Wymiana baterii w iPhone'ach w nieautoryzowanym serwisie nie podoba się Apple
Nie jest tajemnicą, że smartfony z logo Apple kosztują sporo. Podobnie jak akcesoria i części dla nich. To jednak producentowi nie wystarcza. Rekomenduje on korzystanie wyłącznie z autoryzowanych serwisów i nie zawaha się o tym przypomnieć.
Najnowsza sprawa związana jest z modelami iPhone XS, iPhone XS Max oraz iPhone XR, a więc jeszcze przez kilka tygodni najnowszymi propozycjami Apple. Użytkownicy mogą wymienić baterię w dowolnym miejscu, ale jeśli zrobią to poza autoryzowanym serwisem producenta (nawet mając oryginalną baterię z innego smartfona) to muszą liczyć się z pewnymi konsekwencjami.
Chodzi o stosowny komunikat mówiący o niemożliwości zweryfikowania baterii oraz prezentowania wybranych informacji z nią związanych. Na samym komunikacie się nie kończy, ponieważ faktycznie nie można wtedy liczyć na niektóre dane związane z żywotnością baterii. Potwierdził to między innymi popularny portal ifixit zajmujący się zaglądaniem do wnętrz smartfonów.
Wszystko wskazuje na to, że jest to świadome działanie Apple. Wedle ifixit jego wdrożenie było możliwe dzięki mikrokontrolerowi Texas Instruments i unikalnemu kluczowi uwierzytelnienia. Jak można łatwo się domyślić, do klucza dostęp mają jedynie autoryzowanym serwisy.
Apple w podobnych sytuacjach zazwyczaj broni się w jeden sposób. Wspomina o chęci dbania o klientów i zapewniania im najwyższej jakości usług, z którą teoretycznie powinniśmy mieć do czynienia w autoryzowanych serwisach. Przeciwnicy kontrują, iż z zakupionym sprzętem można robić co się chce, także naprawiać w dowolnym miejscu. Pojawia się też argument finansowy, wizyta w autoryzowanym serwisie to zazwyczaj większy wydatek.
Źródło: ifixit, Apple (foto)