Wygląda na to, że nowy iPhone SE ma „skręcony” procesor
iPhone SE (2020) został wyposażony w procesor A13 Bionic. To jeden z najmocniejszych układów dostępnych w tej chwili na rynku, od początku kreowany też na jeden z największych plusów smartfona. Coś się jednak nie zgadza.
iPhone SE (2020) z zaskakującym wynikiem w AnTuTu
Apple zaprezentowało iPhone'a SE (2020) bez większego rozgłosu, po prostu zaktualizowało swoją stronę internetową. Testowe egzemplarze nie dotarły nawet do największych redakcji i najbardziej popularnych YouTuberów. Wprawdzie mimo tego pojawiło się mnóstwo filmów poświęconych wspomnianemu urządzeniu, ale siłą rzeczy trudno było o prawdziwie pierwsze wrażenia czy testy. Opublikowane wyniki, jakie iPhone SE (2020) osiąga w benchmarku AnTuTu są zaskakujące.
Potwierdzają wcześniejsze sugestie, iż smartfon posiada 3 GB RAM. Co jednak tu najistotniejsze, osiągnął 492 166 punktów. To wynik wysoki, dający gwarancję szybkiej pracy, ale niższy od oczekiwań i tego, na co stać zastosowany tutaj procesor A13 Bionic.
Wydajność iPhone SE (2020) niższa od oczekiwań
Na podstawie powyższego wyniku należy wnioskować, że moce procesora A13 Bionic zostały tutaj ograniczone. Wystarczy zresztą spojrzeć na to, jak w tym samym benchmarku wypadają inne smartfony Apple. Zapasy pamięci RAM nie przełożyłyby się na aż tak duże różnice.
Dlaczego trop dotyczący „skręconego” procesora jest tak szybko podejmowany i dla większości obserwatorów wydaje się trafny? Trzeba bowiem pamiętać, że specyfikacja smartfona w większości odpowiada tej, jaką oferuje iPhone 8. Producent nie zmienił baterii, co oznacza, że ma ona tutaj pojemność zaledwie 1821 mAh. Mimo tego producent deklaruje taki sam czas pracy. Nawet najlepszej optymalizacji nie wypada mylić z cudami.
Jeśli faktycznie chodzi właśnie o to, czy producenta należy tutaj ganić? Przeciwnicy pewnie to zrobią, zwolennicy stwierdzą, że wydajność i tak przewyższa wiele innych droższych smartfonów z Androidem i będą mieli rację. Co sądzicie?
Źródło: gsmarena
Warto zobaczyć również: