XPG Summoner Mini – drogi graczu, to nie jest mechanik, którego szukasz

Szukasz małej, przenośnej klawiatury mechanicznej, którą dałoby się łatwo wziąć ze sobą na wakacje, by pograć pod palmami? XPG Summoner Mini jak najbardziej się do tego nada. Na więcej lepiej jednak nie licz, bo srogo się zawiedziesz.

Image

XPG Summoner Mini – niełatwe podążanie za modą

Nie da się nie zauważyć rosnącej popularności klawiatur o zmniejszonych rozmiarach. Sprzęty typu TKL (Tenkeyless), w 60 procentowym formacie, a nawet takie, które odpowiadają już jedynie 40% pełnowymiarowej klawiatury – to wszystko bez problemu znajdziemy na półkach sklepowych. Ba, spotkać tam można nawet miniaturowe wersje sprzętów uchodzących za flagowce czego przykładem mogą być choćby Corsair K70 RGB Pro Mini Wireless bądź też Mountain Everest 60

Na podobny krok zdecydowała się też firma ADATA, do której należy marka XPG. Zmniejsza doczekała się bowiem ich nadzwyczaj udana konstrukcja – XPG Summoner. Dość powiedzieć, że ta mechaniczna klawiatura, goszcząc w naszej redakcji w 2021 roku, zrobiła na nas naprawdę dobre wrażenie przyjemnie zaskakując oferowanym komfortem. Oczekiwania wobec jej wersji mini mieliśmy więc spore, także dlatego, że inni producenci pokazali już ile da się wycisnąć z tych miniaturowych konstrukcji. Niestety, pod tym względem XPG Summoner Mini okazał się sporym rozczarowaniem, choć przystępnej ceny odmówić mu nie sposób. Zapytacie zapewne gdzie ten sprzęt zawodzi? Już wyjaśniamy.

XPG Summoner Mini - mini klawiatura mechaniczna

Prostota ponad wszystko

Na pierwszy rzut oka XPG Summoner Mini prezentuje się całkiem przyjemnie. Niewielka, zwarta konstrukcja z klawiszami osadzonymi wewnątrz plastikowej obudowy nie odznacza się może niczym szczególnym (ten typ budowy widzieliśmy już w wielu innych klawiaturach), ale temu mikrusowi nawet to pasuje. Szkoda jednak, że nie zdecydowano się tutaj na użycie nieco lepszego plastiku, bo przy bliższym przyjrzeniu się daje o sobie znać mocno budżetowy charakter tej klawiatury. Widać to choćby po nakładkach klawiszowych, które nota bene ciężko zdjąć bez plastikowego klucza, a tego w pudełku zabrakło.

Sporym zaskoczeniem w XPG Summoner Mini, i to raczej z kategorii tych średnio miłych, jest całkowity brak rozsuwanych nóżek na spodzie klawiatury. Zamiast nich mamy tu niewielkie gumowe podkładki antypoślizgowe. I choć dają one nawet radę trzymając klawiaturę w miejscu na blacie biurka podczas bardziej emocjonującej rozgrywki, to jednak brak regulacji pochylenia klawiszy oznacza, że jesteśmy niejako skazani na jeden, z góry narzucony nam układ. Jasne, nie wszyscy mogą odebrać to jako wadę, bo i sama klawiatura jest lekko nachylona, niektórym może więc coś takiego wystarczyć. 

XPG Summoner Mini - zawartośc zestawu
XPG Summoner Mini - spód klawiatury

Na plus zaliczyć należy odłączany kabel USB-C, choć zapewne co poniektórzy będą kręcić nosem na umiejscowienie gniazda na środku klawiatury, a nie bliżej jednego z boków. Oczywiście, jak na sprzęt gamingowy przystało w XPG Summoner Mini nie mogło też zabraknąć wielokolorowego podświetlenia. Niestety, nie ma tu jednak żadnej aplikacji, która pozwalałaby nim zarządzać. Zamiast tego klawiatura otrzymała jeden dodatkowy klawisz służący do zmiany efektów wizualnych. 

