Windows 7: Miliony w dotyk
Porównujemy dostępność funkcji w Windows Vista i 7. Wspominamy o milionach dolarów, jakie Microsoft inwestuje w rozwój technologii dotykowych. Wyjaśniamy, co Windows 7 znaczy dla graczy i co firma Microsoft musi zrobić, aby "siódemka" nie okazała się klapą.
Jesteśmy na dobrej drodze, by opracować jak dotąd najlepszą wersję Windows - powiedział Steve Ballmer, szef Microsoftu, podczas swojego wystąpienia na tegorocznych targach Consumer Electronics Show
CEO koncernu z Redmond zachowuje bardzo optymistyczne nastawienie, ale to przecież jego obowiązek. Trudno nie wierzyć w pełne zachwytów przemówienie. Windows Vista również miał być systemem niezwykle udanym, a mimo to nie przypadł do gustu milionom użytkowników. O niektórych funkcjach oraz interfejsie "siódemki" pisaliśmy już w poprzednim artykule. Bardzo zachęcam do lektury, zwłaszcza że pod tekstem znajdziecie wiele ciekawych komentarzy.
Tymczasem skupimy się na innych aspektach nadchodzącego Windows. Napiszę o inwestycji Microsoftu w rozwój technologii dotykowych, wyjaśnię, czy Windows 7 będzie atrakcyjny dla graczy, jak również porównam go - pod względem dostępnych funkcji - do Visty. Co więcej, nie zabraknie też szczypty sceptycyzmu. Wymienię kilka rozwiązań i ewentualnych sytuacji, przez które najnowszy Windows mógłby ponieść porażkę. Oczywiście będą to przypuszczenia, ale wystarczająco racjonalne, by wziąć je pod uwagę. Czy coś jeszcze? Tak, przeanalizujemy wyniki w grach, jakie do tej pory uzyskuje Windows 7 beta i skonfrontujemy je z rezultatami osiąganymi przez Vistę SP1.
Miliony w dotyk
Microsoft stara się aby nadchodzący Windows był na miarę rewolucji. Jednym z największych argumentów, które mają skłaniać potencjalnych klientów do zakupu, ma być multidotykowy interfejs użytkownika. Dla producenta jest to na tyle ważna cecha, że inwestuje miliony dolarów w rozwój technologii dotykowej.
Firma zdecydowała się zainwestować mnóstwo pieniędzy w izraelskie przedsiębiorstwo N-trig, by na rynku pojawiły się - w odpowiednim czasie - komputery wykorzystujące ekrany dotykowe. N-trig wyjawiła, że udało jej się zebrać 24 mln dol. Inwestorami są Aurum Ventures, Challenger Ltd., Canaan Partners, Evergreen Venture Partners oraz Microsoft. Dziennik Wall Street Journal wspomina zaś, że największym inwestorem jest gigant z Redmond.
Teraz na pasku zadań nie tylko wyświetlają się miniatury - w niewielkich okienkach możemy przeprowadzać także pewne czynności
Inwestycja ma sprawić, że większość ekranów wykorzystujących technologię dotykową będzie doskonale współpracować z Windows 7, jak również innymi urządzeniami dotykowymi, jakie Microsoft może wprowadzić. - Kto wie, może doczekamy się odtwarzaczy Zune Touch?
Co więcej, firmie zależy, by technologia dotykowa była szerzej dostępna dla producentów sprzętu komputerowego. Ma to duży sens: Microsoft chce, aby w momencie premiery Windows 7 na rynku było mnóstwo urządzeń dotykowych. Dzięki temu klienci zechcą kupić komputer z ekranem sterowanym opuszkami palców i dodatkowo zakupią system, który zapewni im taki rodzaj obsługi. Jeśli z kolei nie będzie zbyt dużo sprzętów dotykowych, wówczas oferowany wraz z Windows 7 interfejs straci - i to sporo - na wartości.
