YouTube wprowadza płatne komentarze
Po co płacić za komentarz? Żeby youtuber mógł go zauważyć. Poznajcie funkcję Super Chat w serwisie YouTube.
Jeśli kiedykolwiek oglądaliście transmisję na żywo na YouTube i próbowaliście wziąć udział w dyskusji, to pewnie wiecie, że jest to praktycznie niemożliwe. Komentarze pojawiają się tak szybko, że nasz wpis w kilka chwil ginie w gąszczu pozostałych. Właściciele serwisu twierdzą jednak, że znaleźli sposób na to, jak temu zaradzić.
Super Chat – tak nazywa się nowa funkcja wprowadzona testowo w wybranych państwach (wśród których nie ma Polski) i która sprawia, że nasz komentarz zostanie najpewniej zauważony przez autora transmisji (i innych użytkowników). Jak to możliwe? Odpowiedź można by streścić w prostych słowach: płacisz i masz.
Funkcja Super Chat pozwala na „przypięcie” komentarza tak, by był widoczny pomimo pojawiania się kolejnych. Takie „przypięcie” swoje jednak kosztuje – im więcej zapłacimy, tym dłuższy może być komentarz i tym dłużej będzie on wyświetlany u góry. Cennik w Stanach Zjednoczonych dla przykładu prezentuje się następująco:
Po co powstał Super Chat? – „Aby fani mogli dotrzeć do swoich ulubionych youtuberów w czasie rzeczywistym i vice versa” – tłumaczy Barbara Macdonald, product manager serwisu. Oczywiście jest to też kolejny sposób na zarobkowanie przez twórców. To, czy skuteczny, okaże się niebawem. A wy bylibyście skłonni zapłacić za to, by youtuber dostrzegł wasz komentarz?
Źródło: YouTube Blog, The Verge