Do wyboru mamy tu aż 12 różnych trybów. Do tego dochodzą jeszcze opcje ze skrótów klawiszowych, które pozwalają sterować jasnością podświetlenia i szybkością zmian kolorystycznych. A skoro już o skrótach klawiszowych mowa to… tych za wiele tu nie ma. Nie liczcie jakiekolwiek ukryte funkcje multimedialne czy tworzenie makr. Tego tu po prostu nie ma.

XPG Summoner Mini - gniazdo USB-C

Specyfikacja techniczna XPG Summoner Mini (Red Switch):

Typ klawiatury: mechaniczna, format 60%
Rodzaj mikroprzełączników: Outemu Red
(są jeszcze modele z przełącznikami Outemu Blue, Brown i Black)
Siła nacisku: 46 g
Dystans do aktywacji klawisza: 2.1 mm
Profil: wysoki
Łączność przewodowa (USB-C)
Programowane przyciski: Nie
Klawisze multimedialne: Nie
Dodatkowe funkcje: Anti-Ghosting na 21 klawiszy
5 kolorowe podświetlemnie z 12 trybami pracy (przełączanymi 1 klawiszem)
odłączany kabel USB
Długość kabla: 160 cm
Waga: 400 gramów
Wymiary (szer. x głęb. x wys.): 292 x 102 x 38 mm
Cena w momencie publikacji: około 169 zł (dotyczy obu wersji kolorystycznych - czarnej i białej)
XPG Summoner Mini - pudełko

Ponoć do wszystkiego idzie się przyzwyczaić

„Ponoć”, bo mimo kilku dni intensywnego używania XPG Summoner Mini zarówno do grania, jak i codziennej pracy mnie jakoś to się nie udało. Ta klawiatura najpierw mocno zaskoczyła mnie wydawanym dźwiękiem – dziwnym, metalicznym pogłosem pojawiającym się przy mocniejszym naciskaniu klawiszy, a potem dorzuciła do tego jeszcze średnio wygodne skróty klawiszowe i zupełnie niezrozumiałe działanie systemu anti-ghosting.

Próbowałem dojść skąd ów metaliczny pogłos się bierze, skoro dostarczony nam do testów egzemplarz wyposażony został w liniowe przełączniki mechaniczne Outemu Red, które są przecież niemal bezgłośne. Najprawdopodobniej jest to wina braku wygłuszenia obudowy, która będąc pusta w środku działa tu niczym pudło rezonansowe. I najgorzej pod tym względem wypadają tu niestety większe klawisze takie jak Shift czy Spacja.

Być może ów dodatkowy, metaliczny dźwięk nie będzie aż tak słyszalny w XPG Summoner Mini z niebieskimi przełącznikiami Outemu Blue, które odznaczają się głośnym klikiem, ale w przypadku „czerwonych” może to przeszkadzać.

XPG Summoner Mini - podświetlenie w świetle dziennym

Z kolei wspomniane wyżej skróty klawiszowe potrafią z początku wywołać spore zamieszanie graniczące nawet z frustracją. Dlaczego? Bo o ile aktywacja poszczególnych klawiszy funkcyjnych pokroju PgUp, Home czy PrtSc odbywa się prosto, poprzez naciśnięcie odpowiadającego im przycisku wraz z klawiszem Fn, o tyle jest tu jeszcze opcja przełączenia się na dodatkowe klawisze funkcyjne, która niejako wyłącza podstawowe działanie klawiszy. Wystarczy się zapomnieć i problem gotowy, bo nagle „nie działa” nam połowa klawiatury. Komfort użytkowania spada wówczas na łeb na szyje.

Co ciekawe, problem ten nie dotyczy strzałek kierunkowych ukrytych pod klawiszami WSAD. Do ich aktywacji służy bowiem osobny skrót Fn+W. Niestety, również on może być źródłem problemów, bo klawiatura i w tym przypadku w żaden sposób nie informuje nas o aktualnie uruchomionym trybie.

XPG Summoner Mini - widok z boku

Największą zagwozdkę miałem jednak podczas testowania Anti-ghostingu. Producent podaje tu bowiem, że XPG Summoner Mini może pochwalić się 21 klawiszowym Anti-Ghostingiem. Wyjaśniałem już na łamach naszego serwisu, że co to jest anti-ghosting i dlaczego to pojęcie oznacza obecnie coś innego niż kiedyś. Niby w przypadku mechaników powinno mówić się o technologii Key Rollover pozwalającej na jednoczesne naciśnięcie większej liczby klawiszy i prawidłową ich rejestrację. Jak dowiodły nasze testy ta mała klawiatura ma jednak z tym spory problem. 

Pewnie dlatego pojawia się tu pojęcie anti-ghostingu, które dotyczyć może tylko wybranych grup klawiszowych. Których części XPG Summoner Mini one dotyczą? Tego niestety nie udało mi się ustalić, bo podczas testów niektóre klawisze raz były prawidłowo wykrywane, by za chwile, w nieco innej konfiguracji, ich naciśniecie było niczym duch, nie wywołując żadnych skutków. Największą liczbę prawidłowo zarejestrowanych klawiszy jako udało mi się osiągnąć możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu. Wynik raczej imponujący nie jest.

XPG Summoner Mini - test anti-ghosting

Do tego raczej średniego obrazu XPG Summoner Mini swoje trzy grosze dorzuca niestety jeszcze podświetlenie. Ja rozumiem, że gracze kochają kolorowe światełka (sam nie wyobrażam sobie już ani gry, ani pracy bez odpowiedniego podświetlenia klawiszy), ale niektóre dostępne tu efekty średnio nadają się do tego by na nich pracować czy gracz. Prędzej by pochwalić się przed znajomymi migającą feerią barw klawiaturą leżącą na biurku przed monitorem. Tyle że XPG Summoner Mini nie została przecież do tego stworzona, o czym świadczą jej niewielkie wymiary i waga.

XPG Summoner Mini - podświetlenie

XPG Summoner Mini – czy warto kupić?

O pierwszym XPG Summoner napisałem, że ten poziom komfortu, którym powitała mnie ta prosta, stonowana klawiatura, zapewniały mi jak dotąd jedynie mechaniki z wyższej półki cenowej. Chciałbym bardzo móc to samo powiedzieć o XPG Summoner Mini, ale niestety nie mogę. Owszem, cenowo ten mechanik wypada bardzo przyzwoicie. Dla mnie jednak producent poszedł tu na nieco za duże kompromisy. 

Rozumiem cel tego zabiegu – chciano stworzyć małą, przystępną klawiaturę mechaniczną – dodatek do laptopa, którą łatwo spakować do plecaka i ruszyć na wakacje i której nie będzie nam żal uszkodzić podczas krajowych czy zagranicznych wojaży. I to się tutaj udało, choć na coś więcej nie mamy tu raczej co liczyć. 

XPG Summoner Mini - skróty klawiszowe

Opinia o XPG Summoner Mini

Plusy
  • - mała, poręczna konstrukcja w sam raz na podróż
  • - minimalistyczny wygląd
  • - odłączany kabel USB
  • - bardzo przystępna cena jak na klawiaturę mechaniczną
Minusy
  • - nieprzyjemny, metaliczny dźwięk wydawany przez obudowę
  • - brak możliwości regulacji pochylenia klawiatury
  • - brak jakiekolwiek oprogramowania
  • - wyjątkowo problematyczny anti-ghosting
  • - dość skromny zestaw skrótów klawiszowych
  • - nieco jarmarczne niektóre tryby podświetlenia
Nasza ocena Ocena końcowa:
3 / 5
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE