Na topie

Toyota również postawi na samochody elektryczne

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Tematyka: Motoryzacja Samochody elektryczne Producenci: Toyota

Toyota – największy producent samochodów na świecie zapowiada, że za dziesięć lat jego oferta będzie w dużej mierze „elektryczna”.

  • Toyota również postawi na samochody elektryczne
A A

Kolejne kraje zapowiadają wprowadzenie zakazów sprzedaży aut z silnikami spalinowymi, co przekłada się na zmiany planów rozmaitych producentów. Wśród tych, którzy będą mocno stawiać na samochody elektryczne, właśnie pojawiła się Toyota.

Elektryfikację oferty zapowiedziały już między innymi Volvo, brytyjskie Aston Martin i Jaguar Land Rover oraz niemieckie Volkswagen, BMW i Mercedes. Teraz na listę trzeba wpisać jeszcze Toyotę. Japoński producent, który w przeszłości zachęcił już kierowców do hybryd i napędu wodorowego, chce postawić na „elektryki”.

Jako taka elektryfikacja marki ma się rozpocząć w 2020 roku, a w 2025 roku opcja „e” ma być dostępna w całej ofercie Toyoty i jej luksusowej odnogi: Lexusa. Do 2030 roku zaś co najmniej milion spośród rocznie sprzedawanych aut ma mieć „zerową emisję spalin”. Dodajmy, że aktualnie producent sprzedaje ponad 10 milionów egzemplarzy każdego roku.

Japończycy zdają sobie sprawę z tego, że rewolucja wymaga też dostosowania infrastruktury i zapowiadają, że zaangażują się w jej rozbudowę. Chcą też udoskonalić technologię akumulatorów – w tym celu współpracują z rodakami z firmy Panasonic.

Źródło: Electrek, CNBC. Foto: Toyota

Odsłon: 3037 Skomentuj newsa
Komentarze

33

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. Mordgird
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-12-20 10:41

    za 10lat to trochę późno :) VAG już coś kombinuje ale oni też się spóźnili. Go Tesla Roadster 2.0 :)

    Skomentuj

  2. Sentymentalny
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2017-12-20 11:09

    Jeśli nie znajdą jakiegoś sposobu na szybkie ładowanie, to takie samochody nigdy nie będą miały racji bytu i żadne rządowe zakazy tego nie zmienią.

    Skomentuj

    1. Q'bot
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-12-20 11:46

      To też wyjdzie na plus środowisku - spalinowym nie wolno, elektrykiem nie łaska, więc wszyscy będą na rowerach pędzić ;)

      Skomentuj

    2. roman106
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-12-20 12:05

      Samochody elektryczne maja rację bytu, bo fizycznie się sprzedają. Skoro się dowiedziałeś, to już możesz zapaść w sen zimowy.

      Skomentuj

      1. Sentymentalny
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-12-20 12:11

        Tak? A na jaką skalę? Poza tym, jeśli urządza cię kilkugodzinne ładowanie, no to cóż, o gustach się nie dyskutuje.

        Słowo klucz - praktyczność. Samochodom elektrycznym do niej jeszcze bardzo daleko.

        Skomentuj

        1. roman106
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-12-20 12:30

          Sprzedają się na dużą skalę (na świecie). Co roku odnotowuje się bardzo duży wzrost. Tradycyjne samochodów mogą pomarzyć o takim wzroście.

          Chore założenia przeciwników elektryków: każdy potrzebuje robić 300km dziennie. Nie wchodzi takim ludziom do głowy, że w rodzinach są często 2 samochody i jako drugi samochód do jazdy na zakupy czy do pracy taka opcja jest super.

          Ładowanie w nocy w garażu - też tego nie mogą pojąć przeciwnicy. Zaraz będą stwierdzenia - nie każdy ma garaż i domek - pojedź na obrzeża miasta.

