Wygląda na to, że na Xiaomi Mi 7 jeszcze trochę poczekamy

Xiaomi ma zamiar pokusić się o zaawansowane skanowanie 3D, które dorówna Face ID zastosowanemu przez Apple. Dopracowanie tego rozwiązania wymaga jednak czasu.

Image
Mateusz Tomczak

Smartfony Xiaomi nie narzekają na brak zainteresowania. Chociaż producent ten ceniony jest za propozycje z niższej półki cenowej, które bardzo często wypadają zdecydowanie lepiej niż konkurenci, coraz śmielej poczyna sobie w segmencie topowych konstrukcji. Xiaomi Mi 7 ma być kolejnym dowodem tej tezy i dlatego też najnowsze doniesienia nie powinny zaskakiwać.

Od dłuższego czasu mówi się, iż wspomniany smartfon wyposażony będzie w procesor Qualcomm Snapdragon 845, duże zasoby pamięci i wyświetlacz OLED z wcięciem w górnej części, a zatem wszystko to, co ląduje w większości nowych flagowców. Nie zabraknie też funkcji rozpoznawania twarzy i tu Xiaomi ma zamiar pokusić się o zaawansowane skanowanie 3D, które dorówna Face ID zastosowanemu przez Apple.

Warto zaznaczyć, że pracuje nad tym nie Xiaomi, ale firmy Qualcomm, Himax Technologies i Truly Opto-electronics. Opracowywane rozwiązanie wymaga procesora Qualcomm Snapdragon 845, ale sporo problemów stwarzać ma kwestia oprogramowania i w związku z tym prace nieco się przeciągają.

Już jakiś czas temu stało się jasne, iż na następcę Xiaomi Mi 6 będziemy czekać ponad rok. Wydawało się, że Xiaomi Mi 7 zadebiutuje w maju, ale producentowi zależy na zastosowaniu wspomnianego skanowania 3D i dlatego też zdecydował się przełożyć premierę smartfona na trzeci kwartał tego roku. Przynajmniej wedle informacji opublikowanych przez DigiTimes.

Źródło: phonearena, digitimes, The Business Times

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!