Sposób na nudę w samochodzie
- orientacyjna cena ponad 2000 zł
Czterogodzinna, nużąca podróż samochodem (Kraków/Warszawa/Poznań). Za oknem szaro, mokro, chłodno... ślisko, jedziesz "bezpiecznie", więc Twoi pasażerowie siedzą znudzeni jak leniwce. Dziecko im szybciej zaśnie, tym lepiej, więc Twoja ulubiona płyta z mp3 i ekstra sprzęt grający znowu się marnują ;) Jeszcze raz zobaczysz w tylnim lusterku jak któryś z nich ziewa, a sam będziesz się musiał zatrzymać na kawę...
A gdyby wziąć ze sobą w podróż małe urządzenie od oglądania filmów, tak aby nasi pasażerowie nie nudzili się na dłuższych trasach. Brzmi pięknie, a co ciekawe możliwe np. dzięki produktowi firmy Yamada. Odtwarzacz Yamady, sygnowany jako model PDiX-770 łączy w sobie wiele funkcji, są nimi odtwarzacz DVD, DivX, odtwarzacz płyt kompaktowych, plików MP3, przeglądarka plików graficznych oraz VCD i S-VCD. Czyż to nie idealne?! Po raz pierwszy możecie z żoną wybierać ulubione zdjęcia do albumu lub oglądać film ze ślubu siostry, a Ty masz doskonałą wywmówkę aby "na to" nie patrzeć ;)
Odtwarzacz przymocowany paskami do zagłówka siedzenia
PDiX-770 to zamknięty w niewielkiej obudowie DVD z dekoderem dźwięku przestrzennego Dolby Digital i DTS oraz 7 calowy wyświetlacz TFT-LCD o wysokiej rozdzielczości (1440x234 pixeli) w formacie 16:9 - panoramicznym. Odtwarzacz dostarczany jest przez producenta w zestawie składającym się z właściwego odtwarzacza, pilota, dołączanego akumulatora, zasilacza 230V, przewodu zasilającego - samochodowego, uchwytu służącego do montażu odtwarzacza w samochodzie (np. na zagłówku fotela), przewodów audio i video, instrukcji, słuchawek oraz torby do której możemy zapakować całość, a także włożyć kilka płyt CD/DVD. Ponadto znajdziemy opakowanie ochronne na odtwarzacz i na akumulator.
Pierwsze wrażenie
Urządzenie jest faktycznie niewielkie, jego waga jest optymalna - około 1 kilograma wraz z baterią. Warto wspomnieć, że odtwarzacz dzieli się na czytnik z ekranem LCD i głośnikami oraz baterię, którą dołączamy do wyświetlacza. Jednak akumulator nie zawsze jest wymagany. Urządzenie możemy podłączyć do zasilania na dwa sposoby, albo przez zasilacz 230V, który służy nam również za ładowarkę, albo przy pomocy przewodu który pozwoli nam podłączyć DVD w samochodzie - poprzez złącze od zapalniczki. Ta różnorodność jest bardzo przydatna.
wszystko zapakowane w małą, poręczną torbę
Baterie ładuje się około 3-4 godzin, podczas ładowania zarówno bateria jak i zasilacz wydają delikatny pisk ale prawdopodobnie nie wszyscy go usłyszą. Podczas pracy odtwarzacza co jakiś czas pojawia się mała ikona sygnalizująca stan baterii. Niestety nie zawsze pokrywał się on ze stanem rzeczywistym. W praktyce bateria starcza na około 2,5 godziny ciągłego odtwarzania - przy włączonym wyświetlaczu LCD i głośnikach.
Nośnik w postaci płyty DVD lub CD umieszczamy w odtwarzaczu poprzez wnękę typu slot-in - tak jak w samochodowych odtwarzaczach CD. Podczas pobierania płyty, Yamada wydaje dość dziwne dźwięki ale ostatecznie cała operacja kończy się pomyślnie, jeszcze tylko chwila na odczyt i już wszystko jest na miejscu.
