Smartfony

Nowa Motorola Razr pojawi się w Polsce - lepiej nie pytajcie o cenę

opublikowano przez Mateusz Tomczak w dniu 2019-11-20

Motorola Razr w nowej wersji to smartfon bardzo interesujący, który wydawał się mieć szanse przyciągnąć nie tylko osoby wspominające kultowy niegdyś pierwowzór. Problem w tym, że ewentualny zakup będzie wiązał się z bardzo dużym wydatkiem.

Motorola Razr w Polsce - kiedy zadebiutuje?

Motorola Razr w nowej wersji nie wywołała wielkiego zaskoczenia, ponieważ o pracach nad nią spekulowano od dłuższego czasu. Finalnie producentowi udało się stworzyć produkt na pierwszy rzut oka interesujący i można mieć już pewność, że nie będzie on jedynie ciekawostką o dostępności ograniczonej do jednego rynku.

Wprawdzie w pierwszej kolejności nowa Motorola Razr zadebiutuje w Ameryce Północnej, ale potwierdzono już także europejską premierę. Smartfon trafi na nasz kontynent w grudniu. Wiemy również, że nowa Motorola Razr będzie sprzedawana w Polsce, od stycznia 2020 roku. Zainteresowani będą musieli skorzystać z oferty sieci Orange. Można domniemywać, że jest to w dużej mierze pokłosie zastosowania tu standardu eSim, na który w Polsce odważniej stawia właśnie Orange.

Nowa Motorola Razr będzie droga, zwłaszcza u nas

Zgodnie z sugestiami będzie drożej niż w Ameryce Północnej, gdzie klienci zapłacą 1499 dolarów. Europejska cena smartfona Motorola Razr ma wynosić 1599 euro.

Co oznacza to dla nas? Oficjalnie polskiej ceny jeszcze nie znamy, ale na podstawie tej europejskiej należy spodziewać się wydatku nie mniejszego niż około 6900 złotych.

Czy nowa Motorola Razr to smartfon wart zakupu?

Z pewnością nikt nie powinien udzielać jednoznacznej odpowiedzi przed testami. Można przypomnieć, że nie mamy tu do czynienia z najdroższym smartfonem, chociażby Samsung Galaxy Fold zadebiutowału nas w cenie 9000 złotych. Nowa Motorola Razr to zupełnie inne podejście do składanych smartfonów, dla niektórych ciekawsze, dla innych być może mniej.

Poza samą konstrukcją niektórzy będą akcentować jednak specyfikację, która w tej cenie z pewnością nie rzuca na kolana. Chodzi przede wszystkim o procesor Qualcomm Snapdragon 710, skromnie wyglądające aparaty 16 Mpix (tył) oraz 8 Mpix (front) i baterię o pojemności zaledwie 2510 mAh.

W codziennym użytkowaniu smartfon powinien działać sprawnie. Zwłaszcza, że ma też 6 GB RAM, wyświetlacze pOLED i OLED oraz komplet modułów łączności bezprzewodowej nie wyłączając NFC. Czy sentyment do pierwowzoru, konstrukcja i sam wygląd mogą wystarczająco mocno zachęcać do zakupu? Bo to właśnie te elementy będą tu decydujące.

Czytając także Wasze komentarze można zauważyć, że zdania są podzielone. Co sądzicie teraz, znając już europejską (i przybliżoną polską) cenę smartfona?

Źródło: Motorola

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

14
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "Lepiej nie pytajcie o cenę" ale właśnie z tego powodu większość tutaj wejdzie.
    Zaloguj się
    11
  • avatar
    Cena ceną ale Motorola normalnie podeszła do kwestii składanych smartfonów. Mi ta koncepcja się podoba i w końcu smartfon przestaje być cegłą
    Zaloguj się
  • avatar
    Cena odstrasza, ale to pierwszy składany smartfon który wizualnie i użytkowo mi się bardzo podoba. Traktujmy to jako prototyp i wliczmy podatek od nowości (głównie technologicznej). Jeśli w tą stronę pójdą smartfony z dobrymi bebechami w rozsądnej cenie to na pewno taki sobie kiedyś kupie.. :)
  • avatar
    Góra 2tyś jakie 6tyś za co za wygląd V3i śmiechłem
  • avatar
    Cena jest chora, no, ale to dopiero "pierwszy rzut" smartfonów ze składanym wyświetlaczem. Kolejne generacje będą tanieć.
  • avatar
    Świetny. Brakuje takich składanych.
  • avatar
    Przy tej mikroskopijnej jak na smartfona baterii w połączeniu z parametrami określanymi jako "nie zwalające z nóg" cena jest żałosna i śmieszna jednocześnie
  • avatar
    Przy takich kosztach lepiej byłoby się wstrzymać do kolejnej wersji tego telefonu (jak naprawią część wyłapanych przez użytkowników problemów/niedogodności). A... jeżeli kolejnej edycji nie będzie, to i tak cena rok później będzie bardziej przyjazna niż teraz
  • avatar
    No szkoda że tyle kosztuje... gdybym miał chociaż trochę drobniaków to kupiłbym sobie ze dwie sztuki :E
  • avatar
    Cena prototypu. Ja powoli mam dość fonów rozmiarami zbliżającymi się do rakiety tenisowej. Gdzie te malutkie foniki, które ładowało się raz w tygodniu, a były wielkości dwóch paczek zapałek. Po cholerę do dzwonienia mi komputer ??? Ops, przepraszam za marzenia....