Nikt chyba nie będzie zaskoczony jeśli w tym roku na rynku zadebiutuje kolejny Battlefield. Być może jednak studio DICE szykuje pewną niespodziankę. Według nieoficjalnych informacji pochodzących od testera w tym roku możemy doczekać się kontynuacji całkiem udanego tytułu sprzed 10 lat, Battlefielda 2142.
Czyżby kolejny Battlefield miał nas zabrać w odległą przyszłość? Na razie jedynym „potwierdzeniem” są słowa testera, który miał ponoć przyjemność sprawdzić wersję alfa w szwedzkim studiu. To byłby jednak logiczny krok. Mamy na to co najmniej pięć dowodów.
Po pierwsze, DICE najpewniej będzie chciało dać graczom odpocząć od głównej linii wydawniczej i poczekać nieco dłużej, by móc zaserwować im powiew świeżości (na którego braku zaufanie fanów nadwyrężyła „czwórka”). Po drugie, z Bad Company 3 wiązane są ogromne nadzieje i obecnie może być trudno je spełnić. Po trzecie, Hardline spotkał się z mieszanym uczuciem i raczej nie czas teraz na kolejny eksperyment. Po czwarte, główny konkurent w postaci Call of Duty również stawia ostatnio na przyszłość, co pozwoliłoby ekipie DICE nawiązać bezpośrednią rywalizację. I wreszcie po piąte, Battlefield 2142 był udanym tytułem i jego kontynuacja byłaby prawdopodobnie odebrana przez graczy pozytywnie.
Zatrzymajmy się jednak na chwilę przy punkcie czwartym. Otóż wspomniany tester zdradził też kilka szczegółów na temat tego jak Battlefield 2143 miałby wyglądać. Okazuje się, że twórcy nie mają pójść w tym samym kierunku co ekipy opracowujące kolejne odsłony Call of Duty. Nie będzie egzoszkieletów, przesadnie futurystycznych broni i ponadludzkich umiejętności. Czasy współczesne, ale w klimacie Battlefielda. Tester zdradził też, że gra zaoferuje rozbudowany mechanizm destrukcji budynków i otoczenia oraz dynamicznie zmieniającą się pogodę.
Pozostaje tylko czekać na potwierdzenie (lub dementi) ze strony DICE.
Źródło: Twitter, gry-online