Specyfikacja techniczna
| Procesor główny: | 'Xenon', oparty na PowerPC, 3 rdzenie, zegar: 3,2 GHz |
| Procesor graficzny: | 'Xenos' (ATI R500), zegar: 500 MHz |
| Rozmiar pamięci: | 512MB GDDR3 (128-bit, 700 MHz) |
| Nośnik danych: | DVD-ROM DL |
| Komunikacja: | kompaktowa |
| Wejścia/wyjścia: | 3 x USB 2.0, 2 x Memory Card, 1 x A/V, Ethernet RJ-45 |
| Maksymalna liczba kontrolerów (np. gamepadów): | 4 |
| Obsługiwane rozdzielczości: | TV: SD/HD, VGA: 640x480 - 1920x1080) |
XBOX360 to pierwsza z konsol nowej generacji. Zagościła na światowym rynku już rok temu, ale dopiero niedawno Microsoft pokusił się o rozszerzenie jej oficjalnej sprzedaży o nowe kraje, między innymi o Polskę. Premiera konsoli w naszym kraju odbyła się 3 listopada 2006.
XBOX360 można kupić w dwóch wersjach: Core - tańszej ale uboższej; Premium - droższej i lepiej wyposażonej. Nam trafiła się ta druga, mimo to o Core też wspomnimy.
Premium jest droższy, ale ma lepszy stosunek możliwości do ceny. W zestawie mamy bardzo przydatny dysk twardy, oraz wygodniejszy bezprzewodowy gamepad. Do wersji Premium dołączono również kabel wideo komponent, który posiadaczom nowszych telewizorów LCD pozwoli na uzyskanie obrazu HD. W naszym zestawie znajdował się jeszcze 'headset' (słuchawki z mikrofonem) oraz kabel sieciowy, umożliwiający podpięcie konsoli do Internetu. W pierwszej serii do XBOX360 Premium dokładano jeszcze pilota - teraz trzeba go dokupić.
| wersja | Core | Premium |
| Dysk twardy | Brak, jako opcja | tak, 20 GB |
| Headset | brak | tak |
| Gamepad | przewodowy | bezprzewodowy |
| Pilot | brak | brak |
| Dołączone okablowanie AV | kompozytowe (RCA) | kompozytowe (RCA) + komponentowe (z obsługą HD) |
| Inne | - | kabel Ethernet (RJ-45), chromowane wykończenie tacki napędu DVD |
Podczas testów korzystaliśmy z pecetowego, 22" LCD iiyama, podłączony do konsoli oryginalnym kablem XBOX360 VGA HD AV, recenzowanego kilka dni temu 24" LG 245WP - podłączony kablem komponent, oraz 32" klasycznego telewizora - podpięty przez złącze composite.
arsenał kabli do XBOX 360
od lewej: na jednym kablu VGA i audio czincz + przejściówka z czinchy na jack
na jednym kablu composite i component + przejciówka na Euro
Pierwsze wrażenia
XBOX360 jest ciężki i mocno szumi w trakcie pracy. Synchronizacja bezprzewodowego pada z konsolą to dwa przyciśnięcia odpowiednich guzików. Bardzo wygodny i dobrze wykonany kontroler. Świetnie sprawdzał się w grach. Grafika na ekranie jest szczegółowa, płynna, w świetnej rozdzielczości.
Sama konsola jest dość duża - choć i tak mniejsza od pierwszego XBOXa, przy Wii Nintendo to prawdziwy olbrzym, :). Jakby tego było mało, dochodzi do niej pokaźnych rozmiarów zasilacz. Na szczęście można go ukryć pod biurkiem i udawać, że go nie ma. ;-)
Obudowa konsoli jest lekko wklęsła, co nadaje jej smukłości. Bez tego byłaby już kompletnym klockiem. Można ją ustawić w pionie lub poziomo - na bocznej ściance są delikatne, gumowe nóżki przeznaczone do tej pozycji.
Jasnokremowe tworzywo obudowy prezentuje się dobrze, choć przy bliższym kontakcie okazuje się lekko chropowatym plastikiem.
Na ciężar XBOX 360 składa się pełnowymiarowy napęd DVD oraz pokaźne, metalowe radiatory znajdujące się pod maską. Obudowę wykonano solidnie, choć zastosowane tworzywo nie jest ani przesadnie grube, ani twarde, a całość potrafi czasem trochę zaskrzypieć. Trafiały się egzemplarze, które nie przetrwały transportu - choć to raczej wina cienkiego, sklepowego pudełka, niż samej obudowy konsoli.
Z przodu konsoli znajduje się plastikowy panel, którą można łatwo zdjąć i zamienić na inny, w innym kolorze lub ozdobiony jakąś grafiką. To na wypadek, gdyby postawiona w salonie, obok fajnego telewizora, 'sklepowa wersja' konsoli za bardzo przypominała pastelowy czajnik lub jakieś urządzenie do robienia śmietanki do kawy. Zwiększa to możliwości dopasowania konsoli do stylu i upodobań użytkownika. To między innymi za to lubimy pecety - można go zamknąć w jednej z tysiąca różnych obudów, czyniąc nasz sprzęt - przynajmniej w jakiejś skali - bardziej niepowtarzalnym.
Ale dodatkowe panele przednie do XBoxa to wydatek od kilkunastu do ponad stu złotych. Nieźle jak na kawałek plastiku.
Bardzo przyjemnie rozwiązano system klapek z przodu obudowy. Złącza dla kart pamięci oraz dwa porty USB znajdują się za plastikowymi zaślepkami, które miękko odchylają się po popchnięciu. Chroni to styki przed osadzaniem się na nich kurzu, jest wygodne i ładnie wygląda.
Z tyłu konsoli: RJ-45 dla sieci, trzeci port USB, gniazdo do podłączenia zasilacza oraz wyjście AV. Do tego ostatniego można podłączyć jeden z kilku kabli dostarczanych przez Microsoft - np. kabel do telewizora SD/HD lub do monitora VGA.
Dysk twardy w wersji Premium jest wpięty 'fabrycznie'. Nie oznacza to jednak, że z wkładaniem, czy wyjmowaniem "twardziela" są jakieś problemy - wystarczy wcisnąć umieszczony obok dysku przycisk i wyjąć go. Jest solidnie zapięty i na pewno nie odpadnie przy byle okazji.
Wygoda to podstawa, czyli zalety korzystania z gamepada
Włączyć (lub wyłączyć) konsolę można na jeden z kilku sposobów. Pierwszy to duży okrągły przycisk Power na przednim panelu. Wygodniejszy sposób to przytrzymanie przez około sekundę przycisku POWER (srebrny z logiem X) na gamepadzie. Trzeci wymaga pilota (tego jednak, jak już wspomnieliśmy, trzeba dokupić oddzielnie).
Pad jest bardzo wygodny i świetnie leży w dłoni. Wygodę korzystania z niego dodatkowo potęguje fakt, iż jest bezprzewodowy (w wersji Premium). Wykonano go z porządnego, matowego plastiku, a konstrukcja jest na tyle solidna, że całość nie zgrzyta ani nie skrzypi w dłoniach. Bezprzewodowa wersja pada zasilana jest dwoma bateriami R6 (AA), ale w dłoniach nie czuć ciężaru tych dodatkowych akumulatorków.
Tak więc najprzyjemniejszą i największą zaletą konsoli jest to, że gdy złapie nas chętka na granie, rozgrywkę można zacząć już w niecałą minutę. Tego pecety niestety nie potrafią.
Co więcej, po tygodniu zabawy na XBOX360, nie chciało się nam nawet włączać PlayStation 2. Gdyby nie PES, PS2 pewnie w ogóle poszedłby w odstawkę. To w zasadzie zalety samej gry sprawiały, że chcieliśmy jeszcze męczyć się z przewodowym Dual Shock 2. Postęp jest jednak piękny! :-)
Na padzie - pod lewym kciukiem - mamy analogową gałkę i cyfrowy krzyżak. Pod prawą dłonią drugi analog lub zestaw czterech przycisków X, Y, B i A. Rozkład funkcji jest tu niemal identyczny jak w kontrolerze od pierwszego XBOXa, choć pad ma teraz bardziej ergonomiczny kształt i ogólnie jest wygodniejszy.
Analogowe gałki są pokryte tworzywem o fakturze przypominającej gumę. Są bardzo przyjemne w dotyku i gwarantują, że palce spocone podczas gry nie będą się po nich ślizgać.
Pod palcami wskazującymi mamy cztery dodatkowe przyciski - tzw cyngle - dwa po lewej i dwa po prawej stronie. Mogą służyć do celowania, strzelania - jak np. w Gears of War, czy GRAW- lub do hamowania i przyspieszania - Project Gotham Racing 3. Co ciekawe, są one analogowe, podobnie jak w Dual Shock 2. Aby więc gonić przeciwników np. podczas wyścigu w PGR3, trzeba docisnąć przycisk gazu "do dechy" - dosłownie i w przenośni.
słuchawki podłączane są do pada - na złączu jest tez regulacja głośności
Kontroler możemy śmiało zaliczyć do najlepszych - i to nie tylko w segmencie konsol. Wygrywa nawet z idealnym Dual Shockiem 2 dołączanym do PlayStation 2 - naszym zdaniem.
Pad ma jeszcze wbudowany system wibracji - na szczęście, jeśli ktoś nie lubi tego typu atrakcji, można je łatwo wyłączyć w każdej grze - wystarczy wcisnąć przycisk XBOX, a następnie zmienić odpowiednią opcję.
Jako ciekawostkę warto wspomnieć, iż przewodową wersję kontrolera można bez przeszkód podłączyć do peceta - ma on bowiem standardową wtyczkę USB. Po zainstalowaniu sterowników dla Windows XP, można w pełni korzystać z jego zalet. Natomiast dla tych pecetowców, którzy chcieliby doznać rozkoszy korzystania z bezprzewodowego pada, Microsoft zamierza wydać specjalny odbiornik USB do PC, który będzie w stanie z nim współpracować.
Dashboard - system operacyjny konsoli
Po włączeniu konsoli ukazuje się system operacyjny z interfejsem Dashboard. Podzielony na cztery zakładki LIVE, GAMES, MEDIA i SYSTEM - które przesuwamy odchylając gałkę gamepada w lewo lub prawo.
W zakładce LIVE możemy zobaczyć swoje statystyki gracza, czy wysyłać wiadomości (tekstowe, głosowe i graficzne) do graczy zarejestrowanych w XBOX LIVE!. Mamy też wgląd do listy osób, z którymi wcześniej graliśmy. Możemy wreszcie skorzystać z XBOX LIVE MARKETPLACE. Więcej szczegółów o XBOX LIVE prezentujemy w następnych dwóch rozdziałach.
W kolejnej - GAMES - możemy przejrzeć nasze osiągnięcia - tzw. Achievements - w poszczególnych grach. Jest też lista ostatnio uruchamianych gier oraz możliwość pogrania w ściągnięte dema, czy mini-gry z serii XBOX LIVE ARCADE, np. przyjemna, choć mało spektakularna gra logiczna Hexic HD. Gry LIVE ARCADE to zazwyczaj mało skomplikowane zabawy lub odgrzewane starocie z lekko odświeżoną grafiką. Do ściągnięcia są takie klasyki, jak Doom, Frogger, czy Contra, znana z NESa i SNESa.
W trzeciej zakładce - MEDIA - mamy z kolei dostęp do muzyki, zdjęć i filmów. Można je odtwarzać z płyt, ale także dołączonych przez port USB pendrive'ów i aparatów fotograficznych. Można wręcz korzystać z danych udostępnionych w sieci lokalnej przez komputer PC (trzeba wówczas zainstalować na nim specjalne oprogramowanie Zune). Jest też opcja Media Center, dzięki której można nagrywać TV, ściągać filmy i muzykę/zdjęcia, ale to wymaga już tzw. Media Center Extendera, w postaci np. komputera PC z tunerem. Hmm, komputer podłączany do konsoli? Trochę to bez sensu, ale niech i tak będzie.
Zune - aplikacja do udostępniania przez sieć plików z PC dla XBOX360
Ostatnia zakładka to SYSTEM. Pozwala na konfigurowanie konsoli. Można ustawiać rozdzielczość obrazu - po podłączeniu kabla HD VGA można wybierać spośród szczególnie wielu wariantów: 640x480, 848x480, 1024x768, 1280x1024 lub 1920x1080. Konsola obsługuje zarówno standard 1920x1080i, jak i 1920x1080p, choć ten ostatni jest w pełni funkcjonalny jedynie przez złącze VGA, a w dodatku nie jest jeszcze wykorzystywany przez gry.
W zakładce SYSTEM znajdziemy również konfigurację systemu dźwięku: Dolby Digital 5.1 lub Digital Stereo, a także opcję do zmieniania tzw. Themes - tematów graficznych dla Dashboarda. Można ściągać je z sieci, a Microsoft dba, aby wśród nich były te związane z XBOXowymi hitami. Istnienie możliwość ustawienia języka (na razie nie ma polskiego), czasu, daty, oraz zachowania konsoli po włączeniu - czy od razu ma uruchamiać grę z płyty, czy też przechodzić do Dashboardu. Są wreszcie ustawienia rodzicielskie, dzięki czemu można zablokować dostęp najmłodszych do nieodpowiednich gier, czy do ściągania danych z XBOX LIVE MARKETPLACE.
W Dashboardzie zawarto też prosty odpowiednik Explorera, który pozwala pobaraszkować po dysku twardym, urządzeniu podłączonym przez USB, czy dysku naszego komputera w sieci lokalnej i przejrzeć/skasować zawarte na nim dane (w przypadku komputera będą to tylko dane, które udostępniliśmy na zewnątrz).
System operacyjny konsoli jest co jakiś czas aktualizowany przez producenta. Jeśli włączymy niedawno wydaną grę lub postanowimy pograć przez Internet, konsola sprawdzi, czy mamy najnowszą wersję Dashboarda i jeśli nie, wymusi na nas jej aktualizację. W nowych wersjach systemu dodawane są nowe funkcje (np. w niedawnej aktualizacji dodano rozdzielczość 1920x1080) i poprawiane mniejsze niedoróbki.
Gamer Tag, czyli Twój Profil, graczu
Przy pierwszym uruchomieniu konsola proponuje swojemu właścicielowi stworzenie profilu użytkownika - można później stworzyć ich kilka i przełączać się pomiędzy nimi - a wraz z nim tzw. Gamer Tag.
