Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Większość programistów zdaje się jednak tego nie dostrzegać. Dziś mało kto tworzy jeszcze niewielkie, ale dobrze zoptymalizowane aplikacje, które robią tylko to, co powinny – producenci stawiają na ogromne i rozbudowane kombajny, których podstawowa funkcjonalność szybko tonie w morzu dodatków. Jeśli jednak szukacie małego programiku do wydajnego zarządzania wirtualnymi pulpitami, wasze poszukiwania możecie uznać za zakończone. Oto on, Virgo.
Po co instalujemy menadżera wirtualnych pulpitów? Aby usprawnić pracę. Nie chcemy więc, by program obciążał system i na każdym kroku przypominał: „hej, hej, ja działam”. Chcemy, by był lekki, prosty, intuicyjny i działał w tle. Taki jest Virgo.
Virgo to stworzony z myślą o systemach Windows (od XP w górę) menedżer wirtualnych pulpitów. Gotowa do działania aplikacja waży… 8 KB, podczas pracy natomiast wykorzystuje około 1 MB pamięci. Zasobów pożerać nie ma zresztą co – program działa w tle, wyświetlając jedynie ikonkę z numerem aktualnego pulpitu w systemowym zasobniku.
Aby przełączać się pomiędzy kolejnymi wirtualnymi pulpitami należy klikać kombinacje Alt+1…4. Przenoszenie aktualnie otwartego okna na inny pulpit odbywa się natomiast poprzez wciśnięcie Ctrl+1…4 (gdzie cyfra oznacza numer interesującego nas pulpitu). I to by było na tyle.
Co więcej, aplikacja Virgo działa na zasadach open source. Oznacza to, że każdy może dowolnie modyfikować jej kod. Zainteresowanych odsyłamy na stronę GitHub.
Chętnych do pobrania programu Virgo zachęcamy natomiast do kliknięcia przycisku poniżej:
Źródło: SoftwareCrew