Zasilacze 2006 - aktualizacja 'Przeglądu zasilaczy ATX'

Publikując w 2003 roku nasz 'Przegląd' oraz pierwsze testy zasilaczy, omówiliśmy jednocześnie kompleksowo cały temat zasilania domowych PeCetów. Jednak postęp techniczny nie omija żadnej dziedziny komputerowej, toteż w lutym 2005 roku dodaliśmy do Przeglądu rozdział omawiający nową normę ATX 2.01. W dzisiejszym uaktualnieniu 'Przeglądu zasilaczy ATX' chcemy zebrać i przedstawić większe zmiany, które są ważne dla każdego użytkownika sprzętu komputerowego - zarówno amatora, jak i zaawansowanego hobbysty. Zmiany te to konsekwencje wprowadzenia normy ATX 2.01, a także ewolucji sprzętu komputerowego - szczególnie procesorów i kart graficznych.

Zasilacze 2006 - aktualizacja Przeglądu zasilaczy ATX

Publikując w 2003 roku nasz Przegląd oraz pierwsze testy zasilaczy, omówiliśmy jednocześnie kompleksowo cały temat zasilania domowych PeCetów. Jednak postęp techniczny nie omija żadnej dziedziny komputerowej, toteż w lutym 2005 roku dodaliśmy do Przeglądu rozdział omawiający nową normę ATX 2.01.

W dzisiejszym uaktualnieniu Przeglądu zasilaczy ATX chcemy zebrać i przedstawić większe zmiany, które są ważne dla każdego użytkownika sprzętu komputerowego - zarówno amatora, jak i zaawansowanego hobbysty. Zmiany te to konsekwencje wprowadzenia normy ATX 2.01, a także ewolucji sprzętu komputerowego - szczególnie procesorów i kart graficznych.

Nie szata zdobi zasilacz?

Spoglądając na dzisiejsze, nowoczesne i mocne zasilacze widzimy, że ich wygląd zewnętrzny w zasadzie nie uległ zmianie. Nadal są to niewielkie, blaszane pudełka o identycznych jak kilka lat temu wymiarach, z wystającą wiązką kabli i chronionym przez grill wiatrakiem. Pewne zmiany w wyglądzie dotyczą aspektów estetycznych - czasami blachy zasilaczy są pięknie niklowane bądź chromowane, a niektóre nawet pokrywane specjalnymi powłokami, mającymi na celu redukcję zakłóceń elektromagnetycznych.

W seriach adresowanych do modderów komputerowych producenci stosują podświetlane (przeważnie na niebiesko) wentylatory, co może drażnić zwykłego użytkownika, lub nawet zniechęcić go do zakupu takiego świecącego zasilacza. Są też modele z wstawionymi bocznymi okienkami z pleksy, przez które widać wnętrzności zasilacza.

Inne znowu jednostki szczycą się dwoma lub trzema ażurowymi ściankami, co na pewno ładnie wygląda, szczególnie jeśli na blachy został rzucony czerwony czy też błękitny lakier metalic.

Image

Aż szkoda chować takie cacko we wnętrzu komputerowej skrzynki, a taki los przecież spotyka 99,9% zasilaczy - czyli wysiłki zmierzające do podniesienia estetyki zasilacza to próby żerowania na gustach naiwnych użytkowników lub też komputerowa 'sztuka dla sztuki'.

Naszym zdaniem fajnie jest, kiedy zasilacz ładnie się prezentuje, ale wygląd powinien być ostatnim w hierarchii ważności kryterium, branym przez nas pod uwagę podczas zakupów.

Chłodzenie - pięta Achillesowa

W ciągu ostatnich lat szeroko rozpowszechniły się modele z olbrzymimi wentylatorami o średnicy 120 a nawet 140 mm. Schowane za chromowanymi grillami olbrzymie łopaty takiego wiatraka robią wrażenie na użytkownikach, ale czy to na pewno jest najlepsze na rynku rozwiązanie? Na pewno producent takiego zasilacza nie musi się przejmować tym, że malutkie radiatory przegrzeją się i zasilacz ulegnie uszkodzeniu. Duży, 12-centymetrowy wiatrak podłączony do regulatorka obrotów w razie potrzeby po prostu rozpędzi się nieco, zwiększy swoje obroty i tym samym zbije temperaturę wysilonych podzespołów. Przy okazji użytkownik zostanie uraczony wkurzającym szumem bądź terkotem, bo zwiększenie obrotów wiatraka musi się jakoś odbić na głośności zasilacza. O tym większość producentów już nie wspomina, podając w reklamach tylko głośność zasilacza przy obrotach minimalnych - a te obroty utrzymują się niekiedy przez pierwsze 10 minut po włączeniu komputera...

Image

Coś za coś - zasilacze z wentylatorami 12-centymetrowymi są bezpieczne, ale niezbyt ciche. Po zamontowaniu monstrualnego wiatraka w małym pudełku, na radiatory zostaje już naprawdę niewiele miejsca, a to właśnie radiatory odbierają ciepło z grzejących się elementów PSU. Malutki i prosty radiator nagrzewa się błyskawicznie i ma niewielką zdolność oddawania ciepła, dlatego też wymagana jest większa intensywność obiegu powietrza wokół jego żeberek.

Słaba jest też skuteczność wielkich wentylatorów, jeśli chodzi o wytworzenie ciągu powietrznego przechodzącego przez zasilacz. Taki wiatrak umieszczony na dolnej ściance zasilacza skutecznie zasysa powietrze znad procesora - ale to jedyna pozytywna cecha takiego układu. Wtłaczane do wnetrza zasilacza powietrze nie ma prostej drogi do wyjścia na zewnątrz... opływa radiatory, kondensatory, po czym rozbija się na powierzchni płytki drukowanej. Niewielki procent tego powietrza wypychany jest poza obudowę, reszta wraca z powrotem w okolice wentylatora, co zmniejsza skuteczność chłodzenia. Gdyby tylko jakiś producent zdecydował się na radykalne zmiany 'pod maską' zasilacza, rozdzielając płytkę drukowaną na dwie części i mocując je na pionowych ściankach, a górną ściankę podziurawił otworami wentylacyjnymi, otrzymalibyśmy skuteczny i cichy system chłodzący. Na razie najcichsze na rynku okazały się rozwiązania zastosowane między innymi przez Tagana - dwa wiatraki umieszczone naprzeciwko siebie w układzie push-up plus potężne radiatory dały w efekcie niemal bezgłośne zasilacze dużej mocy.

Image

Na pewno w dziedzinie chłodzenia mocnych zasilaczy producenci muszą zaprojektować coś nowego, aby duża moc nie oznaczała jednocześnie szumu odkurzaczopodobnego.

Pamietajmy też, że zasilacz stanowi ważne ogniwo w systemie wewnętrznego obiegu powietrza obudowy komputerowej. Wiatraki zasilacza zasysają ciepłe powietrze z okolic procesora i znad grafiki, po czym tłoczą je poza obudowę. Dzięki temu zarówno CPU, jak i GPU oraz płyta główna pracują w lepszych warunkach termicznych, co zwiększa ich długowieczność i zmniejsza awaryjność. Ale szybkoobrotowy wiatrak zasilacza to nie jest dobre rozwiązanie, bo jego hałas męczy, drażni i psuje przyjemność podczas rozrywki, płoszy skupienie w czasie pracy. Wymuszaniem obiegu powietrza powinny się zajmować dedykowane wentylatory obudowy, montowane na tylnej czy bocznej ściance komputera. Taki wiatrak dobrej firmy (BlackNoise, Papst) pozostaje bezgłośny podczas pracy, można go podłączyć do regulatora obrotów i ustawić tak, aby wraz z zasilaczem poradził sobie z usuwaniem gorącego powietrza z obudowy pracującego intensywnie komputera.

Niektóre firmy (SilverStone, Antec, Yesico) wprowadziły do oferty zasilacze chłodzone pasywnie. Na przeszkodzie w ich upowszechnieniu stoi jednak cena - powyżej 500 złotych za model 300-watowy to za dużo, jak na kieszeń polskiego komputerowca.

Image

Pojawił się też półpasywny model Topower 420 NF, który włączał swoje wentylatory tylko w razie konieczności, pod dużym obciążeniem - rozwiązanie naszym zdaniem świetne, które jednak nie doczekało się kontynuacji w nowych seriach ani też naśladownictwa innych, wiodących producentów.

