Choć może się wydawać, że tak nagła sytuacja przytrafia się naprawdę rzadko, to śpieszymy donieść, że w dobie pendrive'ów wielu z nas niekiedy zbyt szybko wyciąga pamięć z portu USB nie czekając na zakończenie procesu przenoszenia danych. Co gorsza, odkryty problem nie jest nowy. Pół biedy gdyby okazało się, że dotyczy on tylko najnowszego systemu Leopard – można by spokojnie przymknąć oko na kolejną niedoróbkę, która wkrótce zostanie rozwiązana. Tymczasem Tom Karpik donosi, że bug występuje również w poprzednich odsłonach OS X – Panther i Tiger.
Jak się okazuje bug jest wynikiem niewłaściwej reakcji systemu na pojawiający się problem – tu niepowodzenie kopiowania pliku na nieaktywny już dysk. Opisując po krótce mechanizm przenoszenia danych, najogólniej można przedstawić go w trzech krokach. Pierwszy, to kopiowanie danych z dysku „A” na „B”. Drugi krok to porównanie danych pobranych z nośnika „A” z danymi zapisanymi na nośniku „B”. Ostatni krok, jeśli nie pojawiła się jakakolwiek rozbieżność, polega na usunięciu danych z nośnika „A”. Oczywiście jest to najogólniejszy opis procesu ale nie wdając się w szczegóły pozwala on na wskazanie problemu odkrytego przez Pana Karpika.
Można sobie zażartować, że Apple zapomniał o wykonaniu ostatniego kroku – czyli weryfikacji danych. Skoro wolumin zniknął, dane zostały skopiowane, to źródło może być usunięte. Zatem uważajcie na swoje dane dopóki Apple nie zareaguje na problem.
PS. Vista też ostatnio miała banalne problemy z kopiowaniem dużej ilości plików. Przypominamy na wszelki wypadek;)