Kopacze kryptowalut na celowniku – rząd chce zwiększyć podatki
Jeszcze do niedawna Kazachstan był istnym rajem dla kopaczy kryptowalut. Niedługo może się to zmienić. Tamtejszy rząd planuje wprowadzić nowe przepisy, które będą uderzać w biznes koparkowy.
Kazachstan od pewnego czasu zmaga się z problemami z dostawami energii elektrycznej. Według rządzących, winni sytuacji mają być… górnicy zajmujący się kopaniem kryptowalut – to właśnie ich biznes ma generować duże zużycie energii.
Na początku roku państwowa spółka energetyczna zdecydowała tymczasowo odłączyć kopalnie od prądu. Okazuje się, że to nie jedyne zmartwienia górników. Urzędnicy w Kazachstanie debatują nad nowym prawem, które może wpłynąć na całą branżę kryptowalut.
Kazachstan zwiększy podatki dla kopaczy kryptowalut
Ustawa „O aktywach cyfrowych w Republice Kazachstanu" ma wprowadzać obowiązek rejestracji przedsiębiorstw zajmujących się kopaniem kryptowalut (w takiej sytuacji wszelkie nieautoryzowane kopanie ma być nielegalne, a służby będą mogły zlikwidować kopalnię).
Nowe prawo zwiększy także podatki dla górników. Zeszłego lata Kazachstan wprowadził dopłatę w wysokości 1 tenge za kilowatogodzinę zużytej energii elektrycznej, ale dla górników miałaby ona wzrosnąć do 5 tenge (czyli to do około 5 groszy).
To nie jedyne obciążenia, które mogą dotknąć górników. Rząd rozważa wprowadzenie podatku VAT na import sprzętu do kopania kryptowalut (obecnie jest on zwolniony). Propozycja takiej zmiany podobno już została wysłana do Ministerstwa Gospodarki.
Górnicy uciekają z Kazachstanu
Efektu takich działań łatwo można się domyślić. Kazachstan jest coraz mniej atrakcyjnym miejscem do prowadzenia biznesu koparkowego, więc górnicy przenoszą się do innych krajów albo w ogóle odchodzą z branży.
Zamieszanie może wpłynąć na całą branżę kryptowalut. Warto bowiem zauważyć, że jeszcze do niedawna Kazachstan był drugim państwem pod względem kopania krypto (kraj ten odpowiadał za 18,1% wydajności całej sieci).
Myślicie, że podobne prawo powinno zostać wprowadzone w naszym kraju?
Źródło: Bitcoin, Cambridge Centre for Alternative Finance