Cały czas brakuje mocnych, ale cichutkich zasilaczy ATX, przeznaczonych do salonowych komputerów typu Media Center. Coraz częściej w naszych domach spotkać można dwa komputery, poza tym idea Media Center ma przed sobą przyszłość - o ile upora się z niedomaganiami wieku dziecięcego. Oferowane w sklepach gotowe zestawy są bardzo drogie, w zasadzie nikt nie wie, za co płacimy tyle kasy. Użytkownicy mogliby składać sobie samodzielnie multimedialne zestawy za mniejsze pieniądze, gdyby tylko pojawiły się na rynku odpowiednie podzespoły - między innymi bezgłośne zasilacze, które nie zmieniają wnętrza komputera w piekarnik, lecz oddające ciepło na zewnątrz (systemem heat-pipe + odpowiednie radiatory).

c.d. Zasilacze 2006: kabelkologia

Norma ATX 2.01 wymusiła dość daleko idące zmiany w okablowaniu zasilaczy. Przede wszystkim do głównej wtyczki ATX dodano 4 piny, przekształcając ją we wtyczke 24-pinową. Oprócz tego producenci stosują uniwersalną wtyczkę dodatkowego zasilania CPU, która ma 8-pinów, ale w razie potrzeby można ją rozdzielić na pół - takie 4-pinowe gniazdka ma obecnie na pokładzie zdecydowana większość płyt głównych. Niemniej jednak 8-pinowa wtyczka ATX12V to przyszłościowe rozwiązanie, zaopatrując się teraz w zasilacz z taką wtyczką unikniemy problemów w przyszłości, po wymianie płyty głównej.

Rozpowszechniła się też wymagana przez normę 6-pinowa wtyczka PCI-E, za pomocą której zasilamy nowoczesne, mocne karty graficzne. Zasilacze o mocy 500W i więcej powinny mieć dwie takie wtyczki, gdyby użytkownik zdecydował się na zamontowanie w swoim komputerze dwóch kart graficznych pracujących w SLI czy CrossFire. Słabsze zasilacze i tak nie udźwignęłyby dwóch potężnych grafik, w ich przypadku jedna wtyczka PCI-E w zupełności wystarczy. Za dużą wadę należy uznać natomiast brak wtyczki PCI-E w zasilaczu 400-watowym.

Od dawna już w komputerach gościmy dyski twarde SATA, zasilane z odpowiednich wtyczek. Ku naszemu ubolewaniu nie mogą jakoś się upowszechnić napędy optyczne z takim interfejsem, obrzydły nam już szerokie taśmy sygnałowe IDE. Obecny od pewnego czasu w polskich sklepach napęd DVD+/-RW Plextora z interfejsem SATA wyróżnia się słoną ceną (ponad 400 zł), można było przeczytać newsy o podobnych napędach MSI, ale w sklepach wciąż królują nagrywarki ATAPI. Jednak wreszcie kilka dni temu w ofercie naszego sklepu pojawiła się tania nagrywarka DVD z interfejsem SATA - model Samsung SH-W163A - czyżby pierwsza jaskółka zapowiadająca wiosnę? Oby...

Na razie producenci zasilaczy nie szaleją, w swoich modelach stosują najczęściej tylko dwie wtyczki SATA, w wyjątkowych przypadkach takich wtyczek jest aż cztery. Na dzisiaj to wystarczające ilości, ale nie tracimy nadziei, że niedługo w zatokach 5-calowych zagoszczą nowoczesne nagrywarki DVD SATA (lub kiedyś w przyszłości nowsze formaty BR czy też HD DVD) i wreszcie pozbędziemy się niewygodnych taśm IDE, a z nowych płyt głównych znikną zajmujące mnóstwo miejsca gniazda. Póki co cieszymy się względnie tanimi dyskami o dużej pojemności, mamy możliwość łatwego zestawienia sobie macieży RAID, ale kiedy dojdą napędy optyczne SATA, wówczas zasilacze powinny już zaoferować użytkownikom modele z sześcioma lub ośmioma wtyczkami SATA.

Producenci w dziedzinie okablowania stosują powszechnie siatkowe oploty na wiązkach kabli. Szczególnie ważne jest to w przypadku głównej wiązki ATX, która potrafi poważnie zakłócić obieg powietrza w obudowie. Siatkowe oploty znacznie pomagają w ładnym poprowadzeniu kabelków tak, aby powietrze mogło swobodnie cyrkulować zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

Image

Szukajmy w sklepach zasilaczy z takimi właśnie wiązkami, spróbujmy za pomocą opasek przymocować kabelki odpowiednio do wsporników i ścianek obudowy, a osiągniemy w ten sposób lepsze warunki pracy całego komputera.

