Niewielka grupa wybrańców już teraz bierze udział w pracach nad Windows 7. Jak dotąd gigant z Redmond wydał dwie wersje systemu (Milestone 1 i Milestone 2), a przygotowywania do udostępnienia Milestone 3 właśnie chylą się ku końcowi. Jeśli w grudniu pojawiłaby się wersja beta, pełnej wersji Windows 7 moglibyśmy oczekiwać jeszcze w 2009 r. – konkretnie pod koniec, także w grudniu. Niemniej jednak nie byłoby żadnym zaskoczeniem, jeśli Windows 7 trafiłby do sprzedaży na początku 2010 r.
Trzeba więc zadać sobie pytanie: kiedy Redmond zdecyduje się na szerszy program beta lub nawet publiczną betę? Najprawdopodobniej otwarcie programu beta nastąpi dopiero wtedy, gdy system będzie oferował już wszystkie niezbędne funkcje, łącznie z wbudowaną przeglądarką internetową Internet Explorer 8, odświeżonym Windows Media Center, być może nowym-lepszym bocznym paskiem narzędziowym, jak i udoskonalonymi aplikacjami rodzaju WordPad czy Paint.
Dziennikarz z TG Daily.com wspomina, że wiele osób jest sceptycznie nastawionych co do zapewnień Microsoftu, że system Windows 7 będzie uruchamiał się zaledwie 15 sekund. Przy obecnych technologiach mainstreamowych (czyli dla odbiorców masowych, bo przecież dla nich jest tworzony Windows) i urządzeniach, które trafią na rynek nawet w ciągu najbliższych dwóch lat, raczej niemożliwie jest uzyskanie tak krótkiego czasu ładowania OS-u. Jednak jeśli rozwiązania typu Intel Turbo Memory staną się bardziej popularne, moglibyśmy już oczekiwać oprogramowania w znaczącej mierze wykorzystującego możliwości tej technologii. Turbo Memory występuje obecnie w wielu laptopach – w komputerach stacjonarnych popularność tego rozwiązania jest praktycznie żadna.