          Skomentuj

          1. Sentymentalny
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2017-12-20 15:58

            "Pojedź na obrzeża miasta" - i co? Magicznie naładuje mi się bateria? Ładowanie w specjalnych punktach fast charge jest trochę szybsze, ale to i tak kropla w morzu potrzeb, poza tym takich punktów jest bardzo mało. Mając mało baterii i mieszkając w bloku, bez garażu, skąd mam wiedzieć czy na danej stacji są wolne stanowiska? Jeśli takich nie będzie to co? Mam łaskawie czekać nie wiadomo ile czasu aż się zwolnią? Albo ryzykować niedojechaniem do kolejnej? To jest wspomniany brak praktyczności, który wątpię by kiedykolwiek przeskoczyli. Chyba mi nie powiesz, że elektryki mają tu przewagę nad tradycyjnym paliwem.

            Skomentuj

          2. PL_SBX
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-12-20 16:58

            Trochę przesadzacie z tym zasięgiem.

            Przykładowa tesla która jest przykładem udanego i nie przekombinowanego elektryka ma zasięg 300 kilometrów - i to raczej takie z zapasem.
            Oczywiście zależy od stylu jazdy, ale nie będzie wymagało to ładowania codziennie.

            Fakt że w dalekiej przyszłości będą parkingi wyposażone w ładowarki indukcyjne co rozwiąże problem, ale to odkładamy na bok.

            Fajnym rozwiązaniem może wydawać się hybryda która silnika spalinowego używa do ładowania lub w najgorszym wypadku podłącza go do wału i pcha nim samochód.

            Skomentuj

          3. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-12-21 02:39

            "Sprzedają się na dużą skalę" - w tym roku kupiono ok. 287 tys. samochodów elektrycznych (głównie Chiny) na całym Świecie. W tym samym czasie w Europie sprzedano ok. 11 milionów samochodów z silnikami spalinowymi. Rzeczywiście "sprzedają się na dużą skalę".
            Co do reszty to niestety (albo na szczęście), ale samochody elektryczne nie mają prawa bytu w większości krajów ze względu na infrastrukturę elektryczną. Każdy samochód to dodatkowe obciążenie. Bez inwestycji w nowe elektrownie (a każdy rodzaj jest szkodliwy dla środowiska) to słabo widzę ich przyszłość.
            Do tego pomijasz żywotność ogniw wynikające z wahań temperatury (u nas coś kiepsko to widzę), wymóg wymiany ogniw i ich utylizacji jak i szkodliwość ich na etapie produkcji.
            Czyli te "ekologiczne" samochody nie są wcale lepsze od np. samochodów z instalacją gazową.

            Skomentuj

          4. roman106
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-12-21 12:29

            Poczytaj sobie co to jest wzrost sprzedaży, bo o tym pisałem. Nie można porównywać ilościowo produktu, który jest znacznie droższy od innego i praktycznie dopiero co wszedł do produkcji.

            Skomentuj

          5. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-12-23 03:19

            Nie jest znacznie droższy - wiele rządów dopłaca do nich olbrzymie kwoty np. w Chinach są one o wiele tańsze od spalinowych odpowiedników, podobnie w Norwegii; produkuje się je masowo od ponad 20 lat (GM EV1, Toyota RAV4 EV, Škoda Favorit ELTRA, Chevrolet S10 EV, Honda EV Plus) i nadal stanowią niewielki procent (razem z hybrydami to zaledwie 1.1%). Więc niestety, ale to co twierdzisz o "sprzedawaniu się świetnie" jest bajką. Fakt, że dochodzi do wzrostu sprzedaży rok rocznie (która powoli wyhamowuje), ale nadal cyferki nie są imponujące.

            Skomentuj

        2. bimbrownik03
          Oceń komentarz:

          -1    

          Opublikowano: 2017-12-20 13:52

          Mówisz o praktyczności:
          - samochodu elektrycznego nie musisz tankować, wystarczy na noc podłączyć do gniazdka. Jeżeli masz garaż to nie masz z tym żadnego problemu, na parkingach podziemnych też coraz częściej jest taka możliwość.
          - elektryczny dostawczak może wjechać do magazynu, bo nie emituje spalin, dzięki temu nie trzeba wyjeżdżać na zewnątrz wózkiem widłowym (poza tym nie wszystko da się załadować i wyładować widlakiem)
          - samochodem z LPG nie możesz wjechać na parking podziemny, z elektrykiem ani nawet wodorowym nie ma takich problemów
          - mało kto potrzebuje robić większe odległości niż zasięg Tesli na jednym ładowaniu. Większość pozostałych elektryków to auta typowo miejskie, także nie pojedziesz nimi przez całą Polskę na wakacje, tak jak nie pojechałbyś np. Smartem i rodzaj napędu ma tu niewielkie znaczenie.
          - dla ludzi, którzy regularnie jeżdżą w bardzo długie trasy, albo nie mają łatwego dostępu do gniazdka w okolicy samochodu rozwiązaniem problemu ładowania pewnie będą samochody wodorowe
          - elektryki mają znacznie lepszy rozkład masy niż większość samochodów spalinowych
          - bateria w podłodze tak usztywnia konstrukcję, że w wielu przypadkach są też bezpieczniejsze

          W wielu aspektach elektryki już teraz są bardziej praktyczne niż samochody spalinowe, a kiedy uda się uzyskać większą pojemność baterii, albo rozwinie się zasilanie wodorem, to jedyną zaletą spalinówek będzie fakt, że robią "łututu", bo osiągi już teraz mają gorsze.

          Skomentuj

          1. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-12-23 20:48

            No i się mylisz. Do parkingu podziemnego można wjechać samochodem "na gaz" - rzadko widziałem znaki zakazujące. Elektrykiem nie pojadę gdy się ładuje - bo nie ma "paliwa". Czyli odpada, gdy np. nagle potrzebuję samochodu (losowe zdarzenie np. rodząca żona czy jakiś wypadek w domu). Do tego baterie źle znoszą ciągłe doładowania. Czyli kolejny (niemały) koszt.
            Bezpieczeństwo - jest wręcz przeciwnie - w razie wypadku przebita bateria może wybuchnąć (stąd w razie wypadku np. Tesle mają oznakowania gdzie ciąć, by nie doszło do wybuchu). Jest to bardziej niebezpieczne jak samochody benzynowe/ na ropę/ gaz.
            Co do wygody - na pełnym baku (ok. 50 litrów) przejadę średnio ok. 500 km (zakładając, że samochody palą średnio 10 litrów na 100 km). Tankowanie trwa parę minut, a nie kilka godzin.
            Co do miejskich samochodów - Tesla nie jest miejskim samochodem. To wielozadaniowe samochody segmentu D-E (zależnie od modelu). Owszem inni producenci robią głównie samochody elektryczne jako miejskie, ale i tak jest to mniej wygodne.
            Samochody elektryczne są dużo cięższe od samochodów spalinowych. Więc "rozkład masy" wiele nie pomoże jak samochód waży prawie 3 tony, kiedy jego spalinowy odpowiednik waży 2 tony.

            Skomentuj

          2. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-12-23 20:50

            I bym zapomniał - samochody spalinowe są budowane, by mieć dobry rozkład masy, więc różnice są marginalne, a są o wiele lżejsze (mniej osprzętu typu baterie i bardzo ciężkie silniki elektryczne).

            Skomentuj

          3. bimbrownik03
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-12-26 11:55

            Z dużą częścią wymienionych przez Ciebie rzeczy się zgadzam, dlatego myślę, że elektryki to tylko faza przejściowa, a wodór ma większy potencjał.
            Nie zgodzę się z Tobą co do masy. Sedany kosztujące mniej więcej tyle co Model S ważą też bardzo podobnie i rozkład tej masy nie jest bez znaczenia. W elektryku środek masy jest bardzo nisko i niemalże centralnie między osiami.
            Na tą chwilę dysponując odpowiednią kwotą pewnie też nie wybrałbym Tesli, ale ta firma zapoczątkowała coś, czego już nie da się zatrzymać i już za kilka lat nastąpi koniec produkcji samochodów czysto spalinowych, a za kolejnych kilka(naście) nawet hybrydowych.

            Skomentuj Historia edycji

    3. Ari93
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2017-12-20 12:19

      "takie samochody nigdy nie będą miały racji bytu" a dlaczego niby teraz nie mają racji bytu? Bo 0,3% społeczeństwa dziennie robi ponad 500km i potrzebują w ciągu dnia i podróży zatankować? Dla mnie np paliwowe samochody nie mają racji bytu bo raz na tydzień muszę marnować czas na tankowanie zamiast codziennie wyjeżdżać z garażu naładowanym samochodem nie martwiąc się że mam rezerwę i dziś albo najpóźniej jutro muszę zatankować.

      Skomentuj

      1. roman106
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-12-20 13:32

        Samochody spalinowe nie mają racji bytu za parę lat, bo w wielu krajach już ustalono datę zakazu sprzedaży nowych aut!

        Skomentuj

      2. Sentymentalny
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-12-20 16:02

        A rozumiesz, że większość ludzi nie mieszka w domkach jednorodzinnych tylko w kamienicach / blokach? I to też nie zawsze z garażami?

        Skomentuj

        1. Ari93
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-12-20 16:14

          No tak, bardzo dobry powód dla którego takie samochody NIGDY nie będą miały racji bytu. Bo mieszkamy w afryce gdzie prąd jest w co 10 tej wiosce do tego po kilka godzin dziennie. Jeśli kogoś stać na elektryka to raczej nie mieszka bloku ani tym bardziej w kamienicy...
          Może przyczep się supersamochodów? Przecież takie Ferrari też nie ma racji bytu, jak takiego postawisz pod blokiem to w kilka godzin go ukradną albo przynajmniej porysują.

          Skomentuj

          1. Sentymentalny
            Oceń komentarz:

            -2    

            Opublikowano: 2017-12-20 16:34

            Nie będą mieć racji bytu na tak dużą skalę, jak to mają obecnie 'tradycyjne' samochody... Przecież o tym toczy się dyskusja - o wyparciu spalinowych elektrykami. Elektryki owszem, mają przyszłość, ale te na wodór. Bo baterii i tak większość nie wybierze przez te argumenty, które wskazałem. Wierzysz, że w ciągu przyszłych kilkunastu lat fast charge pozwoli naładować "do pełna" auto w kilka minut? Bo ja nie.

            Skomentuj

          2. Ari93
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-12-20 16:40

            Technologie są od lat tylko gdzieś wykupione i zakopane przez paliwowe koncerny... Dzięki Tesli nabrało to takiego rozpędu że mam nadzieję za te 10 lat będą już powszechne. Prąd jest wszędzie jak by nie patrzeć a taki wodór? Chyba jeszcze nie widziałem na własne oczy stacji wodorowej...

            Skomentuj

          3. rahl_r
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-12-20 17:12

            Wodór nigdy nie będzie miał racji bytu bo jest kompletnie nieekonomiczny. Obecnie z każdej kWh włożonego w produkcję wodoru udaje się odzyskać 200Wh i nie widać na horyzoncie technologii, która by mogła znacząco poprawić ten stosunek. Sam fakt, że Toyota (największy zwolennik wodoru) się poddała powinien ci dać do myślenia.
            Szybkie ładowanie(kilkadziesiąt minut) aut to już fakt, rośnie stopniowo pojemność baterii.
            Infrastruktura powstanie jak będzie potrzebna, jak będzie odbiorca to też wzrośnie produkcja energii.
            Firmy energetyczne będą bardzo chętnie inwestować w budowę elektrowni tym bardziej, że ilość samochodów elektrycznych będzie rosła z roku na rok przez następne kilkadziesiąt lat.
            Firmy paliwowe będą zmieniać swój profil, stacje benzynowe stopniowo przekwalifikują się na stacje z ładowarkami.