Na Gamer Tag składa się pseudonim, ikona (możemy wgrać własny obrazek), a także Rep (reputacja), która domyślnie jest dobra, ale jeśli podczas sieciowych rozgrywek w Internecie będziemy się zachowywać niestosownie lub niezgodnie z zasadami gry, inni mogą się zirytować i zagłosować za pogorszeniem naszej reputacji.
Podczas wpisywania swoich danych do profilu podłączyliśmy na próbę klawiaturę USB do jednego z portów konsoli - zadziałała! Pomyśleliśmy wtedy, że Microsoft naprawdę się postarał, aby dodać do konsoli obsługę jak największej liczby urządzeń.
Po stworzeniu profilu będzie on wykorzystywany jako nasza wizytówka w Internecie, czy sieci lokalnej. Będzie nam służył do zapisywania stanów gier. Obok pseudonimu podawany jest również Gamerscore, czyli wynik oparty na osiągnięciach zdobytych we wszystkich grach. Tworząc go deklarujemy swoją przynależność do jednej z kilku stref (Rekreacja, Profesjonalista, Rodzina, Podziemie). Gracze do rozgrywek internetowych będą przydzielani z wybranej przez nas strefy (aby ograniczyć sytuacje, w której ludzie grający dla rozrywki od czasu do czasu konkurują z profesjonalistami, grającymi non-stop).
W XBOX360 zintegrowano system osiągnięć - grając w różne gry możesz wyrabiać osiągnięcia, czyli różne, często dodatkowe zadania, za które będziesz dostawał punkty Gamerscore - będą one później widoczne w Twoim Gamer Tagu. Przeglądając później (np. w Internecie) listę graczy, z którymi będziesz miał ochotę grać lub porozmawiać, będziesz mógł porównywać ich osiągnięcia ze swoimi.
XBOX LIVE! - wrota do gier multiplayer
XBOX LIVE to nie tylko zakładka Dashboarda. To cała platforma, umożliwiająca granie przez Internet, komunikowanie się pomiędzy graczami oraz ściąganie z sieci zawartości specjalnie przygotowanej dla konsoli. Stając się posiadaczem XBOXa360 otrzymujemy darmowy dostęp do konta "srebrnego" XBOX LIVE SILVER, który pozwala na korzystanie ze wszystkich zalet platformy, z wyjątkiem gry wieloosobowej przez Internet. Jeśli chcemy skorzystać z tego jakże pożytecznego dodatku, musimy wykupić specjalny abonament GOLD, który na szczęście nie kosztuje przesadnie dużo - "zaledwie" około 100 złotych rocznie. Na zachętę kupując konsolę otrzymujemy też miesiąc XBOX LIVE GOLD za darmo.
Aby podłączyć XBOX360 do Internetu, trzeba się trochę napocić, mimo że cała operacja trwa zaledwie kilka minut. Konsola ma wyjście RJ-45 Ethernet, co sprawia, że bez podłączania konsoli do komputera (przez skrosowany kabel) lub - najlepsza opcja - do routera (przez nieskrosowany) się nie obejdzie. Konsola nie ma zintegrowanego modułu łączności bezprzewodowej, więc taki sposób komunikacij nie wchodzi w grę. XBOX360 zawiera za to wygodne menu, za pomocą którego możemy przetestować całe połączenie - od komunikacji na poziomie LAN poprzez pakiety IP, a skończywszy na możliwości połączenia się z serwerem Microsoftu.
Po podłączeniu kabla trzeba się jeszcze zarejestrować w XBOX LIVE, co wymaga trochę zachodu. W chwili pisania tego tekstu, podczas rejestracji nie można było wybrać takiego kraju, jak Polska, więc w menu "Skąd jesteś?" byliśmy zmuszeni trochę oszukać i wpisać inne państwo, np. Zjednoczone Królestwo. Nie obyło się też bez zabaw w szukanie kodu pocztowego w UK, ale w końcu się udało i założyliśmy nasze upragnione konto.
Dzięki temu, że XBOX LIVE! to scentralizowana platforma, nie trzeba ręcznie wyszukiwać graczy, z którymi chcemy pograć. Po włączeniu trybu wieloosobowego danej gry zazwyczaj nie musimy nawet wybierać serwera - od razu wyświetlona zostanie lista pokojów i/lub graczy. Dzięki temu możemy rozpocząć rozgrywkę naprawdę wygodnie i szybko.
W zestawie Premium znajdziemy headset (słuchawkę ze zintegrowanym mikrofonem), który pozwala na głosowe komunikowanie się z innymi użytkownikami w grach, które to obsługują. Podłącza się go od dołu do gamepada. Niestety headset jest monofoniczny.
XBOX LIVE! MARKETPLACE, czyli wirtualne zakupy na konsoli
Jedną z większych atrakcji XBOX LIVE!, oczywiście oprócz możliwości grania z innymi, jest dostęp do bogatego i ciągle rozrastającego się XBOX LIVE! MARKETPLACE, czyli wirtualnego sklepu. Można do niego wejść za pośrednictwem zakładki XBOX LIVE!.
