załodze za sprawne i profesjonalne działanie.

Po zdarzeniu American Airlines ponownie przypomniały o zasadzie "zerowej tolerancji" wobec agresji na pokładach samolotów, zaznaczając, że bezpieczeństwo pasażerów i personelu jest dla linii nadrzędne. Federalna Administracja Lotnictwa wszczęła formalne postępowanie i zapowiedziała dokładną analizę incydentu. W USA za zakłócanie lotu grożą wysokie sankcje: nawet do 37 tys. dolarów za każdy przypadek, a także ryzyko wpisania na czarną listę przewoźników oraz poważne konsekwencje karne. Na ten moment nie podano, jakie dokładnie zarzuty zostaną przedstawione zatrzymanemu 67-latkowi.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!