Microsoftowi zależy też, by urządzenia dotykowe były dostępne na czas. Koncern wierzy, że N-trig opracuje odpowiednią technologię, z której będą mogli skorzystać producenci. Firma zdecydowanie chce uniknąć powtórki z rozrywki, kiedy pojawiła się Vista wraz z DirectX 10. Wówczas DX10 było jedną z kluczowych nowości systemu, ale mała ilość gier obsługiwanych przez najnowsze biblioteki i niewielkie wówczas różnice w jakości obrazu sprawiły, że wielu użytkowników doszło do wniosku, iż nie potrzebuje nowszego DX10.
| A może Microsoft powinien opracować całkowicie nowy system? Pojawienie się Visty sprawiło, że marka Windows poniekąd przestała być tak wielką renomą. Prawdę powiedziawszy, nie powinien chyba używać słowa "poniekąd". Microsoft usilnie stara się poprawić jej wizerunek - głównie poprzez reklamy - ale wielu użytkowników zamknęło już Okna na dobre. Może gigant z Redmond powinien przygotować system, który będzie miał całkowicie inną nazwę? Według obiegowych opinii: jak najbardziej. Gdyby tego było mało, co bardziej złośliwi krytycy postrzegają Windows 7 jako kolejny zestaw poprawek do Visty, czyli Service Pack 3. Oto ważny fakt: marka Windows ma już ponad 20 lat. Przez cały ten czas notowała swoje wzloty i upadki. W ogólnym rozrachunku jest to produkt przede wszystkim… stary. Co więcej, systemy Windows były różne i nie można powiedzieć, że wszystkie, poza Vistą, zachwycały klientów (pamięta ktoś średnio udanego Windows Millenium?). Oczywiście trudno porzucić swoją kluczową markę, ale obecnie firmie przydałby się powiew świeżości. Zwłaszcza, że aktualnie najnowszy system - Vista - nie cieszy się zbyt dużym uznaniem użytkowników. Z tego powodu Microsoft mógłby się "odłączyć" od Windows, wyjrzeć przez Okno i wyjść na zewnątrz, by odkryć nową markę. Systemy Windows mogłyby nadal powstawać, jednak pojawiłby się także inny produkt, który zostałby potraktowany inaczej i nie byłby na siłę porównywany z pozostałymi edycjami Windows. Możliwe, że panowanie Windows dobiega końca. |
Windows 7 dobry do gier?
Nadchodzący system nie zapowiada się atrakcyjniej dla graczy, przynajmniej jeśli chodzi o zapowiadane przez Microsoft funkcje. Niemniej wiele wskazuje na to, że 7 jest przez graczy bardziej niż mile widziana niż Vista. Chociaż kilka obaw się znajdzie.
Sterowniki dla kart graficznych już śmiagają całkiem nieźle
Z pozoru Windows 7 nie zapowiada się dobrze - bazą dla niego jest Vista, system operacyjny, który wielu graczy na całym świecie najzwyczajniej "nie polubiło" ;) . Obiecywano nam fotorealistyczne efekty wizualne i wysoką wydajność, a dostaliśmy produkt niekoniecznie szybszy od XP. Po premierze Visty wiedzieliśmy już, że cechowały ją wysokie wymagania sprzętowe w stosunku do XP, a na dodatek na rynku nie było za wiele gier współpracujących z DirectX10.
Często okazywało się, że do komfortowej gry trzeba było dokupować 512 MB lub 1 GB pamięci RAM, by uzyskać zbliżoną wydajność względem XP. Udostępniony później Service Pack 1 wiele zmienił, podobnie jak inne łatki i aktualizacje, jakie od stycznia 2007 w miarę regularnie udostępniał Microsoft. Dlatego po Windows 7 możemy oczekiwać wydajności nieco lepszej od tej, jaką oferuje obecnie mocno dopracowana Vista. Ponadto, "siódemka" ma cechować się stosunkowo niskimi wymaganiami sprzętowymi (niższymi niż Vista). Co to oznacza?
To przede wszystkim więcej dostępnego RAM-u. Ponieważ 7 nie ma być tak zasobożerna jak Vista, więcej pamięci mogą wykorzystać gry. Nadchodzący system ma być bardzo zoptymalizowaną wersją Visty, dlatego w grach może zapewniać identyczną, a nawet lepszą wydajność. Gry powinny działać i ładować się szybciej dla tych, którzy byli zmuszeni swojego czasu do modernizacji komputera i zainwestowali w dodatkową pamięć.
W tej sytuacji wcześniejsza inwestycja jeszcze bardziej się opłaci.