            Skomentuj

          4. Stashqo
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2017-12-20 23:39

            Wodór trzeba jeszcze dopracować, ale na pewno jest to rozsądniejsze ekologicznie rozwiązanie, ogranicza to masę pojazdów (baterie swoje ważą), eliminuje czas ładowania (jedno z najważniejszych kryteriów użytkowych), produkcja i utylizacja ogniw to dużo mniejsze obciążenie dla środowiska niż baterii (nie wspominając już o mocno ograniczonych zadobach litu). Nawet jeśli wodór jest dużo mniej opłacalny z punktu widzenia efektywności energetycznej, tak dla środowiska i użytkownika już jest i warto nawet do niego dopłacać. A Toyota nie wycofuje się z wodoru, gdyby tak było to tydzień temu nie zapowiedzieliby raczej wraz z Hondą, Nissanem i innymi producentami budowy 160 punktów napełniania wodoru w Japonii. Mam nadzieję, że to ruszy bo elektryk może funkcjonować jedynie jako drugie auto w rodzinie, na trasy czy wakacje jest bezużyteczny.

            Skomentuj

          5. roman106
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2017-12-21 01:36

            Malkontenci trzymający się argumentu niewielkiej ilości punktów ładowania rozumują w ten sposób: najpierw powstała rozbudowana sieć stacji benzynowych, a później zaczęły pojawiać się samochody na drogach.

            Ponieważ u takich osób występuje brak logicznego myślenia, to tak właśnie sobie wyobrażają początki motoryzacji.

            Skomentuj

          6. Stashqo
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-12-21 07:31

            A ja myślę, że ci "malkontenci" to realiści i nie będą rezygnować z praktyczności i wygody dotychczasowych rozwiązań w imię wspierania nowych, które nie są do końca idealne. Z ciekawostek sondaż w Norwegii, kraju gdzie sprzedaje się najwięcej elektryków na świecie, pokazał że gdyby nie ulgi podatkowe przy zakupie (Tesla kosztuje połowę tego co np Mercedes z podobnymi osiągami) i ulgi eksploatacyjne (darmowe ładowanie w wielu punktach i zwolnienie z opłat za wjazd do miast) to 85% respondentów dalej preferowałoby samochód spalinowy. Kupno elektryka w Polsce obecnie to jakiś debilny mesjanizm i męki w imię idei a nie rozwiązanie mające sens praktyczny czy ekonomiczny.

            Skomentuj

          7. bimbrownik03
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-12-21 10:22

            Jakiego Mercedesa masz na myśli? Nawet AMG GT nie ma takiego przyspieszenia jak Tesla S P100D. O prędkości maksymalnej nie warto wspominać, bo poza torem nigdzie tyle nie pojedziesz. Nawet na niemieckich autostradach nie ma do tego warunków przez więcej niż kilometr.
            Teraz w Polsce elektryki może nie mają wielkiego sensu, ale za parę lat to się zmieni i samochody spalinowe nie będą miały sensu. Nawet jeżeli będą jeszcze sprzedawane, to np. nie będą mogły wjeżdżać do centrów miast.

            Skomentuj

          8. Stashqo
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-12-21 13:06

            Osiągi to nie tylko przyśpieszenie, ale też vmax (argumentacja że nikt tego nie używa jest z d##y, tak samo przecież nikt nie rusza co chwila z maksymalnym przyśpieszeniem) i przyczepność a zakrętów Tesla zbytnio nie robi, ale masz rację Tesla jest szybsza do 100 niż dowolne amg a kosztuje tam połowę, dlatego między innymi ludzie ją kupują. To jednak dowodzi, że gdyby nie rządowe wsparcie to 85% elektryków by się w ogóle tam nie sprzedało.

            Spalinówki lub wodór zawsze będą miały sens bo tankujesz i jedziesz, idealistą to można sobie być po szkole, w biznesie jednak czas to pieniądz i jeśli Twoje narzędzia pracy (pojazd w tym wypadku) ograniczają Cię to tracisz pieniądze.

            Skomentuj Historia edycji

          9. bimbrownik03
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-12-21 13:43

            Co do wodoru w pełni się zgadzam, spalinówki będą wypierane prawnie i pewnie za jakiś czas (dość długi) nie będą nawet dopuszczalne do ruchu.
            Co do przyczepności się nie wypowiem, bo nie wiem jak to wygląda w Tesli, ale przyspieszenie 0-100 jest dla mnie mimo wszystko bardziej istotne niż Vmax. To już kwestia priorytetów.

            Skomentuj

    4. sabaru
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-12-20 15:44

      Ja to sobie wymyślałem że można było by wymieniać takie akumulatory na stacjach. Np. Jedziesz z punktu A do B i trzeba zatankować prąd. Skręcasz na stacje i tam już czeka na ciebie gotowy naładowany akumulator. Obsługa wyciąga ten rozładowany i montuje naładowany, a ty jedziesz dalej. Tylko sobie teraz myślę tak że te akumulatory nie które to nie są takie małe i ciężko by były tak od razu to wymienić.

      Skomentuj

  3. RAQ73
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-12-20 16:30

    Parcie na pojazdy elektryczne to czysta polityka, czyli walka z kartelem paliwowym. Bzdurne teksty w stylu " zero emisji spalin" tylko śmieszą... Prąd nie produkuje się sam, tony emisji zanieczyszczeń z elektrowni do atmosfery, do tego również zanieczyszczenia środowiska jakie powstają w przypadku produkcji akumulatorów itd. Pierwsze hybrydy miały zalecenie wymiany akumulatorów co 10 lat, no i wtedy pojawia się problem ich utylizacji, ale przecież elektryk to takie ekologiczne auto....hehehe

    Skomentuj

    1. Ari93
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2017-12-20 17:24

      Może byś tak troche się doinformował? ;) co do prądu trochę prawda, dlatego czas najwyższy już na czysty prąd z elektrowni atomowych... Poza tym wiesz jakie kosmiczne normy ma elektrownia węglowa? To co ona produkuje do atmosfery to jest praktycznie nieistotny szczegół. Produkcja wszystkiego kosztuje a akurat akumulatory litowo-jonowe w bardzo dużym stopniu ulegają recyklingowi poza tym brak jakichkolwiek olejów itp itd... tu nawet nie ma co porównywać spalinowy silnik z elektrycznym, elektryczny praktycznie nie wymaga niczego a spalinowy... szkoda gadać.

      Skomentuj

  4. PL_SBX
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-12-20 16:55

    Największy minus większości elektryków to wygląd.
    Samochód powinien wyglądać jak samochód, a nie jak rower na czterech kółkach (renault twizzy) czy jak statek kosmiczny w środku (tesla).

    Zdecydowanie potrzeba więcej tradycyjnego wyglądu z aktualnych pojazdów.

    Co do rodzaju napędu to jest on zbyt wzorowy.
    Każdemu kto jest w temacie samochodów będzie tego brakowało, bo co to za frajda jeździć czymś co wydaje dźwięk odkurzacza?

    I zdecydowanie powinni najpierw wymyślić lepszy proces technologiczny baterii bo i technologia i proces są beznadziejne. Przypominam jeszcze o kwestii utylizacji.

    Skomentuj

  5. Stashqo
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-12-20 23:46

    Czytam te komentarze i jedyne co widzę to mocna bojówka tesli, fanboje jak ci od ajfona, klapki na oczy i jazda komentować, musk wizjoner a elektryki to tylko przyjemność i żadnych problemów. Dam sobie rękę uciąć, że tak naprawdę 90% z nich elektryka nawet przez tydzień nie eksploatowało ;)

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!