MARKETPLACE pozwala na ściąganie na konsolę bardzo różnej zawartości:
- Dema i dodatki do gier (np. nowe samochody)
- Trailery i filmy (zazwyczaj kilkuminutowe)
- Tapety dla Dashboard oraz różne inne gadżety związane z grami.
Część tych atrakcji (np. dema i trailery) jest dostępna do ściągnięcia za darmo, natomiast za inne (np. dodatki, czy pełne wersje gier z serii Live Arcade - zazwyczaj stosunkowo proste gry logiczne i zręcznościowe) płaci się przy pomocy specjalnych punktów, tzw. Microsoft Points. Aby je zdobyć trzeba wyłożyć prawdziwe pieniądze, płacąc na przykład za pośrednictwem karty kredytowej
System operacyjny konsoli pozwala na ściąganie z Marketplace kilku rzeczy jednocześnie - zostają one umieszczone w kolejce i jedna po drugiej lądują na dysku twardym. W każdej chwili można przywołać ich listę przy pomocy prostego Download Managera. Niestety, uruchomienie z płyty jakiejś gry zazwyczaj zatrzymuje downloady - konsola wraca do nich po powrocie do Dashboarda.
Nawigacja po XBOX LIVE jest szybka, płynna i wygodna. Całość jest też przyjemna dla oka. W niektórych miejscach ekranu pojawiają się też "reklamy" najnowszych dem do ściągnięcia, na które można kliknąć i od razu do nich przejść. Mimo to wirtualne zakupy przyjemniej robi się raczej na komputerze za pomocą myszki i przeglądarki WWW.
GRAMY!
Podczas naszych testów na pierwszy ogień poszedł Dead or Alive 4. To klasyczna 'bijatyka sportowa', opracowana przez japoński koncern Tecmo, znany min. z gier sportowych Tecmo Super Bowl.
Gra jest trudniejsza od swoich poprzedniczek z serii, ale wynagradza to piękną grafiką - dzika natura, zalana błyskami fleszy arena sportowa, czy gorąca słoneczna plaża - znajdzie się tu coś dla każdego. Wśród wojowników mamy też bogaty wachlarz kobiet do wyboru - większość w kilku wersjach kostiumów. Nie :) takich bez kostiumów nie ma, choć wiele jest ubranych tak, jakby było im naprawdę gorąco ;)
Co do samej filozofii gry, to jest podobnie, jak w innych pozycjach z tego gatunku - trzeba intensywnie wychylać analogowe gałki i szybko wciskać przyciski joypada, wykorzystując combosy i ciosy specjalne. Niektóre areny walk są dwuczęściowe i w czasie potyczki można np. zeskoczyć z pagórka do strumyka. Po godzinnej sesji w Dead or Alive 4 i przyjrzeniu się, czy pad wciąż jest w jednym kawałku, jedno jest pewne - dołączony do XBOX360 kontroler jest naprawdę solidnie wykonany :-)
A jak wygląda grafika w grze? Sceny są szczegółowe, postacie ładne, pixel-shadery błyszczą się tu i ówdzie. Wszędzie widać antyaliasing - zbyt wielu postrzępionych rowków w tej grze (i w ogóle na XBOX360) nie uświadczymy. Grafika jest bardzo ładna, ale bez przesady - jeśli ktoś ma szybkiego peceta to nie takie rzeczy już widział. Mimo to, wcześniejszy posiadacz Sony Playstation 2, czy Sega Dreamcast będzie pod wrażeniem - wyższa rozdzielczość grafiki, bardziej szczegółowe tekstury i dokładniejsze modele widać na pierwszy rzut oka. Najlepiej można to jednak docenić korzystając z monitora VGA lub telewizora z obsługą HD.
Wciągające demo Kameo - śliczna grafika, niesamowity klimat, kapitalna grywalność
Jeśli będziemy korzystać ze zwykłego telewizora CRT, różnice między XBOX360 a konsolami poprzedniej generacji nie będą aż tak dramatycznie widoczne. Podczas testów podłączyliśmy konsolę Microsoftu oraz PlayStation 2 do takiego właśnie telewizora. Różnice w grafice nie były aż tak olbrzymie, jak w przypadku telewizora HD, choć oczywiście wyższy stopień skomplikowania scen oraz większa liczba efektów specjalnych w przypadku XBOX360 wyraźnie dały o sobie znać - np. 'Lost Planet'.
demo Lost Planet
Tym, co może z kolei zdziwić graczy pecetowych jest niezwykła wręcz płynność animacji. W Dead or Alive 4 (podobnie, jak w większości gier na tę konsolę - ale nie wszystkich, o czym się za chwilę przekonacie) nie ma mowy o jakichkolwiek przeskokach, czy szarpaniu. Wszystko jest idealnie płynne, nawet po ustawieniu najwyższej rozdzielczości. Nie ma sytuacji, w której w tle doczytuje się coś z dysku, a animacja zaczyna szarpać, co często ma miejsce na PC.
Po podłączeniu (przez kabel VGA) 22-calowej iiyamy z panoramicznym ekranem i ustawieniu rozdzielczości na 1280x1024 (niestety konsola nie obsługuje natywnej rozdziałki tego monitora, którą jest 1650x1080) gapiliśmy się na ekran jak wryci - pięknie, kolorowo, superpłynnie...
bajeczna grafika w Viva Pinata - gra dla Waszego rodzeństwa, albo dzieciaków ;)
Niestety, nie wszystkie gry miały tak idealną animację, jak DOA4. Za przykład posłużyć może Viva Pinata, oryginalna gra strategiczna, przeznaczona dla graczy od lat 3 - choć szybko zaskakująca wysokim poziomem trudności. Sceny były w niej na tyle przeładowane ładną grafiką i szczegółami, że w niektórych momentach gry zdarzało się nieprzyjemne "szarpanie". Poza tym, jest to jednak sympatyczna gra, warta polecenia młodszym miłośnikom konsol, a do tego w całości w języku polskim. Pokazujemy ją tutaj jedynie jako przykład tego, że nie wszystkie gry na konsoli działają idealnie płynnie - choć pod tym względem i tak bez porównania lepiej niż na PC.
Na koniec jeszcze kilka słów o ostatnim hicie - Gears of War - grze, dla której według wielu "warto kupić XBOXa 360". Wbrew pozorom w gry FPP/TPP da się grać nie tylko myszką i klawiaturą. W przypadku tego tytułu przyzwyczajenie się do sterowania za pomocą pada nie zajęło nam wiele czasu. Lewa gałka analogowa do rozglądania się (vide mysz), prawa do chodzenia i obracania (vide klawiatura). Do tego lewy cyngiel jako zoom ułatwiający celowanie i prawy do strzelania, oraz kilka przycisków do zadań specjalnych. Po kilku minutach przyzwyczajania się, grało się już łatwo i intuicyjnie.
Gears of War
Grafika w Gears of War jest naprawdę ładna, ale nie aż tak, jak to sugerują niektórzy jej zapaleni fani. Na razie może konkurować z najładniejszymi tytułami na PC, ale kiedy niedługo będą miały swoją premierę pierwsze gry pecetowe, wykorzystujące DirectX 10, grafika generowana przez XBOX360 zacznie wypadać przy nich dość blado.
Z drugiej strony - nie tylko grafika się liczy - ważna, a może nawet najważniejsza jest grywalność. A na PC nie znajdziemy wielu gier, którymi mogą pochwalić się konsole - nie ma na niego wręcz całych gatunków, na przykład 'walk sportowych'. Prawie nie wychodzą też platformówki 3D - np.: Sonic The Hedgehog.
XBOX360 zdobywa coraz więcej serii gier, przekreślając dotychczasową wyłączność PlayStation 2. Nowa odsłona serii Grand Theft Auto ma wyjść na konsolę Microsoftu, jest też szansa na japońskie JRPGi. Swój tytuł na XBOX360 zapowiedział japoński koncern Square Enix, znany ze swojej serii Final Fantasy, wydawanej w ostatnich latach wyłącznie na PlayStation 2 (i PC). Do tego Microsoft wykupuje kolejne studia produkujące gry, co dodatkowo zapewni dopływ świeżych i ciekawych gier na jego konsolę.
GRAW - na pececie wygląda nieco lepiej i gra się znacznie wygodniej niż na konsoli
Jeśli więc chodzi o bibliotekę gier na XBOX360, to nie ma co specjalnie narzekać - już teraz dostępnych jest ponad 200 tytułów, a ta liczba będzie stale rosła co najmniej przez najbliższe 5 lat. Można się obawiać, czy na konsolę będą wychodziły typowo japońskie pozycje - jeśli ktoś jest ich fanem - tak charakterystyczne dla konsoli Sony. Ale atrakcji na pewno nie zabraknie.
Tytuły takie jak Call of Duty 3, czy dostępny w postaci demo 'Lost Planet', zdobywają duże uznanie graczy. Trzeba przy tym przyznać, że gracz wychowany na PC trochę bardziej doceni konsolę Microsoftu, niż stary wyjadacz spod znaku Segi, czy Sony. Klimat wielu tytułów jest tu stricte-pecetowy, choć nie tak bardzo, jak miało to miejsce w przypadku pierwszego X-Boxa. A, jeśli o pierwszym X-Boxie mowa, to trzeba tutaj zauważyć, że XBOX360 jest z nim zgodny dzięki dostarczonemu przez Microsoft programowemu emulatorowi... Jednak kompatybilność nie jest pełna - mniej niż połowa - łącznie około 300 z biblioteki ponad 700 gier - z "czarnej skrzynki" jest obsługiwana.