Na koniec zostawiliśmy najlepszą nowinkę: odpinane kable. Rozwiązanie to, zapoczątkowane u nas przez firmę Antec w modelu Neo 480, zostało z miejsca podchwycone przez innych producentów i ciepło przyjęte przez użytkowników.

modularny Chieftec CFT-560-A12C

Image
Image

Możliwość skonfigurowania okablowania według własnych potrzeb jest czymś nie do pogardzenia, bo każdy komputerowiec klnie pod nosem upychając grube i sztywne niepotrzebne wiązki w zakamarkach swojego sprzętu. Z zasilaczy u nas rozpowszechnionych odpinane kabelki mają modele z serii Easycon firmy Tagan, nowe Hipery, czy też cenione Chiefteki (seria CFT). Trudno przecenić zalety takich zasilaczy, dlatego tez polecamy wszystkim użytkownikom zainteresowanie się właśnie takimi modelami.

Są jeszcze drobniejsze bajery typu pozłacane styki czy skrzydełka ułatwiające wyciąganie molexów z ciasnych gniazdek. Czasami można spotkać specjalnie ekranowaną wiązkę molex z dodatkowym filtrem, przeznaczoną do zasilania karty graficznej lub dysku twardego. Napięcie dostarczane przez taką wiązkę ma być najwyższej jakości, ale... jakoś producenci nie pokojarzyli, że karty graficzne zasilane są obecnie przez wtyczki PCI-E, a dyski twarde korzystają z wtyczek SATA.

Image

No cóż, w naszym redakcyjnym komputerze skorzystał na tym regulator obrotów wentylatorów, który może patrzeć z góry na resztę podzespołów zasilanych zwykłymi wiązkami, bez ekranu i filtra. ;-))

Generalnie tego typu drobiazgi to raczej wynik długich narad speców od marketingu. Jeśli ich zastosowanie nie powoduje zawyżenia ceny komputera, wówczas czemu nie, można kupić zbajerowany zasilacz. Ale płacić specjalnie za kilka napisów na pudełku to naszym zdaniem lekka przesada.

c.d. Zasilacze 2006: Prądy, napięcia, obwody - idzie nowe

Norma ATX 2.01 wprowadziła w dziedzinie prądowo-napięciowej na pozór niewielkie, ale w konsekwencji dosyć istotne zmiany. Idąc za nowymi tendencjami panującymi wśród producentów procesorów i układów graficznych wprowadzono dwa niezależne od siebie obwody napięcia +12V. Już od pewnego czasu (wprowadzenie do sprzedaży Pentium 4 i Athlonów 64) napięcie +12V stało się głównym i dominującym napięciem zasilającym najważniejsze podzespoły. Wprowadzenie normą dwóch niezależnych obwodów tego napięcia okazało się bardzo sensowne i konieczne, zasilacze dzięki temu odetchnęły, a ich producenci nie muszą łamać sobie głowy nad skonstruowaniem jednej, super wydajnej linii +12V.

Według normy obwód napięcia +12V1 doprowadzony jest do głównej wtyczki ATX, molexów i wtyczek SATA, natomiast obwód +12V2 zasila procesor poprzez wtyczkę ATX12V (4- lub 8-pinową) oraz karty graficzne poprzez wtyczkę (lub wtyczki) PCI-E.

Niektórzy producenci zasilaczy posunęli się jeszcze dalej, spotkać można zasilacze z trzema niezależnymi obwodami +12V - w takim przypadku napięcie +12V1 pozostaje bez zmian, napiecie +12V2 zasila tylko procesor, a obwód +12V3 mają do dyspozycji karty graficzne.

Niektórzy producenci chcący jakoś wyróżnić swoje modele montują w nich różne dodatkowe bajery, na przykład ręczny regulator obrotów lub przełącznik Split/Combine, który z dwóch niezależnych obwodów 12-woltowych robi jeden, o wiekszej mocy. Praktyczna przydatność takiego rozwiązania jest niewielka, ale może niektórzy użytkownicy skorzystają z tej możliwości.