Sterowanie
Na obudowie PDiX-770 znajduje się kilka przycisków ale tak naprawdę wszystkimi funkcjami zarządzamy przy pomocy pilota. Ma on bardzo niewielką wagę gdyż jest zasilany z baterii typu "pastylka", a zarazem jest cieniutki. Podobnie jak w przypadku pilota do Yamady DVX-6600, trochę trudno się do niego przyzwyczaić i obsługiwać go bardziej na wyczucie. Spowodowane jest to ilością przycisków, aż 48, oraz ich jednorodnością - po prostu jest to 48 takich samych guzików, które niestety w żaden sposób nie są wyróżnione (fakturą, kształtem).
Spójrzmy teraz jak wygląda sprzęt w praktyce, jak odtwarza różnego rodzaju nośniki.
DVD
Po włożeniu płyty odtwarzacz automatycznie uruchamia odtwarzanie, jego obsługa w niczym nie odbiega od obsługi innych odtwarzaczy DVD. Obraz odtwarzany jest płynnie, nie występuje tu efekt smużenia, jest on wyraźny i jasny. Mamy kilka opcji regulowania obrazu: jasność, kontrast, kolor oraz odcień.
Interesujące zapewne jest to jak na tak małym wyświetlaczu będą zachowywać się napisy... Otóż w przypadku odtwarzania filmów DVD nie ma większych problemów z odczytem tekstu. Napisy są na tyle wyraźne, że łatwo się je czyta. Czasami jednak mogą się pojawić problemy - a podczas testu pojawił się on raz ale nie sposób było go usunąć - prawie nie sposób. Otóż przy wyłączeniu napisów i włączeniu ich ponownie na ekranie pojawił się pasek, czarny lub czerwony, na całej szerokości ekranu - ~1x234 pixeli. Znikał on w momencie gdy znikały napisy... Przy tym same napisy lekko się rozmywały.
Sytuacja ta była dość irytująca i żadne zabiegi typu wyłączanie i włączanie urządzenia nie pomagały. Dopiero odłączenie zasilania, odczekanie kilku godzin w dość "magiczny sposób" rozwiązało problem. Warto nadmienić, że ten przypadek nie dotyczył jednego konkretnego filmu lecz dwóch.
Oprócz wymienionego, dość specyficznego przypadku, nie odnotowałem innych problemów. Wśród dostępnych opcji mamy tu przewijanie w 4 stopniowej skali, odtwarzanie w zwolnionym tempie, zoom 1-3x, tzw. "zabezpieczenie rodzicielskie", które zablokuje dostęp do niektórych filmów przed młodymi widzami itp.
Warto tu wspomnieć o możliwości podłączenia odtwarzacza do zewnętrznego wyświetlacza jakim może być telewizor. Na obudowie Yamady znajdują się dwa wyjścia przypominające gniazdo typu "jack", które posłużą nam do tego celu.
Pierwsze to wyjście wideo, a drugie to wyjście audio. W przypadku tego drugiego złącza mamy jakby 2w1, może ono służyć do transmisji dźwięku w trybie analogowym jak i cyfrowym. Po podłączeniu do telewizora Philips 32PW8717 obraz był wyraźny, nie można było się tu dopatrzeć jakiś różnić w porównaniu do obrazu generowanego przed Yamade DVX-6600 czy np. DVD Philipsa (model DVD-952). W sytuacji, w której podłączymy Yamadę do zewnętrznego wyświetlacza mamy możliwość wyłączenia ekranu LCD oraz głośników w obudowie, co wydłuży działanie pomiędzy kolejnymi ładowaniami baterii.
Istnieje jeszcze jeden bardzo ciekawy sposób na "podłączenie" Yamady do naszego sprzętu grającego - na przykład radia samochodowego. Otóż możemy przekazywać dźwięk z PDiX-770 poprzez fale radiowe do naszego radia samochodowego i wykorzystać dzięki temu zestaw głośników samochodowych. W ustawieniach Yamady mamy możliwość wyboru dwóch częstotliwości: 107,50MHz i 107,90MHz. Następnie uruchamiamy radio i wybieramy którąś ze wskazanych częstotliwości w Yamadzie. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie choć nie bez wad - w tle słychać delikatne szumy.
DivX
W przypadku filmów DivX nie odnotowałem większych problemów w trakcie odtwarzania.
Odtwarzacz poprawnie odczytywał filmy w kompresowane zarówno kodekiem DivX jak i XviD. Radził sobie znacznie lepiej z odtwarzaniem filmów gdzie obraz kodowany był przy pomocy kodeka XviD a dźwięk był w formacie AC3, niż testowana wcześniej Yamada DVX-6600. Czasami jednak zdarzało się, że przy pierwszej próbie odtworzenia tak spreparowanego pliku wideo, odtwarzacz nie chciał rozpocząć odtwarzania, tak jak gdyby urządzenia się zawieszało, dopiero wyłączenie i włączenie oraz ponowne uruchomienie filmu, rozwiązywało problem. Po za tym wyjątkiem nie miałem żadnych problemów z filmami kodowanymi zarówno DivX 3.0 Low-Motion/Fast-Motion oraz wersjami 4.x i 5.x.
Tak jak w przypadku DVX-6600, PDiX-770 nie obsługuje formatu OGG firmy Vorbis. Jednakże największym MANKAMENTEM (tak świadomie użyłem dużych liter) jest brak obsługi napisów w przypadku odtwarzania filmów w formacie DivX. Po wielu próbach z formatem SubRip i innymi kombinacjami, skontaktowałem się z wsparciem technicznym firmy Yamada na rynek europejski, a tu dowiedziałem się, że pierwsza seria odtwarzaczy PDiX-770 wyposażona jest w chipset ESS, a ten nie obsługuje i nie będzie obsługiwał napisów w przypadku filmów DivX. Odtwarzacze wyposażone w chipset ESS można odróżnić od innych typem menu, jeśli będzie on wyglądał tak jak w testowanym modelu to oznacza, że mamy do czynienia z ESS'em.
Natomiast jeśli menu będzie zbliżone wyglądem do tego który znajduje się np. w Yamadzie DVX-6600 to oznacza że mamy do czynienia z inną wersją PDiX'a.
Wspominając o menu warto poświęcić mu kilka zdań. Otóż nie można ukryć, że jest ono mało wygodne. Interfejs graficzny jest trochę mało czytelny, a w porównaniu z menu Yamady DVX-6600 wypada znacznie gorzej.
Oczywiście kwestia kolorystyki, ikon jest kwestią indywidualną ale chyba większość zgodzi się, że menu Yamady DVX-6600 jest znacznie ładniejsze.
CD Audio
Jeśli chodzi o odtwarzanie płyt CD to także nie natkniemy się na większe problemy. Odtwarzany dźwięk jest poprawny - jak na tak małe głośniki to jest to poziom zadowalający. Muszę jednak zwrócić uwagę na pewne kwestie, które są tu rozwiązane w dość niezrozumiały sposób. Po pierwsze po włożeniu płyty na wyświetlaczu LCD pokazuje się tylko czas odtwarzanego utworu - możemy ustawić wyświetlanie czasu bieżącego, odliczanie czasu pozostałego do końca ścieżki oraz płyty lub w ogóle wyłączyć w/w informacje. Brakuje jednak oznaczenia, z którą ścieżką mamy do czynienia, a przez to łatwo się pogubić.
Drugim problemem jest kwestia regulacji głośności. Skala głośności sięga od 0 do 16 jednostek, przy czym czas reakcji na wyciszenie lub wzmocnienie dźwięku jest dość długi, przejście np. z poziomu 16 na 10 zajmuje 'chwilę'. Podobnie ma się sytuacja z całkowitym wyciszeniem dźwięku (funkcja MUTE), tym razem wyciszenie następuje natychmiastowo, ale powrót znowu trwa dłuższą chwilę. Ten sam przypadek pojawia się przy odtwarzaniu płyty kompaktowej i przełączaniu między ścieżkami. Odtwarzacz zachowuje się tu dość dziwnie. Przyjmijmy, że utwór którego słuchamy zaczyna się od głośnych gitar, perkusji etc. Otóż nie usłyszymy wyraźnie pierwszej 1-2 sekundy utworu, odtwarzacz dopiero pogłaśnia dźwięk dochodząc do pełnej skali właśnie w przeciągu tej 1-2 sekund. Ta sytuacja nie występuje gdy odtwarzamy kolejno utwór pierwszy, drugi, trzeci itd.
