I tu pojawia się mój poradnik z serii zrób to sam, w którym opisze jak krok po kroku, jak skonstruować schładzacz chipsetu, w którym jest zintegrowana karta graficzna. Oczywiście schładzacz będziemy mogli także zamontować na mostkach ze zintegrowanym GeForcem, ale one nie mają aż takiego ukrytego potencjału. Zapraszam!
Potrzebne elementy
- śledź (kawałek blachy zakrywający otwory na karty rozszerzeń z tyłu obudowy), śledź ma być duży – NIE ten z obudów media center
- wentylator 80mm
- śrubka do wentylatorów (najczęściej dodawana do wentylatora)
- klatka na wentylator 80mm (z zatrzaskami)
- gumka recepturka
- narzędzia (młotek i gwóźdź lub wiertarka z wiertłem około 5mm, pilnik, śrubokręt)
śledź, gumka, śrubka
klatka na wentylator - zatrzaski
klatka na wentylator
Przygotowanie
duży i gorący po podkręceniu karty grafiki radiator – sam sobie nie poradzi z oddaniem ciepła.
Pierwsze co musimy zrobić to wytypować miejsce w którym usuniemy śledzia – u mnie padło na trzeciego po prawej, ze względu na optymalne umiejscowienie układu chłodzącego. Jeżeli był by to drugi śledź to nie zmieścił by się z powodu coolera, a jak czwarty to dobrze nie chłodził by chipsetu. Najlepiej wybrać śledzia nie bliżej niż 90mm od coolera, a zarazem oddalonego o około 40-50mm od chipsetu.
Potem zakładamy gumkę (bez nie potrzebnych skojarzeń) w sposób pokazany na rysunku – lekko odkręcamy drugiego śledzia i wkładamy kawałek gumki. Zapewne niektórzy z was myślą po co ta gumka. Od razu tłumaczę – zabezpieczy nasz układ chłodzenia... przed drganiami. Bez gumki wyraźnie go słychać, ale to już kwestia indywidualna obudów – moja obudowa z serii NONAME, wyraźnie domagała się gumki.
Teraz przystąpimy do konstruowania schładzacza.
Zginamy śledzia jak na zdjęciu. Jest to zależne od zastosowanego radiatora na płycie głównej – im wyższy tym wyżej zaginamy. Myślę że około około 3-4cm od góry będzie okej. Dodatkowo robimy otwór – około 5mm, w odległości około 3cm od końca śledzia. Jest to również sprawa trochę indywidualna, bo jedni mają chipset dalej inni bliżej – im dalej chipset od śledzi tym niżej robimy dziurę. Najlepiej zrobić wgniecenie punktakiem, a potem albo przewiercić śledzia na wylot (pamiętajcie o podłożeniu czegoś) albo przebić gwoździem (pamiętajcie o podłożeniu czegoś). Potem zadziory szlifujemy pilnikiem (mała rada: opiłki najlepiej powycierać mokrą ścierką).
Następnie wkładamy wentylator do klatki. Bardzo ważne jest to aby miała zatrzaski (chyba nawet nie ma dostępnych bez nich).
Potem skręcamy wszystko razem. Śrubka przechodzi przez śledzia, klatkę i wkręca się w wentylator. Ważne jest aby porządnie ją dokręcić, bo wentylator może nam drgać albo obracać się, a tego nie chcemy.
Pozostało nam go przykręcić (musimy to zrobić mocno) w trzecie miejsce dla śledzia i podłączyć wentylator.
Ściszanie
Dla wielu z was ważna jest cisza podczas grania, ale co gdy wentylator jest za głośny? Możemy stworzyć przejściówkę zmniejszającą obroty wentylatora. Posłuży nam do tego przedłużacz 3 pin (około 10cm) oraz rezystor około 58Ω (może być z serii na wagę – o małej klasie dokładności, nawet 10 – 20%).
Przecinamy środkowy (najczęściej czerwony) kabelek w przedłużaczu i wlutowujemy opornik (strona nie ma znaczenia, bo rezystor jest elementem liniowym). Jak widzimy na rysunku poniżej. Dzięki temu zredukujemy napięcie zasilające z 12V do 6,6V, co wystarczająco zmniejszy obroty wentylatora (o około 40%), a przez to układ chłodzenia stanie się cichszy.
rezystor 56Ω o klasie dokładności 10%
(zielony – 5, niebieski 6, czarny mnożnik x1, srebrny 10% klasa dokładności)
Tak zrobioną przejściówkę włączamy między wtyczkę wentylatora, a płytę główną (lub rozgałęźnik z molexa). Oczywiście mogliśmy zastosować regulator obrotów (na przykład Zalman Fan Mate 2 w cenie około 20zł) albo cichy, wydajny wentylator (na przykład SilentiumPC Zephyr 80mm w cenie około 13zł), ale jeżeli sami coś zrobimy, to niewątpliwie będziemy mieli wielką „radochę”. Niemniej jednak, gdy ktoś wie, że jego zdolności manualne są na niskim poziomie radze zastosować gotowy regulator obrotów, albo cichy wentylator. Warto również wspomnieć, że tego typu przejściówki są niekiedy dodawane do wentylatorów, przez producentów.
Testy
Testy przeprowadziłem na zintegrowanej karcie graficznej Ati/AMD Radeon HD 4200, na płycie głównej ASRock A785GXH/128M. Referencyjne taktowania wynoszą 500/400MHz, a podkręcone 950/400MHz.
Tryb spoczynku to normalna praca w edytorze tekstu, a tryb obciążenia to program Furmark uruchomiony przez 15 minut.
Do pomiaru temperatury posłużył mi termometr elektroniczny firmy TERDENS, o klasie dokładności ±2°C.
Temperatura otoczenia wynosiła około 23,5°C.
Niestety górnym zakresem dla termometru była temperatura 50°C, więc wyższej temperatury nie mogłem zmierzyć co informuje zero w wykresie bez wentylatora. Szacunkowo wynosiła ona ponad 60-70°C, co jest dosyć dużą temperaturą dla mostka północnego. Widać, że wentylator znacznie obniża temperatury.
Podsumowanie
Układ chłodzenia, który pokazałem jak wykonać, jest bardzo łatwy do wykonania – każdy powinien sobie poradzić ze zrobieniem takiego. Cena za materiały potrzebne do wykonania to około 15zł - 20zł – najwięcej kosztuje wentylator. Jeżeli mamy już taki wentylator, to cena spada do kilku złotych, które możemy zaoszczędzić, na przykład odmawiając sobie raz, czy dwa razy piwa :). Dzięki tak małym pieniądzom zainwestowanym w nasz komputer, będziecie mogli podkręcić swój układ graficzny, nawet do granic możliwości, a dzięki temu zyskamy dodatkową płynność w grach. Można by rzec – taka mała rzecz, a cieszy.