Image

 Przychodzi nam do głowy właściwie jedna, prawdopodobna sytuacja: rozbudowany i podkręcony komputer starszego typu (np. Barton 3000+) z kartą graficzną zasilaną z molexa i kilkoma napędami IDE. Taki sprzęt nie skorzysta właściwie z wtyczki ATX12V 4/8-pin ani PCI-E, a potrzebować będzie pokaźnej mocy pierwszego obwodu +12V. Po zmianie konfiguracji na nowszą można zostawić sobie taki zasilacz, rozłączając po prostu przełącznikiem wspólny obwód +12V na obwody niezależne.

Są też skutki uboczne spowodowane rosnącym wykorzystaniem napięcia +12V - w nowych zasilaczach obwody +3.3 i +5V traktowane są po macoszemu, jako mało wykorzystywane i potrzebne w niewielkim stopniu. Coraz mniejsza moc maksymalna tych obwodów może kiedyś spowodować sytuację, że nowoczesny zasilacz nie poradzi sobie ze starszym komputerem - ciekawa kwestia...

Generalnie postęp, jaki dokonał się w dziedzinie zasilaczy komputerowych można łatwo zaobserwować na przykładzie naszych testów. Jeszcze do niedawna wyroby 'noname' oraz mniej markowe zasilacze miały spore problemy z utrzymaniem stabilnych napięć, szczególnie na obwodzie +5V i w mniejszym stopniu +3.3V. Przykre wpadki zdarzały się również markowym firmom, niektóre serie PSU utrzymywały co prawda napięcia w normach, ale wahania napięć były na tyle duże, że budziły nasz uzasadniony niepokój. Obecnie łatwiej jest zrobić tani, a jednocześnie dobry zasilacz, na czym korzystają mniej znani producenci, walcząc o klienta ceną. Pamietajmy jednak, że w kwestii zabezpieczeń prądowo-napięciowych tanie zasilacze pozostają daleko w tyle za napakowanymi elektroniką modelami o wyższej cenie. Nie musimy chyba nikogo przekonywać, jak ważny jest skuteczny i uniwersalny system zabezpieczeń przed anomaliami zasilania - krótkie spięcie u sąsiada niszczy nam drogi sprzęt, czasem bez możliwości naprawy gwarancyjnej, a na dysku były przecież bardzo cenne i ważne dla nas pliki... Oszczędzać na zabezpieczeniach? Dziękujemy, to nie dla nas.

Ważne jest też zaufanie, jakim firma się cieszy wśród komputerowców. Dzięki Internetowi możliwa jest szybka i powszechna wymiana opinii na jakiś temat. Jeśli więc na forach czy w opiniach czytamy pochlebne rzeczy o danej firmie, to zazwyczaj nie są to słowa pozbawione podstaw. Tego typu zaufanie trudno się zdobywa, łatwo traci - dobry producent stara się więc trzymać ostre normy jakościowe dla swoich wyrobów, kupuje najlepszą jakościowo elektronikę (na przykład kondensatory, które nie wysychają po trzech latach pracy), stosuje na bieżąco nowe rozwiązania i walczy o klienta ceną.

Chieftec CFT-560-A12C

Moc (W)
560
PFC
Aktywne
Prąd dla +3.3v (A)
24
Prąd dla +5v (A)
30
Prąd dla +12v (A)
Ilość obwodów +12V
14/23/15
3
Prąd dla +5v SB (A)
2,5
Ilość wentylatorów
Średnica wentylatorów (mm)
1
120 mm
Regulacje obrotów wentylatorów
Monitoring obrotów wentylatorów
Tak
Tak
Ilość wtyczek molex 12v
Max. długość wiązki molex
8
95
Ilość wtyczek SATA
Max. długość wiązki SATA
4
75
Ilość wtyczek FDD
Max. długość wiązki FDD
2
115
Ilość wtyczek PCI-E
Max. długość wiązki PCI-E
2
55
Długość wiązki głównej ATX
Typ wiązki ATX
55
20/24-pin
Długość wiązki ATX12V
Liczba pinów wiązki ATX12V
55
4 oraz 8
Wyposażenie dodatkowe
Śrubki, kabel sieciowy,
instrukcja
Image

Jak większość produkowanych obecnie mocnych PSU opisywany Chieftec ma budowę opartą o jeden duży, 12-centymetrowy wentylator, schowany za czarnym grillem. Pudełko również czarne, spasowanie blach bez zarzutu, wykonanie to wysoka jakość, jak zawsze u Chiefteca. Miłym dodatkiem jest mały wyświetlacz zamontowany w blaszce, którą mocujemy w zatoce 5-calowej.

Image

Tylna ścianka to wpuszczone w obudowę gniazdka dla okablowania - sporo ich, prawda? Producent przemyślał dokładnie projekt okablowania, starając się zadowolić nawet najbardziej wymagających użytkowników. Naszym zdaniem udało mu się to w 100%, nie znajdujemy wad w okablowaniu zasilacza CFT-560-A12C.

Na stałe zamocowane są tylko cztery kable: kontroler obrotów 12-centymetrowego, wewnętrznego zasilacza, zasilanie dodatkowego panelu kontrolnego oraz dwa kabelki do zasilania dodatkowych wentylatorów obudowy.

Image

Pozostałe kable użytkownik montuje w zależności od własnych, indywidualnych potrzeb. A oto co wchodzi w skład wiązki okablowania:

  • trzy wiązki molex (dwie potrójne wraz z wtykami FDD, jedna podwójna)
  • dwie podwójne wiązki SATA
  • wiązka ATX 24/20-pin
  • wiązka ATX12V 4/8-pin
  • dwie wiązki PCI-E

Wszystkie wiązki znajdują się w czarnych, siatkowych oplotach, pojedyncze kable są odpowiednio grube i solidne, a końcówki wtyczek pozłacane.

Image

Pod względem elektrycznym zasilacz jest zgodny z najnowszymi normami ATX, ma 3 obwody napięcia +12V oraz komplet zabezpieczeń przeciwko anomaliom zasilania.

Image

Jak widać radiatory nie są zbytnio rozbudowane, ale nie należą też do małych. Wentylator pracuje w miarę cicho, słychać niski i monotonny szum, który jednak może niektórym przeszkadzać podczas nocnej pracy. Przydałaby się możliwość ręcznej regulacji obrotów, zasilacz byłby wtedy dla nas ideałem, spełniającym wszystkie nasze wymagania. Jednak jest pewna możliwość - dla komputerowych majsterkowiczów mamy małą podpowiedź: zasilacz nie jest plombowany, a jego wentylator ma kabelek zakończony 3-pinową wtyczką... :-)

Image

Jakość napięć nie budzi żadnych zastrzeżeń. Dzisiejsze komputery obciążają głównie linie 12V, dlatego też producenci zaczynają po macoszemu traktować napięcia +3.3 i +5V, co jest zresztą zrozumiałe. Trzy niezależne obwody +12V podzielone są zwykle w sposób, który pozwala na bezproblemową pracę nawet najbardziej rozbudowanych konfiguracji:

  • +12V V1 - główna wiązka ATX, wiązki molex oraz SATA
  • +12V V2 - wiązka ATX12V (zasilanie CPU)
  • +12V V3 - wiązki PCI-E (zasilanie GPU)

Sprawdziliśmy wszystkie te obwody, uzyskując bardzo zbliżone spadki napięć. W tabelce zbiorczej podajemy wynik uśredniony.

W czasie testów cena zasilacza CFT-560-A12C nie była jeszcze znana, ale mamy nadzieję, że firma Chieftec podtrzyma tradycję oferowania świetnych wyrobów w umiarkowanych cenach. Jesteśmy pod wrażeniem możliwości i jakości zasilacza CFT-560-A12C, bardzo nam się spodobał, świetny zasilacz dla najbardziej wymagających użytkowników.

 
Pojedyncze napięcia pod obciążeniem
Napięcia pod obciążeniem łącznym
Tabela obciążeń (W) obciążenie
przy +3.3V
obciążenie
przy +5V
obciążenie
przy +12V
obciążenie
przy 3.3V + 5V + 12V
Chieftec CFT-550W
50 125 100+150+125
50+125+350=525
Napięcia pod obciążeniem
minimalnym (V)
+3.3V
+5V
+12V
Chieftec CFT-550W
3,37
5,04
12,24
Pojedyncze napięcia pod obciążeniem
+3.3V
+5V
+12V
Chieftec CFT-550W
3,32
4,81
11,83
Napięcia pod obciążeniem łącznym
+3.3V
+5V
+12V
Chieftec CFT-550W
3,27
4,83
12,0
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE