Damian Szymański | 2011-11-01

Linux ma już 400 dystrybucji. Czy to aby nie za dużo?

Zobacz więcej w kategorii: oprogramowanie | system operacyjny

producenci: inny

 

Przez ostatnie lata liczba dystrybucji systemu Linux gwałtownie rosła, mogłoby się wydawać, iż ten trend w końcu zostanie zahamowany i zamiast wielu, społeczność skupi się wokół kilku głównych.

Według październikowego zestawienia GNU/Linux Distribution Timeline, wersji systemu Linux mamy już 400.

linux poluje na ms windowsMimo wszystko tak duża liczba dystrybucji popularnego pingwinka musi z całą pewnością cieszyć, jednak czy aby na pewno? Krytycy uważają, że nie sprzyja to zwiększaniu popularności Linuksa, a wręcz przeciwnie odpycha wiele osób od niego. Sceptycy wskazują, że Linux od początku swojego powstania balansował na granicy "zauważalności" przez typowego Kowalskiego, a jednoprocentowy udział w rynku ma być tego poświadczeniem.

Społeczność Linuksów odrzuca jednak te zarzuty, zgodnie twierdząc, że popularność systemów spod znaku pingwina ciągle, systematycznie aczkolwiek powoli rośnie. Według niezależnych raportów i analiz rok 2011 jest jednym z najlepszych dla Linuksa, bowiem jego popularność jest największa w całej historii i obecnie jego udział w rynku wynosi 5.1% (strata 0,2% względem lipca).

Zdaniem społeczności i wielu ekspertów, analizy i raporty często są celowo fingowane przez wielkie firmy takie jak: Microsoft czy Apple, celem odciągnięcia zainteresowania od systemu Linux, któremu błędnie przypisuje się niespełna jednoprocentowy udział.

przykładowe dystrybucje linux
Czołowe dystrybucje Linuksa

Jaki jest jednak sens powstawania kolejnych dystrybucji na bazie innych, podział tych istniejących i tworzenie forków społecznościowych? Otóż główną ideą nie było stworzenie jednego systemu, tak aby ten był dla wszystkich i do wszystkiego. Bo jak powszechnie wiadomo co jest do wszystkiego, to jest do niczego. Lecz utworzenie alternatyw, tak aby każdy mógł wybrać to co mu najbardziej odpowiada. Stąd powstanie wielu różnych środowisk graficznych, interfejsów oraz i dystrybucji. Odpowiedź na pytanie jest prosta.

Jeżeli przykładowo system Debian komuś nie odpowiada, jest dla niego za trudny lub z innych względów nie chce z niego korzystać, wówczas może wybrać prosty i funkcjonalny Ubuntu. Fragmentacja Linuksa to również niekiedy wyraz sprzeciwu społeczności wobec polityki twórców danej dystrybucji lub po prostu niezadowolenie z integracji obcych firm i wprowadzanych przez nie zmian w dystrybucji. Tutaj przykładem może być casus systemu Mandriva i powstanie społecznościowego systemu Mageia.

schemat dystrybucji linuksa

Schemat dystrybucji Linuksa - kliknij aby zobaczyć

Można się oczywiście nie zgadzać, w końcu punkt widzenia zależy często od punktu siedzenia, a jak to bywa w świecie otwartego oprogramowania - każdy ma prawo mieć swoją wizję. My jednak dłużej nie będziemy się tym zajmowali, a przejdziemy do samego podziału na dystrybucje. W skrócie, dzisiejszy podział linuksowych systemów operacyjnych można podzielić na cztery zasadnicze grupy: pierwsza a zarazem największa wywodząca się z systemu Debian, druga nieco mniejsza z systemu Red Hat, trzecia zdecydowanie najmniejsza z systemu Slackware oraz czwarta to systemy wywodzące się bez jakiegoś zasadniczego źródła.

linux mandriva - polska dystrybucja linuksa
Mandriva Xtreme - pulpit polskiej dystrybucji

Przewodnie systemy jak też widać na załączonym slajdzie, bardzo często przechodziły przeobrażenia, wielokrotnie się dzieliły, czy też forkowały. Z kolei z tak utworzonych dystrybucji powstawały kolejne i tak dalej i tak dalej. Co ciekawe obecnie tempo powstawania nowych dystrybucji Linuksa szacuje się na 10 nowych systemów miesięcznie.

Czy jednak aż tak duża liczba dystrybucji ma sens, a może powinno być ich zdecydowanie mniej?

A Wy z jakiej dystrybucji Linuksa korzystacie, bądź korzystaliście?


Więcej o systemie Linux i otwartym oprogramowaniu:

Źródło: GNU Linux Distrubuions, futurist, w3schools

odsłon: 6997

Komentarze

(146)

Warmonger

16 + - 2011-11-01 11:23

Jednakowoż wolę mieć na komputerze zainstalowany jeden system, który obsługuje wszystkie potrzebne mi funkcje. Bez obawy, że jakaś biblioteka będzie niedostępna. Dopóki użytkownicy nie będą mieli pewności, że to, co ściągną, zadziała i będzie działać przez następne kilka lat, to dadzą sobie spokój.

Zdaję sobie sprawę, że stworzenie i utrzymanie systemu operacyjnego wymaga ogromnej pracy, ale gdyby zamiast setek dystrybucji powstało kilka naprawdę porządnych, to system na pewno by na tym zyskał.

Johny6

-9 + - 2011-11-01 11:30

Ale korzystałeś z Linuksa kiedyś? Zainstalować Ubuntu obok Windowsa to naprawdę żaden problem.

GLI75

8 + - 2011-11-01 11:52

Ale przeczytałeś ze zrozumieniem poprzedni post, tak? Warmonger napisał o potrzebie użytkowania jednego systemu operacyjnego, który zapewni w miarę proste i bezproblemowe użytkowanie różnym aplikacji.

Na chwilę obecną takim systemem jest Windows. Bardzo mi przykro, ale różne dystrybucje Linuksa muszą jeszcze wiele nadrobić, aby stać się uniwersalnym systemem zarówno dla domowego, jak i dla firmowego użytkownika. Wiem, sprawdzałem zarówno SuSE 10 lat temu, jaki i uBuntu całkiem niedawno (pomniejszych wersji "live" nie liczę). Nie byłem w stanie zastąpić wszystkich windowsowych programów linuksowymi odpowiednikami, a te proponowane sprawiały o całe nieba więcej problemów niż windziane wersje.

OIMW w dalszym ciągu jednym z największych problemów Linuksa jest brak trybu "exclusive" dla gier, aby móc poważnie zawalczyć o użytkowników domowych. Co z tego, że "jakoś" uda się uruchomić gierkę, jeśli będzie działać mniej wydajniej niż pod windą. Oczywiście, pomijając sprawę, że gier pisanych pod Linuksa jest mniej niż kot napłakał...

Hermetyczność środowiska "linuksiarzy" także nie pomaga w popularyzacji jego dystrybucji. Nie raz i nie osiemnaście miałem do czynienia z podejściem "ja się znam na Linuksie, a wy używacie g***o". I nie były to nastolatki zafascynowane "nowym i darmowym (na pohybel monopoliście!) systemie". Próba uzyskania pomocy zaczynała się od pytania o dystrybucję, a potem... następowała sugestia jej zmiany. Przez to Linuks nie jest traktowany poważnie.

pit1337

2 + - 2011-11-01 14:09

Obwinianie Linux'a za brak wsparcia ze strony producentów softu, gierek, hardware'u itp. jest totalnie bez sensu - to nie jest wina systemu, ani jego autorów.

mgkiler

4 + - 2011-11-01 15:24

To nie takie proste.

Naprawde gdyby sie oplacalo pisac gry na linuxa to juz by powstawaly.

Poprostu zysk nie jest wspolmierny do poniesionych kosztow.

A i to ze jest 400 dystrybucji utrudnia sprawe. Bo cos co dziala na jednej nie musi dzialac na drugiej, o czym sie przekonalem uzywajac przez pol roku Linuxa.

Damian Szymański

0 + - 2011-11-01 17:00

I tu się mylisz, jak pokazują wyniki ze sklepów oraz dystrybucji cyfrowych (takich które oferują gry na 3 platformy Windows, Mac i Linux), okazuje się, że Linuksiaże kupują gry. I to na niewiele mniejszą sumę niż osoby z Windowsa - które wolą ją zdrapać z Torrentów. Natomiast o osobach z Mac OS prawie się nie mówi, bo zamówienia są marginalne. To niestety fakty.
I jeżeli by powstał taki Steam (możliwe, że powstał ale lobby MS sprawiło, ze nie ujrzał światła dziennego) to rynek gier wyglądał by lepiej dla Linuksa. Zauważ, że coraz więcej gier jest w natywnej wersji również dla Mac OS.
A przecież ludzie z tym osem żako kiedy kupują gry - co pokazują badania.
A stworzyć portowaną wersję gry z Mac OS dla Linuksa to już z górki,

mgkiler

0 + - 2011-11-01 19:47

Nie zrozumiales mnie. Ja mowie o zysku czyli o przychodzie do wlozonych kosztow, a nie jedynie o przychodach.
A koszta i support czegos co ma dzialac na 6ciu roznych Windowsach i 3 MacOsach jest duzo mniejsze niz na 400 Linuxach.

A naprawde nie jest tak, ze jak dziala na jednym Linuxie to musi dzialac na drugim.

Naprawde nie ma tu zadnych spiskow zlego Microsoftu, tylko czysty Marketing.

MS musial by tysiaca firm lapowki dawac by nie wydawaly na Linuxa? Ta. Jasne...

Damian Szymański

-1 + - 2011-11-01 20:00

Kolejny który nie czyta ze zrozumieniem.
Nie piszę o spisu, tylko o loby na Steam.

artos_paj

1 + - 2011-11-01 23:16

Damian, mgkiler ma rację. Co to znaczy, że powstałby Steam na Linuksa? Na którego Linuksa? Zapewne na tylko jednego (może Ubuntu, a może Red Hat?).. A te dystrybucje się różnią, nie wszystkie poprawki w jednej z nich są wprowadzane w drugiej. Niektóre korzystają z Qt, niektóre z GTK.
Sam pamiętam ile było zachodu i kombinowania dla programistów i zwykłych użytkowników, gdy część dystrybucji zostawała na KDE3.5, bo nie podobała się ich twórcom (ze względów estetycznych !sic!) wersja 4.. Podobnie było z aplikacjami - część szła z duchem czasu, a część wymagała wysłużonego KDE3.5 ..

To teraz wyobraź sobie ile pracy trzeba włożyć w implementację aplikacji Steam dla - powiedzmy - 20 najpopularniejszych dystrybucji! Są 2 drogi:
* budowa własnych bibliotek
* korzystanie z bibliotek ogólnodostępnych.
O ile pierwsza wymaga NIESAMOWITYCH nakładów, to druga jest o wiele prostsza i tańsza, ale ma takie mankamenty:
1. nie gwarantuje odpowiedniej wydajności, bezawaryjności, bezpieczeństwa,
2. jaka jest gwarancja, że nagle nie zmieni się API? W otwartych projektach współtworzonych przez społeczność wszystko jest możliwe..
3. kwestie licencji - korzystanie z bibliotek na GNU GPL wymusza też tą licencję, czyli każdy ma wgląd w kod.. i niech się gdzieś wkradnie błąd w kodzie aplikacji, a wiele kont może zostać skradzionych

Damian Szymański

1 + - 2011-11-02 10:06

A jednak powstają klienty na Linuksa. Np. ostatnio powstał Desura i są w planach kolejne zestawy gier dla pingwina. I co skoro Desura ma natke dla linuksa to czemu steam nie może mieć? Oczywiście Steam jest bardziej popularny, ale skoro steam ma dla Mac OS to dlaczego dla Linuksa ma niemieć?
Nikt nie każe budować bibliotek na GNU GPL, jeżeli ktoś chce może użyć własnościowych i nie uwalniać ich kodu.

mikovitz

0 + - 2011-11-04 12:11

Przecież Steam jest na Linuxa, tylko ciekawe by było zobaczyć statystyki pobrań gier

Damian Szymański

0 + - 2011-11-05 13:36

Nie ma steama dla LInuxa. Można jedynie odpalić go pod Wine itp... Oficjalny klient nie został wydany.

jacekd

7 + - 2011-11-01 15:34

Oczywiście że jest to wina autorów systemu. Dlaczego? Bo nie zapewnili producentom oprogramowania (sterowniki to też oprogramowanie tyle że działające prawie na poziomie jądra) należytych standardów pracy (poza podstawami jak POSIX).
Dlaczego Windows 95 zdobył taką popularność? Bo Microsoft dał programistom standardy, dał DirectX, OLE (to nawet wcześniej), COM+. potem .NET itd. Windows 95 w dniu premiery pod wieloma względami nie dorastał do OS/2 Warp, a mimo wszystko przegonił go bo IBM (producent OS/2) nie zadbał o to by programistom fajnie pisało się soft na ich system operacyjny.
To samo jest w Linuxie. Wyobraź sobie że masz firmę, która piszę oprogramowanie. Co wersja to masa zmian bo na Debianie działa, na Slacku działa ale się źle instaluje, na Red Hat nie działa i ale się instaluje, na Mandrivie wywala się jakaś tam funkcja itd. HORROR.
Odpowiedzi pt. "skompiluj sobie ze źródeł" są fajne jak się jest studentem i ma kupę czasu.

limes_inferior

5 + - 2011-11-01 16:12

Dokładnie tak. Linux jest fajny jak się jest nastolatkiem albo studentem i - po pierwsze ma się kupę czasu na wszystko, i po drugie - wszelkie eksperymenty, konfiguracje i dopasowywanie systemu pod siebie traktuje sie jako hobby i dobrą zabawę.

Jako komputerowy "dziadek" - 36 lat, zaczynałem od PC AT 16MHz i DOS 3.30 - moge powiedzieć, że w moim wieku bardziej opłaca się kupić Windows niż eksperymentować z różnymi Linuxami. Oczywiście - zapewne przyzwyczajenie odgrywa tu dużą role i na Win pewne rzeczy robi sie nawet o nich nie mysląc...

Tak czy inaczej - jesli mam już siedzieć przy kompie (co traktuję jako hobby i zabawę), to wolę ten czas spędzić przy jakiejś grze czy programach typu Blender czy Vegas (montujac sobie jak najbardziej amatorskie filmiki z wakacji lub bawiąc sie 3D) a nie poświęcać czas na to, żeby jakaś-dystrybucja Linuxa (a przez 20 lat sprawdziłem ich na pewno ponad 50) zaczęła dorównywać funkcjonalnością systemowi Windows...

pit1337

0 + - 2011-11-01 22:16

Dobry argument, ale z tym poświęcanym czasem powiedziałbym, że jest pół na pół.
Korzystam z Arch Linux'a, uznawanego za tzw. bleeding edge, czyli wszystko co nowe trafia po bardzo krótkim teście do repo. Stereotyp takiego distro to system rozwalony po każdej aktualizacji, konieczność dokompilowania czegoś samemu, częste problemy etc. natomiast moja roczna praktyka z tym systemem wskazuje wręcz odwrotny rezultat - nigdy jeszcze nic mi się nie wykrzaczyło.
A teraz 2 strona medalu - ustawienie wszystkiego 'od konsoli do perfekcji' zajęło mi prawie miesiąc, ale od tego czasu do dziś nic już nie grzebałem (oprócz tapety ;p).

Oczywiście, Linux nie jest moim jedynym OS'em. Potrzebuję Windowsa ze względu na programy Adobe - Photoshop, Premiere, After Effect, dlatego dual-boot to u mnie codzienność, dzięki kochanemu, pazernemu na każdy grosz Adobe.

Damian Szymański

0 + - 2011-11-01 17:09

DirectX jest własnościową technologią MS, ale za to w Linuksie możesz skorzystać np. z OpenGL - który jest równie dobry co DX. Natomiast natku dx mają być w Gallium3D.
Jeżeli coś zadziała np. na Debianie to zadziała i na Mandrivie.
Po to są źródła aby społeczność je skompilowała i udostępniała gotowe paczki dla dystrybucji.
Producent nie musi się tym martwić wystarczy udostępnić source, a reszta sami leci. To jest właśnie siła społeczności. Taki producent może sobie zrobić źródło i np, paczkę .deb dla ubuntu i debiana. A reszta to już społeczność.

Zresztą dzisiaj Linuksy wyciągają ręce dla laików i praktycznie z oprogramowaniem nie muszą się męczyć.

Natomiast źródła to też nie czarna magia, wystarczy trochę pojęcia. Ale przecież nikt nikomu nie każe tego robić.

Można też inaczej, stworzyć uniwersalne binarki. Które działają na każdym dystrze i to bez jakiejkolwiek ingerencji.
No ale komu by się chciało, lepiej mieć Windowsa i ciągnąć pliki z torrków i narzekać, że MS nie powala aktualizacji do systemu ściągnąć bo nie przeszedł testów legalności.

jacekd

3 + - 2011-11-01 17:22

No widzisz i teraz ty powtarzasz stereotypy.
MS nie pozwala ściągać aktualizacji? BZDURA! Od kilku lat MS wycofał się z tej polityki bo powodowała ona wzrost ataków na ich systemy.
OpenGL i DX mają swoje wady i zalety, OpenGL też jest na Win.
Gallium3D? Pewnie działa tak samo "dobrze" jak Wine, pięknie komentuje to fragment z WiKi, który można by generalnie przyporządkować większości technologii w Linuxie "In time, this might offer the ability to use recent Direct3D implementations on GNU/Linux systems."
"Siła społeczności". Co to za bzdurne hasło? Ile razy jakiś projekt został w tej społeczności porzucony i nikt się nim nie zajął? Cóż to za wspaniałe rozwiązanie, zainstalujmy sobie Linuxa w firmie. Na razie coś tam nie działa, ale będzie bo ten facet z brodą, który pisze ten soft obiecał że zrobi to na gwiazdkę, a jak nie zrobi to "społeczność" nam pomorze. JASNE! :D
Apropos uniwersalnych binarek to rozumiem że masz na myśli kompilację statyczną? No pewnie można. Ale to tak jak by krok wstecz i dziwnym trafem, nikt tak nie robi, z wyjątkiem dużego softu pisanego w Javie. Dziwnym trafem każdy poważny (korporacyjny) soft pisany w Javie instaluje własną maszynę Javy w jakiejś konkretnej wersji. Przeważnie dlatego że na innych nie działa :D

karer

-5 + - 2011-11-01 17:36

Ja nie moge sciagac na swojego laptopa aktualizacji mimo ze mam legalnie nabytego windowsa i powiedzieli mi ze jest to kopia ok. Do tego wyskakuje alert ze kopia jest nielegalna. Nie ma to jak win7...

jacekd

3 + - 2011-11-01 17:40

Heh po prostu kłamiesz.

karer

-4 + - 2011-11-01 17:55

Nie klamie. Jest to po prostu kopia ekspozycyjna komputera razem z windowsem. W swietle prawa jest to sprzet nowy nieuzywany.

A ty jestes opozniony.

jacekd

-1 + - 2011-11-01 18:12

Daruj sobie szczeniackie prywatne wycieczki pod moim adresem.
Skoro masz problem ze swoją kopią to zgłoś to do MS. Podaj klucz produktu, napewno poproszą Cię o kopie faktury i/lub zdjęcie nalepki licencyjnej. Skoro kopia jest legalna to w 100% masz prawo, a oni obowiązek Ci pomóc. Najwidoczniej nic nie zrobiłeś w tym celu, tylko trollujesz w internecie. Żegnam.

karer

-1 + - 2011-11-01 18:54

To ty wysylasz obelgi pod moim adresem w poprzednim poscie. To nie ja jako uczciwy user powinienem ponosic problemy z tego wzgledu. System mam w wersji OEM wiec nie mam na niego paragonu tylko nalepke na kompie.

jacekd

1 + - 2011-11-01 21:13

Na OEM oczywiście też jest faktura - to faktura za sprzęt, na której powinna być informacją o tym że do sprzętu dołączony jest Windows z licencją OEM. Słabo kombinujesz, coś chyba nawet OEM to nie jest.

karer

-2 + - 2011-11-01 21:28

Mam zdjecia wyslac? ;/ Jest to OEM i wszystko bylo ok przez pol roku. Pozniej zaczely wyskakiwac bledy. Gwarancje mam na 1 rok i juz minela. Sprzet sprowadzany z ameryki byl. Nie jest nawet po polsku windows i musialem czcionki dogrywac.

saddam

1 + - 2011-11-02 09:24

LOL, ale pieprzenie bez sensu. Na laptopie masz naklejke z kluczem do swojego windowsa i to zupełnie wystarcza. Gwarancja nie ma absolutnie nic do rzeczy. Mając klucz można przeprowadzić aktywację i później dodatkowo aktywację telefoniczną, która jest wymagana w takim przypadku. Wersja językowa nie ma zadnego znaczenia. Klucz przypisany jest do konkretnej opcji systemu. Masz home premium, to też takiego musisz zainstalowac ale czy instalujesz x86, x64, afrikaans, polski, czeski, czy rumuński nie ma najmniejszrego znaczenia.

karer

-2 + - 2011-11-02 10:05

Nie mam naklejki z kluczem tylko naklejke zwykla taka jak daja. Nie mam klucza bo jest to wersja OEM i jest kopia na dysku twardym. Nie wiem wogole kto cie informowal o tym jak wyglada sprzedaz komputerow z windowsem...

saddam

2 + - 2011-11-02 11:24

Na każdym laptopie mam naklejkę z kluczem i przypisaną do niego wersją systemu. Wiele razy miałem okazje przeinstalować system w wersji OEM i nigdy nie było zadnego problemu.

Instalka z dowolnego źródła, klucz z naklejki, aktywacja telefonicza i system w pełni aktywowany z potwierdzeniem oryginalności.

Miałem tak w laptopie kupionym pond 3 lata temu, niecały rok temu i tydzien temu dostałem nowego thinkpad'a i naklejka z serialem do dystemu też jest.

W razie problemu z czytelnością starej naklejki lub jej brakiem z jakiegoś dziwnego powodu, zawsze można sprawdzić trześć klucza w systemie.

saddam

2 + - 2011-11-02 11:40

W jaki sporób 'dogrywałeś polskie czcionki'? Korzystam z angielskich wersji windowsów od 8 lat, a nigdy nie dogrywałem żadnych czcionek, bo nie było takiej potrzeby. Wystarczy ustawić klawiaturę 'polski programisty'.

pit1337

0 + - 2011-11-01 22:23

I właśnie dzięki temu, że DX od MS jest zamknięty, opatentowany i ciul wie co jeszcze, nie jest możliwe przeportowanie go na inne platformy. Kolejny przykład na to, że "nie wolne" rozwiązania, patenty i inny crap utrudnia rozwój naukowy na świecie, w konsekwencji dotykając samego użytkownika.

artos_paj

0 + - 2011-11-01 23:27

Sam kod DirectX jest opatentowany, bo został w niego włożony ogromny wysiłek wielu ludzi, którzy chcieliby za swoją pracę otrzymać godziwe wynagrodzenie. Od tego właśnie są licencje komercyjne.

Natomiast każdy może korzystać z API udostępnianego przez DirectX, znając API możesz zebrać grupę kolegów programistów i stworzyć własną implementację tych funkcji, które będą dawały ten sam wynik.

Tak właśnie działa WineHQ. I nie działa tak dobrze, jak natywny DirectX z prostego powodu - nad Wine pracują ludzie o mniejszych umiejętnościach niż twórcy DirectX. DX jest niesamowitą biblioteką i jednocześnie mocną kartą przetargową na korzyść Windowsów.

Promilus

1 + - 2011-11-02 15:21

Bzdura. Wine to nie emulator DirectX. Wine to własna implementacja WinAPI, do tego jest WRAPPER DX (a nie ich implementacja DX) czyli program który tłumaczy wywołania DX na OGL, co w dużej mierze jest 1:1 tylko z drobnym narzutem CPU. Żeby było śmieszniej można pod Wine zainstalować microsoftowe najnowsze update do DX9 (i wtedy mamy ładnie biblioteki podpisane jako natywne, a nie wbudowane). Dodatkowo programista, który musi zapewnić taką samą funkcjonalność nie znając kodu oryginału jest 10x lepszy niż ekipa, która ów oryginał pisze.

mgkiler

0 + - 2011-11-01 21:27

A jak ktos nie chce udostepniac zrodel?

Nawet nie wiesz jak wiele jest plagiatow. Ostatnio nawet jeden silnik szachowy w turniju zostal wkoncu zdysklafikowany i zwyciezca mial oddac nagrode.
Okazalo sie ze uzyl czyjegos otwartego kodu.
Akurat to bylo zywcem copy paste i dalo sie wykryc.

Ale jak ktos wezmie 20% z twojego kodu zrodlowego to juz nie wykryjesz plagiatu.

pit1337

0 + - 2011-11-01 22:25

Każdy, kto udostępnia coś szerszej publiczności powinien się z tym liczyć... Media nie są nawet open source, a miesięcznie kosmiczna ilość filmów, muzyki, zdjęć itp. zostaje skradziona.

mgkiler

0 + - 2011-11-02 09:09

Ale moja odpowiedz byla do Damiana, ktory mowi, ze gdyby gry byly Open Source to by spolecznosc sobie poradzila.

Jak ktos pakuje kupe kasy w stworzenie jakiegos kodu to nie usmiecha mu sie go od tak upubliczniac.

karer

0 + - 2011-11-01 17:20

Korzystalem z ubuntu przez 4 miesiace i nie mialem ANI RAZU najmniejszego problemu z czymkolwiek. Wszystko bylo piekne. Zero stresu, swietnie skatalogowana muzyka, swietnie dzialajace narzedzia i porzadek na dysku ktory wynikal ze struktury domyslnych katalogow. Jednym slowem: idealnie sie pracowalo.

Wrocilem do windowsa bo nie bylo gier na linuksie. Tak to juz niestety jest ze gier potrzebuje bo jestem z takiego pokolenia i gdyby tylko na linuksie powstala mozliwosc odpalania ich to windows stracilby komlpetnie swoja wartosc dla mnie.

pit1337

0 + - 2011-11-01 22:19

Zakładam, że jestem szefem firmy programistycznej.
Mój soft wydaję na najbardziej komercyjną, stabilną wersję Linuxa - Red Hat. I tylko temu distro zapewniam oficjalny support, reszta musi radzić sobie sama.

limes_inferior

0 + - 2011-11-01 15:04

A co mi da zainstalowanie Linuxa OBOK Windowsa? Cóż to takiego moge zrobić na Linuxie, że warto poświęcić miejsce na dysku i czas na konfigurację, czego nie mogę zrobić na Windowsie?

Damian Szymański

0 + - 2011-11-01 16:55

Uratuje Ci skórę i dane jak komp Łindows zastrajkuje. Albo na jakiegoś wirusa zachoruje, bądź pliki i katalogi zablokuje.

limes_inferior

1 + - 2011-11-01 17:16

Hmm... jeśli wirus coś namiesza, to może się zdarzyć i tak, że w ogóle nie wystartuje takiego dysku - ani Windy ani Linucha.

Po drugie - wirusy - używam od wielu lat wyłącznie darmowych wersji antywirusów (kiedys avira, teraz avast) i od 1992 roku (wtedy kupiłem pierwszego PC) mógłbym policzyc moje problemy z wirusami na palcach jednej ręki drwala po wypadku z piłą lańcuchową... Tak czy inaczej nie było to nic czego nie dałoby się rozwiązać odpowiednim programem - nie potrzebny format itd.

Po trzecie - wydaje mi się, że niewiele jest osób, którzy mają dostęp wyłącznie do jednego komputera (zwykle ktoś w domu ma jeszcze lapka, a obecnie jakiś tablet czy choćby smartfona z dostepem do internetu).

Po czwarte - jak juz mówiłem - cały czas mówię o komputerze DOMOWYM - nie pracuję na nim i nie zarabiam, nie przeprowadzam operacji serca czy nie pilotuję samolotów bezałogowych. W najgorszym wypadku jak się całość posypie to przeinstaluje windę od nowa - (odpukać od 17 lat nie było takiej potrzeby).

artos_paj

0 + - 2011-11-01 23:31

Dopowiem..

Po 5. są dystrybucje LiveCD i różne inne programy bootowalne, dzięki którym można w łatwy sposób - krok po kroku wręcz - odzyskać dane z dysku lub naprawić bieżącą instalację Windowsa.

jacekd

1 + - 2011-11-02 10:38

Dokładnie takie sam LiveCD oparte na Windowsie nie raz pomogły mi np. naprawiając rejestr albo odzyskując utracone pliki rejestru bo ktoś wyciągnął wtyczkę w momencie zapisu pliku na dysk. Co więcej takie Windowsy bootwowane z CD mogą korzystać ze standardowych M$-owych narzędzi np. do naprawy boot-managera, więc ryzyko że ktoś czegoś nie przewidział jest o wiele mniejsze niż używanie softu pisanego gdzieś w szopie ;-)

Pokrakk

0 + - 2011-11-01 18:07

Przeglądać porno strony bez obawy naściągania syfu i zainfekowania systemu chocby?

jacekd

1 + - 2011-11-01 18:13

Opera? Jest na Windowsa, nie ma problemów z syfem.

karer

0 + - 2011-11-01 11:50

Kilka na prawde porzadnych? To ci wymienie:
-debian
-slackware
-redhat
-ubuntu

Masz tutaj kilka na prawde porzadnych ktore sa stabilniejsze niz windows, kompatybilniejsze a do tego wsparcie spolecznosciowe masz dluzsze niz w windowsie.

To ze paru zapalencow tworzy sobie system dla siebie ty traktujesz jako psucie linuksa? Kazdy moze sobie zrobic dystrybucje. Z tych 400 jest pare wlasnie ktore nie potrzebuja juz prawie niczego. Zamiast narzekac bys chociaz sie dowiedzial co cie omija i na czym to polega. Nikt nie kaze korzystac z 100 dystrybucji. Ja dla przyklad korzystalem tylko z ubuntu (debian na serwerze) i nie widze problemow bo jest to ten sam system tylko z innymi programami zainstalowanymi.

karer

1 + - 2011-11-01 11:50

Chodzi o to ze dystrybucje roznia sie miedzy soba programami i w zasadzie niczym wiecej.

jeomax.co.uk

0 + - 2011-11-01 12:32

Debian i Redhat roznia sie nie tylko programami. Gdyby Debianowi udalo sie jadro czasu rzeczywistego, byloby jeszcze inaczej, ale projekt zarzucono.

karer

0 + - 2011-11-01 13:01

pisalem z punktu widzenia uzytkownika bo wiadomo ze roznia sie tez nazwa a takze waga dystrybucji. Nie wyskakuj z czyms co nie ma znaczenia w tym wypadku.

limes_inferior

5 + - 2011-11-01 16:29

Problem w tym, że przy 400 dystrybucjach nie wiadomo nawet od czego zacząć. Ok, ograniczmy to nawet do 5-6 podstawowych czy najpopularniejszych...
Początkujący zaczyna zwykle od Ubuntu, Suse, Fedora (wcześniej RedHat), Mandrake plus czasem coś jeszcze (np. Aurox itp. parę lat temu). Sprawdza 2-3 dystrybucje i każda "niby" działa, ale w każdej jest jakiś Zonk. Niby Mandrake/Mandriva jest super, działają sterowniki, ale co chwila jakieś info, że trzeba zapłacić aby otrzymać pełną funkcjonalność. Tutaj nie ma jakiegoś kodeka, tam nie chce działać muzyka, w kolejnym nie działa jakaś karta... Po wypróbowaniu kilku aktualnych instalacji ochota na dalsze eksperymenty przechodzi na rok albo więcej - do czasu aż wyjdzie jakaś nowa "rewoulcyjna" dystrybucja...
A w międzyczasie komp działa na Windowsie - gry, programy, nic sie nie wiesza...

karer

0 + - 2011-11-01 17:25

Blednie troche interpretujesz swiat wyboru moim zdaniem.

Im ludzie maja wiecej wyboru tym ciezej im sie zdecydowac. Dlaczego gnoje zawsze wala format c? Dlatego ze maja wybor: czysta instalacja albo najmniejszy problem do rozwiazania. Ludzie maja problem z wyborem nawet gdy maja do wyboru windows vista a windows xp albo 7. Taka natura ze uciekamy od problemow.

Ile razy na windowsie sterownikow karty graficznej nie moglem zainstalowac... Albo ile razy na windowsie mialem problemy z kodekami video ktorych nie moglem rozwiazac przez 3 miesiace... WSZEDZIE wystepuja problemy i trzeba sobie z nimi radzic. Na dzien dobry nigdy nie moge zainstalowac sterow na windowsie bo pluje mi komunikatami ze karta graficzna nie jest karta ktora obsluguja te sterowniki. Bledy doslownie dziwne az glupie.

Jak wiadomo trzeba sie troche znac na systemie. Jak znasz sie na windowsie i na linuksie w takim samym stopniu to faktem jest tez ze na linuksie bedziesz mial znacznie mniej problemow.

limes_inferior

0 + - 2011-11-01 20:45

No widzisz, ja mógłbym napisać to samo, tylko w drugą stronę. Poczynając od 386SX 33MHz, każdy kolejny mój komputer składałem sam. Nigdy nie miałem problemów z dziwnym zawieszaniem się systemu, restartami, bluescreenami itd. Nigdy nie miałem problemów ze sterownikami. "Nigdy" - w moim przypadku od 1992 roku, czyli 19 lat.

Jedyne większe problemy co pamiętam, to że po zmianie z XP na Vista przestała mi działać kamerka internetowa (firmy Logitech, nawiasem mówiąc, i niestety musiałem kupić nową) oraz przez pewien czas nie działao urządzonko do zgrywania video Pinnacle'a - wypuścili potem patch i od tego czasu zarówno na Vista jak i 7 64bit działa bez zarzutu.

Nigdy nie miałem problemów z kartami graficznymi - czy to nVidia czy ATI, dźwiękowymi (poczynając od SoundBlaster 2.0, poprzez kolejne wersje aż do X-Fi Elite (z małym wyjątkiem - miałem też Diamond Monnster na czipie Aureal Vortex2))

Z kodekami nigdy nie było problemów - przynajmniej jeśli chodzi o odtwarzanie - różne dziwne programy do edycji/rekompresji czasem miały swoje zdanie na temat co jest zainstalowane w systemi - ale - "darowanemu słoniowi nie zagląda się w trąbę" (mam na myśli te darmowe programy).

Żeby było jasne - nie jestem przeciwnikiem Linuxa. Nadal czasmi nachodzi mnie ochota, żeby go zainstalować i zobaczyć "co tam panie w Linuxie". Tyle że dla mnie Win7 (aktualnie) to podstawa - i trudno mi się do czegoś przyczepić

Mac888

1 + - 2011-11-01 11:24

Ja używam Ubuntu od wersji 9.04 i jestem zadowolony. Może są lepsze dystrybucje, ale ta jest dość prosta do okiełznania (no chyba że ktoś zacznie od razu od 11.04 z Unity lub Gnome 3 - przesiadka z Windows może być szokiem :D), no i kwestia przyzwyczajeniowo-sentymentalna :D . Ogólnie polecam Ubuntu - ktoś pewnie powie że Unity go odstrasza, ale przecież przy uruchamianiu jest opcja bez unity, a doinstalowanie Gnome 3 lub KDE nie należy do czegoś niewykonalnego - kilka kliknięć i już :)

mrowczak

0 + - 2011-11-01 12:48

Ja dopiero co przesiadłem się z windy na 11.1 i jestem zadowolony, zwłaszcza, że można bez problemu zainstalować sobie play on linux i zająć czymś chrześniaka na kilka godzin... :D

Pokrakk

0 + - 2011-11-01 12:51

Nie ma już tej opcji od wersji 11.10 - dlatego przesiadłem się na Kubuntu - bo Unity nie trawie wcale.

mrowczak

0 + - 2011-11-02 10:24

też nad tym ubolewam, bo unity na dłuższą metę denerwuje...

regist88

0 + - 2011-11-01 11:36

O kurcze, dużo tych dystrybucji
Już widzę specjalną wersję Ubuntu dla naszego "ulubieńca" - Christian Edition lub ewentualnie Satanic Edition ;D

karer

1 + - 2011-11-01 11:52

http://distrowatch.com/table.php?distribution=ubuntuce jakies inne pytania? :)

TheRedGuy

4 + - 2011-11-01 11:56

Juz jest ;)

http://ubuntusatanic.org/

Johny6

1 + - 2011-11-01 11:38

Linux ma 400 dystrybucji i co z tego, skoro najpopularniejszych jest kilka, a większość nowych użytkowników zaczyna od Ubuntu?

hideo

0 + - 2011-11-01 17:53

co imho jest błędem, nowi powinni zaczynać od np. slackware, nauczyli by się sporo jak ja kiedyś, ubuntu to można sobie zrobić później, bo jak się coś na ubuntu zepsuje to dzięki slackowi czy debianowi będziesz wiedział gdzie zajrzeć

nugatt

2 + - 2011-11-01 11:45

"Zdaniem społeczności i wielu ekspertów, analizy i raporty często są celowo fingowane przez wielkie firmy takie jak: Microsoft czy Apple, celem odciągnięcia zainteresowania od systemu Linux, któremu błędnie przypisuje się niespełna jednoprocentowy udział."
Tja.