Warto mieć też na uwadze, że Windows 7 będzie - jak zapowiada Microsoft - dobrze działać na netbookach. To dobry argument, że nowy OS rzeczywiście będzie cechował się niższymi wymaganiami sprzętowymi.
Nowe motywy: możemy wybrać, by tapeta zmieniała się samodzielnie po 30 minutach lub w innym, dowolnym odstępie czasowym.
Zapowiada się zatem dość dobrze. Windows 7 powinien "wpasować się" w nasze oczekiwania i obecnie posiadane komputery, czyli zrobić to, czego Viście się nie udało. Jeśli użytkownicy XP nie mieli zbyt wielu argumentów przemawiających na korzyść Visty i zdecydowali się nie wymieniać systemu dla efektów DX10, Windows 7 może okazać się dla nich znacznie bardziej atrakcyjny.
Będzie obsługiwał DirectX10, a w przyszłości również DirectX11, na rynku zaś znajdziemy już dostatecznie dużo gier, które potrafią zaoferować świetne efekty wizualne, wykorzystujące najnowszy zestaw funkcji API. W takim wypadku przesiadka z XP na 7 wydaje się uzasadniona i rozsądniejsza.
Należy przy tym dodać, że dotychczasowi użytkownicy Visty niekoniecznie powinni zdecydować się na 7 - oczywiście mowa tutaj głównie o graczach. Do tej pory zdążyli już pewnie usprawnić komputer, natomiast Vista doczekał się wielu poprawek. Ponadto DirectX11 przewidziany będzie także dla niego, więc obecność nowszego API w Windows 7 nie będzie zachęcać do zmiany.
Wydajność Windows 7 w grach
Obecnie Windows 7 wykazuje gorszą wydajność w grach niż Vista. Daje nam to do zrozumienia, że Microsoft ma przed sobą jeszcze sporo pracy, by odpowiednio zoptymalizować system i sprawić, że będzie cechował się wysoką wydajnością.
W internecie pojawiła się wersja beta Windows 7 i niektóre wortale technologiczne pokusiły się o przeprowadzenie testów w grach. Oczywiście nie mogło zabraknąć porównania do Visty.
Serwis Bit-tech.net przeprowadził testy zatytułowany "First Look: Windows 7 Beta Performance" w grach Crysis, Left 4 Dead oraz Call of Duty 5: World at War. Pod uwagę brane były rozdzielczości obrazu 1280 x 1024, 1680 x 1050 oraz 1920 x 1200.
Testy były przeprowadzane na systemach 64-bitowych: Windows Vista SP1 oraz Windows 7 beta. Wszystkie wyniki są w zasadzie jednakowe - Vista na prowadzeniu. Wynika z tego, że Windows 7 BETA jeszcze nie do końca osiąga optymalną wydajność. Jeśli ten system rzeczywiście ma pracować na netbookach i cechować się taką samą lub lepszą wydajnością w grach, koncern z Redmond ma coraz mniej czasu na wprowadzenie optymalizacji.
Co oczywiste, nie można obecnie twierdzić, że Windows 7 zaoferuje kiepską wydajność. To przecież wersja beta, a w dodatku dużo zależy też od sterowników do kart graficznych - w momencie premiery systemu ATI i NVIDIA mają mieć przygotowane bardzo dobre drivery i tego także chce dopilnować Microsoft. Osoby jeszcze bardziej zainteresowane testami obecnej bety mogą zajrzeć tutaj - są to testy wykonane przez serwis Testfreaks.com. Wyniki są jednak podobne: Vista górą.
Windows 7 to nowoczesny system, ale przecież wszystko zależy od aplikacji których używamy.
Niektóre z nich, mimo że są nowe, żyją jeszcze bardzo starymi technologiami.
Poniżej: podczas instalacji softu CyberLink, do systemu wpycha się DirectX 9c.
Warto jeszcze wrócić do tego, że Microsoft chce zadbać o dobre sterowniki. Firmie zależy, by w czasie debiutu Windows 7 nie podzielił tego samego losu co Vista. Na korzyść Redmond przemawia fakt, że programiści z AMD i nVidii mają poniekąd ułatwione zadanie. Nie będą musieli opracowywać driverów do całkowicie nowej architektury, jak miało to miejsce w przypadku Visty, która pojawiła się po XP.
Jako że Windows 7 ma opierać się na architekturze Visty, sterowniki do kart graficznych powinny być dostatecznie dobre. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że w czasie premiery powinniśmy oczekiwać dobrej wydajności i stabilnej pracy systemu. Jedyne co mnie martwi, to starsze gry - być może starsze tytuły nie będą działały poprawnie (lub wcale) pod kontrolą Windows 7 i niektóre patche nie ukażą się na czas.
Deamon Tools - przyjaciel wielu graczy, jeszcze nie lubi się z nowym Windows 7 :(
Reasumując: Windows 7 ma duże szanse na to, że zostanie przyjęty przez graczy ciepło. O wiele cieplej niż Vista.
Windows 7 kontra Vista. Przeszkody na drodze do sukcesu
W formie tabelki prezentuje kilka kluczowych funkcji systemów Windows i porównuje Vistę do 7.
| Winndows Vista | Windows 7 | |
| Obsługa dotykowa | Funkcje tabletu PC zostały zintegrowane z systemem. Dobra współpraca z laptopami wyposażonymi w ekran dotykowy. | Obsługa technologii multidotykowej (np. przybliżanie zdjęć za pomocą rozciągania ich opuszkami palców). Menu Start, pasek zadań, Eksplorator Windows oraz kilka innych elementów systemu zoptymalizowano pod kątem obsługi dotykowej. |
| Kontrola konta użytkownika (UAC) | Funkcja może być włączona lub wyłączona. | Cztery poziomy zabezpieczenia - użytkownik nie jest skazany na tak skrajny wybór jak w wypadku Visty. |
| Wyszukiwanie danych | Wyszukiwanie obejmuje pojedynczy komputer. Wyniki mogą być wyświetlane bezpośrednio w menu Start lub w okienkach Eksploratora. | Dodano funkcję wyszukiwania we wszystkich komputerów połączonych w sieci (przydatne zwłaszcza dla firm). |
| Zasobnik systemowy (tray) | Właściwie niezmieniony w stosunku do Windows XP - wyjątkiem jest to, że nie tworzy się nadmiar ikon. Niektóre się ukrywają i aby je rozwinąć, trzeba kliknąć myszą na ikonę strzałki. | Możemy wybierać, które ikony mają sie wyświetlać. Funkcje dostępne z poziomu zasobnika mogą być również pokazywane w formie skategoryzowanej listy. Wiele zmian można będzie wprowadzać z poziomu zasobnika, bez konieczności udawania się do Panelu sterowania. |
| Pasek zadań | Pojawiły się niewielkie miniaturki, prezentujące zawartość danego okna, dokumentu czy pliku (np. odtwarzany film z Windows Media Playera). | Ikony-przyciski zastąpiły nazwy poszczególnych elementów (dostosowanie do obsługi dotykowej). Są to teraz duże przyciski. Dodatkowo niektóre czynności można przeprowadzać bezpośrednio na miniaturach (np. zmiana odtwarzanego utworu). |
| Firewall | Dwukierunkowy firewall (pakiety wchodzące i wychodzące) | Wprowadzono Windows Filtering Platform. Dzięki temu producenci programów i gier (tryb wieloosobowy) będą mogli dostosowywać swoje narzędzia do poprawnej pracy z Windows i jej zintegrowaną zaporą sieciową |
| Akcesoria, dodatkowe narzędzia | Wprowadzono Galerię zdjęć, pocztę systemu Windows (Windows Mail) oraz program DVD Maker. | Wiele aplikacji zniknie z systemu i będą oferowane w postaci dostępnych do pobrania wtyczek/rozszerzeń z poziomu platformy Windows Live. Paint oraz WordPad zostaną zmodernizowane i pojawią się w nich interfejsu oparte na wstęgach (jak w Office 2007). |
| Boczny pasek narzędziowy (Sidebar) | Pojawił sie boczny pasek oraz widżety (dużo wybór na stronach Microsoftu). | Znika pasek narzędziowy, widżety możemy odtąd umieszczać w dowolnym miejscu na pulpicie. |
Microsoft stara się poprawić Windows 7 na podstawie nie tylko własnych analiz i przemyśleń, ale przede wszystkim - opierając się na opiniach użytkowników. Wiele osób skarżyło się, że boczny pasek narzędziowy zajmuje za dużo miejsca - teraz zniknie, ale nadal będzie można korzystać z widżetów, umieszczając je na pulpicie.
Teraz możesz już wybrać, jakie aplikacje i elementy Windows mają być wyświetlane w zasobniku systemowym
Przez zintegrowany w Viście firewall zdarzało się, że gra nie chciała poprawnie działać w trybie wieloosobowym i niektóre funkcje trzeba było zmieniać ręcznie. Mniej doświadczeni użytkownicy nierzadko rezygnowali po prostu z grania przez internet. Problemy dotyczyły także wielu programów. Tym razem firewall zostanie poprawiony.
Kontrola konta użytkownika (UAC) w końcu jest konfigurowalna - już nie będzie nas tak irytować
Doczekamy się też unowocześnionego UAC-a - odtąd będziemy mogli wybrać poziom zabezpieczeń i funkcja ta nie będzie już irytująca. Windows 7 będzie również nastawiony na obsługę dotykową (wiele zmian w interfejsie), jak i zapewni lepszy komfort pracy osobom korzystającym z kilku komputerów połączonych w sieci.
Przeszkody na drodze do sukcesu
Windows Vista potężnie zszargał budowaną przez XP renomę marki Windows. Koncern starał się naprawić jej dobre imię poprzez kosztowne kampanie reklamowe i inne akcje, takie jak eksperyment Mojave. Niemniej jednak Vista nie cieszy się tak dobrą opinią jak XP, a użytkownicy nie zapomną tak szybko wszelkich wpadek z nią związanych, dlatego wielu z nich jest sceptycznie nastawionych do "siódemki". Jakie są najpopularniejsze obawy?
1. Microsoft nie może pośliznąć się na mecie
Windows 7 beta jest na ogół dobrze oceniany przez dziennikarzy i testerów. Zajmuje na twardym dysku mniej miejsca i zużywa mniej pamięci. Po wersji beta widać też, że system szybciej się wyłącza i włącza, choć pod tym względem sporo zależy też od samego komputera. Niemniej jednak stale wykrywane są jakieś niedoróbki i niedopatrzenia. Niewykluczone więc, że w momencie premiery Microsoft nie wyrobi się na czas i nie dopracuje systemu w odpowiedni sposób. Na razie firma nie chce podać dokładnej daty debiutu, jednak niemal pewne jest, że będzie to koniec 2009 lub początek 2010 r. A czasu coraz mniej…
2. Reklamy Microsoftu nie mogą być daremne
Na razie firma stara się unikać przesadnego zachwalania systemu i nie robi z niego takiej "gwiazdy", jak miało to miejsce z Vistą. Koncern nie chce, by oczekiwania klientów były zbyt wielkie, co później może przeistoczyć się w wielkie rozczarowanie i falę krytyki. Niemniej jakieś reklamy i jakaś kampania są potrzebne - miejmy nadzieję, że Microsoft tym razem nie przesadzi i wszelkie spoty i bannery zostaną odpowiednio wyważone.
3. Kłopoty z kompatybilnością
Poprzednio starano się, ale zaczęto zbyt późno, natomiast teraz Microsoft usiłuje możliwie najlepiej przygotować swój system do współpracy z programami innych producentów. Ponieważ, jak już wspomniałem, nie mamy do czynienia z nową architekturą, wszystko powinno się udać i aplikacje oraz sprzęt będą poprawnie współpracować/działać pod kontrolą Windows 7.
Co więcej, wiele aplikacji firm trzecich wykrywa podczas instalacji, z jakiej wersji systemu korzystamy. Jeśli w takim wypadku nie zostanie wykryty Windows 7, nie będziemy mogli ich zainstalować. Dlatego Microsoft musi się bardzo postarać, bo na rynku jest przecież mnóstwo dobrych produktów, które nie pochodzą z Redmond.
4. Producenci komputerów nie mogą zrobić bałaganu
Niektórzy producenci słyną z tego, że do komputerów dołączają sporo niepotrzebnego oprogramowania - zazwyczaj są to aplikacje w wersjach próbnych (trial), np. antywirusy, albo darmowe narzędzia, które niekoniecznie będą odpowiadać naszym gustom (np. paski narzędziowe Yahoo czy Google'a). Często też zdarza się, że producenci zwyczajnie przesadzają z "gratisowymi" programami i tym samym spowalniają działanie systemu. Wielokrotnie było tak z Vistą i laptopami, które po usunięciu zasobożernych aplikacji zaczynały pracować wyraźnie szybciej.
5. Microsoft nie może przesadzić z cenami
Nie wiadomo jakie wersje systemu trafią na rynek, a już tym bardziej nie wiemy, jakie będą sugerowane ceny za poszczególne edycje. Pamiętamy jednak, że ceny Windows Visty były mocno przesadzone - zwłaszcza wersji Ultimate, która w momencie premiery kosztowała w polskich sklepach ok. 2000 zł.
6. Windows 7 nie może być za mocny dla netbooków
Tanie, lekkie i małe komputerki cieszą się niezwykle dużą popularnością, a Windows Vista nie może z nimi współpracować ze względu na zbyt wysokie wymagania sprzętowe. Dlatego większość netbooków pracuje z Windows XP i jest to jeden z głównych powodów, które zmusiły Microsoft do wydłużenia żywotności tego systemu. Tymczasem Windows 7 ma sobie radzić z netbookami - koncern obiecuje niskie wymagania i odpowiednio okrojoną edycję na potrzeby mini-laptopów. Czy rzeczywiście 7. zaoferuje komfortową pracę na netbookach? I czy Microsoft nie pozbawi go zbyt wielu kluczowych funkcji?
Czekamy, ale w jakich nastrojach?
Jest za wcześnie by cokolwiek oceniać - do czasu premiery Microsoft może wprowadzić jeszcze wiele zmian, zwłaszcza jeśli chodzi o wydajność systemu. Niemniej mamy już sporo potwierdzonych informacji (zobacz także: Windows 7 – czy warto czekać na „siódemkę”?), dzięki czemu możemy pokusić się o początkowe oceny. I właśnie o nie chcemy was prosić.
Przykładowe działanie unowocześnionego interefejsu:
Koniec z mozolnym ustawieniem okien na pulpicie: przeciągamy okno z aplikacją do lewej lub prawej krawędzi pulpitu i okna same skalują wymiary na połowę pulpitu.
Większa przejrzystość na pasku zadań; podgląd zawartości okien z aplikacjami;
gdy na pasku zadań najedziesz na ikonę aplikacji, pozostałe okna "znikają", aby łatwiej dostrzec tę której szukamy.
Jeszcze inna, bardzo miła funkcjonalność: przy skrócie do każdej aplikacji tworzy się lista ostatnio otwieranych (używanych) plików. Z listy można wybrać najważniejsze dla nas pliki i 'przypiąć' je na samej górze listy, aby zawsze były widoczne.
Żadne z wymienionych w tym artykule "dramatów" nie muszą się przydarzyć firmie z Redmond. Ale rzecz jasna mogą. Niektórzy użytkownicy mają optymistyczne nastawienie do Windows 7, inni pozostają pesymistami, jeszcze inni - nie mają zdania i uważają, że i tak nie wymienią obecnie wykorzystywanego OS-u. Dlatego prosimy was o komentarze. Napiszcie, czy czekacie na Windows 7, czy według was system ten odniesie sukces i czy bylibyście skłonni wymienić Windows XP na "siódemkę". Jesteśmy ciekawi waszego zdania.
Artykuł przygotowali:
- Grzegorz Kubera
- Wojtek Kiełt
W kolejnej części:
- dalsze wrażenia z testów Windows 7 - w szczególności gier,
- Windows 7 kontra Ubuntu z najnowszym KDE,
- najciekawsze opinie benchmarkowców n/t 'siódemki",
- kolejne spekulacje, przykładowe screeny ciekawych funkcji.
- Relacja z ponad godzinnej, swobodnej rozmowy z przedstawicielem firmy Microsoft - Piotrkiem Zawadzkim (OEM Systems Engineer), w której pytaliśmy między innymi o najlepsze udoskonalenia w stosunku do Visty, oraz 5 powodów dla których warto będzie przesiąść się z XP na 7.