Powiało nudą? Nieee nowa RAZR będzie hitem w 2020 roku! Mobile

Powiało nudą? Nieee nowa RAZR będzie hitem w 2020 roku!

z dnia 2020-01-24
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Motorola RAZR 2019 cieszy się ogromnym zainteresowaniem na świecie, co jednak nie przeszkadza nam zastanawiać się nad praktycznością i sensem istnienia takiego produktu w portfolio marki.

Dwudziestego drugiego stycznia 2020 roku Motorola oficjalnie zaprezentowała w Polsce swój nowy smartfon RAZR 2019. Wiemy o nim w kategoriach specyfikacji praktycznie wszystko, a cena choć nieoficjalna to chyba taka niestety będzie. Miałem okazję spędzić kilka chwil w tym smartfonem i oto wnioski oraz odpowiedź na pytanie, które mi się nasunęło podczas premiery - „Po co Motoroli taki smartfon jak RAZR?”. Uzupełniają one wcześniejsze rozważania na temat atrakcyjności produktu.

Gdybyśmy powyższe pytanie skierowali post factum odnośnie wprowadzonego kilkanaście lat temu RAZRa V3, odpowiedź byłaby następująca - po to by zyskać klientów i stworzyć legendę na miarę wielkości marki jaką jest niewątpliwie Motorola. Czy dziś w obliczu premiery RAZR 2019 należy udzielić tej samej odpowiedzi? Już spodziewana cena w złotówkach, której oficjalnie Motorola jeszcze nie podała do wiadomości, podpowiada że nie do końca.

Motorola RAZR 2019 pudełko
Opakowanie ładnie eksponuje smartfon i wspomaga doznania audio. Podstawka jest wyposazona w tunele, którymi rozchodzi się i wzmacnia dźwięk z głośników w podstawie smartfona

Motorola RAZR 2019 to smartfon z wciąż świeżej kategorii produktów

Dlatego trzeba na niego spojrzeć się z odpowiedniej perspektywy. Nie przez pryzmat wydajności podzespołów czy pojemności akumulatora (a w zasadzie dwóch akumulatorów o łącznej pojemności 2500 mAh), która przypomina nam czasy sprzed około pięciu lat. Gdyby brać pod uwagę te elementy i zestawić je ceną, taki smartfon kompletnie nie ma racji bytu. W naszych polskich realiach. Bo w USA premiera przesunięta jest na 6 lutego (tego samego dnia będzie debiut w Orange) ze względu na ogromne zainteresowanie.

Motorola RAZR 2019 reprezentuje bardzo świeżą kategorię produktów. Zaawansowanych technologicznie, wbrew temu co wielu malkontentów chce wykazać. Owszem elastyczne ekrany nie są nowością jako koncepcja w różnych zastosowaniach, ale i produkt finalny, lecz w branży mobilnej to dopiero ich pierwszy sezon na poważnie. Zastosowane komponenty mogą budzić wątpliwości, ale tutaj kluczowy jest elastyczny ekran i związana z nim ergonomia użytkowania smartfona.

Teoretycznie wszystkie obecne dziś na świecie czy też lokalnie produkty ze składanymi, zawiniętymi wokół obudowy czy też podwójnymi wyświetlaczami można wrzucić do jednego worka, ale każdy w nich ma własną specyfikę, w której wyróżniają się te składane.

Składany nie zawsze znaczy to samo

Nowa Motorola RAZR wydaje się podobna do Samsunga Galaxy Fold, ale w praktyce to dwie różne filozofie użytkowania. Dlatego moim zdaniem RAZR jest obecnie jedynym przedstawicielem w swojej klasie. Co niedługo się zmieni, bo przecież spodziewamy się Samsunga Galaxy Z Flip o podobnej składanej konstrukcji.

Motorola RAZR i RAZR V3
Nowa Motorola RAZR 2019 i RAZR V3

Motorola nawiązuje w komunikacji z klientem do starego ikonicznego modelu Motorola RAZR V3 z 2004 roku. Kilka takich zachowanych i wciąż działających egzemplarzy obecnych było podczas polskiej premiery. To tak zwane feature phone, które miały już i aparat i kolorowy wyświetlacz. Ich związek z nowym RAZR jest zauważalny i wpływa na zainteresowanie produktem, ale już nie tak silny gdy nowy RAZR dłużej zabawi w naszej dłoni.

Motorola RAZR 2019 i V3 złożone

Stary RAZR dało się obsłużyć jedną ręką (otworzyć/zamknąć) bez problemu. Nowego raczej nie, choć są osoby, których sprawność dłoni zaprzeczy tej tezie. Motorola RAZR jest większy od starego RAZR V3 i to już sprawia, że inaczej będziemy się na niego zapatrywać w dłuższej perspektywie. Co nie przeszkadza zmieścić się jednemu i drugiemu po złożeniu nawet w niewielkiej kieszonce spodni. Na dodatek nowy RAZR ma tryb wyświetlania klawiatury w sposób upodabniający go do starego modelu.

Stary RAZR wyróżniał się konstrukcją i metalową obudową. Nowy RAZR już tak oryginalny nie jest, choć pozytywnie oceniam jakość jej wykonania.

Motorola RAZR V3 i RAZR z boku

Motorola RAZR 2019 to smartfon dla…

… osób, które nie oczekują od smartfona od razu pełnej przestrzeni roboczej. Takich, które korzystają z książkowych etui z niewielkimi ekranami powiadomień, którym nie przeszkadza niewielki wysiłek potrzebny w otworzenie obudowy i odrobina poświęconego na to czasu. Chcą by złożony smartfon był jak najmniejszy, a po rozłożeniu maksymalnie smukły. I nie oczekują tabletowej przekątnej, a zadowolą się klasycznymi dziś 6,2-cala.

Motorola RAZR zgięta

Zginany ekran może pracować również gdy smartfon nie jest w pełni rozłożony, a to zapewnia dozę prywatności gdy wyświetlamy na ekranie osobiste dane.

Na drugim niewielkim wyświetlaczu na wierzchniej klapce smartfona możemy wyświetlić menu podręczne, korzystać z przycisków do sterowania multimediami i przeglądać listę wiadomości. Mnie najbardziej spodobał się tryb selfie, w którym podgląd zdjęcia wyświetlany jest w ramce o zaokrąglonych bokach niczym na miniaturowym ekranie kineskopowym. Bajer? Tak. Kosztowny? Z pewnością. Najbardziej żałuję braku możliwości rozmawiania przy złożonym smartfonie przez słuchawkę. Rozłożony RAZR jest wygodniejszy, ale przyjemnie byłoby móc szybko odbierać tak połączenia bez słuchawki Bluetooth.

Motorola RAZR tryb selfie

Ze swojej strony oczekiwałem też większej niż standardowa wygody podczas oglądania filmów i przy fotografowaniu smartfonem. Zakładałem, że grubszą dolną część obudowy potraktuję jako swojego rodzaju uchwyt na dłoń. Pierwsze takie wykorzystanie tego uchwytu nie przyniosło jednak spodziewanego zadowolenia.

Czy Motorola RAZR 2019 jest w takim razie praktyczna?

Odpowiedź na powyższe pytanie jak rzadko kiedy jest mocno uwarunkowana ceną.

W roku 2004 sam fakt, że była to komórka z aparatem już wystarczał nam do szczęścia. Wzornictwo dopełniało obrazu legendy, a pewne braki sprzętowe tak nie przeszkadzały. Dziś wymagamy od smartfona dużo więcej.

Gdyby RAZR miał wnętrzności Folda (chipset, pamięć itp) to gwarantowane, że spoglądalibyśmy się na niego inaczej. Co prawda dziś użytkownicy zdają sobie sprawę z też wystarczającej wydajności słabszych komponentów, a smartfony z takim samym chipsetem (Snapdragon 710) i pamięcią (6/128 GB) jak w RAZR dorobiły się bardzo pozytywnych ocen. Tyle, że w tym przypadku chcemy, by wszystko było na tip-top niezależnie od tego nam się przyda.

Motorola RAZR ekran elastyczny
Motorola RAZR ekran

Elastyczny ekran to duże wyzwanie technologiczne, ale gdy się do niego już przyzwyczaimy, zapominamy jak wiele pracy wymagało stworzenie konstrukcji, która go wykorzystuje. Nie zawsze zauważymy takie drobiazgi jak wsuwająca się pod przednią grubszą cześć obudowy dolna cześć ekranu przy rozkładaniu, rozwiązanie które ma zminimalizować zmęczenie materiału podczas codziennego użytkowania. Bardziej ucieszy nie zacinający się system Android (na RAZR mamy czystą wersję Android 9 Pie z obsługą podstawowych gestów Moto).

Jak bardzo by nie zachwalać Motoroli RAZR 2019, jak zresztą i innych smartfonów z elastycznymi ekranami, zawsze przypominać będzie o sobie ich cena. Z tego powodu wielu osobom praktyczność RAZR wyda się nie najlepiej umotywowana.

Motorola RAZR grzbiet

Powiedzą one, że fajność, użyteczność w wielu scenariuszach, to nie wszystko, że ekran ponad 6 cali to już mają w budżetowym smartfonie, a tu trzeba wydać małą fortunę. Nie ułatwia sprawy kompatybilność wyłącznie z eSIM (dane z karty SIM wgrywane są do układu zintegrowanego z elektroniką smartfonu), które wciąż jest nowinką.

Kieszonkowa, kompaktowa forma Motoroli RAZR 2019 przy jednocześnie dużym głównym ekranie to kluczowa jej zaleta

Osobiście pozytywnie postrzegam taką składaną konstrukcję, wiem jednak że nie będę mógł sobie na nią pozwolić. Mimo to myślę że Motoroli wskrzeszającej mobilną legendę przyświecał zgoła inny cel niż sukces sprzedażowy - którego wykluczyć nie można.

Motorola RAZR 2019 - bo tak nakazuje historia marki

Odpowiedź na tytułowe pytanie padła na pierwszych slajdach prezentacji podczas premierowego spotkania, gdy wspomniano bogatą historię innowacji pod znakiem Motorola.

Motorola RAZR aplikacja aparat
Aplikacja aparatu w Motoroli RAZR 2019

Motorola to marka, którą kojarzyć już zawsze będziemy z postępem w technologiach radiowych w czasach gdy dopiero zyskiwały one na znaczeniu. Radiotelefony Motoroli w filmach o czasach wojny światowej są tej marki nie dlatego by zareklamować markę. Po prostu to Motorola tworzyła wtedy odpowiednią elektronikę. Nadajnik Motoroli znalazł się na module księżycowym Orzeł i przekazywał transmisję z pobytu astronautów na Księżycu na Ziemię w 1969 roku.

Procesory skonstruowane przez Motorolę stoją za sukcesami 8-, 16- i 32-bitowych komputerów, a także sprzętów rozrywkowych latach 70-90 XX wieku. Technologie takie jak te zastosowane w stworzonym we współpracy z IBM procesorze PowerPC 750 z 1997 roku wykorzystano potem w popularnej w programach kosmicznych procesorach BAE RAD. Znajdziemy je między innymi na pokładzie łazika Curiosity.

Również początki ery mobilnej upłynęły pod znakiem tej marki. Pierwsze analogowe komórki, zarówno duże przypominające dawne radiotelefony jak i późniejsze w niewielkiej wersji z klapką nosiły na sobie logo z literą M, które nie zmieniło się od 1955 roku. Motorola StarTAC stała się forpocztą branży cyfrowej telefonii komórkowej.

Motorola RAZR rozłożona

Tych osiągnieć jest więcej, a wszystkie one budują obraz firmy nowatorskiej. Ostatnimi czasy Motorola w oczach użytkowników sprzętu mobilnego daje się poznać przede wszystkim jako producent sprzętu z niższej i średniej półki. Są szanse, że to się zmieni i pojawią się flagowce do jakich przyzwyczaiły nas inne marki, ale na razie Motorola jest i tak zadowolona z tego co osiąga we wspomnianych segmentach produktowych.

Motorola RAZR 2019 - by pokazać, że firma potrafi i nie boi się wyzwań

By jednak podtrzymać renomę, a raczej przypomnieć o swojej chlubnej historii, potrzebowała produktu, który pokaże jak bardzo zaawansowane produkty mogą pojawić się z logo Motorola. Nowy RAZR jest tego dowodem, przykładem na doświadczenie i postępowość inżynierów tej marki. Sprawia, że użytkownik każdego smartfona tej marki zyskuje świadomość, że stworzyła go firma o bogatej nie tylko historii, ale i obecnie gotowa na wyzwania technologiczne.

Motorola RAZR 2019 to ważny krok dla marki, ale pewnie nie okaże się takim przełomem w historii jak pierwsza demonstracja telefonu komórkowego w 1973 roku. Do tego potrzebny byłby też sukces rynkowy poparty wysoką sprzedażą. A dziś do wyszukanych nowości podchodzimy z dystansem. Emocjonujemy się, ale też częściej zadajemy pytanie „czy jest to produkt dla każdego”.

Gdy nowość staje się innowacją sukces murowany - może to wymagać zmiany naszych przyzwyczajeń

Każda oryginalna nowość staje się innowacją, gdy da się ją dobrze wpisać w schemat naszej codziennej interakcji ze światem cyfrowym. Stanie się potrzebą, a nie tylko kaprysem. Dziś klasyczne smartfony najlepiej spełniają to zadanie i dlatego tablety nie są już tak rozchwytywanym produktem jak kiedyś. Podobnie popularność laptopów i urządzeń konwertowalnych wiąże się z ich dużo lepszym przystosowaniem do roli wydajnych maszyn roboczych niż kilkanaście lat temu.

Motorola RAZR rozmowa

Nie wykluczam, że Motorola kiedyś znowu pokaże telefon, który zapracuje na miejsce w panteonie branży mobilnej. Czy będzie to taki produkt jak nowy RAZR? To zależy od tego jak będziemy chcieli używać smartfony za kilka lat. Składana formuła zachęca do sięgania po smartfon dopiero wtedy gdy faktycznie jest nam potrzebny, a nie tak od niechcenia, ale też zachęca do jego noszenia przy każdej okazji, bo mniejszego zawsze łatwiej gdzieś upchnąć. I może to taki jest zamysł konstruktorów.

Źródło: inf. własna, Motorola, fot: Alicja Żebruń

Więcej na temat składanych smartfonów

marketplace

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Miejmy nadzieję że pomysł się przyjmie bo to naprawdę sensowne wyjście w dzisiejszych czasach. Ekrany rosną i zapewne rosnąć będą. Mam nadzieję że pomysł sprzeda się na tyle dobrze żeby zrobiła się konkurencja, nastąpił rozwój technologii i co za tym idzie żeby pojawiły się modele średniopółkowe. Taki składany Xiaomi Redmi Note za ok 1000zł? Brałbym od ręki!
  • avatar
    Czekamy na cenę - bez tego na nic wszystko...
    Zaloguj się
  • avatar
    Chciałbym zobaczyć jak ekran wygląda w miejscu zginania po roku i czy nadal tak samo dobrze działa tam dotyk.
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie będzie hitem. Specyfikacja średniopółkowca z 2019 z naprawdę słabym ekranem za 7500.
    Nawet, gdyby ten telefon w klasycznej odsłonie kosztował 1500, to dopłacamy tu 6000 za to, że możemy go złożyć na pół. Wow, cóż za innowacja, warta dwóch flagowców!
  • avatar
    w ktorym niby miejscy Motorola przypomina Folda ?
    Zaloguj się
  • avatar
    Bardzo fajny koncept, ale za te pieniądze snap 710 to śmiech na sali, daliby chociaż 730G i nie byłoby tematu. Podobnie bateria, te 3000mAh by się zdało.