Multimedia w wykonaniu XBOXa 360
Jak to ostatnio jest w modzie, konsola do gier nie służy wyłącznie do grania. Powinno się na niej dać oglądać filmy, słuchać muzyki, czy korzystać z zasobów Internetu. Microsoft naturalnie musiał o tym pomyśleć, tym bardziej, że widzi XBOXa 360 jako jeden z elementów multimedialnego centrum domu.
Dzięki dwóm umieszczonym z przodu konsoli portom USB do XBOXa 360 istnieje możliwość podłączenia wielu różnych urządzeń, które będą dla niej źródłem danych. Można więc wetknąć pendrive z MP3, czy podłączyć aparat cyfrowy ze zdjęciami. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby dane odczytywać z własnoręcznie przygotowanej płyty CD lub DVD. Na konsoli można odtwarzać CD Audio oraz filmy DVD.
Dołączony do systemu XBOX360 odtwarzacz muzyczny umożliwia wygodne odsłuchanie muzyki. Można w nim również włączyć atrakcyjne, pełnoekranowe wizualizacje, a nawet korzystać z pada do "manewrowania" po trójwymiarowych, zmieniających się w rytm muzyki scenach.
Dzięki wielozadaniowemu systemowi operacyjnemu, po wyjściu z odtwarzacza do menu, muzyka wciąż gra. Muzyka może grać nawet po uruchomieniu gry - ale to przecież nie robi żadnego wrażenia na użytkownikach Pecetów.
XBOX360 dysponuje niczego sobie przeglądarką zdjęć oraz odtwarzaczem video - ten ostatni obsługuje nawet takie "bajery" jak powiększanie fragmentów ekranu podczas odtwarzania DVD.
Z multimedialnością konsoli Microsoftu jest całkiem dobrze, ale nie różowo. Jeśli na płycie nagramy film w formacie AVI, czy MPG, z dużą dozą prawdopodobieństwa konsola ich nie odtworzy. Pozostaje więc korzystanie z filmów na DVD lub kompresowanie do formatu WMV obsługiwanego przez konsolę i promowanego przez Microsoft. Niewykluczone jednak, że wraz z jedną z kolejnych aktualizacji koncern z Redmond poszerzy system o obsługę kolejnych formatów i kodeków, choć wątpliwe, że doda obsługę czegoś innego niż jego własny WMV.
Jedyne co przychodzi nam do głowy, do czego można się przyczepić w kwestii "multimedialności" XBOX360, to brak wbudowanej przeglądarki internetowej. Chodzą co prawda słuchy, że Microsoft planuje dodanie takiej funkcji, ale nie jest to potwierdzona informacja. Niektórzy gracze argumentują, że konsola do gier nie potrzebuje przeglądarki WWW i byłby to zbędny bajer, ale... fajnie by było, gdyby z konsoli można było przeglądnąć program telewizyjny albo repertuar kinowy - zamiast uruchamiać do tej czynności notebooka.
Tym bardziej, że dodanie specjalnej wersji Internet Explorera nie jest dla Microsoftu specjalnie trudne, a pozwoliłoby poszerzyć funkcjonalność i krąg zastosowań konsoli.
Pod maską
Sercem maszyny jest trzyrdzeniowy procesor PowerPC taktowany zegarem 3 GHz oraz chip graficzny ATI R500 (o wydajności odpowiadającej mniej więcej pecetowym kartom z serii ATI X1900). XBOX360 zaopatrzony jest w 512 MB pamięci RAM - współdzielonej pomiędzy CPU i GPU - taktowanej zegarem 700 MHz, z danymi przesyłanymi po 128-bitowej szynie.
Główny procesor to chip specjalnie przygotowany na potrzeby Microsoftu, oparty na architekturze PowerPC. W obecnie produkowanych XBOXach wytwarzany jest w technologii 90 nm (możliwe, że producent przejdzie za jakiś czas na 65 nm, co być może pozwoli na zmniejszenie generowanego przez konsolę ciepła i hałasu).
W procesorze zintegrowano trzy rdzenie, z czego każdy z nich jest w stanie przetwarzać sprzętowo jednocześnie dwa wątki jednocześnie - podobnie jak miało to miejsce w procesorach Intela z technologią HyperThreading.
GPU został zaprojektowany na zamówienie Microsoftu przez firmę ATI - teraz będącą już częścią koncernu AMD (można więc powiedzieć, że sercem XBOX jest układ AMD). Chip korzysta z technologii Unified Shader Architecture, co oznacza, że nie ma w nim sprzętowego podziału na Vertex i Pixel Shadery. Podobnie jak w nowych kartach graficznych GeForce 8800. Każda z jednostek cieniujących może być wykorzystana zgodnie z doraźnymi potrzebami zarówno do operacji na pikselach, jak i vertexach. W XBOX 360 jest ich łącznie 48.
Procesor graficzny ma do dyspozycji specjalną jednostkę wraz z 10 MB bardzo szybkiej pamięci podręcznej EDRAM, o przepustowości 256 GB/s. ATI R500 komunikuje się z nią z prędkością 32 GB/s. Konstrukcja ta została zaprojektowana aby zapewnić konsoli wydajny antyaliasing - x2 lub x4 - którego zastosowanie nie powoduje spadku prędkości renderowanej grafiki. Dodajmy do tego fakt, iż każdy tytuł na XBOX 360 oferuje przynajmniej podwójny antyaliasing - jest to oficjalny wymóg Microsoftu. Gwarantuje to gładką grafikę o - przynajmniej formalnie - wysokiej jakości.
Pełnowymiarowy napęd optyczny DVD odczytuje dane z prędkością x12. Napęd nie ma oporów przed odczytem płyt dwuwarstwowych, co oznacza, że gry dla XBOX 360 mogą zajmować nawet 7 GB. DVD-ROM komunikuje się z konsolą za pośrednictwem protokołu Serial ATA. Do konsoli będzie można w najbliższej przyszłości dokupić również zewnętrzny napęd HD DVD - na razie wszedł do sprzedaży w Stanach i w Japonii.
Dołączany do boku konsoli dysk twardy to zwykły, 2.5-calowy Serial ATA o pojemności 20 GB i prędkości obrotowej 5400 rpm. Bardzo prawdopodobne, że w przyszłości Microsoft zaoferuje również inne pojemności. Dysk umieszczony jest na stałe, w szarej, plastikowej obudowie. Majsterkowicze, przy użyciu odpowiedniego klucza imbusowego, mogą go wymienić na większy.
XBOX 360 po włączeniu wydaje z siebie wyraźny szum. Zawdzięcza to dwóm, umieszczonych z tyłu konsoli wiatraczkom, które muszą schłodzić mocno grzejący się procesor, chip graficzny oraz kości pamięci. Jeśli chodzi o poziom hałasu, to można pokusić się o stwierdzenie, że konsola szumi podobnie, jak przeciętny, nie wyciszony pecet z szybką kartą graficzną. Oczywiście po włożeniu płyty do czytnika całość pracuje jeszcze głośniej, zaczyna też trochę drżeć w trakcie doczytywania danych z płyki.
Jeśli chodzi o temperaturę generowaną przez system, to nie da się ukryć, że tył konsoli po godzinie pracy jest gorący. Zdecydowanie nie należy więc stawiać jej na nierównej powierzchni ani zasłaniać otworów wentylacyjnych. Jeśli będziemy o tym pamiętać, problemy z przegrzewaniem się urządzenia na pewno nas ominą.
Podsumowanie
XBOX 360 w wersji Premium to bogato wyposażony, kompletny zestaw do gier i multimediów. Całość nie ma zbyt wielu wad, ale warto zwrócić uwagę na największą i właściwie jedyną z nich: generowany przez konsolę hałas. Podczas głośnej, intensywnej rozgrywki za dnia, nie będzie on przeszkadzał, ale przy cichej sesji w środku nocy - jak najbardziej. Na szczęście jest to właściwie jedyny mankament konsoli. Oferuje zabawę na wysokim poziomie z bardzo dobrą grafiką, a także wygodną obsługę multimediów, świetną komunikację z innymi graczami poprzez Internet, oraz łatwą możliwość ściągania dodatków, filmów, muzyki i gier.
Jeśli chodzi o ekonomiczny punkt widzenia, to z jednej strony, konsola nie oferuje znacząco lepszej grafiki niż pecetowe karty z wyższej półki, takie jak 7900GT, czy X1900. Z drugiej strony XBOX 360 lepiej nadaje się do gier niż PC i mniej od niego kosztuje - jest mniej więcej w cenie dobrej karty graficznej.
Na konsolę ukazuje się za to wiele ciekawych gier, których nie zobaczymy na komputerze. A na pozycje dostępne na XBOX360 na pewno nie można narzekać - Microsoft zadbał o to, aby było dostępne wiele różnorodnych tytułów, reprezentujących różne gatunki i style.
Jednak do póki na peceta będą ukazywać się takie gry jak np.: Company of Heroes - kosztujące raptem jakieś 80 zł ,albo GRAW za 60 zł (w którego mnie osobiście, o wiele wygodniej gra się myszką i klawiaturą) konsolom nigdy nie uda się zdobyć dominującej przewagi wśród graczy.
Cóż, każdy musi sam podjąć decyzję, czy woli grać przy biurku klawiaturą i myszą, czy przy pomocy gamepada siedząc na fotelu przed dużym telewizorem. XBOX 360 daje bardzo dobry pretekst, aby się o tym przekonać. Jedno jest pewne - po kilkunastu dniach wygodnie spędzonych przed konsolą, bez martwienia się o sterowniki, system operacyjny i to, czy karta graficzna pociągnie grę w pełnych detalach, z kwaśną miną żegnaliśmy się z tą konsolą.