WAŻNE
TERAZ

Wójt, działki i zmiana planów. Kto o nich wiedział, ten nieźle zarobi

W Niemczech mają już dość elektryków

Elektryfikacja motoryzacji trwa w najlepsze. Okazuje się jednak, że droga wybrana przez większość producentów samochodów nie jest najlepsza dla klientów. Dowodem tego jest raport Deloitte, z którego wynika, że nasi zachodni sąsiedzi wcale nie chcą elektryków.

Image
Norbert Garbarek

Niemcy nie chcą samochodów elektrycznych, ale je mają. To o co chodzi?

Niemal 356 tysięcy elektryków - tyle zarejestrowano ich w Niemczech w ubiegłym roku. Dużo, mało? Cóż, w porównaniu z mizernym wynikiem niespełna 19 tysięcy samochodów elektrycznych, których w tym samym okresie przybyło w Polsce… można stwierdzić, że to dość dużo.

Sprzedaż 356 tysięcy elektryków w Niemczech w ubiegłym roku oznacza wzrost ponad 80% względem roku 2020.

U nas tak wysokie wyniki mogą póki co pozostać w sferze marzeń (lub koszmarów dla przeciwników elektromobilności). Mimo wszystko - utarło się, że Niemcy to na ogół postępowe państwo, które aspiruje do miana najlepszego w wielu kategoriach. Stąd też nie powinno dziwić, jak popularne za Odrą są elektryki - są bardziej eko i w ogóle - takie nowoczesne.

Jak wynika jednak z raportu przygotowanego przez Deloitte, o którym poniżej - Niemcy mimo tego, że posiadają wiele elektryków - wcale ich nie chcą. Czemu zatem zawdzięczają popularność? Ano… dofinansowaniom ze strony rządu. Ponad 3 miliardy euro to kwota, którą władze Niemiec przeznaczyły na rozwój elektromobilności. Co z tego mają?

Zdecydowana większość Niemców nie zamierza kupić kolejnego elektryka

Tylko 15% respondentów w badaniu Deloitte zakłada, że ich kolejny samochód będzie napędzany wyłącznie silnikiem elektrycznym. Niemal połowa, bo 49% zamierza kupić zwykłą “spalinówkę”, natomiast na hybrydę (HEV oraz PHEV) zdecyduje się łącznie 30% ankietowanych.

Plany zakupu kolejnego samochodu - ankieta
Czym będzie napędzany kolejny samochód ankietowanych (Źródło: Deloitte)

Dla porównania: ankietowani z USA niemal całkowicie odrzucają zakup kolejnego elektryka. Tylko 5% z nich ma zamiar nabyć w pełni elektryczny samochód, a niespełna 70% zdecyduje się na auto z silnikiem spalinowym.

Dlaczego Niemcy nie chcą elektryków?

Pozostańmy przy naszych zachodnich sąsiadach - bo to bardziej porównywalny rynek, aniżeli Indie, czy USA. Dlaczego zatem większość Niemców nie zamierza postawić przed domem kolejnego elektryka? Jeśli myślicie, że chodzi o niewystarczający zasięg, to tak - właśnie w tym rzecz.

Dlaczego Niemcy nie chcą elektryków
Powody, dla których ankietowani nie chcą kupić samochodu elektrycznego (Źródło: Deloitte)

Najczęściej wyrażaną obawą w kontekście elektromobilności wśród Niemców był niewystarczający zasięg na pełnym naładowaniu. Oprócz tego 14% ankietowanych zarzuca brak odpowiedniej infrastruktury, natomiast 12% zbyt wysoką cenę zakupu oraz problem z dostępnością ładowarki w domu.

Jeśli natomiast chodzi o zarzut wobec zasięgu: oczekiwania niemieckich konsumentów nie są bardzo wygórowane i wymagają oni 383 mile (ok. 620 km) na pełnej baterii. Największe oczekiwania względem zasięgu mają Amerykanie - 518 mil (ok. 835 km).

Oczekiwania względem zasięgu elektryków
Oczekiwania względem minimalnego realnego zasięgu na pełnym naładowaniu elektryka (Źródło: Deloitte)

Jak myślicie, kiedy producenci elektryków będą w stanie sprostać oczekiwaniom klientów? Potrwa to rok, czy raczej można mówić o dekadzie? Dajcie też znać w komentarzach, jakie według Was są za i przeciw zakupowi auta na prąd.

Źródło: deloitte.com

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE