Windows 10 pod lupą Rosjan - Microsoft może spodziewać się kontroli

Rosjanom nie podoba się wiele rzeczy. Mało kto spodziewał się jednak, że wezmą oni pod lupę także Windows 10.

Mateusz Tomczak
Windows 10 pod lupą Rosjan

Rosjanom nie podoba się wiele rzeczy. Mało kto spodziewał się jednak, że wezmą oni pod lupę także Windows 10, a tak się właśnie stało.

Sprawa wywołana została przez Vadima Solovyova, głównego prawnika partii komunistycznej Rosji. Stwierdził on, iż Windows 10 łamie tamtejsze prawo, a sam Microsoft w umowie z użytkownikami zastrzega sobie prawo do zbierania danych i ich późniejszego przetwarzania.

Jak podkreśla na łamach gazety Izwestia, tego typu działania mogą być prowadzone jedynie przez organizacje mające na to zgodę władz rosyjskich, a dodatkowo przechowywanie wszystkich danych powinno ograniczać się do terytorium Rosji. Sprawa trafiła do prokuratury, która skontrolować ma zarówno Windows 10 jak i Microsoft.

„Zgodnie z regulaminem, system operacyjny automatycznie gromadzi i przechowuje historię przeglądarki użytkownika i hasła. Ponadto, firma zastrzega sobie prawo do ujawnienia fragmentów prywatnej korespondencji i innych zebranych danych osobowych na żądanie od służb specjalnych, a także publikacji i wykorzystania danych według własnego uznania.”

Solovyov dodaje, że wiele rosyjskich instytucji państwowych może chcieć korzystać z Windows 10, a więc tego typu zapisy mogą doprowadzić do wycieku danych i informacji niejawnych. To podciągnąć można pod szpiegostwo i słowa tego Solovyov nie zawahał się użyć.

Sam Microsoft poproszony o komentarz przez dziennikarzy wspomnianej gazety twierdzi, że system rzeczywiście gromadzi pewne dane, ale tylko w celu zapewnienia jego prawidłowej pracy i tylko za zgodą użytkownika.

Źródło: Izwestia, rt, rapsinews

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE