Firma Toyota wykorzystała targi CES 2019, by pokazać światu pięć projektów, które zakwalifikowały się do finału konkursu na wózek inwalidzki przyszłości. Autor najlepszego pomysłu otrzyma nagrodę w wysokości miliona dolarów, ale – co ważniejsze – być może poważnie poprawi komfort osób niezdolnych do normalnego poruszania się.
Założenia są jasne: Toyota szuka pomysłu na rozwiązanie, dzięki któremu osoby z paraliżem dolnej części ciała zyskają większą wygodę i – przede wszystkim – niezależność. Japoński producent przyjął 80 projektów z 28 krajów i wytypował piątkę finalistów, którzy podeszli do tematu na różne (choć zawsze: innowacyjne) sposoby.
Dla przykładu: brytyjski projekt Phoenix AI Ultralight Wheelchair to tylko próba wprowadzenia drobnych poprawek do obecnej konstrukcji wózka inwalidzkiego, w celu eliminacji wibracji czy też ułatwienia wprowadzania go w ruch. Z drugiej strony mamy japoński QOLO – innowacyjny wózek pozwalający użytkownikowi w prosty sposób uzyskiwać pozycję stojącą.
Jeszcze dalej poszli Amerykanie stojący za projektem Quix, którzy opracowali egzoszkielet dla osób niepełnosprawnych, a włoskie Moby to propozycja miejskiego systemu współdzielonych pojazdów elektrycznych dla użytkowników wózków inwalidzkich. Piątkę uzupełnia amerykański Evowalk – projekt opaski na nogę, która pomaga chodzić osobom, które utraciły tę możliwość.
Poniższy film pozwala przyjrzeć się wszystkim tym projektom:
„Ta piątka finalistów wykazała prawdziwą innowacyjność w projektowaniu skoncentrowanym na człowieku. Uważamy, że technologia wykorzystana w tych urządzeniach może zmienić życie ogromnej liczby ludzi na świecie – nie tylko sparaliżowanych, ale też wielu innych, których mobilność jest ograniczona” – powiedział Ryan Klem, dyrektor Toyota Mobility Foundation. A która propozycja Was przekonuje najbardziej?
Źródło: New Atlas, CNET, Toyota. Fot.: Toyota/Simon Mckeown/Craig McMullen