Yorus Pierwszy

0 + - 2011-11-01 11:46

Nie chce mi się tworzyć tematu na forum, więc pytam się tutaj:
Czy warto napisać list/petycję o konwersję Age Of Conan dla linuxa?
Aoc jest teraz w free to play.
Miał być kiedyś port dla xboxa i go skasowali.
Teraz pracują nad nową grą, ale zawsze mają dodatkowy zysk z mikropłatności.
Jeżeli coś się ruszy, to chętnie o tym przeczytam.

Rafal_0

0 + - 2011-11-01 11:47

Ubuntu 9.04, Linux PL, Kubuntu, Kate OS, Chromium OS, i jeszcze chyba jednego, i najwięcej urzywam Ubuntu.

Bany_krk

0 + - 2011-11-01 12:16

a narzekają że zaraz będzie windows 8

karer

-2 + - 2011-11-01 12:18

Nie porownuj nawet windowsa do linuksa. Na windowsie jak zmieniaja wrsje to polowa programow przestaje dzialac. Tutaj tylko dostajemy ulepszenia a wszystko dalej zdiala jak nalezy. To jak aktualizacja jakiegos programu.

Warmonger

2 + - 2011-11-01 12:37

U mnie wszystkie programy zawsze działały i działają nadal - co najwyżej wystarczy ustawić uprawnienia administratora raz i mieć spokój.
Natomiast Ubuntu, gdy raz dałem mu szansę, na dzień dobry powitał mnie brakiem polskich czcionek. A akurat musiałem pracować w konsoli...

Problem polega na tym, że gdy na rynek wchodzi jakaś nowość (układy, sterowniki, bajery typu 3D vision), duże systemy operacyjne od razu otrzymują odpowiednia aktualizację. W przypadku dystrybucji mało popularnych - dostają od razu, czekają rok, albo nie dostają wcale, bo autor ma inne rzeczy na głowie. Oprogramowanie open-source ma sens tylko wtedy, gdy jest albo kompletne, albo na bieżąco rozwijane.

karer

1 + - 2011-11-01 13:04

Zrobiles troche bledow myslac ze masz jakiekolwiek pojecie o systemie i ze mozesz wymagac gruszek na wierzbie. Wlaczyles ubuntu i miales problem. ale czy zatrudniles administratora zeby ci go wczesniej skonfigurowal i wszystko powgrywal? Czy windowsa tez bys zainstalowal od razu do pracy gdybys nie mial o nim pojecia i nie wiedzial jak zmienic klawiature zeby miala polskie znaki? To tylko powierzchowne wrazenia ze windows dziala na starcie. Jest dokladnie tak jak z linuksem ze trzeba skonfigurowac sobie srodowisko pracy zanim sie zacznie. Nie umiesz? Spoko... za polowe ceny windowsa dostaniesz takiego fachowca ze postawi ci system na lata...

Warmonger

-2 + - 2011-11-01 13:13

Obawiam się, że nie wiesz, z kim rozmawiasz.

Damian Szymański

2 + - 2011-11-01 13:33

Prawda jest taka, że Linux wcale nie jest taką czarną magią.
Jeżeli ktoś nie zna się na nim dobrze, to niech korzysta z prostych dystrybucji i nie wykonuje skompilowanych zmian i modyfikacji w systemie - to nic nie popsuje i nie będzie lamentu, że to nie trybi - a trybiło wcześniej.
Natomiast jak ktoś zna system, to nie jest problemem dogłębna modyfikacja czy nawet ręczne kompilowanie całości. Wszystko da się zrobić.

Z Windowsem jest tak samo, różnica jest jednak zasadnicza, ze większość ludzi zna go na wylot, bo ciągle na nim pracuje. Czy to w szkołach, domu, pracy itp. Dlatego tak właśnie jest. Jeżeli przed kompem z Windowsem posadzimy osobę która nie ma o nim bladego pojęcia to wówczas dzieje się tak jak z większością osób przy Linuksie.
Podstawy są ok, normalne użytkowanie OK, ale już zaawansowane czy też modyfikacje sprawiają problem.

karer

0 + - 2011-11-01 15:48

Dokladnie i kolega Warmonger mimo ze moze mu sie wydawac ze zna sie na systemie to brak polskich czcionek sprawil mu problem. A przeciez mogloby byc cos powazniejszego jak brak komunikacji z internetem i co wtedy by poczal? Format C:/ :)

jacekd

0 + - 2011-11-01 16:13

Akurat kolega Warmonger ma dużo racji.
Ty natomiast wyglądasz mi na osobę, która IT "liznęła" w skali swojego biurka, ewentualnie paru komputerów znajomych, którym pomogłeś.
Nie masz zielonego pojęcia o skali problemu, bo dla Ciebie skalą jest twój pulpit, przeglądarka internetowa i parę aplikacji, które zainstalowałeś sobie (albo nawet skompilowałeś ze źródeł) + ewentualny tuning jądra.
Do dziś pamiętam parę lat temu jak mój dobry znajomy (certyfikowany ARCHITEKT(!) Red-Hat) instalował swojej dziewczynie na laptopie Skype-a. Oczywiście jako fan Linuxa na laptopie był tylko Linux. Żeby Skype w ogóle ruszył trzeba było pobawić się około 4 godzin. Żeby w Skype było słychać co mówi druga osoba jeszcze ze 2. No i jeszcze z godzinkę, na to by mikrofon zadziałał. Laptop standardowy i całkiem nie tani - ThinkPad T42.
Dziś pewnie jest lepiej (ze Skype) ale z innymi nowościami jest identycznie. Fora, FAQ, źródła, biblioteki itp. pierdoły. Szkoda czasu.

Damian Szymański

1 + - 2011-11-01 16:52

Dzisiaj nie ma takich problemów. Odpalasz centrum oprogramowania i instalujesz i działa.
Sterowniki do innych pierdół zwykle masz domyślnie w jądrze albo pakietach powiązanych.
Niezależnie czy to Ubuntu czy Debian, Mint, Fedora, Arch, Mandriva etc. wszystko trwa max 5 min - wliczając w to czas dociągnięcia z netu pakietów oprogramowania.
Ot kolejny stereotyp.

jacekd

0 + - 2011-11-01 17:12

Skoro wszystko działa to po co ta cała społeczność?
Dlaczego oprogramowanie na Linuxa ma praktycznie zawsze informację na których dystrybucjach działa albo po prostu jest ileś tam z góry przygotowanych paczek różne wersje na RH, Fedory, Mandrivy, Ubuntu, Debiana itd.?
Coś tu się kupy nie trzyma.

Damian Szymański

0 + - 2011-11-01 17:26

Bo jest kilka opcji.
Paczki producenta (który testował to na tych dystrach), paczki społeczności (tworzone przez osoby związane z systemem lub programem), paczki twórców systemu (wyjaśniać nie trzeba) oraz źródła.
Zazwyczaj w systemowych centrach oprogramowania są paczki twórców systemu.
Czasem producenta. Albo wszystkie na raz, jak dodamy odpowiedni nośnik.

Moim zdaniem wszystko się trzyma, tylko ktoś tu próbuje szukać dziury w całym.

karer

0 + - 2011-11-01 17:29

Sorry a w windowsie to nie masz pazcek "XP,2000,VISTA" itp itd? Strzeliles teraz gola...

A pytanie nie powinno brzmiec "po co ta spolecznosc?" Bo spolecznosc nie ma zadnego obowiazku. Pytanie powinno brzmiec "z kad ta spolecznosc?" I tutaj mozna juz odpowiedziec ale ty pewnie odpowiedz znasz i wiesz ze sa to luzdie ktorzy po prostu lubia sie udzielac. Spolecznosci OS nie da sie stworzyc "po cos". Stawiaj madrzejsze pytania jesli juz chcesz zwrocic na cos uwage bo to bylo bez obrazy po prostu glupie.

jacekd

0 + - 2011-11-01 18:24

Pokaż mi te "paczki" pod XP, 2000, Vista itd.

Widzę że w szkole nie miałeś jeszcze czytania ze zrozumieniem więc wytłumaczę Ci co miałem na myśli.
Skoro w Linuxie wszystko działa super, cacy i jest proste to dlaczego powstała społeczność o której tak się rozpisujesz, gdzie trzeba "zdobyć szacunek", której celem jest "udzielanie się" by pomagać innym?
Jak to pomagać? Przecież w Linuxie wszystko działa, a wy sobie sami w tym przypadku zaprzeczacie, a to dopiero jest głupie.

karer

0 + - 2011-11-01 18:58

Spolecznosc nie jest po to zeby pomagac. Kto ci takich bujd naopowiadal ^^. Prawda jest natomiast ze dzieki spolecznosci mozesz otrzymac kazda pomoc na temat systemu. Nie znaczy to tez ze poprosisz i od razu maja ci ja dac. Uzywaj prosze troche rozumu bo strasznie glupie pytania zadajesz ciagle. Dlaczego powstala? Bo luzdie chcieli wymieniac sie opiniami i doznaniami. Dlaczego nasza-klasa powstala albo FB? To jest dokladnie to samo-z checi wymiany informacji. Dlaczego trzeba zdobyc szacunek zeby otrzymac pomoc? A gdzie nie trzeba go zdobywac? W czerwonym krzyzu ci nawet nie pomoga jak zaczniesz od nich wymagac wszystkiego.

jacekd

0 + - 2011-11-01 21:08

Aha czyli społeczność Linuxa to takie kółko różańcowe gdzie pasjonaci tasują się nad tym jak to fajnie jest mieć wszystko za darmo, jak uwalony jest Windows, a jak ktoś potrzebuje pomocy to "WON LAMO!!!".
Zero wsparcia. To po prostu zajebiście :D HAHAHAH
Twój przykład ze sterownikami też jest niczego sobie.
nVidia rzeczywiście wypuszcza oddzielne sterowniki do XP i Vista/7, zresztą tak robią wszyscy. Czyli policzmy ... mamy 2 (albo 3 jak doliczyć 95/98) wersje paczek na Windows - głownie sterowniki bo soft bardzo rzadko.
A teraz ciekawy przykład "standaryzacji" w Linuxie, wchodzimy na http://xbmc.org/download/ i pobieramy sobie xbmc na Windows. I co? Od razu download i JEDEN plik.
A teraz to samo tylko klikamy na tej stronie w Pingwina i..... TADA!!! Cały artykuł o tym JAK to zrobić! Nawet na (tak twierdzicie) super przyjaznym Ubuntu jest jazda. Dalej kolejne dystrybucje, cała lista ale co to... nie ma wszystkich 400? No ok niech chociaż 40 będzie, ale nieeeee "mojej nie ma"? Ok pewnie trzeba sprawdzić w "społeczności", przecież gdzieś na świecie jest pewnie student albo facet z brodą, który tak jak ja lubi Slacka i to zrobi. Albo nie może jednak sam pogrzebie? A może zamiast grzebać po prostu zainstaluję to... paroma klinięciami na Windowsie ....
Nie będę wspominał jak cudownie musi mieć producent takiego softu, jak co chwila dostaje pytanie/skargę że nowa wersja nie działa na dystrybucji X, a na Y działa ale żeby zainstalować to trzeba wykonać dwa salta itd...

karer

0 + - 2011-11-01 21:31

na linuxa sa bodajze 3 typy wersji i chodzi o paczki. Jak masz paczke to na 100% zainstalujesz nie wazne czy ubuntu czy debian,. Nieraz juz instalowalem paczki dla debiana pod ubuntu i dzialaly bez problemow. Pozatym dales przyklad chyba programu spod windowsa konwertowanego na linuksa tylko. W druga strone to samo bedzie czyli linuks dziala a windows pare stron jak zainstalowac srodowisko uruchomieniowe.

jacekd

0 + - 2011-11-02 10:58

Widzę że poza Ubuntu, który jest potomkiem Debiana to za dużo nie widziałeś. Nie dziwne jest też to że paczki z jednego działają w drugim, w końcu Ubuntu dość kurczowo trzyma się swojego przodka.
Spróbój zainstalować taka Debianową paczkę na Slacku, Red Hat-cie, Suse albo Gentoo.
Co do portowania XBMC z Windowsa to jakie to ma znaczenie? Na OSX instalacja też jest prosta bo masz jeden standardowy system operacyjny (w kilku wersjach) przez co do zainstalowania wystarcza jeden plik, a nie artykuł na Wiki.

karer

0 + - 2011-11-01 18:59

Prosze bardzo paczka na winXP http://www.centrumxp.pl/Sterowniki/5669,nVidia_ForceWare_19062_WHQL_Windows.aspx

Pierwszy lepszy plik z pierwszego lepszego zrodla do sciagniecia.

saddam

0 + - 2011-11-02 09:42

T42 jest bardzo tani. Taki sprzęt można obecnie wymienić za czapkę śliwek.

jacekd

0 + - 2011-11-02 10:40

Pisałem o czasach gdy za T42 nawet czapka złota mogła by nie wystarczyć.

art_m

0 + - 2011-11-04 13:50

Masz w tym trochę racji. Moi dziadkowie, którzy z komputerami mieli do czynienia w czasach bardzo zamierzchłych (a dokładniej: dziadek miał, bo był chemikiem) szybciej nauczyli się posługiwać Ubuntu z Unity (wcześniej: Ubuntu Netbook) niż Windowsem XP - do włączenia maila, skorzystania z przeglądarki itp. system ten nadaje się idealnie. Z drugiej jednak strony, nie ma co się oszukiwać: dla przeciętnego użytkownika Linux jest okej, dopóki działa poprawnie, a gdy tylko zaczyna się coś sypać, a dzieje się to całkiem często, to i przechodzi ochota na jego użytkowanie. U moich dziadków co jakiś czas wyłącza się karta sieciowa, po jednej z aktualizacji zamiast dźwięku z głośników wydobywa się jakieś charczenie, a filmiki tną się coraz bardziej niemiłosiernie, a to tylko wierzchołek góry lodowej... Przyzwyczaili się już do Ubuntu, trudno im będzie przeskoczyć na Windowsa, więc jak na razie linuch został, ale przez to muszę co jakiś czas zapieprzać do nich coś tam naprawiać, bo rozwiązania które wcześniej pomagały, często nie mają zastosowania do wersji po aktualizacji :(

Od lat kibicuję Linuksowi, ale sam zrezygnowałem z zabaw z nim - jak ktoś napisał, szkoda tracić czasu i zdrowia na walkę z systemem, komputer to tylko narzędzie do pracy lub zabawy, nic ponadto. Zobaczymy jednak, jak przeniesienie coraz większej części aplikacji w chmurę czyli de facto uniezależnienie ich od samego systemu, wpłynie na popularność linkusa...

pit1337

0 + - 2011-11-01 14:12

Sporo Open Source nie jest rozwijane tak, jak byś sobie tego życzył, to dlaczego sam nie przyczynisz się do jego rozwoju? Na tym to polega - coś dajesz, coś bierzesz.

Warmonger

0 + - 2011-11-01 14:36

Następny się odezwał. Zakładanie, że każdy, kto ma inne zdanie, jest niedouczonym idiotą i leniem, nie jest raczej dobrym sposobem prowadzenia dyskusji.
http://forum.vcmi.eu/portal.php

saddam

0 + - 2011-11-02 09:37

Znowu pieprzysz głupoty. Jak przesiadłem się z XP x64 na W7, to od RC.7100 działało praktycznie wszystko włącznie z Adobe CS i 3ds max, a nawet drobne narzedzia. Teraz podobnie.
Pare dni po pojawieniu się W8 developer preview zainstalowałem sobie ten system i miałem tylko jeden problem z grupowym instalatorem starego 3ds max 2010. Nie chciał zainstalować się jako pakiet ale z poszczególnymi narzedziami nie było już zanego problemu. I to tyle na ponad miesiąc użytkowania.

jeomax.co.uk

0 + - 2011-11-01 12:28

A ja tylko przypominam, ze oficjalnie i poprawnie nazwa grup systemow operacyjnych to "GNU/Linux", podczas gdy samo "Linux" oznacza jedynie kernela, czyli jadro.
I tak tez piszecie w artykule podajac za przyklad zestawienie "GNU/Linux Distribution Timeline", a dalej w tresci juz zamienione...

Damian Szymański

0 + - 2011-11-01 13:29

To akurat prawda, jednak nazwa Linux jest stosowana zwyczajowo jako określenie systemu. Sam Linux jest również systemem, opartym o jądro Linuksa, ale aby nadawał się do użytku dołączono GNU.
Można więc stosować obie nazwy w przypadku określenia tego typu systemów, bądź co bądź wskazana przez Ciebie jest bardziej prawidłowa, to jednak obie są dozwolone w użytku. Można też zajrzeć na wikipedie.

jeomax.co.uk

0 + - 2011-11-01 15:52

Osobiscie nie zgadzam sie z dowolnoscia, a przykladow silowego wprowadzania terminow przez niechlujstwo do jezyka jest wiele. Na przyklad - "keczup" to jedno z kilku slow, ktorego nigdy nie uzyje :)

jacekd

0 + - 2011-11-01 16:16

A "komputer" użyjesz? Czy będziesz pisał "computer"? A serwer? A może wideo? Burmistrz, mecz, klakson, szofer. Wszystko to są zapożyczenia z innych języków. Przestaniesz ich używać?

saddam

0 + - 2011-11-02 11:52

Większość współczesnego słownictwa polskiego to zapożyczenia. Nie chodzi nawet o ostatnie dekady ale ostatnie 3 wieki.

Fapped

0 + - 2011-11-01 12:51

Gentoo 4 ever!

sevae

1 + - 2011-11-01 13:44

Ostatecznie wolę Windowsa, ale linuxy od czasu do czasu instalowałem. Pierwszy był Red Hat dołączony do jakiegoś czasopisma w latach 90. Nie podobał mi się. Po wielu latach kupiłem płytki w EMPIKu z Aurox'em i byłem zachwycony... zaraz potem przestano go rozwijać. Więc nabyłem płytki z Mandrivą, przebrnąłem przez kilka problemów, uruchomiłem kartę dźwiękową po dwóch dniach i stwierdziłem że system jest niestabilny i sprawia więcej problemów niż korzyści. Dalej był Ubuntu którego cenię do dzisiaj, ale nie korzystam zbyt często.

daper

0 + - 2011-11-01 13:51

Artykuł jest trochę mylący:

- Kilkuprocentowy udział w rynku Linux ma wśród komputerów desktopowych i tu jest rzeczywiście kiepsko. Jednak wśród serwerów jest to ok 60%, a urządzeń mobilnych ok 40% (http://en.wikipedia.org/wiki/Usage_share_of_operating_systems)

- Dystrybucji jest tylko pozornie dużo - każdy może swoją stworzyć inwestując tylko czas, stąd ich duża ilość. Tak na prawdę liczy się tylko kilka:
- Desktop: Ubuntu na desktopie zdecydowanie króluje i jest to przynajmniej 50% takich instalacji. Dokładna liczbę trudno podać ponieważ jest to bezpłatny system. Poza Ubuntu z dedykowanych na desktop dystrybucji z silnym zapleczem i dobrym wsparciem mamy jeszcze do wyboru Fedorę,
- Serwery: CentOS, gentoo, debian (ewentualnie Ubuntu). Jeżeli ktoś potrzebuje płatnego supportu, to praktycznie jedynym wyborem jest Red Hat Enterprise Linux. Dystrybucje dedykowane dla wirtualizacji: najpopularniejsze: Virtuozzo, Proxmox. Zdecydowana większość nowych instalacji na serwerach zamyka się w tych kilku dystrybujach.

Tak na prawdę więc dla konkretnego zastosowania mamy do wyboru 1-3 dystrybucje. Poza tymi, które wymieniłem pozostałe 390 nie liczą się na rynku i są zabawką dla entuzjastów i IMHO nie stanowią "problemu" dla Linuxa.

_myN_

1 + - 2011-11-01 14:05

Niestety otwartość jest przyczyną klęski linuxa. Duże firmy niechętnie idą w rozwiązania, które nie mają standardów i ludzi, którzy będą zapewniać support, a użytkownicy domowi (jeśli nie są informatykami) to z uwagi na mnogość rozwiązań i brak możliwości uruchamiania typowych aplikacji (gry, office) unikają linuxów.
Jeśli chodzi o korporacje, to niestety, jak kogoś nie można pozwać w przypadku awarii i straty pieniędzy, to rozwiązanie jest nieakceptowalne.

_myN_

0 + - 2011-11-01 14:07

Jeśli chodzi o Linuxy na serwerach, to częściej są to bardziej Unixy (niedaleko pada jabłko od jabłoni, ale przynajmniej są standardy): np HP UX, Unix Oracle'a lub inne, za którymi stoi jakaś duża firma.

jacekd

0 + - 2011-11-01 16:23

Różnic jest dużo. Poza standardowymi narzędziami GNU (też nie zawsze obecnymi) taki AIX od Linuxa różni się i to bardzo. Choć by tym że nie ma w nim rewolucji co 3 lata bo zmieniamy Lilo na Grub albo loadlin. Tam zmiany są małe i system jest na prawdę stabilny - Linux-owi jeszcze sporo brakuje.

Zwierzak

1 + - 2011-11-01 14:10

I zrobiła się wojna, Linuks vs Windows. Tylko po co ?
Przez krótki czas posiadałem Linuksa i Windowsa jednocześnie. Jednakże stwierdziłem, że jeśli mam się męczyć z działaniem innych programów, kompatybilnością i różnymi innymi rzeczami, to wolę wydać 600 zł za Windowsa, który wg mnie działa bardzo dobrze.
W czym Linuks jest lepszy ? Jest darmowy, coś jeszcze ? Stabilny ? Zdarzają mu się z tym problemy. Kompatybilny ? Jeśli spędzimy dużo czasu to może, ale do Windowsa mu dużo brakuje.

Sądzę, że gdyby powstała wersja Linuksa prosta (w instalacji i użytkowaniu) dla szarego użytkownika, z duża ilością oprogramowania analogicznego jakie jest dostępne pod Windows, z porządnym supportem, dobrze zareklamowana (ukazując jego najmocniejsze strony), a biorąc pod uwagę te cechy - oczywiście płatna, może miałaby szansę na większy udział w rynku.

Linuks dla osób ambitnych, mających czas. Kto nie ma czasu, to kupuje Windowsa, instaluje i działa. Ja zaliczam się do tych drugich. I dobrze mi z tym.

mgkiler

0 + - 2011-11-01 15:39

Są reklamy:

http://www.youtube.com/watch?v=-NNbFboiSt0&feature=related

hinson

1 + - 2011-11-01 14:15

Uzywam Ubuntu na laptopie i cenie sobie ten system, ale glownie do przegladania internetu, sluchania muzyki, rozmawiania przez gg czy tez wykonywania innych domowych czynnosci. Zaleta systemow linuksowych jest to, ze nie trzeba sie martwic o wirusy, defragmentacje, czyszczenie rejestru i tego typu pierdoly. W dodatku system jest darmowy tak jak oprogramowanie. Moze programy nie swieca sie jak windowsowe, ale zazwyczaj swoja role spelniaja.
Co ciekawe uzywam Ubuntu od wersji 10.04 i nie mialem zadnych problemow, aby sie do niego przyzwyczaic. Oswojenie sie z systemem zajelo mi kilka godzin, a tego terminala ktorego niektorzy sie boja, uzywalem doslownie kilka razy. Do dzisiaj nie znam nawet podstawowych komend, bo nie sa mi potrzebne. Jak potrzebowalem jakis program zainstalowac, ktorego nie bylo w repozytoriach, np Deadbef, to wchodzilem na jakas strone gdzie byla podana komenda, kopiowalem ja do terminala wpisywalem haslo i to wszystko, program juz byl.
Linux tez ma swoje wady. Najwazniejsza dla mnie to brak normalnych gier. Na windows jest duzo wiecej programow, np mialem problem, aby podzielic jeden duzy plik muzyczny flac na mniejsze. To musialem pod wine instalowac, Medevial Cue Spliter, ale na szczescie dziala bez problemu. Chcialbym miec tez mozliwosc uruchomienia Aqq, ale niestety nawet pod wine nie dziala.

hinson

0 + - 2011-11-01 14:26

Ciekawe jest tez to ze nigdy nie udalo mi sie ''zepsuc'' Ubuntu tak zeby po restarcie juz system nie wstal. Z xp to na poczatku kiedy mialem pierwszego kompa od kilku dni, zachcialo mi sie usunac jakies pliki z systemu32 i chyba nie musze mowic co po restacie komputera sie stalo. W ubuntu niektore pliki i foldery nie mozna usunac, bo komenda usun jest wylaczona. Tu windows powinien sie uczyc i zrobic podobnie albo przynajmiej ostrzec ze usuniecie waznych plikow dla systemu skonczy sie fatalnie.
Moze jest te 400 dystrybucji, ale jak dla mnie tylko Ubuntu ma przyszlosc, aby moc kiedys konkurowac z windowsem i z apple. Jezeli kiedys maja sie np pojawic komercyjne gry, to tworcy powinni zaznaczyc, ze gra tworzona jest pod Ubuntu i na innych dystrybucjach moze nie zadzialac. To samo z programami tworzyc je z mysla o najwiekszej dystrybucji a nie na pozostalych, ktore zawsze beda mialy niewielu uzytkownikow.

slawkow68

0 + - 2011-11-01 15:09

"W ubuntu niektore pliki i foldery nie mozna usunac, bo komenda usun jest wylaczona"
nie jest wyłączona, jest po prostu dostępna z konta root'a. Właśnie to linuxie można usunąć cały system jednym poleceniem ;) rm -rf * (usuwaj rekurencyjnie, bez pytania, o każdej nazwie). Wystarczy odpalić w głównym folderze "/"
http://www.youtube.com/watch?v=D4fzInlyYQo aaaah

jacekd

0 + - 2011-11-01 16:27

Następnym razem usuń sobie coś w /etc albo /boot.
Uważasz że opłaci się pisać grę, która będzie się uruchamiać na ułamku procenta komputerów na świecie? Wyobraź sobie że wychodzi dziś BF3 i można go odpalić na Ubuntu 9,10,11. Wspaniale! To będzie jakieś 1000 no może 10000 kopii sprzedanych jednej gry. Jaki zysk przyniesie to firmie, która wyprodukowała grę? Pewnie taki że zysk będzie stratą.

jacekd

0 + - 2011-11-01 16:32

Zapomniałeś dodać że w Windows katalog system32 jest domyślnie niewidoczny dla takich użytkowników jak ty, którzy bezmyślnie coś tam sobie kasują czyli generalnie funkcja kasowania jest tam "zablokowana", zupełnie jak w Linux-ie, od którego Windows ma się uczyć.
Co więcej jeśli nie wyłączyłeś domyślnego przywracania systemu to wszystko to można odtworzyć i system wystartuje w 5 minut i zrobi to nawet 50-cio latek (udowodnione przez ojca mojego kolegi). Masz takie coś w Linuxie?

hinson

0 + - 2011-11-01 17:48

Jakos nie widze u siebie zeby system32 byl niewidoczny jak twierdzisz. Wiesz jak pierwszy raz w zyciu masz do czynienia z komputerami, to mozesz cos nieswiadomie namieszac w systemie usuwajac pliki ktore maga ci sie wydac nie potrzebne. 10 lat temu mialem pierwszy raz stycznosc z komputerem, nikt mi nie przekazal zadnej wiedzy, nie mialem dostepu do internetu, do wszystkiego dochodzilem sam metoda prob i bledow. Nawet nie wiedzialem dlaczego nie chca mi sie wyswietlac napisy w windows media player z pozyczonych plyt z filmami divx. Dopiero jak kupilem modem i moglem podlaczyc sie do internetu moglem zaczac szukac jakis porad i odkrywac na dobre tajemnice systemu.
Widzisz nie tylko ja sobie namieszalem, ale siostrzeniec mojego kumpla po zabawie z grami, zaczal sie bawic w katalogu Windows i skonczylo sie to fatalnie po restarcie system byl padniety. Takze Windowsa mozna spieprzyc o wiele latwiej niz linuksa.
Dzisiaj wiedze mam dosc spora, ale oczywiscie nie jestem informatykiem i podstawowe rzeczy znam dobrze. Prosze sie ze mnie nie smiac bo przed kupnem pierwszego komputera, komputery ogladalem jedynie w filmach.
I jeszcze jedno w systemie plikow / niczego nie usuniesz, bo opcja usun jest nieaktywna. Pewnie jak masz prawo roota wtedy to zrobisz, ale przecietny kowalski nawet nie bedzie wiedzial co to jest root.

jacekd

0 + - 2011-11-01 21:10

Zainstaluj sobie system na czysto na jakiejś VM-ce. Mogę się z tobą założyć że domyślnie instalowany XP/Vista/7 po pierwsze ma domyślnie nie wyświetla plików ukrytych i systemowych. Dodatkowo wejście eksploratorem do system32, program files i paru innych skutkuje wyświetleniem odpowiedniego komunikatu ostrzegawczego. Po prostu Ty to już wyłączyłeś, a że robiłeś to do tej pory ze 2-3 razy w życiu to już nie pamiętasz, co potwierdza twój brak doświadczenia.

artos_paj

0 + - 2011-11-02 00:04

Zgadzam się z jackiem, jednak trzeba przyznać, że przed Vistą/Win7, MS źle podchodził do kwestii uprawnień użytkownika po instalacji. W Linuxie od samego początku był podkreślany podział na użytkownika podstawowego i użytkownika root (lub z uprawnieniami administratora).

I w tym świetle - dostając zainstalowany system, nawet XP czy 2000 - z utworzonym użytkownikiem podstawowym, nie będziesz w stanie skopcić Windowsa usuwając pliki systemowe :)

PS. I nie mówię tutaj o jakichś dziurach w kodzie, bo wykorzystując luki to i w Linuksie można system położyć z poziomu konta zwykłego użytkownika.

Railarian

0 + - 2011-11-01 14:34

Dwa słowa - Chakra Project. Ładne, szybkie, proste, stabilne, zawsze świeże, plus spore możliwości konfiguracji. A mnogość dystrybucji w niczym nie wadzi, i tak wszystko czego chce/potrzebuję działa bez problemu. Chociaż cieszę się, że Chakra jest niezależna, bo za forkami nie przepadam.

hideo

0 + - 2011-11-01 16:29

a mnie zadziwia inna rzecz, dziś wszyscy mają wolne a redakcja nadal walczy i pracuje nad newsami, że też Wam się chce drodzy redaktorzy w dzień wolny pracować ;-) pozdro

geforce_tm

3 + - 2011-11-01 17:07

Hmm, próbowałem ubuntu 11.04 11.10 jakieś tam wersje 10.x mandrivy, i inne...

Wnioski:

kompatybilność (częsty argument użytkowników linuxa) - mój lapek asus f5m - głośność odtwarzania mp3 lub dvd - jest na poziomie może 50% tego co pod win - tak tak ustawiłem suwaki, dalem boost i inne... nie działa kamerka... wiesza się przy wybudzaniu z uśpienia... czasem przestaje działać touchpad...

oprogramowanie - super, jest ok znalazlem wszystko co potrzeba przegladarke libre office sterowniki do grafy 3d, gimpy inki i wszystko...

interfejs - kilka h i jestem i nie widze rożnicy w użytkowaniu między win a np ubuntu

support - "zmień dystrybucje" albo "przekompiluj jądro" albo "nie mam czasu dla amatorów", a niby takie wielkie wsparcie społeczności... winda tel. do microsoft i inż. podsyła rozwiązanie na @ lub na tel. w max 24h

pozatym, żeby zrobić pod linuxem coś co pod windą robi się w 3 programach to tam muszę to samo zrobić w 6

problemem systemu linux jest ogólnie pojęty support albo raczej jego brak, mnogość niepełnowartosciowych czy nie dopracowanych aplikacji, gdyby nie kilka naprawde pierdol jesli idzie o np ubuntu to nie wywalalbym 560 na licencje win7 na tego lapka, na ktorym zarowno xp jak i w7 dziala idealnie

karer

-2 + - 2011-11-01 17:32

spolecznosc nie jest od wyszukiwania odpowiedzi na twoje pytanie i twoj problem. Masz problem? Uzyj jak to mowia "do kur**** nedzy" opcji szukaj zanim zadasz pytanie. NIKT nie lubi pomagac komus kto uwaza ze mu sie nalezy. Zdabadz troche szacunku to zdobedziesz odpowiedz.

hideo

2 + - 2011-11-01 17:46

no tak to na pewno zachęcisz użytkowników do Linuksa hehe a nie lepiej by było napisać normalniej np. użyj polecenia man cośtamcośtam albo google? ale ludzie są strasznie chamscy i nie umieją spokojnie normalnie odpowiedzieć tylko od razu z grubej rury odpisać tak żeby się nowemu wszystkiego odechciało i wrócił do Windows gdzie mu ktoś z MS ładnie odpisze czy odpowie, i to nie tylko w Linuksie te chamstwo jest, choć systemowi Linux to szczególnie dokucza

geforce_tm

2 + - 2011-11-01 18:42

szukał, a co się udało znaleźć to już inna sprawa...

Twoja reakacja jest normalna dla środowiska LINUX, tylko czemu żale że system jest niepopularny i niedoceniany? zrób coś z tym gdy ktoś pyta o pomoc, bo to znaczy że dalej sam nie zajedzie, tak?

odpaliłem DVD, z dźwiękiem zrobiłem co mogłem - dało trochę głośniej, ale reszty rozwiązań nie znalazłem - co oznacza albo ich nie ma, albo są nieopisane intuicyjnie a tym samym nie do znalezienia dla noobka jakim jestem, tylko po co mam tracić 7 dni na doprowadzenie systemu do stanu używalności jak MS daje mi system gotowy w 1h do użytkowania i grzeczne wsparcie w razie problemów - nie słyszałem od nich nigdy - masz google czy binga...

niechcesz pomóc nie pomagaj, ale nie wyzywaj bo nie wiesz ile ten ktoś poświęcił wcześniej czasu za nim odważył się poprosić o pomoc

co do szacunku... hmm zanim zaczniesz w tym zakresie kogokolwiek pouczać - spójrz na siebie i 3x się zastanów

Pozdrawiam

karer

-3 + - 2011-11-01 19:03

Nie jestem userem linuksa tylko wnidowsa... -_-

A pozatym to gdzies kogos obrazilem? Napisalem jak jest w internecie gdy chcesz znalezc jakakolwiek pomoc. Nikt nie jest ci winien pomocy i jesli chcesz ja otrzymac to lepiej liz rowa osobom ktore moga ci jej udzielic. Jak sie nie podoba to twoj problem. Ja jak czegos potrzebuje to plaszcze sie przez 10 minut a pozniej zadowolony mam to czego chce bo wiem ze nikt wcale nie musi mi pomagac.

geforce_tm

0 + - 2011-11-01 19:34

Nierozumiesz czegoś chyba:

- każda popularna dystrybucja linuksa wypisuje w swoich zaletach i reklamach (tu akurat podam przykład ubuntu):

"Building, promoting and supporting Ubuntu, our community welcomes new users every day."

"You can get all the support and advice you need from your dedicated community and Canonical."

To do czegoś zobowiązuje chyba, tak? Skoro ktoś mie zachęca takimi sloganami to w takim razie gdy ja się zdecyduję na ten produkt to mam prawo oczekiwać supportu bez łaski?

BTW co do tego płaszczenia się to krótko powiem: LOL : )) i Ty się o budowaniu szacunku wypowiadasz?

karer

0 + - 2011-11-01 19:47

No to wybacz ale w przypadku ubuntu spolecznosc jest jak najbardziej zawsze odpowiadajaca na problemy. Po prostu nie ma polskiego oddzialu ubuntu z tego co wiem. To co jest to nie jest wsparcie ale spolecznosc hobbystow. Odrozniaj spolecznosci od pracownikow a tym sa ludzie z supportu ubuntu. Im sie placi za odpowiedzi.

jacekd

0 + - 2011-11-01 21:12

"Ja jak czegos potrzebuje to plaszcze sie przez 10 minut..."
HAHAHAHHAHAHAHAHAH!!!!!!!!

karer

0 + - 2011-11-01 21:32

chyba nigdy jeszcze niczego nie potrzebowales...

Adiqq

0 + - 2011-11-01 18:59

No to w takim razie, kto ma pomóc początkującym, którzy nie są w stanie sami rozwiązać jakiegoś problemu?
Jeśli jakiś problem się powtarza, to dać linka do rozwiązania.
Nie znasz odpowiedzi, to nie marnować czasu na odpowiedzi tj. podał geforce_tm, bo mają zerową wartość.

karer

0 + - 2011-11-01 19:06

Jak sie zadaje pytanie to najpierw trzeba napisac "szukalem pod frazami:" i wymienic te 5-10 fram minimum bo wiadomo ze jesli sie nie jest w stanie ich wymienic to znaczy ze nawet sie nie szukalo. Ile razy widzialem pytanie "dlaczego mi to w windowsie nie dziala. Szukam o tej karcie xxx i nic nie moge znalezc sterownikow w google". Po wpisaniu w google "xxx" pierwzse co wyskakuje to strona ze sterownikami do sciagniecia. Czy takim ludziom powinno sie pomagac?

geforce_tm

0 + - 2011-11-01 19:41

człowieku, nie mam problemu ze sterownikami, a jeśli już to te pobieram ze strony producenta, i umiem je instalować zarówno pod windą jak i w linuksie, takich pierdół nie binguje ani nie googluje.... -,-`

karer

0 + - 2011-11-01 19:48

Nie pisalem o tobie "czlowieku"...

geforce_tm

1 + - 2011-11-01 19:46

ciekaw jestem, co by się stało, gdyby google się obraziło i zamiast wyszukać wyniki, dałoby odpowiedź typu: "Koszt realizacji Twojego zapytania to 45 kW energii elektrycznej, zapytaj swoje community o pomoc i bądź bardziej EKO. THNX. Jeśli nie dostaniesz odpowiedzi po 15 próbach, wpłać dotacje na WWF i dopiero wtedy zadaj pytanie naszej wyszukiwarce."

artos_paj

1 + - 2011-11-01 23:54

Karer, to jest akurat problem całej społeczności, która zamiast zachęcać ludzi do korzystania - często odpycha zwykłych użytkowników od Linuxa.

Ja nie mówię tutaj o wszystkich, ale bardzo dużo jest takich typowych trolli, których całe życie opiera się na klepaniu otwartego kodu i dla nich zwykli użytkownicy są ludźmi niższej kategorii..

Rozumiem też, że niektórzy mogą być poirytowani tym, że np. ktoś nie wpisał w konsoli "man polecenie" lub nie zerknął do dokumentacji oprogramowania. I tu Ci powiem, że sam przez dłuższy czas użytkowałem Debiana, ale to nie był czas spokojny. Wyszukanie odpowiedzi na prosty problem często wymaga zagłębienia się w szczegóły działania aplikacji. Często opis dodatkowych parametrów programu jest tak suchy i zagmatwany, że trudno zrozumieć jego sens.

I to jest właśnie problem - że mało jest supportu dla prostych użytkowników.. Nie twierdzę że takich instrukcji "krok po kroku" nie ma, ale często są np. w języku angielskim, czy jeszcze jakimś innym.. To zależy od tego, kto akurat stworzył dany komponent - czy Czesi, czy Duńczycy, czy Holendrzy, czy ...
A dla porównania - wchodzisz w support od MS, chcesz coś zmienić w Win7/WinXP. Wszystkie samouczki krok-po-kroku dostępne są w większości języków i co ważne - wszystko jest w jednym miejscu - bo Windows jest traktowany jako całość (w przeciwieństwie do Linuxa, który jest zlepkiem wielu odrębnych i w miarę niezależnych programów).

Damian Szymański

0 + - 2011-11-01 17:20

Mnie denerwuje kilka rzeczy:
jest tak wiele osób, które z linuksa nigdy nie korzystały, widziały może jakiś filmik na YT a biją z pyska piankę jak to byłby ich największy wróg. Zrozumcie, gdyby nie otwarte oprogramowanie to za sam program do pisania płacilibyście tys. zł. ewentualnie alternatywa notatnik. No tak ale za system też trzeba zapłacić? No tak, nie ma alternatywy, 2 tys za system. I wybijcie sobie z głowy jakieś 7 czy 8, siedzielibyście na 95/98 - bo po co MS miałby tworzyć nowe? Skoro nikt by mu nie zagrażał. No tak i wówczas piractwo sięgałoby chyba 90% jak nie więcej. Pomyślcie kilka razy.

Kolejna sprawa, to osoby mówiące, że grzebałem tam i tam i Linux się wysypał... a więc to shit. No tak, ale czy masz na tyle dużą wiedzę aby robić zaawansowane modyfikacje? Nie? W Łindowsie też tak robisz? Nie - bo tam nie ma dostępu. A no właśnie.

Oczywiście nie w każdym przypadku Linux może być alternatywą dla Windowsa i to należy mieć na uwadze, ale często jest właśnie alternatywą i to dobrą.

Linux to tez kwestia przyzwyczajenie tak jak do Mac OS. Kto zrozumie i pozna ten system inaczej na niego spogląda. Bo to przyzwyczajenia. W windows wiesz gdzie jest np. panel sterownia, a w Linuksie szukasz, szukasz, znajdziesz OK już wiesz. Nie znajdziesz... bluzgasz. I tak właśnie robi wiele osób. Ale kiedy spróbują poznać ten system to zmieniają swoje zdanie o nim.

hideo

0 + - 2011-11-01 17:36

Linux jest fajny dla majsterkowiczów, dla ludzi co latami byli na windzie to im ciężko jest przenieść się na Linuksa ot tak i szybko się poddają jak coś nie działa bo ludzie dziś są rozpieszczeni przez marketing że wszystko działa od razu, a druga sprawa wsparcie społeczności Linuksa hmm pamiętam jak jakieś 8 lat temu zacząłem zabawę z Linuksem to owe "wsparcie" objawiało się wyzywaniem od n00bów, tekstami w rodzaju "wyguglaj se", olewaniem z lenistwa nowego użytkownika Linuksa itd. hehe, wsparcie to jest ale w manualach i w guglach, czasem na forum dobry człowiek odpisze ale jednocześnie pod tematem może być 10 komentarzy wyzywających "n00ba" hehe dobrze że początek n00bowania mam za sobą od lat i umiem zrobić Linucha żeby mykał :) ale w dobre intencje społeczności to niech nowi za bardzo nie wierzą, dobre intencje to ma OSI czy GNU, a społeczność to w dużej mierze zadufane w sobie leniwe chamstwo nie kwapiące się do pomocy nowym użytkownikom (ale z wyjątkami), a Linux i tak jest fajny choć wielkiej popularności nigdy nie będzie miał bo nie jest "firmowy" i nie ma promocji tego systemu, porządnej kompatybilności i porządnego wsparcia a to kasa rządzi światem czy to się Stallmanowi podoba czy nie

jacekd

1 + - 2011-11-01 17:37

Uważasz że Linux rozpropagował darmowe oprogramowanie? Heh dobre...
Uważasz że programiści nie jedzą, nie piją, nie płacą rachunków? Może jak ktoś to robi hobbistycznie to tak. Na poważnie po prostu trzeba płacić, więc albo masz sponsora projektu albo liczysz sobie X złotych od kopii.
MS tworzył nowe wersje Windowsa albo nawet DOSa długo zanim o Linuxie było coś więcej słychać.
Twierdzisz że w Windows nie można grzebać bo nie ma dostępu, czy w ogóle widziałeś ten system kiedyś? A no własnie.
Przeżyłem już swój okres fascynacji Linuxem jakieś 10 lat temu i na razie dziękuję. Mam go co prawda zainstalowanego tu i tam ale raczej nie dotykam, nie bawię się, nie grzebie i na pewno nie używam na co dzień - wolę spędzić czas na używaniu komputera, a nie czytaniu FAQ, kompilacji i innych mało owocnych bzdurach.

hideo

0 + - 2011-11-01 17:41

prawda no ale Unix był przed DOS czy Windows a Linux jestjakąś tam pochodną Unixa (nie wnikam już jaką bo to jak wiadomo otwarta wojna), a i tak ludzie postawieni wysoko w Linuksie nie robią tego za darmo tylko za niezłą kasę :]

Damian Szymański

2 + - 2011-11-01 17:50

Nie napisałem, że gdyby nie Linux, tylko, gdyby nie otwarte opr.
Czytaj ze zrozumieniem.
Co mają rachunki i pensje do tego? Gdyby nie było alternatywy to miałbyś ceny z kosmosu. Tak samo jakby tylko jeden producent produkował procki, czy grafy - ceny byłby kosmiczne, a wydajność fatalna.
Natomiast resztę komentarza pozwolę sobie nie komentować, chyba większość osób wie jakie możliwość konfiguracji posiada Windows - ograniczone.
Wszystko jest robione za nas, a jak coś mamy zrobić to jest sztywno wytyczone co i jak i gdzie, natomiast reszta jest niedostępna.
Zaawansowane modyfikacje zapomnij.

hideo

0 + - 2011-11-01 17:58

kiedyś myślałem że ceny byłyby z kosmosu, ale jednak niekoniecznie, jest wiele produktów gdzie firmy miały monopol i nie było cen z kosmosu a firma dzięki temu robi sobie dobrą opinię i ma potem w ciągu lat jeszcze więcej fanów i trzyma klientów, ale są i złe przypadki, MS praktycznie miał monopol przez wiele lat i ceny byly wysokie ale jeszcze do przeżycia, ale dobrze że Linux był i jest i oby był dalej, zabawa przy nim przednia :) jak przy dobrej grze przygodowej o temacie haxorskim hehe a poza Linuksem jest jeszcze świetne BSD :D

jacekd

0 + - 2011-11-01 18:18

Chłopie ale powiedz mi jedno. Dlaczego ujadasz na Windowsa? Skieruj może swoje działa na Apple i ich produkty. Dopiero wtedy zobaczysz co to znaczy ograniczenie opcji, zamknięte standardy (dodatkowo opatentowane) i wyznaczanie jedynej słusznej drogi użytkownikowi.
Co do konfiguracji w Windowsie to przepraszam ale co ja mam tam konfigurować? Tapetę pulpitu? Ok jest. Kolory. Są. Wygląd katalogów? Jest.
Po co więcej? Czy na prawdę ma to znaczenie że okno przy minimazliacji spada, albo kruszy się, albo znika płynnie? Co tydzień zmieniasz sobie wygląd pulpitu, ikon, podstawowych elementów? Ja np. nie, bo szkoda mi czasu na tzw. tuning, który generalnie prowadzi do rozwałki każdego systemu, nie zależnie czy to Windows, HP-UX czy Linux.

hideo

1 + - 2011-11-01 18:35

Damian toi młody ludek zerknij na profil, w jego wieku się ujadało na windę jak się było zafascynowanemu Linuksem :) taki lajf, ale większości potem po latach przechodzi fascynacja i wracają do wygody windows, lub trzymają linuksa ale już bez takiego hardkoru jak wcześniej

Damian Szymański

1 + - 2011-11-01 18:49

Dlaczego ujadam? Staram się odbijać argumenty. Jeżeli nikt nie podaje za przykład non stop Mac OS, to nie mam powodu aby wytykać temu systemowi. Dlatego Maca zostawiam.
Nie mówiliśmy tutaj o prostej konfiguracji -katalogi itp- ale o zaawansowanej.
No tak się kończy jak się kończą argumenty, ale zamiast szukać dziury w całym i sączyć jad to może lepiej wyrazić jedynie swoje zdanie. Nie naruszając przy tym poglądów innych osób? Bo zdania to możemy mieć inne i mamy do tego prawa. Ale nikt nie daje nam prawa do negowania istnienia czy to OS, społeczności czy Linuksa ani też sączenia jadu.

hideo

0 + - 2011-11-01 18:58

bo tu mało makowców, na makowych forach to kłótnie MacOS vs Windows są gęste

fexxer

2 + - 2011-11-01 18:54

Miałem kiedyś Ubuntu, ale szczerze mówiąc tylko dlatego, że kumpel jest fascynatem i przekonał mnie, żebym spróbował. System latał, większych problemów nie było, ale szczerze mówiąc nie widziałem potrzeby posiadania linuxa obok sprawnie działającego Windowsa XP a obecnie 7, po prostu tego nie potrzebuję. To jest główny problem linuxa. Znajdą się ludzie gotowi poświęcić mu wiele czasu, ale są też tacy, którzy wolą siedzieć spokojnie na Windowsach.

deel77

2 + - 2011-11-01 20:24

A po co używać linuxa? Nie widziałem jeszcze ani jednej funkcjonalności której brakowałoby w Windows.

karer

0 + - 2011-11-01 21:10

nie chodzi o funkcjonalnosc bo szczerze mowiac oba systemy posiadaja taka sama. Roznica wynika z programow ktore sa rozne. Dla przykladu na linuksie stawiasz serwer bez problemu w praktycznie kazdej dystrybucji podczas gdy w windowsie musisz miec windows serwer albo jakis pakiet doinstalowany. Mozliwosci sa takie same. Wygoda? Tutaj linuks jest na prawde przed windowsem. Piekne jest to ze wlaczam system i jak chce jakis program to mam wyswietlona liste ilus tysiecy programow skatalogowanych odpowiednio. Wybieram co chce i instaluje sie w minute po sciagnieciu. TO jest wlasnie wygoda.

W windowsie fajnie byloby jakby stworzyli repozytorium na przyklad wspierane przez MS. Wtedy windows by dostal takiego boosta ze glowa mala. Wyobrazacie sobie jakie piekne byloby to gdyby byly repozytoria prawdzone i skanowane antywirami z cala masa programow? Logujemy sie do systemu i sciagamy swoje ulubione programy. Jesli konto jest skonfigurowane to samo sciaga i instaluje nasz soft jednym kliknieciem konfigurujac nasza czysta instalacje. Niby istnieje taki projekt ale tam raptem pare programow z firmy ktora nie bedzie odpowiadac za ewentualne wirusy.

Dodatkowym atutem linuksa jest instalacja wielu programow jednoczesnie. Na windowsie kazda aplikacja musi miec swoj instalator co jest chore. Na linuksie jest to po prostu komenda w konsoli. Potwierdza sie PRZED instalacja a nie w trakcie przez co mozna instalowac 100 programow przez 2 godzniy a isc sobie na film.

jacekd

0 + - 2011-11-01 21:22

Ten post potwierdza że totalnie nie masz pojęcia, a IT znasz jedynie w obrębie swojego komputera.
Dowolne oprogramowanie serwerowe instaluje się na Windows bez żadnych cudów. Wyjątki to specjalne zalecenia licencyjne, dotyczące właśnie supportu od producentów oprogramowania, którzy dmuchają na zimne i czasem zabraniają instalować np. centralnych konsol zarządzania antywirusami na maszynach ze zwykłym XP ale i tak nikt na taki durny pomysł by nie spadł. Generalnie 99% softu "serwerowego" do domowego użytku - Apache/PHP/MySQL (taki podstawowy scyzoryk) można postawić na wszystkim od 98 w górę (a i na 95 pewnie by poszło).
Repozytorium oprogramowania w Windowsie rzeczywiście by się przydało i M$ nad tym pracuje, po prostu wcześniej nie było potrzebne bo.... to nie Linux.
Ostatni "atut" to już taka bzdura że głowa mała. Na prawdę myślisz że "jedna komenda" załatwia instalację w Linuxie? LOL!!! Tam jest kilkadziesiąt skryptów z tyłu, pliki z zależnościami bibliotek i generalnie masa pracy wielu osób żeby zainstalować dany soft na danej dystrybucji. Pomnóż to przez liczbę dystrybucji i wychodzi duża liczba. Nie masz zielonego pojęcia o Linuxie, to właśnie pokazałeś. Zainstalowałeś Ubuntu 3 miesiące temu, "płaszczysz się" na forach jak Ci coś nie działa i myślisz że jak w Ubuntu wszystko się dobrze instaluje to w każdym Linuxie jest tak samo bo przecież to tylko jedna komenda. Najlepsze jaja zaczynają się jak ta "jedna komenda" wywali się gdzieś w połowie instalacji.

karer

0 + - 2011-11-01 21:38

Widze ze koledze nerwy juz puszczaja bo argumentow brak.

1: nie pisalem o aplikacjach serwerowych i tym ze nie da sie ich instalowac jedna komenda. Pisalem o APLIKACJACH z INSTALATORAMI a takie wlasnie sa dostarczane przez deweloperow. Czytanie ze zrozumieniem.

2: Nie napisalem ze nie da sie serwera postawic ale ze trzeba dodatkowe paczki oprogramowania zeby je uruchomic. Potwierdziles moje slowa uwazajac ze costam negujesz. Great bro!

3: zaleznosci bibliotek w linuksie sa bezproblemowo rozwiazywane przez system spojnosci bibliotek. Kiedys mialem z tym problem ale to wtedy gdy staralem sie doinstalowac jakies biblioteki jako moje widzimisie i stara wersje zainstalowalem. To bylo jakies 10 lat temu. Ten problem ogolnie nie istnieje u zwyklych uzytkownikow poniewaz repozytoria posiadaja pelne informacje na ten temat.

artos_paj

1 + - 2011-11-02 00:16

To akurat racja, że na Linuksie łatwiej jest dojść do porządku z wieloma serwerami usług - z pewnym haczykiem. Jeśli są to serwery niezależne i nie chcemy, żeby ściśle ze sobą współpracowały.

Nie bez powodu w większości poważnych firm, które wymagają od swoich serwerów znacznie szerszej funkcjonalności niż Apache+PHP+MySQL, inwestuje w maszyny działające z MS Server. Powód jest prosty - aplikacje wydane przez MS świetnie ze sobą współpracują. Active Directory, MsSQL, IIS, platforma .NET itp. itd..

Spróbuj to teraz wszystko poskładać na serwerze Linuksowym, gdzie do każdego komponentu wydawana jest niezależna aktualizacja :) Może się uda uniknąć konfliktów, ale gorzej jak się nie uda - firma jest udupiona. Na jak długo? Zależy od chęci twórców otwartego oprogramowania i ew. wiedzy i umiejętności administratora. Ale jeden dzień roboczy to minimum wg mnie przy poważnym błędzie. A dla dużej firmy to ogromne straty finansowe....

Ja, jako student 5. roku informatyki, widzę w Linuxie potencjał dydaktyczny. I ew. można go wykorzystywać do hostingu www czy innych mniej złożonych usług, bo jednak instalacje Linuksowe potrafią być dużo lżejsze niż każdy dostępny serwerowy Windows.

jacekd

0 + - 2011-11-02 11:06

Nie spodziewałem się że trzeba cytować kogoś kto napisał wlasny post, po to żeby zaprzeczyć sobie w następnym.

Odpowiem Ci tylko na nr 2.

Odpowiadasz mi mówiąc:
"Nie napisalem ze nie da sie serwera postawic ale ze trzeba dodatkowe paczki oprogramowania zeby je uruchomic."

Podczas gdy wcześniej napisałeś:
"Dla przykladu na linuksie stawiasz serwer bez problemu w praktycznie kazdej dystrybucji podczas gdy w windowsie musisz miec windows serwer albo jakis pakiet doinstalowany."
Nie widzę tu ani słowa o uruchamianiu. Jest tylko o "stawianiu" serwera na Windowsie i konieczności posiadania windows serwer albo 'jakiegoś pakietu doinstalowanego". Jak mam czytać ze zrozumieniem, kogoś kto myli pojęcia - uruchamianie/instalowanie to zupełnie inne pojęcia. Ogarnij się trochę.

Co do systemu zależności bibliotek w Linuxie to fajny syf powstaje z tego na dysku ale to już inna para kaloszy.

limes_inferior

1 + - 2011-11-01 21:03

Ja jeszcze napiszę tylko jedną rzecz.
Linux/Windows/OSX to TYLKO systemy.

System jest TYLKO (i aż) bazą i podstawą która ma umożliwić mi uruchomienie programu który akurat potrzebuję. To że różne systemy mają zazwyczaj to i owo poinstalowane z reguły ani mnie ziębi ani grzeje - bo i tak używam programów, które uważam za przydatne DLA MNIE.

Dla mnie system ma działać stabilnie, w razie czego zamknąć jakiś program, który sprawia problemy, oferować wsparcie/sterowniki dla sprzętu który jest na rynku (a nie sprzed 2-3 lat) i umożliwić urochomienie softu/gier, które mogę kupić w sklepie/butiku/markecie itd.

I na dzień dzisiejszy tylko Windows spełnia te wymagania - nie jestem przeciwnikiem Linuxa, ale uważam, że nie da rady pracować/bawić się w domu wyłącznie na Linuxie, a instalowanie Linuxa obok Windy - po co? Dużo łatwiej znaleźć potrzebne programy dla Windows niż dla jakiegokolwiek innego systemu. Po prostu wpisujesz słowa/klucze i masz dziesiątki możliwości - możesz przebierać do woli. Żeby znaleźć coś dla linuxa lub osx musisz już dopisać właśnie osx lub nazwę dystrybucji linuxa - a wybór jest kilkakrotnie mniejszy niż dla windy. Do tego dochodzą gry i "duże" programy.

A jeśli chodzi o "support". Nawet jeśli założyć że obecnie Win i Linux są tak samo trudne dla początkującego - cóż - w razie czego wystarczy zadzwonić do dowolnego znajomego - z Windowsem pomoże ci każdy, z Linuxem będzie trudniej - choćby dlatego że różne dystrybucje mają swoje niuanse...

karer

0 + - 2011-11-01 21:14

eee od kiedy to oprogramowania na linuksa trzeba szukac? Zobacz moj post nad twoim...

darekry

0 + - 2011-11-02 10:01

wiele z tych dystrybucji to tak naprawdę wolnostojące programy - bootowalny parted, czy wiele innych diagnostycznych dystrybucji.

Podawanie Kubuntu, Lubuntu, Xubuntu jako osobnych dystrybucji, to tak jakby napisać Windows Vista Aero, Windows Vista Basic itd.

Poza tym, wiele dystrybucji jest już porzuconych.

Irrlicht

1 + - 2011-11-02 14:13

Wystarczy podjudzić od czapy w tytule a już się zaczyna flamewar Linux vs. Windows.

Nie wiem skąd lęki związane z magiczną liczbą "400". To jakby marudzić że samochodów na rynku jest tyle marek i w dodatku każdy ma kilka wersji silnika do wyboru i można kolor sobie wybrać.

Osobną sprawą jest to że użytkownicy Windowsa słabo albo i wcale nie rozumieją co to jest "distro" Linuksa. Pod Windowsem nie mieli z tym nijakiej styczności.

Z tej mnogości dystrybucji większość to są bardzo wyspecjalizowane twory, robione pod konkretne zastosowania, wliczając routery, lodówki, automaty do biletów itp. Wiele maleńkich dystrybucji jest martwych (np. Abit do płyt dodawał kiedyś "Gentus Linux", który był zerżnięty żywcem z RH czy Fedory + kilka kiepsko napisanych narzędzi Abita). Tak naprawdę jest max. kilkanaście liczących się dystrybucji desktopowych i serwerowych, które są jakoś szerzej znane i ten zbiór zmienia się dość wolno.

Zamiast zadawać w tytule durnowate pytania, lepiej by było zrobić krótki poradnik "jakie distro wybrać" i dodać zwięzłe zestawienie istotnych różnic, ale do tego to trzeba trochę doświadczenia, a do jojczenia że aż 400 to można i babę z targu nająć.

strateg

0 + - 2011-11-04 11:45

Dość łatwe dystrybucje są Xubuntu i PCLOS. Od siebie polecam Slackware i ArchLinux, ale już dla osób troche obeznanych z Linuksem.

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie