Gry Xbox One

Wciąż warto kupować Xbox One - Microsoft obiecuje nowe gry także po premierze Xbox Series X

z dnia 2020-01-11
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Premiera nowych konsol zawsze wywołuje pytania, jak szybko w zapomnienie pójdzie poprzednia generacja. Tym razem Microsoft dość szybko udziela odpowiedzi, przynajmniej w zakresie, w jakim może to uczynić.

Microsoft zadba o gry i na Xbox One i na Xbox Series X

Xbox Series X zapowiada się naprawdę dobrze, wedle niektórych źródeł będzie to platforma mocniejsza od PlayStation 5 i pozwalająca deweloperom na niebywały komfort pracy. Zapewne nie zabraknie jednak graczy, którzy jeszcze przez pewien czas chcieliby cieszyć się konsolą z rodziny Xbox One. Do tego potrzebne będą nowe gry, o które Microsoft obiecuje zadać.

Matt Booty, szef Xbox Game Studios, w ostatnim wywiadzie zapewniał, iż gracze mogą nastawiać się na nowe gry na konsole Xbox One przynajmniej przez rok, a być może nawet przez dwa lata od premiery Xbox Series X.

W ciągu najbliższego roku, dwóch lat, wszystkie nasze gry, podobnie jak PC, będą pojawiać się na obydwu rodzinach konsol. Chcemy mieć pewność, że jeśli ktoś zainwestuje w konsolę Xbox One od teraz do premiery Xbox Series X będzie czuł, że dokonał dobrej inwestycji, a my jesteśmy w obowiązku dostarczenia odpowiednich treści.

Nie można w tym miejscu wypowiadać się za inne studia, ale istnieje prawdopodobieństwo, że większość z nich postąpi podobnie nie chcąc zbytnio ograniczać grona potencjalnych nabywców gier.

Xbox Series X bez gier na wyłączność, ale z czymś ekstra

Chociaż Xbox Game Studios nie będzie dostarczać gier na wyłączność Xbox Series X, jednocześnie będzie dbać o to, aby odpowiednio wykorzystywać moce tej platformy. Gry mają wyglądać tu zdecydowanie lepiej niż na konsolach poprzedniej generacji.

Pytanie, czy będzie to dla graczy wystarczający impuls do przesiadki na Xbox Series X? Póki co potwierdzono, iż na premierę nowej konsoli planowaną na końcówkę tego roku pojawią się Halo Infinite oraz Senua’s Saga: Hellblade II. Ostatecznie może być to jednak aż kilkanaście gier.

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Źródło: theverge

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

14
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    trzeba zejść ze stanów magazynowych
  • avatar
    Czyli jednak nie będzie nagłego skoku jakości grafiki i wymagań sprzętowych przez następne 2 lata...
  • avatar
    Microsoft nie może zrobić nic ponad to bo za sobą ma oprócz AMD także Intela i Nvidia.Na szczęście mamy jeszcze Sony , który nie przejmuje się takimi firmami jak Intel i Nvidia więc na odpowiedź Microsoft nie trzeba będzie "mam nadzieję" długo czekać.Zresztą jak chcą rywalizować z Sony na poważnie i w końcu uruchomić sprzedaż przynajmniej tylko 25% niższą od Japońskiej firmy to muszą się wykazać bo będzie kolejna wtopa.
    https://uploads.disquscdn.com/images/b58e94d998fabb0d307dd7998138444a2ed71b246b93b4f8d3a770dbb2cf127c.png
  • avatar
    Prawdopodobnie wypust wersji gry na poprzednią generację będzie 'kosmetycznym' i tanim zabiegiem dzięki tej samej architekturze sprzętu, ale z marketingowego punktu widzenia można zrobić z tego szał.

    Jakby nie było, fregaty PC też powinny dostać swoją wersję. Później... ehh
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Pełne magazyny podzespołów ???
  • avatar
    Ja mam PS4 od 4 lat a miesiąc temu kupiłem PS3 super slim 12GB na gwarancji z 12 grami za 600 zł. To była mega okazja!
    Zaloguj się
  • avatar
    ja zostaję przy starej generacji konsoli X360, bo ...... w aktualnej XO, microsoft całkowicie zrypał sprawę z kinnectem, który jest świetny ale w zaporowej cenie. nikt go nie chce kupować, więc wsparcie w grach też jest nędzne.

    a co do wsparcia w ogóle, dla wciąż używanej w dużych ilościach generacji X360, wsparcie też jest nędzne, a tytuły wycofywane ze sklepu. pomimo to nadal trzymają bardzo wysokie ceny gier, niewiele niższe niż z dnia premiery. co na tym chcą zyskać, nie wiem.