Fani serii Grand Theft Auto za kilka godzin mieli mieć swoje wielkie święto. Oto bowiem zbliżała się chwila, na którą czekano od dobrych kilku lat – w końcu mieliśmy ujrzeć pierwszy, oficjalny zwiastun nadchodzącej wielkimi krokami „szóstki”. Było huczne ogłoszenie daty premiery trailera GTA 6, była rozbudzająca wyobraźnie różowa plansza i masę domysłów co będzie dalej. Ale jak to w życiu – plany sobie, rzeczywistość sobie. Na kilka godzin przed zaplanowanym wydarzeniem zwiastun wyciekł bowiem do sieci za sprawą nieistniejącego już konta na serwisie X (dawny Twitter). W efekcie Rockstar podjął decyzję o przyspieszeniu premiery zwiastuna Grand Theft Auto VI udostępniając go na swoim oficjalnym, youtubowym kanale.
GTA VI – chyba nie na taką datę premiery gry liczyliśmy
Oficjalnie wiemy już, że akcja GTA VI zaprowadzi nas do Vice City. Sprawdziły się też wcześniejsze pogłoski o pierwszej w historii serii Grand Theft Auto żeńskiej bohaterce. Lucia, bo tak będzie miała na imię owa kobieta, nie będzie jednak wyłączną bohaterką tej opowieści, bo jak sami twórcy przyznają opowiadana w grze historia inspirowana była słynną parą amerykańskich przestępców z lat 30-stych XX-wieku – Bonnie i Clyde'em. A jak prezentuje się sama gra? To już zobaczcie sami.
Skoro mamy już beczkę miodu to i łyżka dziegciu być musi – jeśli spodziewaliście się premiery GTA 6 w ciągu najbliższych kilku miesięcy to niestety musicie obejść się smakiem. Na tę chwilę oficjalnie wiadomo jedynie tyle, że gra ukaże się, uwaga…. w 2025 roku. Wygląda więc na to, że jeszcze sporo czekania przed nami. A jeszcze więcej zapewne przed posiadaczami pecetów, bo o wersji na tę platformę jak na razie ani Rockstar ani Take-Two nie wspominają.