Trochę trudno zobrazować ten problem, ale sądzę że każdego miłośnika muzyki taka sytuacja będzie irytować. Co ważne dotyczy ona odtwarzania dźwięku w ogóle, nie tylko płyt CD, w przypadku filmów DVD, DivX, MP3 sytuacja jest analogiczna.
MP3
Po włożeniu płyty z plikami MP3 odtwarzacz przez chwilę skanuje płytę, a dalej przedstawia strukturę katalogów oraz znajdujących się w nich plików MP3.
Pliki możemy swobodnie przewijać w czterostopniowej skali prędkości 2/4/6/8x, a także powtarzać w różnych konfiguracjach. Po wybraniu utworu możemy sprawdzić jego parametry typu bitrate, wielkość pliku, długość itp. Niestety nie możemy sprawdzić tych parametrów podczas odtwarzania samego pliku. Niestety tak jak w przypadku Yamady DVX-6600 nie ujrzymy całej długości pliku lecz jego fragment, szkoda bo to kolejne utrudnienie. Przy przełączaniu utworów pojawiają się te same problemy z głośnością jak w przypadku płyty CD.
Pliki graficzne - JPG
Tak jak w przypadku Yamady DVX-6600, możemy przeglądać pliki graficzne, np. zdjęcia z naszego aparatu cyfrowego (podłączając aparat poprzez wejście Video). Wczytywanie pliku trwa trochę szybciej niż w DVX-6600, ale nie należy spodziewać się piorunujących szybkości. Zdjęcia możemy obracać, przybliżać, ale w ogólnej ocenie nie można powiedzieć, aby przeglądanie zdjęć było tu komfortowe. Przełączanie między katalogami oraz oglądanie zdjęć wykonanych w dużych rozdzielczościach jest trochę niewygodne - brakuje możliwości podglądu małego zdjęcia przed jego wczytaniem. Z kolei wyświetlacz jest stosunkowo za mały i w tym przypadku polecałbym przeglądanie zdjęć na większym wyświetlaczu, np. po podłączeniu Yamady do telewizora. Tak jak w przypadku plików MP3, możemy sprawdzić właściwości pliku jak np. data utworzenia, model aparatu cyfrowego jakim zostało zrobione dane zdjęcie - o ile takie dane zawiera sam plik, a także wielkość i rozdzielczość.
Podsumowanie
Mamy tu do czynienia z urządzeniem które w zamyśle miało być wręcz niesamowitym połączeniem mobilności z funkcjonalnością. Małe wymiary, możliwości, na sam początek będą wielką zaletą tego urządzenia. W jednym odtwarzaczu mamy tyle opcji, że z pewnością długo nie powinno dopaść nas znudzenie różnymi kombinacjami w jakich możemy zastosować Yamadę PDiX-770. Czasami można odnieść wrażenie, że to produkt stosunkowo nowy i przydałoby się dopracować jeszcze kilka szczegółów.
wysuwana nóżka umożliwia postawienie playera
Planując stosunkowo duży wydatek oczekujemy, że wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, oczywiście tak się nigdy nie zdarza. Wspomniany brak obsługi napisów w przypadku odtwarzania plików DivX - chyba, że sami znamy angielski, a dziecku będziemy puszczać bajki z polskim lektorem. Według wsparcia technicznego Yamady, w następnych wersjach tego odtwarzacza będzie już możliwość "nałożenia napisów".
Wśród zalety należy podkreślić dobrą jakość wyświetlanego obrazu, łatwą obsługę, funkcjonalność, mobilność, możliwość montażu w samochodzie - dołączony zestaw samochodowy. Na plus w stosunku do Yamady DVX-6600 należy wymienić prawie bezproblemową, a na pewno lepszą obsługę kodeka XviD w połączeniu z dźwiękiem w formacie AC3.