Przy okazji premiery Visty gigant z Redmond postanowił rozwiązać problem długiego wczytywania Windows raz na zawsze. Po pierwsze, zaaplikuje nam kolejne standardowe optymalizacje procedury inicjowania systemu. Po drugie, wprowadzi coś zupełnie nowego – część sterowników i bibliotek będzie ładowała się bardzo szybko, w ciągu 8 sekund, a dopiero później wczytana zostanie reszta komponentów. Na samym początku Windows będzie gotowy do pracy, ale nie będzie w pełni funkcjonalny – do czasu pełnego załadowania się systemu.
W chwili obecnej nie wiadomo, jak daleko miałyby być posunięte ograniczenia funkcjonalności. Można sobie jednak wyobrazić sytuację, w której już po kilku sekundach od włączenia komputera będzie można włączyć przeglądarkę WWW z dostępem do Internetu. Byłoby to wówczas niezłe rozwiązanie.
Na razie Microsoft sonduje swoją koncepcję i sprawdza, jaką popularnością mogłaby się ona cieszyć wśród użytkowników. Jeśli pomysł szybkiego startu „przejdzie”, prawdopodobnie już wkrótce dowiemy się o nim czegoś więcej.
