Wielki test 24 kart graficznych od 850 do 2000 zł

Jaka karta ma najlepszy stosunek ceny do wydajności? I ile musi kosztować, żeby grać w najnowsze gry przy zachowaniu wszystkich efektów wizualnych? Zobacz wyniki testu 24 kart graficznych.

Wstęp

Odsłaniamy przed wami kolejne karty.Zgromadziliśmy 24 różne akceleratory grafiki oparte zarówno na układach AMD, jak i NVIDII. W akcji zobaczycie m.in.  Radeony 5830 i 5850 z autorskimi chłodzeniami. Nie zabrakło też „starej gwardii”, jak chociażby GeForce GTX 285 i nieśmiertelnego GeForce GTX 260. Ponadto do testów trafiły też karty oparte na Fermi. Sprawdźcie, co dla was przygotowaliśmy!

Kontynuujemy nasz „serial” przedstawiający przegląd najważniejszych, najpopularniejszych i najciekawszych układów grafiki, jakie można w tej chwili kupić. Jeśli ominęliście którąś z poprzednich naszych publikacji, to zapraszamy do zapoznania się z nimi.

Nasze poprzednie testy zawierały tańsze karty grafiki, na które może sobie pozwoli większa część z nas. Dzisiaj zebraliśmy o wiele droższe, ale i dużo szybsze akceleratory grafiki, których ceny zaczynają się od ~850 zł  a kończą na 2000 zł.

Założeniem było wybranie takich produktów, które wyróżniają się całej oferty kart graficznch. To zmienione chłodzenie, lub parametry wyższe od standarowych. Zwracaliśmy uwagę na ilości pamięci, wyposażenie w pudeku, a także długość gwarancji.

Zakładamy, że testowane i oceniane przez nas karty są ogólnie dostępne (w tym także na aukcjach internetowych), choć z upływem czasu mogą pojawić się wyjątki.

W teście uwzględniliśmy już dawno wycofane z produkcji i słabo dostępne modele GeForce GTX 260 i Radeon 4890. Zdajemy sobie sprawę z tego, że gdybyśmy opublikowali ten artykuł porównawczy, bez tych dwóch grafik, zebralibyśmy srogie baty w komentarzach :).

Image

Zapoznajcie się z dzisiejszym menu, jakie dla was przygotowaliśmy (kolejność alfabetyczna)

GeForce GTX 260
GeForce GTX 285
GeForce GTX 470

Radeon HD 4890
Radeon HD 5830
Radeon HD 5850
Radeon HD 5870

Obiektywnie musimy stwierdzić, że firma AMD ma znacznie bogatszy wachlarz dostępnych kart grafiki. Układy HD 5830, HD 5850 i HD 5870 są dostępne od ręki i w różnych wersjach (ilość pamięci, częstotliwość taktowania, chłodzenie).

W wypadku układów NVIDII, prawdę mówiąc tylko GeForce GTX 470 jest produktem nowym. Starsze modele, jak GTX 260 i GTX 285 już ciężko kupić w sklepach (często wiszą ogłoszenia, ale produktu brak na stanie).

Zapraszamy do zapoznania się z danymi technicznymi poszczególnych akceleratorów, natomiast na kolejnych stronach artykułu do szczegółowych pisów kart i wyników wydajności.

Gigabyte GeForce GTX 260 SuperOverclock

Image

Jedną z dwóch kart graficzncyh wykorzystujących układ GeForce GTX 260 była karta dostarczona przez Gigabyte. Nie była to byle jaka karta, bo wersja o znacznie podniesionych częstotliwościach pracy. Zamiast standardowych 576/999 MHz, Gigabyte GeForce GTX 260 SuperOverclock ma 680/1250 MHz. Oferuje też 896 MB pamięci GDDR3.

Gigabyte swój super podkręcony układ dostarcza z następującym wyposażeniem: płytka CD ze sterownikami, instrukcja obsługi, przejściówka DVI->D-Sub, przejściówka DVI->HDMI, przewód zasilając (molex-> 6 PEG) i kabelek SPDIF.

Z zewnątrz opisywany akcelerator nie różni się niczym szczególnym spośród innych GTX 260. Karta ma bowiem referencyjną budowę i standardową długość płytki drukowanej, która wynosi ponad 26 cm. Podobnie, jak wiele innych kart graficznych produkowanych przez Gigabyte, również i opisywany model został objęty programem Ultra Durable, który odpowiada za stosowanie lepszej jakości elementów elektronicznych (np. kondensatorów o podwyższonej trwałości, 2 oz – podwójna ilość ścieżek miedzianych). Ponadto, co widać gołym okiem, jest zmiana koloru laminatu karty na niebieski – bardzo charakterystyczny dla firmy Gigabyte.

Jak już wspominaliśmy, układ schładzający to wyrób inżynierów NVIDII. Gigabyte zastosował referencyjny cooler, który całkiem nieźle dawał sobie radę na wszystkich kartach GeForce GTX 260. Chłodne powietrze jest zasysane przez wentylator (ok. 70 mm średnicy) i kierowane na aluminiowy radiator z rurkami cieplnymi, po czym usuwane na zewnątrz komputera. Bez obciążenia turbina nie powoduje dużego natężenia hałasu – jest względnie cicho. Natomiast w czasie dłuższego grania zaczyna być słyszalny szum powietrza. Mimo to głośność coolera nie przeszkadza w zabawie.

Układ graficzny w czasie spoczynku osiągnął temperaturę 43 stopni. W grach natomiast było to około 84 st. C.

Prezentowany akcelerator graficzny miał wszystkie najpotrzebniejsze złącza, przez co tylko w wyjątkowych sytuacjach będzie trzeba używać przejściówek (np. w przypadku podłączenia dwóch monitorów z wyjściami DVI). Jak widać na zdjęciu, Gigabyte GeForce GTX 260 SuperOverclock dysponuje złączami: DVI, D-Sub i HDMI (pozłacane). Ponadto tuż przy dwóch wtyczkach zasilających producent umieścił białą kostkę SPDIF.

  Moja ocena: Gigabyte GeForce GTX 260 SuperOverclock
  plusy:
świetna wydajność jak na układ GTX 260
fabrycznie podkręcona
wysoka jakość zastosowanych komponentów
  minusy:
dość wysoki pobór energii w 3D
wysokie temperatury w 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 900 zł

 

MSI GeForce GTX 260 Lighting

Image

Karta graficzna MSI GeForce GTX 260 Lighting nie była zbyt długo dostępna w sprzedaży. Być może z tego względu, że nie wyprodukowano zbyt dużo egzemplarzy. Obecnie trudno ją znaleźć w innym miejscu niż w serwisach aukcyjnych. Mimo to opisywany model będzie pełnił funkcję „punktu odniesienia” dla najnowszych kart. MSI GeForce GTX 260 Lighting pracowała z częstotliwością taktowania 655 MHz dla rdzenia, 999 MHz dla pamięci GDDR3 i 1404 MHz (jednostki cieniujące). W porównaniu do referencyjnego GF GTX 260 podkręcono taktowanie układu graficznego (standard: 576 MHz) oraz jednostek cieniujących (standard: 1242 MHz). Ponadto MSI zainstalowało aż 1782 MB pamięci operacyjnej.

Swój nietypowy produkt firma MSI umieściła w eleganckim, czarnym pudełku. Wewnątrz można było znaleźć podstawowy zestaw wyposażenia, jak instrukcje obsługi, sterowniki, przejściówki DVI->D-Sub i HDMI->DVI, czy też kabelek SPDIF. Najciekawszym jednak jest panel AirForce, dzięki któremu możemy monitorować pracę akceleratora. Ma on kilka wbudowanych profili: Power Saving, Default, Theater, Lighting, Office oraz Game. Każdy odpowiada za rożną częstotliwość taktowania. Na przykład tryb Power Saving służy do oszczędzania energii. Gdy go uaktywnimy, częstotliwość taktowania wynosi 300/200 MHz. Ponadto AirForce umożliwia zmianę taktowania, zwiększania napięcia, jak też zmianę jasności i kontrastu obrazu.

Przejdźmy do zapoznania się akceleratorem. Jego długość nie odbiera od wersji referencyjnych i wynosi nieco ponad 26 cm. MSI GeForce GTX 260 Lighting został zaprojektowany w głównej mierze dla overclockerów, którzy zamierzali/zamierzają bić rekordy w benchmarkach (np. lidze HWBOT). Stąd też producent odpowiednio zmodyfikował zasilanie karty, zamiast 4 faz dla układu i 2 dla pamięci, Lighting ma odpowiednio 8 i 2. Zastosowano także wyższej jakości tranzystory MOSFET i kondensatory Hi-C.

Aby móc wykrzesać większą moc z prezentowanej karty, trzeba ją odpowiednio schładzać. Tym zajmują się dwa 65-milimetrowe wentylatory, ogromny aluminiowy radiator oraz sześć rurek cieplnych. Całość wygląda nadzwyczajnie. Rzadko kiedy spotyka się na kartach podobnie rozbudowane systemy chłodzące. Minusem jest niestety przeraźliwie głośna praca wentylatorów. To najgłośniejsza karta graficzna w naszym teście! Pod obciążeniem dwa średnich rozmiarów wentylatorki obracają się z prędkością 3100 rpm. Temperatura rdzenia natomiast wcale nie jest niska. Bez najmniejszych problemów osiągaliśmy 86 stopni C. w Crysisie. W trybie spoczynku potrafi być jednak bardzo cicha i nie przeszkadza w codziennej pracy przy komputerze.

MSI GeForce GTX 260 Lighting ma trzy wyjścia na śledziu: DVI, D-Sub i HDMI. W końcowej części plytki drukowanej natomiast dwa złącza zasilające (6+6) i wtyczkę SPDIF.

  Moja ocena: MSI GeForce GTX 260 Lighting
  plusy:
atrakcyjny wygląd
wysoka jakość wykonania
fabrycznie podkręcona
panel AirForce + możliwość podnoszenia napięć
obsługa PhysX, CUDA
  minusy:
bardzo głośne chłodzenie w trybie 3D
wysoki pobór energii
wysokie temperatury w trybie 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 800 zł

 

Gigabyte GeForce GTX 285 2 GB

Image

Jedyny przedstawiciel układu GeForce GTX 285 przyjechał do redakcji z firmy Gigabyte. Model ten w bardzo nieznacznym stopniu odbiegał od standardowego taktowania. Pracował z częstotliwościami: 660 MHz – rdzeń, 1200 MHz – pamięć i 1505 MHz – jednostki cieniujące. Referencyjne karty GeForce GTX 285 powinny pracować z prędkościami: 648, 1242 MHz i 1476 MHz. Producent zdecydował się również zainstalować dwukrotnie więcej pamięci, niż zazwyczaj spotyka się w GTX 285, czyli aż 2 GB.

Karta działała bez zarzutu i zawierała pełne wyposażenie składające się z: przewodów zasilających, kabelka SPDIF, sterowników i instrukcji obsługi.

Niegdyś GeForce GTX 285 był topowym akceleratorem NVIDII. Przez wiele miesięcy musiał walczyć z czerwoną konkurencją. Dostarczony egzemplarz był przerobiony przez Gigabyte. Został objęty programem „Ultra Durable” - stosowanie lepszych komponentów elektronicznych (cewki, zwiększona ilość miedzi w warstwach PCB). W kwestii gabarytów, przedstawiony akcelerator nie odstaje od pozostałych w niniejszym artykule. Długość płytki drukowanej wynosi około 27 cm.

Gigabyte GeForce GTX 285 korzysta z referencyjnego układu chłodzącego. Jest to duży radiator z rurkami cieplnymi i 70 mm wentylatorów usytuowanych na końcu karty. Karta GeForce GTX 285 należy do gatunku „bardzo ciepłych”, stąd też w czasie jej wytężonej pracy rozgrzewa się niemiłosiernie. Warto o tym pamiętać, gdy ktoś zechce tuż po zakończeniu grania wymontować kartę z komputera – trzeba uważać, aby się nie poparzyć. Cieszy natomiast fakt, że nawet podczas długiego grania wentylator nie powoduje dużego hałasu, chociaż jest słyszalny.

Śledź akceleratora został wyposażony w wyjścia: DVI, D-Sub i HDMI. Natomiast przy złączach zasilających kartę (2x 6PEG) została ulokalizowana wtyczka SPDIF.

Rdzeń akceleratora osiągnął 88 stopni C. W czasie pracy w systemie temperatura spada jednak do poziomu około 49 stopni, a częstotliwość taktowana zbijana jest do 300/100 MHz.

  Moja ocena: Gigabyte GeForce GTX 285 2 GB
  plusy:
dobra wydajność
relatywnie ciche chłodzenie
wysoka jakość zastosowanych komponentów (Ultra Durable)
  minusy:
słaba dostępność
pobiera sporo energii
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1250 zł (2GB), 1100zł (1GB)

 

ASUS GeForce GTX 470

Image

Kolejną kartą graficzną w orównaniu jest ASUS GeForce GTX 470. Zaoferowany do testów model miał standardowe chłodzenie i domyślne częstotliwości taktowania: 608/837 MHz (SP: 1215 MHz). Karta dysponowała 1280 MB pamięci operacyjnej w kościach GDDR5 320 bit.

ASUS GeForce GTX 470 oferowany jest z następującym zestawem wyposażenia: instrukcja obsługi (również w PDF na CD), przejściówka DVI->HDMI, DVI->D-Sub, jeden przewód zasilający, sterowniki (+Smart Doctor oferujący zmianę napięć). Całość schowana w sztywnym kartonowym pudełku.

ASUS, podobnie jak wielu innych producentów, jeszcze nie ma w ofercie zmodyfikowanego GF GTX 470. Dlatego też na razie musi wystarczyć nam wersja referencyjna. Prezentowany akcelerator jest koloru czarnego, a naklejka na awersie przypomina karbon, co naprawdę wygląda nieźle. Druga strona nie ma zasłony, więc fani elektroniki (i zresztą nie tylko) mogą podziwiać wlutowane elementy.

Długość GF GTX 470 wynosi 24 cm, a więc problem z instalacją nawet w starszych obudowach nie powinien wystąpić. Dwa sloty na wysokość staje się powoli standardem i obecnie trudno oceniać to negatywnie.

Jak już wspominaliśmy, ASUS użył chłodzenia zaprojektowanego przez inżynierów NVIDII. Pod czarną osłoną z logiem „ASUS” kryje się dużych rozmiarów aluminiowy blok radiatora przebity pięcioma, wykonanymi z miedzi rurkami cieplnymi. Dodatkowo, wszystkie układy pamięci, elektronika odpowiedzialna za zasilanie akceleratora są chłodzone przez płaską, aluminiową blachę. Wentylator, który non stop przedmuchuje radiator, wyrzuca nagrzane powietrze na zewnątrz obudowy komputera. Szkoda, że wytwarza przy tym spory hałas. W grach, gdy układ jest w maksymalny sposób obciążony, wytwarza więcej szumu niż najgłośniejsze w naszych testach MSI Radeon 5870 Lighting i ASUS Radeon 5870 V2.

ASUS GeForce GTX 470 oferuje na przednim panelu trzy wyjścia: 2x DVI, HDMI. Oprócz tego w tylnej części akceleratora umieszczona dwie wtyczki zasilające – każda po 6 pinów.

Procesor graficzny pod obciążeniem zazwyczaj osiągał tyle, co pokazuje powyższy wykres, czyli 85 stopni C. Oznacza to, że w obudowie komputera można mieć niezłą grzałkę. Synoptycy nie zapowiadają upalnego lata, więc dzięki GF GTX 470 możemy podnieść temperaturę powietrza w pokoju. ;-). Gdy nie używaliśmy akceleratora do żadnych zadań, temperatura GPU wynosiła około 45 stopni, czyli w normie.

  Moja ocena: ASUS GeForce GTX 470
  plusy:
dobra wydajność
obsługa PhysX, CUDA
3 lata gwarancji
  minusy:
niska relacja ceny do wydajności
głośna praca wentylatora
wysokie temperatury w 3D
spory pobór energii w 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1490 zł

 

Zotac GeForce GTX 470

Image

Zotac GeForce GTX 470 opiera się już na architekturze Fermi. Układ nie odróżniał się pod względem budowy oraz parametrów pracy od innych GF GTX 470. Częstotliwość taktowania wynosiła 608/837 MHz i 1215 MHz dla jednostek cieniujących. Karta graficzna dysponowała 1280 MB pamięci GDDR5. Gwarancja obejmuje aż 5 lat.

W żółto-czarnym pudełku producent umieścił: dwa przewody zasilające kartę, przejściówkę DVI->D-Sub, przejściówkę miniHDMI->HDMI, sterowniki na CD oraz dodatkowy krążek z demami technologicznymi NVIDII. Nie zabrakło również instrukcji obsługi.

Sam sprzęt nie wyróżnia się niczym specjalnym. To standardowa karta graficzna, jednak pod klasyczną czarną obudową chłodzenia kryje się prawdziwe monstrum (GPU), które ma aż 3 mld tranzystorów. Zotac GeForce GTX 470 ma referencyjną budowę. Długość karty wynosi około 24 cm, a wysokość – 3,5 cm. W obudowie komputera musimy zarezerwować minimum dwa sloty, a najlepiej trzy – dla zapewnienia lepszego chłodzenia.

Za schładzanie odpowiada cooler, którego zaprojektowali inżynierowie NVIDII. Pod zewnętrzną osłoną znajduje się aluminiowy blok radiatora z pięcioma rurkami cieplnymi. Odpowiednia wydajność chłodzenia nie mogła by być zapewniona, gdyby nie wentylator. Ten umiejscowiono na końcu karty i przedmuchuje radiator. Ogrzane powietrze opuszcza komputer poprzez śledź akceleratora. Szkoda, że użyty wentylator (zresztą jak każdy w modelach GF GTX 470) jest głośny. W porównaniu z podobnie kosztującymi referencyjnymi Radeonami HD 5870, system chłodzący jest zresztą nie tylko głośniejszy, ale i mniej wydajny. Prezentowany Zotac GeForce GTX 470 rozgrzewał się do 85 stopni C. W trybie spoczynku temperatura rdzenia oscylowała w okolicach 45 stopni.

Śledź akceleratora został wyposażony w wyjścia: HDMI i 2x DVI. Zotac GeForce GTX 470 wymaga dodatkowego zasiania – trzeba podpiąć dwie wtyczki 6+6 PEG.

  Moja ocena: Zotac GeForce GTX 470
  plusy:
dobra wydajność
obsługa PhysX, CUDA
5 lat gwarancji
  minusy:
niska relacja ceny do wydajności
głośna praca wentylatora
wysokie temperatury w 3D
spory pobór energii w 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1420 zł

 

MSI Radeon 4890 Cyclone

Image

Częstotliwość taktowania tej karty wynosiła 1000/1000 MHz, lub jak kto woli: 1/1 GHz :-). Na pokładzie akceleratora umieszczono 1 GB pamięci operacyjnej, której producentem jest firma Qimonda. Karta ta została już wycofana ze sprzedaży, nawet w serwisach aukcyjnych trudno ją znaleźć. Niemniej jednak sampel testowy, podobnie jak w przypadku GF GTX 260, posłuży nam jako punkt odniesienia dla obecnie oferowanych urządzeń.

Standardowy zestaw wyposażenia akceleratora MSI Radeon 4890 Cyclone zawierał: sterowniki, przewody zasilające i instrukcje obsługi.

„Cyklona” cechują dwie rzeczy: zmieniony system chłodzący oraz znacznie podbite taktowanie rdzenia z 850 do 1000 MHz. Warto również wspomnieć o zastosowaniu polimerowych kondensatorach Hi-c CAP, które wg producenta odznaczają się lepszą jakością. Czy do końca to prawda? Trudno stwierdzić, w dodatku nasz egzemplarz piszczał pod obciążeniem.

W przypadku gabarytów prezentowany sprzęt nie odbiega od standardowych konstrukcji. Długość całej karty MSI wynosi nieco ponad 23 cm, a w obudowie trzeba zapewnić standardową ilość wolnej przestrzeni, czyli minimum dwa sloty. Podczas montażu tej karty trzeba dobrze ją przymocować z powodu ponadprzeciętnej wagi – łatwo o "wyskoczenie" ze slotu graficznego. Z kolei podczas transportu komputera najlepiej wyjąć ją z płyty głównej.

Specyfika coolera wymaga, aby w obudowie komputera, tuż pod akceleratorem nie było innego urządzenia, a bynajmniej nie takiego, który zasłaniałby pracujący wentylator Cyklona. Sam układ chłodzący jest rekordowo duży. Zbudowano go z trzech aluminiowych radiatorów umieszczonych na rdzeniu i na jego obrzeżach połączonych w sumie czterema grubymi rurkami cieplnymi. Średnica wentylatora wynosi około 95 mm. Kulturę pracy, jak i samą wydajność można uznać za bardzo dobrą. W spoczynku rdzeń osiągał około 48 stopni, natomiast pod obciążeniem – 71 stopni C. Należy wziąć pod uwagę fakt, że układ graficzny "cyka" z prędkością nie 850, a aż 1000 MHz.

MSI Radeon 4890 Cyclone został wyposażony w trzy wyjścia: HDMI, D-Sub i DVI. Do karty należy podłączyć zasilanie wtyczkami 6+6 PEG.

  Moja ocena: MSI Radeon 4890 Cyclone
  plusy:
fabrycznie podkręcona
wydajny układ chłodzący
nietuzinkowy wygląd
dobra wydajność
  minusy:
dostępność
wysoki pobór energii
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 850 zł

 

ASUS Radeon 5830 DirectCU

Image

Do testów otrzymaliśmy kilka kart opartych na Radeonie 5830. ASUS Radeon 5830 DirectCU to jedna z nich. Producent odważył się na modyfikacje płytki drukowanej i systemu chłodzącego, który trafił również na szybszy układ HD 5850. Parametry pracy mimo to nie zostały zmienione. Karta ma taktowanie 800/1000 MHz i dysponuje 1 GB pamięci GDDR5 pracującej na szynie 256 bit (Samsung).

Do karty dołączono następujące dodatki: instrukcję obsługi, sterowniki wraz z programem do zmiany napięć, sterowniki w tradycyjnej, tj. papierowej wersji, jak i na nośniku CD, przejściówkę HDMI->DVI, przejściówkę DVI->D-Sub i mostek CrossFire łączący akceleratory w pary.

Karta wygląda bardzo podobnie, jak opisany na dalszych stronach ASUS Radeon 5850 TOP DirectCU. Dzieje się tak za sprawą podobnych wymiarów (26 cm), matowego koloru przykrywającego powierzchnię PCB oraz coolera. Górna krawędź opisywanego ASUS-a została wyposażona w aluminiową listwę. Nie służy ona poprawie wyglądu, a usztywnia konstrukcję akceleratora.

System chłodzący zbudowano opierając się na niewielkim aluminiowym radiatorze, który przebito dwoma dość grubymi rurkami cieplnymi oraz  wentylatorem 75 mm. Na pamięciach zabrakło radiatorów, ale mimo to są one schładzane przez wentylator znajdujący się tuż nad nimi. Sekcja zasilania natomiast nie jest już owiewana przez chłodne powietrze, ale znalazł się na niej podłużny radiator o wysokości nieco ponad 1 cm. Chłodzenie spisuje się całkiem dobrze. Kultura pracy stoi na bardzo wysokim poziomie, chociaż wydajność nie jest najwyższa.

ASUS Radeon 5830 DirectCU oferuje trzy wyjścia: DVI, HDMI i Display Port. Karta wymaga dostarczenia dodatkowego zasilania. Trzeba podpiąć dwa przewody: 6+8 pin.

Temperatura procesora graficznego w grach wynosiła zazwyczaj 68 stopni Celsjusza. W trybie spoczynku spadała do około 35 stopni.

  Moja ocena: ASUS Radeon 5830 DirectCU
  plusy:
jakość wykonania
cichy system chłodzący
3 lata gwarancji
podkręcanie
obsługa eyefinity
  minusy:
przeciętna wydajność
na tle HD 5850 – spory pobór energii w 2D
niska relacja ceny do wydajności
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 990 zł

 

Gigabyte Radeon 5830 UD

Image

Udostępniona karta miała 1 GB pamięci operacyjnej GDDR5 (Hynix) i pracowała z częstotliwością taktowania 800/1000 MHz. Jest to kolejny Radeon 5830 wydany z autorskim coolerem, jaki udało się sprowadzić do porównania.

W środku pudełka nie znajdziemy nic poza standard wyposażenia. Producent oferuje kupującym: instrukcję obsługi, sterowniki, przewody zasilające (molex->6 PEG) oraz mostek CrossFire.

Karta graficzna Gigabyte Radeon 5830 UD przypomina inną konstrukcję, która trafiła do nas, a mianowicie HD 5850 UD. Z zewnątrz obydwa akceleratory wyglądają podobnie. Długość prezentowanego Gigabyte wynosi około 26 cm, laminat płytki drukowanej jest niebieski, a w tylnej części usytuowano dwie, 6-pinowe wtyczki zasilające. Ponadto karta graficzna jest dwuslotowa, co oznacza, że w obudowie komputera trzeba udostępnić nieco wolnej przestrzeni.

Na Gigabyte Radeon 5830 UD spotykamy podobne chłodzenie, jak na mocniejszych braciach od tego samego producenta. Podstawę coolera tworzy długi, wykonany z aluminium radiator i miedziany blok. To właśnie z niego wychodzą widoczne na zdjęciach trzy rurki cieplne. Dwa wentylatory o średnicy 75 mm są zainstalowane pod pewnym kątem, co wg producenta ma wpływać na lepsze właściwości użytego coolera. Pierwszy z nich usadowiony został nad rdzeniem graficznym, drugi natomiast schładza elektronikę odpowiedzialną za zasilanie akceleratora. Ponadto obydwa wentylatory dmuchają na układy pamięci.

Kultura pracy systemu chłodzącego w porównaniu z pozostałymi konstrukcjami innych producentów, jakie znalazły się w tym artykule, stoi na nieco niższym poziomie. Szum powietrza jest wyraźnie słyszalny, zwłaszcza bez obciążenia. Natomiast wydajność nie budzi żadnych zastrzeżeń. Rdzeń pod obciążeniem osiągał temperaturę około 51 stopni. A gdy pracowaliśmy w systemie – tylko 33 stopnieC.

Karta graficzna Gigabyte Radeon 5830 UD ma następujące złącza: 2x DVI, HDMI (pozłacane), Display Port.

Zamieszczamy wykres monitorujący temperaturę układu graficznego pod obciążeniem. Warto zauważyć, że prędkość obrotowa wentylatora praktycznie się nie zmienia.

  Moja ocena: Gigabyte Radeon 5830 UD
  plusy:
obsługa Eyefinity
relatywnie niskie temperatury
chłodna
wyższa jakość zastosowanych komponentów (Ultra Durable)
  minusy:
przeciętna wydajność
nie obniża częstotliwości taktowania w 2D (wpływa to na wyższy pobór energii)
na tle HD 5850 – spory pobór energii w 2D
niska relacja ceny do wydajności
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1050 zł

 

HIS Radeon 5830 iCooler V

Image

HIS udostępnił do testów 5 różnych akceleratorów. Pierwszy a zarazem najsłabszy wśród Radeonów z serii HD 5000 był model HD 5830. Otrzymaliśmy wersję autorską z chłodzeniem iCooler V. Karta ma 1 GB pamięci (GDDR5 256 bit). Częstotliwość taktowania to 800/1000 MHz.

HIS od pewnego czasu stosuje niewielkie gabarytowo pudełka. W środku znaleźliśmy: sterowniki na CD wraz z naklejką z logiem producenta i instrukcją obsługi, które znajdowały się w eleganckim, kartonowym etui. Nie zabrakło również przewodów zasilających układ graficzny (2x molex->6 PEG), mostka CrossFire i przejściówki DVI->D-Sub.

Wygląd karty może zrobić wrażenie na użytkowniku. HIS dopracował swój sprzęt w najmniejszych szczegółach Dotyczy to nie tylko zaprojektowanej na swój sposób płytki drukowanej, ale i autorskiego chłodzenia. HIS Radeon 5830 iCooler V o czarno-niebieskim kolorze to karta graficzna, której musimy zapewnić przynajmniej dwa sloty na płycie głównej. Ponadto akcelerator mierzy nieco ponad 26 cm. Zdecydowanie nie należy do najmniejszych.

iCooler V to chłodzenie, które od wielu lat pojawia się na kartach graficznych firmy HIS. Podobny cooler znajdziemy na praktycznie każdym zmodyfikowanym przez tego producenta akceleratorze. Pod plastikową czarną osłoną umieszczony jest aluminiowy radiator oraz miedziany blok, który bezpośrednio styka się z procesorem graficznym. Kości pamięci natomiast oddają ciepło do aluminiowego i płaskiego radiatora. Dokładnie po środku karty wiruje wentylator 80 mm, którego wyjątkowo cicha praca sprawiła nam miłą niespodziankę. Nawet pod długim obciążeniem układu graficznego, kultura pracy chłodzenia stała na wysokim poziomie. Pewnym minusem tego mogą być trochę wyższe temperatury, niż na HD 5830 od konkurencji. Mimo to uważamy, że lepiej cieszyć się cichą pracą karty graficzną, niż mieć o 10 stopni C mniej na GPU i grać z szalejącym w tle wentylatorem.

HIS Radeon 5830 iCooler V oferuje wyjścia: 2x DVI, HDMI oraz Display Port. W tylnej części płytki drukowanej umieszczono dwa złącza zasilające, każde po 6 pinów.

Opisywany układ graficzny osiągał pod obciążeniem 76 stopni. W spoczynku – 41 stopni C.

  Moja ocena: HIS Radeon 5830 iCooler V
  plusy:
jakość wykonania
bardzo cichy układ chłodzący
obsługa Eyefinity
  minusy:
dość wysoki pobór energii w 2D
przeciętna wydajność
cieplejsza w porównaniu z pozostałymi HD 5830
niska relacja ceny do wydajności
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 950 zł

 

Sapphire Radeon 5830

Image

Karta ma autorski system chłodzący i pracowała zgodnie z zaleceniami AMD, czyli 800 MHz rdzeń graficzny i 1000 MHz pamięć operacyjna GDDR5 (Samsung).

W grubym pudełku oprócz akceleratora umieszczono: dwa przewody zasilające (molex-> 6 pin), sterowniki, aplikację SimHD, złącze CrossFire i przejściówkę DVI->D-Sub.

Karta ani trochę nie przypomina wyglądem referencyjnego Radeona 5830, jakiego widzieliśmy podczas premiery kilka miesięcy temu. Sapphire Radeon 5830 ma zmieniony cooler, a długość płytki drukowanej wynosi 25,5 cm. Standardowo, jak na ten model karty, tylna część nie została zakryta, więc cała rewers jest dostępny dla oczu. Sapphire Radeon 5830 nie rzuca na kolana swoim wyglądem. Całe szczęście jego zadanie jest zupełnie inne – oferować zadowalającą wydajność w najnowszych grach komputerowych.

Moduł chłodzący kartę to może nie słynny Vapor-X, ale na opisywanym HD 5830 sprawdzał się na piątkę z plusem. Jest przede wszystkim bardzo cichy, bez względu na to, czy w czasie intensywnej gry, czy w systemie operacyjnym. Ogromny wentylator 85 mm z dużymi, specjalnie wyprofilowanymi łopatkami umieszczono centralnie. Dmucha na aluminiowy blok radiatora, który współpracuje z pięcioma miedzianymi rurkami cieplnymi. Pamięć nie ma radiatorów i schładzane są tylko cztery moduły przez dmuchający na nie wentylator. Pozostałe cztery kości pozostawiono same sobie. Sekcja zasilająca otrzymała natomiast odpowiedni radiator.

Śledź akceleratora ma wyjścia: 2x DVI, Display Port i HDMI. Sapphire Radeon 5830 wymaga podłączenia dwóch wtyczek zasilających, każda po 6 pinów.

Wydajność systemu chłodzącego widzicie na zamieszczonym zrzucie z aplikacji MSI AferBurner. Układ graficzny maksymalnie osiągał 60 stopni C. Bez obciążenia – 33 stopnie.

  Moja ocena: Sapphire Radeon 5830
  plusy:
bardzo cichy i wydajny układ chłodzący
obsługa Eyefinity
dobrze się podkręca

  minusy:
przeciętna wydajność
na tle HD 5850 – spory pobór energii w 2D
niska relacja ceny do wydajności
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 900 zł

 

ASUS Radeon 5850 TOP DirectCU

Image

ASUS wraz z Radeonami HD 5000 promuje nową serię kart DirectCU. Są to modele adresowane od overclockerów. Na płytce ze sterownikami otrzymujemy aplikację do podnoszenia napięć. Wersja karty, która do nas przyjechała pochodzi z rodziny „TOP”, czyli fabrycznie podkręconej. Częstotliwość taktowania wynosi zatem 765/1125 MHz zamiast 725/1000 MHz. Akcelerator został wyposażony w standardową pojemność pamięci – 1 GB GDDR5 256 bitów.

ASUS Radeon 5850 DirectCU TOP już na pierwszy rzut oka różni się od referenta. Został pozbawiony standardowego chłodzenia, a płytka drukowana ma inny kolor. Konstrukcja wydaje się lżejszą od standardowej, co można uznać za niewielki plus. Długość całego akceleratora wynosi 26 cm, czyli nieco więcej, niż np. konkurencyjny Gigabyte Radeon 5850 OC-1G lub referent. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, producent dodatkowo stosuje ramkę na górnej krawędzi, w celu usztywnienia płytki drukowanej. Dla prezentowanego akceleratora trzeba przeznaczyć dwa wolne sloty w komputerze.

Przechodzimy do najważniejszego punktu opisywanej karty – systemu chłodzącego. Jest autorski i w czasie testów spisywał się bez zastrzeżeń. ASUS zainstalował na HD 5850 TOP DirectCU raczej średnich rozmiarów aluminiowy radiator z grubymi, dwiema rurkami cieplnymi. W centralnej części karty natomiast umieszczono wentylator 75 mm z dużymi łopatkami. Dobrą nowiną jest wiadomość, że praca wentylatora jest bardzo cicha. Nieco gorsza – temperatura rdzenia pod obciążeniem, ponieważ jest wyższa niż u konkurencji.

Mimo wszystko wolimy trochę więcej stopni na rdzeniu niż wyjący wentylator. Bez obciążenia GPU miał około 35 stopni C. W grach karta osiągała 63 stopnie C.

Na śledziu ASUS umieścił wyjścia: HDMI, Display Port i DVI. Ponadto akcelerator ten wymaga podłączenia dwóch wtyczek zasilających: 6+8 pin.

  Moja ocena: ASUS Radeon 5850 TOP DirectCU
  plusy:
fabrycznie podkręcona
cicha praca chłodzenia
obsługa Eyefinity
niski pobór energii w 3D
jakość wykonania
3 lata gwarancji
  minusy:
cena na tle pozostałych HD 5850
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1370 zł

 

Gigabyte Radeon 5850 OC-1GD

Image

Kilku producentów zdecydowało się na niewielkie podkręcenie Radeona HD 5850. Jednym z nich jest Gigabyte. Do testów wypożyczyliśmy wersję karty, która zamiast zalecanych przez AMD parametrów pracy, wynoszących 725/1000 MHz, miała 765/1000 MHz. Na pokładzie akceleratora znalazła się standardowa, jak na segment high-end, ilość pamięci operacyjnej, czyli 1 GB. Ich producentem jest Samsung.

Niezbyt duże pudełko mieściło najpotrzebniejsze wyposażenie. W jego skład wchodziły: instrukcje obsługi, dwa kable zasilające, przejściówka DVI->D-Sub i złącze CrossFire do łączenia kart graficznych w pary.

Prezentowany Gigabyte Radeon 5850 wygląda prawie identycznie, jak opisany na dalszych stronach Gigabyte Radeon 5870 UD-1GD. Nic w tym dziwnego. Producenci od wielu lat stosują podobny design dla różnych modeli kart graficznych. Pozwala to oszczędzić czas i pieniądze. Użyty system chłodzący można przecież z powodzeniem stosować na wielu kartach. Nawet płytka drukowana przedstawianego modelu HD 5850 współdzieli z mocniejszym bratem wiele komponentów. Gigabyte użył tutaj lepszej jakości elektroniki (zwiększona ilość miedzi w warstwach PCB, cewki z rdzeniem ferrytowym, japońskie kondensatory aluminiowo-polimerowe), co ma się przekładać na dłuższy żywot akceleratora.

Gigabyte Radeon 5850 ma długość około 25 cm i wymaga dwóch miejsc na płycie głównej.

Układ chłodzący to jedna z kilku zalet opisywanej karty graficznej. Ma dwa 75-milimetrowe wentylatory, które pracują wydajnie, choć według nas pod obciążeniem są głośniejsze niż te na karcie Gigabyte HD 5870 z bliźniaczym coolerem. Być może jest to spowodowane tym, że w Radeonie HD 5850 Gigabyte zastosował trzy, a nie cztery rurki cieplne, przez co wentylatory muszą nadrobić gorsze właściwości chłodzące radiatora.

Temperatury procesora graficznego bez obciążenia/pod obciążeniem wynosiły 38/52 stopnie C. Szkoda, że Gigabyte Radeon 5850 OC-1GD w trybie spoczynku nie obniża częstotliwości taktowania tak, jak inne konkurencyjne Radeony. Nawet jeśli nie wykorzystujemy mocy akceleratora, to częstotliwość taktowania wynosi 765/1000 MHz. Wpływa to również na pobór energii.

Karta ma dwa wyjścia DVI i po jednym HDMI (pozłacane) oraz Display Port. Zanim zaczniemy zabawę z tym sprzętem, musimy podłączyć dwie wtyczki zasilające 6 PEG.

  Moja ocena: Gigabyte Radeon 5850 OC-1GD
  plusy:
fabrycznie podkręcona
dobra relacja ceny do wydajności
obsługa Eyefinity
chłodna
niski pobór energii w 3D
jakość zastosowanych komponentów na PCB
  minusy:
nie obniża częstotliwości taktowania w 2D (wpływa to na wyższy pobór energii)
dość głośna praca wentylatorów w 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1200 zł

 

HIS Radeon 5850 Turbo

Image

W ofercie firmy HIS bez trudu możemy znaleźć kartę Radeon 5850 ze zmienionym systemem chłodzącym i podniesionymi zegarami. O ile standardowa karta Radeon 5850 pracuje z prędkością 725/1000 MHz, o tyle HIS Radeon 5850 Turbo cechuje szybkość 765/1125 MHz. Nasze testy z pewnością wykażą, jak ten tuning karty wpłynął na wydajność w grach. Prezentowany akcelerator miał 1 GB pamięci GDDR5.

Malutkie pudełko zawierało: sterowniki, naklejkę z logiem i instrukcję obsługi umieszczone w czarnym etui, mostek CrossFire, dwa kabelki zasilające (molex->6 PEG) oraz przejściówkę DVI->D-Sub.

Kartę graficzna HIS Radeon 5850 Turbo przypomina pozostałe Radeony od tego producenta. Niebieska płytka drukowana o długości ponad 26 cm i czarne chłodzenie iCooler V sprawiają, że wielu z nas może pomyśleć, że zamiast Radeona 5850 ma do czynienia z modelem HD 5830 bądź HD 5870. Dopiero boczne opisy karty utwierdzają w przekonaniu, jaki model znajduje się pod systemem chłodzącym. Podobnie jak pozostałe konstrukcje tego producenta, opisywana karta nie budziła u nas zastrzeżeń pod względem jakościowym.

Trudno również powiedzieć coś złego na temat chłodzenia iCooler V. Prędkość wentylatora, który ma średnicę 80 mm jest tak dobrana, że pracuje znacznie ciszej niż ten w referencyjnych kartach, a rdzeń graficzny osiągał nie więcej niż 60 stopni Celsjusza. Takie warunki zostały zapewnione dzięki odpowiedniej konstrukcji coolera. Składa się na niego wspomniany już, umieszczony centralnie wentylator oraz duży aluminiowy radiator z miedzianym blokiem w miejscu procesora graficznego. Ciepłe powietrze z karty usuwane jest częściowo poza obudowę komputera. Sekcja zasilająca jest schładzana przez niewielki aluminiowy radiatorek.

Jeśli chodzi o przedni panel tej karty graficznej, to nie znajdziemy nic nowego. Standardowo zostały umieszczone dwa wyjścia DVI, Display Port, HDMI. Aby HIS Radeon 5850 Turbo wystartował, należy dostarczyć mu dodatkowe zasilanie (dwa złącza 6 PEG).

Jak widzimy na zamieszczonym obok wykresie z aplikacji MSI Afterburner, HIS Radeon 5850 Turbo osiągał maksymalnie 60 stopni C. Bez ociążenia rdzeń graficzny miał temperaturę wynoszącą 37 stopni C.

MSI Radeon 5850 Twin Frozr II

Image

Nowość w ofercie MSI. Producent zastosował autorki cooler, ale nie zdecydował się na podbicie zegarów taktowania i wynoszą one 725/1000 MHz. Karta dysponowała 1 GB pamięci GDDR5 (256 bitów), której producentem jest Samsung.

W pudełku znajdziemy: sterowniki, dwa przewody zasilające i przejściówkę DVI->D-Sub.

MSI Radeon 5850 Twin Frozr II tuż po wyjęciu z pudła robi piorunujące wrażenie. Każdy detal, z którego składa się system chłodzący, bądź elementy umieszczone na płytce drukowanej sprawiają wrażenie dopracowanych do perfekcji. Często spotykane na kartach graficznych MSI stałe cewki SSC (Solid State Choke) mają zapobiegać piszczeniu. W przypadku opisywanej karty nawet po podkręceniu nie sposób było usłyszeć jakikolwiek inny hałas, niż ten wydobywający się z wentylatorów. Pod względem wymiarów MSI Radeon 5850 Twin Frozr II nie zaskakuje i mierzy dokładnie tyle, co standardowe modele HD 5850 – 25 cm.

Opisywana karta została wyposażona w autorski cooler Twin Frozr II. W jego skład wchodzą dwa 75-milimetrowe wentylatory, cztery rurki cieplne (dwie z nich mają grubość aż 8 mm) oraz aluminiowa osłona. Trzeba przyznać, że wydajność całego systemu chłodzącego jest znakomita. Temperatura rdzenia pod obciążeniem nie przekraczała 56 stopni, a w czasie spoczynku oscylowała w okolicach 32 stopni C. Chłodzeniu podlega nie tylko układ graficzny, ale również sekcja zasilająca i moduły pamięci – są schładzane przez wentylatory. Te pod obciążeniem stają się słyszalne, aczkolwiek zupełnie nie przeszkadzają w czasie grania.

Karta graficzna MSI Radeon 5850 Twin Frozr II została wyposażona w trzy wyjścia na śledziu: DVI, Display Port i HDMI. Akcelerator wymaga podłączenia dwóch wtyczek zasilających 6+6 PEG.

  Moja ocena: MSI Radeon 5850 Twin Frozr II
  plusy:
dobra wydajność
obsługa Eyefinity
atrakcyjny wygląd
jakość zastosowanych komponentów na PCB
  minusy:
dość głośne chłodzenie w 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1250 zł

 

Sapphire Radeon 5850 Toxic

Image

Sapphire Radeon 5850 z serii Toxic to kolejna zmodyfikowana karta graficzna. Producent podkręcił parametry pracy z 725/1000 MHz do 765/1125 MHz i zmienił system chłodzący. Mamy też 1 GB pamięci GDDR5 na magistrali 256 bit.

W pudełku znajdziemy: sterowniki na CD, aplikację SimHD, dwa przewody zasilające (molex-> 6 PEG), mostek CrossFire, przejściówkę DVI->D-Sub oraz naklejkę z logiem producenta, którą możemy sobie przykleić np. na obudowę komputera.

Sapphire Radeon 5850 Toxic z wyglądu bardzo przypomina mocniejszego brata Radeon 5870 Toxic. Dzieje się tak za sprawą identycznego systemu chłodzącego, o którym więcej już za moment. Opisywany akcelerator wygląda dość masywnie i ciężko. W rzeczywistości zarówno pod względem długości (prawie 26 cm), jak i masy dorównuje referencyjnym konstrukcjom. Jak przystało na akcelerator z górnej półki, ma dwuslotową obudowę i przynajmniej tyle miejsca trzeba mu zapewnić w obudowie komputera.

Wart uwagi w karcie Sapphire Radeon 5850 Toxic jest cooler Vapor-X. Jego budowa nie jest raczej skomplikowana. Całość składa się z miedzianej, płaskiej płytki, która wykorzystuje technologię heatpipe. Dodatkowo, użyty tutaj Vapor-X wykorzystuje jeszcze trzy rurki cieplne, które przebijają aluminiowy radiator karty. Nie mogło oczywiście zabraknąć wentylatora. Sapphire użył duży, bo aż 90-milimetrowy wentylator z siedmioma łopatkami. Rewelacją jest jego wysoka kultura pracy, zarówno w trybie 2D, jak i 3D. Chłodzone są również wszystkie moduły pamięci i sekcja zasilająca, na którą trafił aluminiowy radiator z żeberkami.

Obok umieszczany wykres przedstawiający temperaturę pracy karty pod obciążeniem. W czasie wytężonej pracy osiągała około 65 stopni C. W trybie 2D odnotowaliśmy około 36 stopni.

Śledź karty graficznej Sapphire Radeon 5850 Toxic ma wyjścia: 2x DVI, HDMI i Display Port. Natomiast w tylnej części płytki drukowanej – dwa złącza zasilające 6 PEG.

ASUS Radeon 5870 V2

Image

Od ASUS-a otrzymaliśmy dwa różne modele HD 5870. Pierwszy z nich to standardowo taktowany (zegarem 850/1200 MHz) Radeon 5870 V2 i miał 1 GB pamięci GDDR5 (256 bit).

W pudełku nie znajdziemy ogromu dodatków, a w zasadzie tylko to, co potrzebne jest do poprawnej pracy akceleratora. Były to: instrukcja obsługi w formie tradycyjnej, czyli papierowej, jak i na nośniku CD w plikach PDF; przewody zasilające, sterowniki, przejściówka DVI-D-Sub, przejściówka HDMI->DVI i mostek CF do łączenia kart w pary.

Poprzez modyfikacje tej karty, HD 5870 mierzy 26 cm - nieco mniej niż model referencyjny. ASUS Radeon 5870 V2 ma odsłoniętą tylną część, dzięki czemu można podziwiać skomplikowaną konstrukcję PCB. Same gabaryty opisywanego Radeona nie zmieniły się znacząco w porównaniu do standardowej karty – waży podobnie, a na płycie głównej powinniśmy zapewnić jej minimum dwa wolne miejsca. ASUS umożliwił programową zmianę napięcia zasilającego rdzeń graficzny i pamięć operacyjną, co w większym lub mniejszym stopniu wpływa na overclocking. Prawdopodobnie z tego powodu użyto 12 faz zasilania.

Cooler również nie jest standardowy, choć nie odbiega za bardzo od pierwowzoru. Pod plastikową czarno-czerwoną obudową chłodzenia umieszczony jest miedziany radiator z trzema rurkami cieplnymi. Wentylator ma średnicę 80 mm – jest troszkę większy niż w referencyjnych Radeonach HD 5870. Szkoda, że ASUS nie zadbał o wysoką kulturę jego pracy. Szum powietrza, jaki generuje w czasie obciążenia, jest niestety wyższy niż w standardowych HD 5870. Gdy nie gramy i karta nie jest obciążona, jest względnie cicho i do uszu nie docierają żadne niepokojące odgłosy z układu chłodzącego.

ASUS Radeon 5870 V2 ma trzy wyjścia: DVI, HDMI i Display Port. Do zasilania musimy użyć dwóch przewodów: 6+8 pin.

W grach temperatura procesora graficznego osiągała około 76 stopni C, czyli w porównaniu np. z Gigabyte Radeon 5870 UD-1GD, ASUS mu dość sporo ustępuje. W trybie spoczynku natomiast, układ rozgrzewał się do temperatury około 38 stopni C.

  Moja ocena: ASUS Radeon 5870 V2
  plusy:
wysoka wydajność
podkręcanie
obsługa Eyefinity
wysoka jakość wykonania
  minusy:
głośna praca chłodzenia w 3D 
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1620 zł

 

ASUS Radeon 5870 Matrix Platinum

Image

ASUS Radeon 5870 Matrix Platinum to jeden z najciekawszych i najszybszych układów graficznych w teście. Podobnie jak w innych akceleratorach ASUS-a wykorzystujących najnowsze Radeony, tak również i ten przedstawiciel ma możliwość programowej zmiany napięć zasilających rdzeń, sekcję zasilania i pamięć. Karta została również podkręcona przez producenta. Zamiast 850/1200 MHz parametry pracy wynoszą 894/1200 MHz, czyli prawie tyle samo, co w konkurencyjnym MSI Radeon 5870 Lighting (900/1200 MHz). Oprócz tego producent zdecydował się na montaż 2 GB pamięci GDDR5 – standardowo HD 5870 ma instalowany 1 GB.

„Matriksowe” pudełko zawierało sporo wyposażenia, choć znalazł się też pożyteczny gadżet. Znajdziemy: instrukcję obsługi, przewodnik po programie iTracker 2, przewody zasilające (przelotki 6->8 pin), mostek CrossFire, przejściówkę DVI->D-Sub, przejściówkę HDMI->DVI, sterowniki oraz instrukcję w formie elektronicznej (PDF) na nośniku CD. Wspomniany przed chwilką gadżet to eleganckie etui w sztywnej oprawie na płyty CD/DVD.

Opisywany akcelerator został przez ASUS-a odpowiednio przygotowany do podkręcania. Zresztą wszystkie karty Matrix mają przebudowane płytki drukowane i przystosowane są do podnoszenia napięć rdzenia i pamięci. W tym przypadku zmodyfikowano także sekcję zasilającą, która ma 12 faz, których sterowaniem zajmuje się układ uP Micro. Karta natomiast mierzy około 27 cm i prawie cała została  zasłonięta przez obudowę systemu chłodzącego. Odkryte są natomiast m.in. punkty pomiarowe napięć.

ASUS Radeon 5870 Matrix Platinum wygląda bardzo masywnie i faktycznie, po wyjęciu go z pudełka wydaje się wyjątkowa ciężka. W obudowie komputera należy rzecz jasna przygotować odpowiednio sporo miejsce dla Matrixa. Minimum dwa, a najlepiej trzy wolne sloty.

Na zdjęciach tego nie widać, ale system chłodzący został zmieniony przez producenta. Pod "czarną puszką" kryje się pięć rurek cieplnych, które bezpośrednio odbierają energię z rdzenia i transportują ją dla aluminiowego radiatora. Odpowiednio wysoka wydajność chłodzenia nie może się obyć bez wentylatora. Ten zamocowany w tylnej części karty przedmuchuje radiatory, po czym nagrzane powietrze opuszcza obudowę komputera.  Ponadto schładzaniu podlegają również wszystkie kości pamięci i sekcja zasilająca.

W kwestii kultury i wydajności coolera, Matrix spisywał się raczej średnio. Bez obciążenia czerwona turbinka pracuje głośno. Szum powietrza był porównywalny z kartą MSI Radeon 5870 Lighting, czy też wcześniej opisanym ASUS Radeonem 5870 V2. Oznacza to, że było również głośniej aniżeli na referencyjnym układzie HD 5870.

Temperatura rdzenia graficznego bez obciążenia wynosiła około 38 stopni, natomiast w grach rozgrzewaliśmy go do około 64 stopni C.

Producent umieścił na śledziu trzy wyjścia: DVI, HDMI, Display Port, a także przycisk „Safe Mode”, który uruchamia kartę awaryjnie, gdy np. nie powiedzie się flashowanie BIOS-u. Warto również wspomnieć o trochę nietypowym zasilaniu Matriksa. Zasilacz komputera musi mieć albo dwie wtyczki po 8 pinów, lub jeśli chcemy skorzystać z przelotek dostarczonych w pudełku, aż cztery wtyczki po 6 pinów.

Warto wspomnieć o aplikacji iTracker 2. Odpowiada za kontrolę parametrów pracy karty ASUS Radeon 5870 Matrix Platinum. Dzięki niej podnosimy napięcia sekcji zasilania (maks. 1350 mV), rdzenia (maks. 1600 mV) i pamięci operacyjnej (maks. 1800 mV). Oprócz tego możemy regulować częstotliwość taktowania oraz skonfigurować timingi i pracę wentylatora. Można też przygotować profile z parametrami pracy układu graficznego. Bardzo przydatne narzędzie. Bez iTrackera 2 nie powinniśmy zaczynać pracy z tą kartą graficzną. :-)

  Moja ocena: ASUS Radeon 5870 Matrix Platinum
  plusy:
fabrycznie podkręcona
wysoka wydajność
obsługa Eyefinity
podkręcanie!
iTracker 2
jakość wykonania
  minusy:
głośna praca chłodzenia w 3D
wysoka cena
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 2000 zł

 

Gigabyte Radeon 5870 UD-1GD

Image

Od firmy Gigabyte otrzymaliśmy nierefencyjny układ oparty na HD 5870. Parametry pracy pozostały bez zmian i wynoszą: 850 MHz rdzeń graficzny i 1200 MHz pamięć operacyjna GDDR5 (Samsung) o pojemności 1 GB.

Podobnie jak w konkurencyjnych kartach graficznych, również w przypadku Gigabyte'a nie doszukaliśmy się żadnej gry. Otrzymujemy za to instrukcję obsługi, sterowniki, przewody zasilające, mostek CrossFire i przejściówkę DVI->D-Sub.

Jak sami widzicie, testowany Gigabyte został całkowicie przekonstruowany i chyba tylko pod względem gabarytów nawiązuje do standardowych modeli HD 5870. Producent zatroszczył się nie tylko o zmianę chłodzenia, ale także w niewielkim stopniu przeorganizował płytkę drukowaną. Gigabyte objął sprzęt programem Ultra Durable VGA. Użyto więc większej ilości miedzi w warstwach PCB, zastosowano także cewki z rdzeniem ferrytowym, japońskie kondensatory aluminiowo-polimerowe oraz tranzystory MOSFET z niskim RDS. Jak informuje producent, wszystko to ma wpływać na stabilną i dłuższą pracę karty graficznej.

Prezentowany akcelerator ma długość około 25 cm i zajmuje w komputerze dwa sloty. Standardowo jednak polecamy przygotować trzy – dla lepszego dopływu chłodnego powietrza do wentylatorów.

Trzeba przyznać, że cooler na Gigabyte Radeon 5870 jest naprawdę udany. Wydajność idzie w parze z kulturą pracy. Dwa wentylatorki o średnicy 75 mm (zainstalowane pod kątem) pracują cicho pod obciążeniem, np. kiedy akcelerator przetwarza skomplikowaną grafikę w ulubionej strzelance FPS. :-) Użyte chłodzenie składa się z trzech podstawowych komponentów: miedzianego bloku połączonego z czterema rurkami cieplnymi na GPU, aluminiowego radiatora, który zakrywa większą część awersu oraz wspomnianych już wcześniej dwóch wentylatorów. Schładzaniu podlega nie tylko procesor graficzny, ale także sekcja zasilania oraz wszystkie kości pamięci. Ciepłe powietrze natomiast nie jest usuwane poza obudowę komputera, a pozostaje wewnątrz niej.

Temperatura układu graficznego bez obciążenia wynosiła około 37 stopni, w grach natomiast osiągaliśmy 55 stopni C. Jak widać, w porównaniu do np. MSI Radeon 5870 Lighting, Gigabyte może poszczycić się nie tylko równie wydajnym coolerem, ale i o wiele cichszym. Zresztą to chłodzenie pracuje bardziej kulturalnie niż standardowo montowane na Radeonie 5870.

Śledź akceleratora został wyposażony w wyjścia: 2x DVI, pozłacane HDMI, Display Port. Karta wymaga podłączenia dwóch wtyczek zasilających o 6 pinach.

  Moja ocena: Gigabyte Radeon 5870 UD-1GD
  plusy:
dobra relacja ceny do wydajności
świetny układ chłodzący (cichy i wydajny)
obsługa Eyefinity
jakość zastosowanych komponentów na PCB
  minusy:
nie obniża częstotliwości taktowania w 2D (wpływa to na wyższy pobór energii)
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1620 zł

 

HIS Radeon 5870 iCooler V

Image

HIS Radeon 5870 iCooler V to najsłabszy model oparty na HD 5870 tego producenta, nie licząc oczywiście modelu wykorzystującego referencyjną kartę AMD. Najważniejszym atutem tego sprzętu jest stosunkowo niewielka cena, mimo że mamy zmieniony system chłodzenia. Częstotliwość taktowania wynosi 850/1200 MHz, czyli nominalnie dla modelu HD 5870. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby przy pomocy jakiegokolwiek programu podnieść parametry pracy karty.

W pudełku znajdziemy następujące elementy: instrukcja obsługi, sterowniki na CD (w etui), dwa przewody zasilające (molex->6 PEG), przejściówka DVI->D-Sub.

Atrakcyjny wygląd opisywanej karty oczywiście nie podnosi wydajności, ani możliwości, ale zdarzają się osoby, które w pewnym stopniu także tym się kierują przy wyborze. Poza tym HIS Radeon 5870 iCooler V to kolejny układ HD 5870, do którego trudno się przyczepić. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Do gabarytów też nie można mieć przeciwwskazań – w końcu to najszybsza jednordzeniowa karta graficzna AMD. Dlatego też około 26 cm długości można wybaczyć. Obecnie dostępne obudowy nie powinny mieć problemów z pomieszczeniem tego potworka (plus kilka dodatkowych centymetrów na możliwość podłączenia zasilania znajdującego się na końcu płytki PCB).

Firma HIS dużą uwagę przykłada do systemu chłodzącego w swoich produktach. Od wielu lat stosuje swoje własne coolery, tak jak i w tym przypadku. iCooler V na opisywanym akceleratorze sprawował się bardzo dobrze.. Zbudowany z aluminiowo-miedzianej podstawy i aluminiowych blaszek radiator w połączeniu z wentylatorem 80 mm cooler jest wystarczającą konstrukcją, aby zapewnić niskie temperatury pracy. Oprócz tego nie wytwarza dużego szumu powietrza, co dla wielu użytkowników jest częstym kryterium wyboru.

Układ graficzny HIS Radeon 5870 iCooler V został wyposażony w wyjścia: 2x DVI, HDMI, Display Port.

Obok zamieściliśmy wykres z parametrami pracy karty pod obciążeniem. Jak widać, procesor graficzny w czasie obciążenia osiągał 63 stopnie C. W trybie spoczynku było to zaledwie 30 stopni C.

  Moja ocena: HIS Radeon 5870 iCooler V
  plusy:
cicha praca chłodzenia
relatywnie niewielki pobór energii
obsługa Eyefinity
wysoka wydajność
niskie temperatury
dobra relacja ceny do wydajności
  minusy:
brak
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1483 zł
 

HIS Radeon 5870 Turbo

Image

Drugim akceleratorem graficznym HIS-a opartym na HD 5870 był model o oznaczeniu „Turbo”. Częstotliwości taktowania rdzenia i pamięci wynoszą odpowiednio 875 MHz oraz 1225 MHz. Jest to środkowa pozycja pomiędzy kartami graficznymi HIS Radeon 5870 iCooler V a HIS Radeon 5870 TurboX. Karta ma też 1 GB pamięci GDDR5.

Wraz z kartą graficzną otrzymujemy: czarne etui zawierające płytkę ze sterownikami, instrukcję obsługi i naklejkę z logiem producenta, złącze CrossFire, przejściówkę DVI->D-Sub oraz dwa kable zasilające (molex->6 PEG).

HIS Radeon 5870 Turbo wygląda tak samo, jak wolniejszy brat opisany na poprzedniej stronie. Zajmuje dwa sloty w komputerze i mierzy około 26 cm długości. Oglądając kartę z bliska ma się wrażenie, że została dopracowana w każdym calu. Wszystko było dobrze przykręcone, spasowane, a w czasie testów HIS Radeon 5870 Turbo nie sprawiał żadnych problemów. To się chwali. No, może oprócz umiejscowienia złączy zasilających na końcu płytki PCB, które wymagają dodatkowej wolnej przestrzeni za kartą. Ale to nie jest odosobniony przypadek i wiele Radeonów HD 5850 i HD 5870 ma taką konstrukcję płytki PCB.

HIS Radeon 5870 Turbo cechuje nie tylko wyższa częstotliwość taktowania, ale również autorski system chłodzący iCooler V. Trudno mu cokolwiek zarzucić, a już na pewno głośną pracę. Wentylator w czasie testów pracował cicho, nie powodował znacznego szumu powietrza. Wysoka sprawność schładzania jest możliwa także dzięki dużemu, zrobionemu z aluminium radiatorowi, który rozciąga się na całym awersie płytki drukowanej. Dodatkowo, aby ciepło z procesora graficznego było szybciej oddawane, zastosowano miedzianą płytkę, która ma z nim bezpośrednią styczność. Producent zatroszczył się także o układy pamięci, na których znalazła się aluminiowa blaszka, a sekcja zasilania zyskała odpowiednich rozmiarów radiator.

Jak widzicie na zamieszczonym obok zdjęciu, śledź akceleratora dysponuje wyjściami: 2x DVI, HDMI, Display Port.

Rdzeń graficzny pod obciążeniem osiągał temperaturę 64 stopni. W spoczynku zaledwie 34 stopnie. Można więc śmiało powiedzieć, że HIS Radeon 5870 Turbo należy do gatunku „chłodnych”. ;-)

  Moja ocena: HIS Radeon 5870 Turbo
  plusy:
fabrycznie podkręcona
cicha praca chłodzenia
relatywnie niewielki pobór energii
obsługa Eyefinity
wysoka wydajność
niskie temperatury
  minusy:
wysoka cena
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1850 zł

 

HIS Radeon 5870 TurboX

Image

Ta karta to jedna z najpotężniejszych, jeśli chodzi o Radeony 5870 dostępne na naszym rynku. Producent, oznaczając swój produkt dopiskiem „TurboX”, chce oznajmić, że nie jest to zwyczajny akcelerator. Częstotliwość taktowania została podniesiona z 850/1200 MHz do 900/1225 MHz, a na pokładzie znalazł się 1 GB pamięci GDDR5.

Kolejna ciekawostka w prezentowanym układzie graficznym to wyposażenie dodatkowe. Znajdziemy tutaj nie tylko standardowo oferowane przewody zasilające (2x molex->6 PEG), złącze CrossFire, przejściówkę DVI->D-Sub, instrukcję obsługi i sterowniki, ale także kupon na grę Call of Duty: Modern Warfare 2. Według nas jest to wręcz obowiązkowy tytuł, w jaki powinien zagrać każdy fan gier typu FPS.

HIS Radeon 5870 TurboX to karta graficzna o ponadprzeciętnych rozmiarach. Długość wynosi ponad 26 cm. Dodatkowo, złącza zasilające zostały umieszczone na końcu płytki drukowanej, co oznacza, że wymagane są jeszcze przynajmniej 3-4 cm wolnej przestrzeni, aby podpiąć wtyczki od zasilacza. Zastosowano też niebieski laminat płytki drukowanej i chłodzenie iCooler V. Ponadto, wersję akceleratora z grą CoD: MW2 zdobi rysunek z jej bohaterem.

iCooler V, który zainstalowano na opisywanej karcie graficznej wzbudza zaufanie. Ma duży, wykonany z aluminium radiator wraz z miedzianą wstawką oraz wentylator 80 mm. Nie mamy do niego większych przeciwwskazań: pracuje relatywnie cicho i wydajnie. Maksymalna temperatura procesora graficznego jaką osiągnęliśmy to 65 stopni. Gdy GPU był nieobciążony jego temperatura spadała do 37 stopni C.

Śledź karty graficznej zawierał wyjścia: 2x DVI, Display Port, HDMI.

Zamieszczamy również wyniki z programu MSI Afterburner, gdzie widać osiąganą przez układ graficzny temperaturę.

  Moja ocena: HIS Radeon 5870 TurboX
  plusy:
fabrycznie podkręcona
obsługa Eyefinity
wysoka wydajność
relatywnie niewielki pobór energii
niskie temperatury
cicha praca chłodzenia
CoD: MW 2 w prezencie!
  minusy:
wysoka cena
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 2000 zł

 

MSI Radeon 5870 Lighting

Image

Jeden z kilku Radeonów HD 5870 w naszym teście był reprezentowany przez MSI. Producent wysłał nam autorską wersje karty o nazwie „Lighting”. Akcelerator ten, podobnie jak wcześniej opisany MSI GeForce GTX 260 Lighting, adresowany jest przede wszystkim do overclockerów. Standardowa częstotliwość układu MSI Radeon 5870 Lighting wynosi 900/1200 MHz (domyślnie dla HD 5870 – 850/1200 MHz). Karta dysponowała 1 GB pamięci GDDR5.

Wewnątrz pudełka znaleźliśmy tylko najpotrzebniejsze dodatki, jak: instrukcje obsługi, przewody zasilające, sterowniki, mostek CrossFire, przejściówka DVI->D-Sub, długi kabel HDMI i wyprowadzenia do pomiarów napięć karty.

MSI Radeon 5870 Lighting to kolejny akcelerator w teście, w którym zastosowano chłodzenie o nazwie Twin Frozr II. Producent zajął się również modyfikacją płytki drukowanej. Została dostosowana dla najbardziej wybrednych overclockerów.  System zasilania jest 15-fazowy (13 faz dla GPU, 2 fazy dla pamięci) i są też kondensatory polimerowe oraz dławiki SSC. Ponadto jedną z ciekawostek, która z pewnością przyda się podkręcającym, są punkty pomiarowe V-Check Points. Służą one to zbadania przy pomocy multimetru, jakie aktualnie jest podawane napięcie dla np. pamięci operacyjnej.

MSI Radeon 5870 Lighting jest kartą dwuslotową, a jej długość wynosi 26 cm. Ze względu na dość sporą masę, polecamy dobrze przymocować Lightinga w komputerze.

System chłodzenia o nazwie Twin Frozr II jest podobny do tych, które mogliście oglądać przy opisach modeli MSI: GF GTX 260 i HD 5850. To praktycznie taka sama konstrukcja. Składa się z dwóch wentylatorów 75 mm, dużego aluminiowego radiatora oraz czterech rurek cieplnych (dwie o średnicy 5 mm i dwie o średnicy 8 mm). Schładzaniu objęto także wszystkie najbardziej grzejące się elementy elektroniczne, jakie występują na pomierzch PCB, m.in. kości pamięci i sekcja zasilająca.

Wentylatory mają przydzielony zakres pracy. Pierwszy z nich ma za zadanie schładzać miejsce tuż na rdzeniem graficznym, drugi natomiast dmucha na sekcję zasilającą i część modułów pamięci. Według nas chłodzenie pod obciążeniem akceleratora jest głośniejsze, niż w referencyjnych modelach HD 5870. Bez obciążenia natomiast jest względnie cicho.

Temperatura GPU w czasie grania wynosiła 55 stopni C, co trzeba uznać za wynik bardzo dobry (referenty mają o około 10 stopni więcej, w zależności od innych czynników panujących w obudowie komputera). W trybie spoczynku karty, temperatura rdzenia oscylowała na poziomie 37 stopni.

MSI pozłociła wszelkie wyjścia, które widzimy na śledziu akceleratora. MSI Radeon 5870 Lighting oferuje złącza: 2x DVI, HDMI, Display Port. Karta wymaga podłączenia zasilania poprzez dwie wtyczki o 8 pinach (odpowiednie przelotki znajdziemy w wyposażeniu).

  Moja ocena: MSI Radeon 5870 Lighting
  plusy:
wysoka wydajność
obsługa Eyefinity
fabrycznie podkręcona
„przyjazna” overclockerom (15 fazowa sekcja zasilająca, wyższa jakość użytych komponentów, wyprowadzenia pomiarowe napięć)
nietuzinkowy wygląd
  minusy:
wysoka cena
głośna praca chłodzenia w trybie 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1750 zł

 

Sapphire Radeon 5870 Toxic

Image

Bardzo nietypową kartę graficzną otrzymaliśmy od firmy Sapphire. Produkt ten cechował autorski cooler Vapor-X, który już samym wyglądem robi wrażenie właścicielu tej karty. Sapphire Radeon 5870 Toxic, którego otrzymaliśmy, wyposażony był w 2 GB pamięci operacyjnej i pracował z częstotliwością taktowania 925/1225 MHz.

Topowy akcelerator „Szafira” przybył w grubym pudełku, które zawierało: sterowniki, aplikację SimHD, przewody zasilające (w tym przelotka molex->8 PEG), przejściówka DVI->D-Sub, złącze CrossFire i naklejkę z logiem producenta.

Sapphire Radeon 5870 Toxic to jeden z najszybszych układów graficznych tego producenta (jest jeszcze HD 5970). Karta adresowana jest dla najbardziej wymagających graczy, którzy pragną od akceleratora możliwie najwyższej wydajności. Z tego też względu Sapphire zastosował fabryczny overclocking, aby nie trzeba było samemu testować wytrzymałości karty. Oczywiście fani overclockingu mogą wykrzesać kolejne megaherce z rdzenia i pamięci. Prezentowany Sapphire został zmodyfikowany także pod względem płytki drukowanej. Jej laminat został pokryty niebieskim kolorem, a złącza zasilające wyprowadzono na koniec akceleratora. Według nas może to być niedogodność dla użytkowników mających mniejsze obudowy, ponieważ długość karty wynosi blisko 27 cm.

Najciekawszym atutem układu Sapphire Radeon 5870 Toxic jest system chłodzący. Użyty tutaj Vapor-X to konstrukcja własna „Szafira” – przynajmniej tak twierdzą. :-). Składa się z miedzianej płaskiej płytki, która wewnątrz zawiera ciecz. Zasada działania jest podobna do tej, jak w przypadku rurek cieplnych. Ponadto zastosowano trzy heatpipe’y przebijające aluminiowe blaszki radiatora. Całość została zabudowana plastikową osłoną. Na samym środku zaś umieszczono duży, bo aż 90 mm wentylator z 7 łopatkami. Ogromną zaletą jest jego cicha praca, zarówno w 2D, jak i 3D.

Schładzaniu podlegają również wszystkie moduły pamięci i sekcja zasilająca. Ponadto na tylnej części karty znalazła się pokaźnych rozmiarów aluminiowa blaszka. Jej dwa najważniejsze zadania to usztywnienie całej konstrukcji oraz odprowadzanie ciepła.

Śledź akceleratora został wyposażony w wyjścia: 2x DVI, HDMI i Display Port.

Maksymalnie na rdzeniu uzyskaliśmy około 67 stopni, bez obciążenia natomiast – 37 stopni C.

  Moja ocena: Sapphire Radeon 5870 Toxic
  plusy:
wysoka wydajność
obsługa Eyefinity
fabrycznie podkręcona
wydajne i bardzo ciche chłodzenie
  minusy:
wysoka cena
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1900 zł

 

Sapphire Radeon 5870 Vapor-X

Image

Do testów przybył także Sapphire Radeon 5870 Vapor-X wyposażony w 1 GB pamięci operacyjnej. Karta ma zmienione chłodzenie i w niewielkim stopniu podbite taktowanie z 850/1200 MHz do 870/1250 MHz.

Jest to o tyle ciekawa wersja Radeona 5870, że zawiera dwie gry w pełnej wersji. Tak głośny tytuł, jak Colin McRae: Dirt 2, zna chyba każdy i tą wyścigówkę dostajemy gratis. Producent w pudełku umieszcza kupon do bezpłatnego pobrania gry na dysk. Ponadto znalazł się może nieco mniej głośny tytuł, ale całkiem przyjemny w graniu: BattleStations – Pacific. Nie zabrakło również pozostałego wyposażenia składającego się z: instrukcji obsługi, sterowników na CD, przejściówki DVI->D-Sub, złącza CrossFire, dwóch przewodów zasilających akcelerator (molex->6 PEG) i naklejki z logiem producenta.

Akcelerator wygląda prawie tak samo, jak opisany na poprzedniej stronie Sapphire Radeon 5870 Toxic. Sapphire wprowadza trochę zamieszania wszystkimi swoimi wersjami kart. Jedne mają dopisek „Vapor-X”, inne „Toxic”. W rzeczywistości między sobą różnić mogą się tylko parametrami pracy i ilością zainstalowanej pamięci. Oprócz tego ta karta ma odsłonięty tył – Toxic natomiast ma aluminiową blaszkę. Prezentowany najszybszy jednordzeniowy układ graficzny AMD mierzy około 27 cm i zajmuje w komputerze dwa sloty. Cała konstrukcja jest zatem dość spora i polecamy przed jej zakupem zajrzeć do wnętrza komputera, czy aby na pewno nie będzie kolidowała z pozostałymi urządzeniami.

Prezentowany Sapphire Radeon 5870 Vapor-X szczyci się w głównej mierze dzięki nietypowemu coolerowi. Składa się na niego: płaski radiator Vapor-x (z komorą wykorzystującą technologię heatpipe), aluminiowy radiator, trzy rurki cieplne i centralnie usadowiony wentylator o średnicy ok. 90 mm. Całość robi niezłe wrażenie i co najważniejsze świetnie się spisuje pod względem wydajności i kultury pracy. Karta pod obciążeniem osiągała około 60 stopni C.

Sapphire Radeon 5870 Vapor-X ma złącza: 2x DVI, HDMI i Display Port. Do karty należy podpiąć dwa przewody zasilające, każdy o 6 pinach.

Wykres z MSI Afterburner mówi wszystko: Sapphire Radeon 5870 Vapor-X to wyjątkowo chłodna karta.

Sterowniki, system operacyjny i programy

  • Windows 7 Ultimate 64 bit PL
  • Catalyst 10.4
  • ForceWare 197.75
  • Fraps

Metodologia testowa

W odróżnieniu od naszych poprzednich zbiorczych testów kart, tym razem rozdzielczości ekranu, w jakich dokonywaliśmy pomiarów wydajności nie były takie same dla każdej z gier. Dobraliśmy takie parametry, aby średnia ilość wyświetlanych klatek przez większość testowanych kart była nie mniejsza, niż około 30 kl./s.

3DMark Vantage

Tryb: Performance, 1280x1024

Podajemy wynik GPU Score.

Crysis

Tryby: 1280x1024, 1680x1050 i 1920x1200. Detale jakości grafiki: Very High Detail. Środowisko testowe: DirectX 10.

Testy wykonywaliśmy przy pomocy wbudowanego narzędzia testującego. Ilość klatek zliczał program Fraps.

Call of Duty: MW2

Tryby: 1680x1050 AA x4/ AF x16, 1920x1200 AA x4/ AF x16 i 1920x1200 AF x16. Detale jakości grafiki: Max Detail. Środowisko testowe: DirectX 9.0c

Test polegał na przejściu z punktu A do punktu B. W tym czasie była wyliczana średnia oraz minimalna ilość klatek/s przy pomocą programu Fraps.

CMR: Dirt 2

Tryby: 1680x1050 AF x16, 1920x1200 AF x16 i 1680x1050 AA x4/ AF x16. Detale jakości grafiki: Ultra Detail. Środowisko testowe: DirectX 9.0c i DirectX 11

Test polegał na przejechaniu kawałka odcinka trasy. Zawsze w identyczny sposób. Pomiar ilości klatek/s dokonywaliśmy za pomocą Frapsa.

Just Cause 2

Tryby: 1680x1050 AF x16, 1920x1200 AF x16, 1680x1050 AA x4/ AF x16. Detale jakości grafiki: Maximum oprócz wyłączonego generowania wody przez GPU oraz bez filtru bokeh. Środowisko testowe: DirectX 10.

Wydajność została zmierzona za pomocą wbudowanego testu (drugie time demo). Pomiar ilości klatek/s dokonywaliśmy za pomocą Frapsa.

STALKER – Zew Prypeci

Tryby: 1680x1050 AF x16, 1920x1200 AF x16, 1680x1050 AA x4/ AF x16. Detale jakości grafiki: Max Detail (wybrane z profilu). Środowisko testowe: DirectX 10 i DirectX 11.

Pomiaru dokonywaliśmy przechodząc z punktu A do punktu B. W tym czasie była wyliczana średnia oraz minimalna ilość klatek/s przy pomocą programu Fraps.

Resident Evil 5

Tryby: 1680x1050 AA x4/ AF x16, 1920x1200 AA x4/ AF x16, 1920x1200 AF x16. Detale jakości grafiki: Maximum. Środowisko testowe: DirectX 10.

Wydajność mierzyliśmy w początkowej fazie wbudowanego testu. Pomiar ilości klatek/s dokonywaliśmy za pomocą Frapsa.

3DMark Vantage

3DMark Vantage - Wynik GPU

Performance (Wydajność)

3DMark Vantage w założeniach twórców miał za zadanie sprawdzić, czy posiadany przez nas układ graficzny wystarczy do gier mających się pojawić w najbliższych miesiącach. Dziś po kilku latach obecności, dla najszybszych akceleratorów nie stanowi już dużego wyzwania, co widać na powyższych wynikach. Najniższe osiągi odnotowaliśmy na układach GeForce GTX 260, choć spokojnie pokonały barierę 10 tys. punktów. Najlepszym (najszybszym) według 3DMarka Vantage jest Sapphire Radeon 5870 Toxic – nic dziwnego, ta karta została podkręcona przez producenta.

Dość spora bariera dzieli natomiast modele Radeon HD 5830 i HD 5850. W przypadku akceleratorów GeForce GTX 470, uplasowały się one po środku stawki, między HD 5830 a HD 5850.

Call of Duty: MW2

Image

Najnowsza część jednej z najpopularniejszych gier wojennych. Tym razem akcja nie toczy się w czasach II wojny światowej, a mniej więcej w czasach obecnych. Gra działa sprawnie nawet na starszych kartach graficznych.

Call of Duty: MW2: 1920x1200, Max Detail

Aniso-x16, noAA

Call of Duty: MW2: 1920x1200, Max Detail

Aniso-x16, AA x4

Call of Duty: MW2: 1680x1050, Max Detail

Aniso-x16, AA x4

Najnowszy CoD nie sprawiał problemów na żadnej z testowanych kart graficznych. Można powiedzieć, że najwolniejsze w całej stawce Radeony HD 5830 i GeForce GTX 260 pozwalają na super komfortową grę przy zachowaniu najwyższych detali. Zaskakuje natomiast podkręcony MSI Radeon 4890 Cyclone, który bez najmniejszych problemów rywalizuje z GeForce GTX 285 i młodszymi HD 5830.

CMR: Dirt 2

Image

Najnowsza część z serii Colin McRae. Podrasowany silnik z Grida jest elastyczny, dzięki czemu możemy pograć na starszych i wolniejszych układach graficznych. Jakość grafiki stoi na bardzo dobrym poziomie. Ponadto jest możliwość uruchomienia gry w DirectX 9.0c oraz DirectX 11.

CMR: Dirt2: 1680x1050, Ultra Detail

DX9, Aniso-x16, AA x0

CMR: Dirt2: 1920x1200, Ultra Detail

DX9, Aniso-x16, AA x0

CMR: Dirt2: 1680x1050, Ultra Detail

DX9, Aniso-x16, AA x4

CMR: Dirt2: 1680x1050, Ultra Detail

DX11, AAx8, Anizo x16

O ile na tanich kartach graficznych (HD 5750, GTS 250) gra CMR: Dirt 2 w wysokich detalach działa raczej przeciętnie, o tyle układy pokroju GeForce GTX 260 radzą sobie świetnie, zapewniając płynną grę w wysokich ustawieniach detali. Zaskakuje niska wydajność akceleratorów wykorzystujących układ HD 5830 – karty są o wiele wolniejsze od GTX 260, nie mówiąc o podkręconym HD 4890, jaki znalazł się w naszym porównaniu.

Zadowalające wyniki mają karty Zotac GTX 470 i ASUS GTX 470 – z powodzeniem konkurują z najszybszymi, także podkręconymi, Radeonami HD 5870!

Crysis

Image

Crysis pomimo długiej obecności na rynku nadal świetnie nadaje się do testów kart graficznych. Oferuje znakomitą grafikę i wykorzystuje nowoczesne techniki wyświetlania obrazu. Stawia niestety spore wyzwanie dla procesorów i kart graficznych.

Crysis: 1280x1024, Very High Detail

Aniso-x00, noAA

Crysis: 1680x1050, Very High Detail

Aniso-x00, noAA

Crysis: 1920x1200, Very High Detail

Aniso-x00, noAA

Jak widać na powyższych wykresach, nawet najdroższe Radeony i GeForce'y nie pozwalają na utrzymanie płynnej gry w 1920x1200 przy włączonych wszelkich szczegółach graficznych. Crysis umożliwia „jako takie” granie co najwyżej w 1680x1050 przy założeniu, że w komputerze pracuje na pełnych obrotach Radeon 5870.

Dziwnie niskie wyniki odnotowały modele GeForce GTX 470 – wydajność na poziomie Radeona HD 5850. A przecież te karty dzieli spora różnica cenowa! Wszystkie karty graficzne z układami HD 5830 w Crysis pokazały się z nieco lepszej strony – są wolniejsze od HD 5850, zachowując proporcjonalność cenową. Ciekawostką jednak jest, że wystarczy mieć dobrze podkręconego HD 4890 lub GeForce'a GTX 260, aby móc dorównać droższym HD 5830.

Just Cause 2

Image

Tytuł ten oferuje przepiękną grafikę i całkiem ciekawą rozgrywkę. Polecamy fanom przygodówek i gier typu TPP/FPP. Oprócz tego Just Cause 2 świetnie nadaje się jako tester kart graficznych.

Just Cause 2: 1680x1050, Max Detail

Aniso-x16, NoAA

Just Cause 2: 1920x1200, Max Detail

Aniso-x16, NoAA

Just Cause 2: 1680x1050, Max Detail

Aniso-x16, AA x4

Just Cause 2 jest kolejną grą, gdzie karta graficzna ma pełne ręce roboty. Granie z najwyższymi detalami grafiki wraz z wygładzaniem krawędzi i filtrowaniem anizotropowym możliwe jest pod warunkiem, że w komputerze mamy przynajmniej Radeona HD 5850 lub GeForce'a GTX 470. Grając w Just Cause 2 narażeni jesteśmy na spore spadki wyświetlanych klatek/s. Dość wyraźnie widać to na przykładzie GTX 470, który pomimo dobrego wyniku średniej ilości kl./s, potrafi czasami prawie "szarpać obrazem". W konkurencyjnych Radeonach HD 5850, mimo że średnie wyniki miały niższe, to minimalna ilość klatek/s jest wyższa, co wpływa pozytywnie na komfort grania.

W przypadku modeli Radeon HD 5830 ponownie widzimy niezbyt satysfakcjonującą wydajność. Te karty w Just Cause 2 są wolniejsze niż podkręcone HD 4890 i GTX 260!

Najszybszymi układami w teście pozostają Radeony HD 5870.

Resident Evil 5

Image

Gra dla fanów mordobić, zombie i oczywiście filmu o tym samym tytule. Pod względem technologicznym nie oferuje zaskakującej jakości grafiki, ale w zamian nie ma kolosalnych wymagań sprzętowych. Ponadto możemy w Resident Evil 5 włączyć generowanie obrazu w trybie DX10.

Resident Evil 5: 1680x1050, Max Detail

Aniso-x16, AA x4

Resident Evil 5: 1920x1200, Max Detail

Aniso-x16, AA x0

Resident Evil 5: 1920x1200, Max Detail

Aniso-x16, AA x4

Resident Evil 5 to gra, w której najsłabiej zaprezentowały się karty graficzne Radeon 5830. Pomimo niezłej architektury wewnętrznej i wysokiego taktowania są w stanie powalczyć co najwyżej ze starym i raczej lekko podkręconym GeForce GTX 260. Starszy układ graficzny – Radeon HD 4890 na „sterydach” mocno przegonił HD 5830 i zrównał się z GeForce GTX 285.

Karty GeForce GTX 470 także nie błyszczą – osiągają wyniki na poziomie niższym niż Radeon 5850. Układy HD 5850 i HD 5870 to czołówka, jeśli chodzi o grę Resident Evil 5.

STALKER: Zew Prypeci

Image

Silnik graficzny Stalkera: ZP potrafi wykorzystać wszelkie nowinki technologiczne obecnie dostępnych akceleratorów graficznych. Gra jest bardzo zróżnicowana pod względem wymagań sprzętowych. Otwarte przestrzenie czy też większa ilość przeciwników wpływają na wydajność. Natomiast zamknięte lub małe pomieszczenia zazwyczaj nie stwarzają większych problemów nawet na wolniejszych układach graficznych.

STALKER: Zew Prypeci: 1680x1050, Max Detail

DX10, Aniso-x16, AA x0

STALKER: Zew Prypeci: 1680x1050, Max Detail

DX10, Aniso-x16, AA x4

STALKER: Zew Prypeci: 1680x1050, Max Detail

DX11, Aniso-x16, AA x4

STALKER: Zew Prypeci: 1920x1200, Max Detail

DX10, Aniso-x16, AA x0

Wolniejsze karty graficzne po włączeniu DirectX 11 nie reagowały tak, jak te, które wzięliśmy do zestawienia. Włączenie najnowszego API wraz z wygładzaniem krawędzi poprawiło wydajność, co na pewno ucieszy graczy.

Sama wydajność jest bardzo uzależniona od tego, czy włączymy wspomniane wygładzanie, czy też nie. Bez tego „ulepszacza” obrazu wydajność na każdym akceleratorze była zadowalająca.  Czołówka w szybkości generowania obrazu to ponownie modele kart oparte na Radeonie HD 5870 i HD 5850. Dwa akceleratory z GeForce GTX 470 nie prezentują się najlepiej, ale oferują płynną grę w każdym ustawieniu, jakie stosowaliśmy.

Ponowny zawód w przypadku kart HD 5830 – są naprawdę wolne, jak na swoją cenę. Starsze, choć podkręcone układy graficzne Radeon 4890 i GeForce GTX 260 wygrywają z nimi bez przeszkód.

Podkręcanie

Każdy akcelerator został przez nas podkręcony. Ze względu na sporą ilość testowanych modeli kart, mieliśmy mało czasu, jaki mogliśmy poświęcić na podkręcanie. Przedstawione maksymalne wartości, do których udało się podkręcić karty, mogą różnić się od tych, które uzyskacie na swoich kartach. Pomiary dokonaliśmy w dwóch grach: STALKER: Zew Prypeci oraz CMR: Dirt2.

Oto możliwości testowanych kart:

  1. Zotac GTX 470 1.28GB (608/837-705/880)
  2. ASUS GTX 470 1.28GB (608/837-710-890)
  3. Gigabyte 5870 UD 1GB (850/1200-985/1250)
  4. ASUS 5870 V2 1GB (850/1200-990/1300)
  5. MSI 5870 Lighting 1GB (900/1200-980/1270)
  6. ASUS 5870 Matrix 1GB (894/1200-980/1330)
  7. Sapphire 5870 Toxic 2GB (925/1225-975/1250)
  8. Sapphire 5870 Vapor-X 1GB (870/1250- 975/1280)
  9. HIS 5870 iCooler V 1GB (850/1200-960/1290)
  10. HIS 5870 Turbo 1GB (875/1225-975/1280)
  11. HIS 5870 TurboX 1GB (900/1225-980/1300)
  12. Gigabyte 5850 OC 1GB (765/1000-880/1120)
  13. MSI 5850 TwinFrozr II 1GB (725/1000-880/1180)
  14. ASUS 5850 TOP 1GB (765/1125-920/1200)
  15. Sapphire 5850 Toxic 1GB (765/1125-900/1300)
  16. HIS 5850 Turbo 1GB (765/1125-880/1240)
  17. MSI 4890 Cyclone 1GB (1000/1000-1015-1050)
  18. MSI GTX 260 Lighting 1.8GB (655/999-740/1100)
  19. Gigabyte GTX 260 SO 896MB (680/1250-735/1260)
  20. Sapphire 5830 1GB (800/1000-940/1230)
  21. ASUS 5830 Cu 1GB (800/1000-950/1200)
  22. Gigabyte 5830 1GB (800/1000-915/1120)
  23. HIS 5830 iCooler 1GB (800/1000-925/1290)
  24. Gigabyte GTX 285 2GB (660/1200-690/1230)

… i wydajność:

STALKER: Zew Prypeci: 1680x1050, Max Detail

DX10, Aniso-x16, AA x4

CMR: Dirt2: 1680x1050, Ultra Detail

DX9, AAx8, Anizo x16

Najmniejszy zapas mocy miały karty MSI Radeon 4890 Cyclone i Gigabyte GeForce GTX 285. Te dwa układy odnotowały również niewielki wzrost wydajności. O wiele ciekawiej wygląda natomiast sytuacja w układach MSI i Gigabyte GeForce GTX 260, które pomimo fabrycznego podkręcenia oferowały jeszcze pewien zapas mocy, który przełożył się na zwiększenie wydajności.

Nie ma również dużych problemów w podkręcaniu, jeśli chodzi o Radeony HD 5850. Każdy z nich pracował u nas z zegarem rdzenia około 900 MHz i pamięci – 1200 MHz. Najwyżej podkręcił się procesor graficzny w karcie ASUS Radeon 5850 TOP, natomiast w kwestii pamięci operacyjnej liderem była karta Sapphire Radeon 5850 Toxic.

W przypadku układów graficznych Radeon 5870 rdzeń mógł być taktowany prędkością około 960-990 MHz, a pamięć w okolicach 1300 MHz. To taki standard dla każdego niereferencyjnego HD 5870. Trudno jest tutaj wskazać lidera.

Nieźle podkręcały się natomiast Radeony HD 5830. Widać, że karty mają potencjał i osiągnięcie 920-940 MHz na rdzeniu graficznym oraz 1200 MHz na pamięciach jest w zasięgu większości układów.

Dwie karty Zotac GeForce GTX 470 i ASUS GeForce GTX 470 pozwoliły nam osiągnąć nieco ponad 700 MHz na procesorze graficznym i 880-890 na pamięciach RAM. Overclocking tych kart wpłynął na wzrost wydajności.

Temperatury

Pomiarów dokonywaliśmy pod obciążeniem w zapętlonym teście w grze Crysis oraz w trybie spoczynku, czyli w systemie operacyjnym. Podajemy temperatury, do jakich udało się rozgrzać rdzeń każdej z kart graficznych. Temperaturę odczytywaliśmy za pomocą programu MSI AfterBurner:

Temperatura GPU - Spoczynek [°C]

Pulpit, Firefox, Foobar

Temperatura GPU - Obciążenie [°C]

Crysis

Najcieplejsze karty to te, które nie są już produkowane: GeForce GTX 260, GeForce GTX 285 i Radeon 4890. Nowsze generacje nie wydzielają już tak dużych pokładów energii, ja te wymienione. No, może oprócz akceleratorów GeForce GTX 470 – te pod obciążeniem osiągały około 85 stopni. Są naprawdę gorące.

Wyniki na Radeonach z serii HD 5000 dziś już nikogo nie dziwią. Dopracowana architektura oraz doszlifowane pod każdym względem płytki drukowane i systemy chłodzące przez poszczególnych producentów dały wymierne korzyści. Większość przedstawionych kart pracowała cicho i wydajnie. Wyniki mówią same za siebie.

W kwestii temperatur pod obciążeniem na kartach HD 5850 i HD 5870 liderem okazał się Gigabyte, chociaż trzeba przyznać, że było również na nich dość głośno.

Pobór energii

Pomiaru energii dokonujemy przy pomocy watomierza. Nie jesteśmy w stanie obliczyć, ile pobiera sam układ graficzny. Poniższe wartości dotyczą więc całej platformy testowej (oprócz monitora, głośników, drukarki). Pomiar w trybie „spoczynku” odbywał się przy uruchomionym systemie operacyjnym, w którym  była włączona przeglądarka Firefox z dwoma zakładkami oraz program muzyczny Foobar. Natomiast „obciążenie” sprawdzaliśmy podczas zapętlonego testu w grze Crysis.

Pobór energii - Spoczynek [W]

Pulpit, Firefox, Foobar

Pobór energii - Obciążenie [W]

Crysis

Pobór energii tobardzo ważny czynnik, na który użytkownicy zwracają coraz większą uwagę. Wiedzą o tym producenci, stąd też starają się, aby ich produkty były jak najbardziej „eko”.

W trybie 2D częstotliwość pracy jest automatycznie obniżana. Wyjątkiem są akceleratory Gigabyte (HD 5830, HD 5850, HD 5870). To układy, które bez obciążenia pracowały z pełnym taktowaniem, przez co ich pobór energii w 2D jest wyższy niż na konkurencyjnych produktach.

Jeśli chodzi o pozostałe karty graficzne, to relatywnie niewielkim poborem odznaczają się układy Radeon 5850 i Radeon 5870. Trochę sporo według nas pobierają Radeony HD 5830 w trybie 2D.

W grach trzeba się natomiast liczyć z tym, że najszybsze akceleratory z dość szybką jednostką potrafią razem pobierać 360-400 W. Najwięcej nasz miernik wskazał przy testach MSI Radeon 4890 Cyclone – 420 W! Tuż nad nim plasują się GeForce GTX 285 i GeForce GTX 470. To najbardziej „prądożerne” karty graficzne w teście.

Podsumowanie: nasze rekomendacje

Image

Przetestowaliśmy 24 karty graficzne z przedziału cenowego 850~2000 zł. Pominęliśmy GeForce GTX 480, którego zastawiamy na kolejny artykuł. Test – mamy nadzieję – utwierdził wielu z was w przekonaniu, że nie trzeba wydawać ogromnych sum na najpotężniejsze karty graficzne, aby móc cieszyc się płynnym graniem w rozdzielczości Full HD i przy wysokich detalach graficznych.

Takim przykładem na pewno są karty graficzne Radeon HD 5850, odznaczające się świetną relacją ceny do wydajności. Według nas to złoty środek na posiadanie relatywnie niedrogiej, ale nowoczesnej i szybkiej karty. Obecnie łatwo znaleźć takie karty w sklepie, bez najmniejszego problemu kupisz też Radeona ze zmienionym chłodzeniem (na cichsze) lub z podniesionym taktowaniem.

Najbardziej przypadły nam do gustu karty Sapphire Radeon 5850 Toxic oraz HIS Radeon 5850 Turbo. Odznaczają się nie tylko dobrą wydajnością, ale także cichą pracą chłodzenia i stosunkowo niewielkim poborem energii.

Dla osób bardziej wymagających zalecamy wybranie mocniejszej karty z serii Radeon 5870. Niestety cena zmodyfikowanych układów jest wysoka, nierzadko sięgająca 2000 zł. W zamian otrzymujemy bardzo wysoką wydajność w każdej grze. Naszą uwagę najbardziej przykuł Sapphire Radeon 5870 Vapor-X. Głównie z powodu atrakcyjnej ceny. Sklepy komputerowe oferują ten model nawet poniżej 1500 zł. Ponadto można liczyć na wydajny i cichy system chłodzenia oraz dobre możliwości w podkręcaniu.

Znacznie słabiej w testach wypadły karty graficzne oparte na Radeonach HD 5830 i GeForce GTX 470. Ich największą bolączką jest nieadekwatna cena do wydajności - przynajmniej obecnie. Wydając przecież spore pieniądze spodziewamy się świetnych wyników w grach oraz pozostałych możliwości multimedialnych. Radeon HD 5830 wydaje się za wolny w porównaniu do np. HD 5850, czy do podkręconego HD 4890. To stawia go w niezbyt dobrym świetle.

Podobne uwagi mamy do GeForce GTX 470. Przedstawione w teście karty kosztują przynajmniej 1400 zł. To kwota zarezerwowana przez referencyjne HD 5870 i zmodyfikowane HD 5850, które jak wykazały testy w grach wypadają lepiej. Ponadto, kupując GeForce'a GTX 470 musimy liczyć się z wysokim poborem energii elektrycznej, sporymi temperaturami i głośnym chłodzeniem. Jednak nie bez znaczenia są zalety tych kart, jak PhysX, który wielu grom podnosi jakość generowanej grafiki oraz technologia CUDA, pod warunkiem że umiemy ją wykorzystać w praktyczny sposób.

„Stare” karty graficzne GeForce GTX 260 i Radeon 4890 pokazały, że jeśli są odpowiednio podkręcone, to potrafią zagwarantować zadowalającą szybkość nawet w najnowszych grach. W niektórych sytuacjach są nawet szybsze od najnowszych akceleratorów graficznych lub depczą im po piętach. Jeśli komuś nie są potrzebne takie wodotryski, jak DirectX 11 i nie zważa na wysoki pobór energii, HD 4890 lub GTX 260 (nawet z drugiej ręki) to strzał w dziesiątkę. Za niewielkie pieniądze możemy stać się posiadaczami szybkiej karty graficznej.

Podsumowując: złotym środkiem według nas jest zakup Radeona HD 5850. Nie wydamy majątku, a w zamian otrzymamy nowoczesny układ graficzny. Radeon HD 5870 to z kolei wersja dla bogatszych i wymagających użytkowników. Karty Radeon HD 5830 i GeForce GTX 470, pomimo swoich zalet, są w tej chwili za drogie. Mając niewielką gotówkę w portfelu radzimy rozejrzeć się za GeForce GTX 260 lub Radeonem z drugiej ręki.

Przy okazji chcielibyśmy zaprosić wszystkich was do nadchodzącego artykułu porównującego nie tylko wydajność, ale i możliwości oraz wiele funkcji układów Radeon HD 5970 i GeForce GTX 480. Test już w drodze!

Image

Seria Radeon HD 4890

karta MSI
HD 4890
Cyclone
segment mainstream-mid
rdzeń RV790
proces wykonania 55 nm
liczba tranzystorów 959 mln
obsługiwany DX 10.1
obsługiwany SM 4.1
jedn. Procesorowe 160/800
jedn. ROP 16
jedn. TMU 40
taktowania  
rdzeń 1000 MHz
pamięć 1000 MHz
pamięć efektywnie 4000 MHz
szyna pamięci 256 bit GDDR5
ilość pamięci 1024 MB

Ten układ graficzny stanowił rozwinięcie modelu HD 4870. W porównaniu z poprzednikiem, chip RV790 zyskał kilka milionów tranzystorów oraz kosmetyczne zmiany. Ponadto podkręcono parametry pracy. Rdzeń standardowo pracował z prędkością 850 MHz i zazwyczaj udawało się go podkręcać do 1000 MHz. Radeon HD 4890 z powodzeniem konkurował z GeForce GTX 260 (55 nm, 216 cores) oraz GeForce GTX 275. Wsparcie dla DirectX 10.1 potrafiło podnieść wydajność w grach, które to API obsługiwało (np. Battle Forge, albo HawX).

Seria Radeon HD 5830

karta ASUS
HD 5830 DirectCU
Gigabyte
HD 5830
UD
HIS
Radeon 5830 iCooler V
Sapphire
HD 5830
segment mainstream-mid mainstream-mid mainstream-mid mainstream-mid
rdzeń Cypress LE Cypress LE Cypress LE Cypress LE
proces wykonania 40 nm 40 nm 40 nm 40 nm
liczba tranzystorów 2150 mln 2150 mln 2150 mln 2150 mln
obsługiwany DX 11 11 11 11
obsługiwany SM 5.0 5.0 5.0 5.0
jedn. Procesorowe 224/1120 224/1120 224/1120 224/1120
jedn. ROP 16 16 16 16
jedn. TMU 56 56 56 56
taktowania        
rdzeń 800 MHz 800 MHz 800 MHz 800 MHz
pamięć 1000 MHz 1000 MHz 1000 MHz 1000 MHz
pamięć efektywnie 4000 MHz 4000 MHz 4000 MHz 4000 MHz
szyna pamięci 256 bit DDR5 256 bit DDR5 256 bit DDR5 256 bit DDR5
ilość pamięci 1024 MB 1024 MB 1024 MB 1024 MB

Przez kilka miesięcy AMD nie miało żadnego modelu karty, który mógłby wypełnić przepaść wydajnościową między HD 5770, a HD 5850. Karta graficzna Radeon 5830 jest więc złotym środkiem. Nowoczesna architektura GPU (224 jednostki cieniujące), wsparcie dla DirectX 11 sprawiała, że układ ten miał konkurować z GeForce GTX 275 i GTX 285. Rzeczywistość pokazała, że HD 5830 ledwo co wygrywał ze starszym bratem – HD 4890. Od czasu premiery minęło już kilka miesięcy. AMD popracowało nad sterownikami, co z tego wyszło, zobaczycie w części praktycznej naszego artykułu, czyli w grach.

Seria Radeon HD 5850

karta ASUS
HD 5850
TOP DirectCU
Gigabyte
HD 5850
OC-1GD
MSI
HD 5850
Twin Frozr II
segment high-end high-end high-end
rdzeń Cypress Pro Cypress Pro Cypress Pro
proces wykonania 40 nm 40 nm 40 nm
liczba tranzystorów 2150 2150 2150
obsługiwany DX 11 11 11
obsługiwany SM 5.0 5.0 5.0
jedn. Procesorowe 288/1440 288/1440 288/1440
jedn. ROP 32 32 32
jedn. TMU 72 72 72
taktowania      
rdzeń 765 MHz 765 MHz 725 MHz
pamięć 1125 MHz 1000 MHz 1000 MHz
pamięć efektywnie 4500 MHz 4000 MHz 4000 Mhz
szyna pamięci 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5
ilość pamięci 1024 MB 1024 MB 1024 MB
karta Sapphire
HD 5850
Toxic
HIS
HD 5850
Turbo
segment high-end high-end
rdzeń Cypress Pro Cypress Pro
proces wykonania 40 nm 40 nm
liczba tranzystorów 2150 2150
obsługiwany DX 11 11
obsługiwany SM 5.0 5.0
jedn. Procesorowe 288/1440 288/1440
jedn. ROP 32 32
jedn. TMU 72 72
taktowania    
rdzeń 765 MHz 765 MHz
pamięć 1125 MHz 1125 MHz
pamięć efektywnie 4500 MHz 4500 MHz
szyna pamięci 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5
ilość pamięci 1024 MB 1024 MB

Radeon 5850, to obecnie jeden z częściej wybieranych modeli kart z wyższego segmentu. Na swe uznanie zapracował nie tylko znakomitymi relacjami ceny do wydajności, ale również niewielkim poborem energii. 228 procesorów strumieniowych, wysoko taktowana 256 bitowa pamięć GDDR5, obsługa DirectX 11 i możliwość podłączenia trzech monitorów, także nie są bez znaczenia dla graczy.

Seria Radeon HD 5870

karta ASUS
HD 5870
V2
ASUS
HD 5870
Matrix Platinum
Gigabyte
HD 5870
UD-1GD
segment high-end high-end high-end
rdzeń Cypress XT Cypress XT Cypress XT
proces wykonania 40 nm 40 nm 40 nm
liczba tranzystorów 2150 mln 2150 mln 2150 mln
obsługiwany DX 11 11 11
obsługiwany SM 5.0 5.0 5.0
jedn. Procesorowe 320/1600 320/1600 320/1600
jedn. ROP 32 32 32
jedn. TMU 80 80 80
taktowania      
rdzeń 850 MHz 894 MHz 850 MHz
pamięć 1200 MHz 1200 1200 MHz
pamięć efektywnie 4800 mhz 4800 MHz 4800 mhz
szyna pamięci 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5
ilość pamięci 1024 MB 2048 MB 1024 MB
karta MSI
HD 5870 Lighting
Sapphire
HD 5870 Vapor-X
Sapphire
HD 5870
Toxic
segment high-end high-end high-end
rdzeń Cypress XT Cypress XT Cypress XT
proces wykonania 40 nm 40 nm 40 nm
liczba tranzystorów 2150 mln 2150 mln 2150 mln
obsługiwany DX 11 11 11
obsługiwany SM 5.0 5.0 5.0
jedn. Procesorowe 320/1600 320/1600 320/1600
jedn. ROP 32 32 32
jedn. TMU 80 80 80
taktowania      
rdzeń 900 MHz 870 MHz 925 MHz
pamięć 1200 MHz 1250 MHz 1225 MHz
pamięć efektywnie 4800 MHz 5000 MHz 4900 MHz
szyna pamięci 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5
ilość pamięci 1024 MB 1024 MB 1024 MB
karta HIS
HD 5870
iCooler V
HIS
HD 5870
Turbo
HIS
HD 5870
TurboX
segment high-end high-end high-end
rdzeń Cypress XT Cypress XT Cypress XT
proces wykonania 40 nm 40 nm 40 nm
liczba tranzystorów 2150 mln 2150 mln 2150 mln
obsługiwany DX 11 11 11
obsługiwany SM 5.0 5.0 5.0
jedn. Procesorowe 320/1600 320/1600 320/1600
jedn. ROP 32 32 32
jedn. TMU 80 80 80
taktowania      
rdzeń 850 MHz 875 MHz 900 MHz
pamięć 1200 MHz 1225 MHz 1225 MHz
pamięć efektywnie 4800 mhz 4900 MHz 4900 MHz
szyna pamięci 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5
ilość pamięci 1024 MB 1024 MB 1024 MB

W tej chwili jest to najszybsza jednordzeniowa karta grafiki AMD. Rdzeń o imieniu Cypres zawiera 320 procesorów strumieniowych (1600 SPu) i cyka z zegarem 850/1200 MHz. Podobnie, jak wolniejszy brat – HD 5850, układ dysponuje 256 bitową pamięcią GDDR5 i wspiera DX11. Na rynku pojawiło się kilka ciekawych modyfikacji Radeona HD 5850, niektóre trafiły w nasze ręce.

GeForce GTX 260

karta Gigabyte
GTX 260
Super Overclcok
MSI
GTX 260 Lighting
segment mainstream-mid mainstream-mid
rdzeń GT200 B1 GT200 B1
proces wykonania 55 nm 55 nm
liczba tranzystorów 1400 mln 1400 mln
obsługiwany DX 10 10
obsługiwany SM 4.0 4.0
jedn. Procesorowe 216 216
jedn. ROP 28 28
jedn. TMU 72 72
taktowania    
rdzeń 680 MHz 655 MHz
pamięć 1250 MHz 999 MHz
pamięć efektywnie 2500 MHz 1998 MHz
szyna pamięci 448 bit GDDR3 448 bit GDDR3
ilość pamięci 896 MB 1792 MB

GeForce GTX 260 początkowo pojawił się mając 192 jednostki cieniujące z GPU produkowanym w 65 nm. Późniejsze rewizje usprawniono: rdzeń graficzny zawierał już 216 shaderów, a jego produkcję przeniesiono do 55 nm, co wpłynęło na niższe koszty produkcji. GeForce GTX 260 był/jest konkurentem dla Radeonów HD 4870 i HD 4890. Ten drugi trafił w nasze ręce, więc będziecie mogli porównać wydajność obydwu na najnowszych sterownikach oraz  grach. Przez wiele miesięcy GTX 260 odznaczał się wysokim współczynnikiem ceny do wydajności.

GeForce GTX 285

karta Gigabyte
GTX 285
2 GB
segment high-end
rdzeń GT200 B1
proces wykonania 55 nm
liczba tranzystorów 1400 mln
obsługiwany DX 10
obsługiwany SM 4.0
jedn. Procesorowe 240
jedn. ROP 32
jedn. TMU 80
taktowania  
rdzeń 660 MHz
pamięć 1200 MHz
pamięć efektywnie 2400 MHz
szyna pamięci 512 bit GDDR3
ilość pamięci 2048 MB

Zanim pojawił się Fermi, GeForce GTX 285 był najszybszą jednoukładową kartą graficzną NVIDII. Dzięki wydajnym, 240 jednostkom cieniującym, 512 bitowej pamięci operacyjnej, karta ta do dziś oferuje wysoką wydajność, która pozwala na komfortową grę w rozdzielczości 1920x1200. Dziś układ GeForce GTX 285 nie jest już produkowany, ale jego zakup nie jest trudny. Nadal sporo egzemplarzy widnieje w ofertach sklepów komputerowych.

GeForce GTX 470

karta ASUS
GTX 470
Zotac
GTX 470
segment high-end high-end
rdzeń GF100 GF100
proces wykonania 40 nm 40 nm
liczba tranzystorów 3200 mln 3200 mln
obsługiwany DX 11 11
obsługiwany SM 5.0 5.0
jedn. Procesorowe 448 448
jedn. ROP 40 40
jedn. TMU 56 56
taktowania    
rdzeń 608 MHz 608 MHz
pamięć 837 MHz 837 MHz
pamięć efektywnie 3348 MHz 3348 MHz
szyna pamięci 320 bit GDDR5 320 bit GDDR5
ilość pamięci 1280 MB 1280 MB

Jeden z dwóch Fermi, jakie się dotychczas pojawiły. GeForce GTX 470 jest pierwszym akceleratorem graficznym NV, który oferuje wsparcie dla DirectX 11 oraz teselacji. W sercu karty zawarto 448 jednostek cieniujących, które upchnięto w GPU charakteryzujący się aż 3 mld tranzystorów. Ponadto, GeForce GTX 470 pracuje z pamięciami GDDR5 320 bitów o pojemności 1280 MB.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!