Od czasu niesławnej afery z inwigilacją uprawianą przez amerykańską agencję NSA, temat szpiegowania internautów nie traci na popularności. Informacje zbierają o nas i Microsoft ze swoim Windows 10, i Google ze swoją wyszukiwarką oraz Androidem. Jeśli więc masz już dość ciągłej inwigilacji w internecie, sprawdź wyszukiwarkę DuckDuckGo, która nie dość, że nie szpieguje użytkowników, to jeszcze działa i zarabia na siebie.
DuckDuckGo to amerykańska wyszukiwarka internetowa, która powstała w 2008 roku, a jej siedziba mieści się w Valley Forge w stanie Pensylwania. DuckDuckGo wyniki poszczególnych zapytań opiera nie tylko na tradycyjnych źródłach danych, ale również na informacjach umieszczanych w sieci przez internautów. Co jednak najważniejsze, wyszukiwarka ta nie gromadzi żadnych danych swoich użytkowników.
Wiele firm często wmawia nam wręcz, że agregowanie naszych danych i informacji o naszych aktywnościach w sieci to konieczność. Podobno dzięki temu, wyniki wyszukiwania są dokładniejsze i lepiej odpowiadają na nasze zapytania. Drugą stroną medalu są przychody z reklam, które dostosowywane są do odbiorców na podstawie posiadanych informacji na ich temat.
Poszukując opinii uzasadniających inwigilację szybko trafimy na wspomniane wyżej argumenty. Bez śledzenia wyszukiwarki będą mniej skuteczne, a cała e-gospodarka legnie w gruzach. W praktyce, jak pokazują mniejsze firmy i inicjatywy działające w sieci, można być skutecznym oraz rentownym bez zbierania danych o swoich użytkownikach. Przykładem jest tu wyszukiwarka DuckDuckGo.
DuckDuckGo staje się z wolna, choć systematycznie coraz popularniejsza. Niemniej, zastanowić się można nad tym, czy i jak długo utrzyma się na rynku, skoro nie śledząc swoich użytkowników, teoretycznie nie ma podstaw do generowania przychodów. Jak jednak zauważa twórca wyszukiwarki Gabriel Weinberg: DuckDuckGo właściwie jest rentowny! To mit, że musisz śledzić ludzi by zarabiać na wyszukiwaniu w sieci Web.
Dalej Weinberg tłumaczy, w jaki sposób zarabia się w internecie: Większość pieniędzy robi się bez śledzenia poprzez pokazywanie reklam bazujących na zapytaniu np. wpisujesz samochód i dostajesz reklamę samochodu. Te reklamy są dochodowe ponieważ ludzie mają zamiar kupić. Całe to śledzenie jest dla reszty internetu bez tego zamiaru szukania i dlatego jesteś śledzony po całym internecie z tymi samymi reklamami.
Poniższy wykres pokazuje rosnącą popularność wyszukiwarki bazując na dziennej ilości zapytań. Litera B oznacza zmianę polityki prywatności Google, C to moment, w którym Edward Snowden poinformował świat o praktykach inwigilacyjnych w internecie, zaś litery D oraz E to wprowadzenie DuckDuckGo do przeglądarek Safari i Firefox.
DuckDuckGo nie jest jednak firmą, która nie chce zarabiać i odcina się od wszelkich sposobów zarabiania w sieci. Nic podobnego. Firma emituje reklamy, choć niezbyt nachalne i zamierza walczyć o swoją rentowność. To wszystko jednak z zachowaniem wysokich standardów i dbałością o bezpieczeństwo danych swoich użytkowników.
Jak więc widać, można nie inwigilując internautów dostarczać nie tylko usługi dobrej jakości, ale również zarabiać w sieci.
Źródło: di.com.pl; DuckDuckGo.com