Osoba o imieniu Ewa w swym postępowaniu kieruje się dużą dozą odpowiedzialności, czyni wszystko rozsądnie, a uciech życiowych zażywa z umiarem i co ważne, nigdy nie narzuca się innym. Takie wyjaśnienie tego biblijnego imienia, które znalazłem na jednej ze stron internetowych, doskonale oddaje również cechy jakie można znaleźć w multimedialnym kombajnie o nieskomplikowanej nazwie EVA 8000. Może jednak poza jedną: EVA ma za zadanie dostarczyć nam rozrywkę najwyższej jakości i muszę przyznać producenci dołożyli wszelkich starań, aby tak właśnie było.
Oszczędnie zaprojektowany front zdobią jedynie trzy porty (HDMI, USB i audio „duży” Jack) oraz podświetlany na zielono przycisk włączania. Główne złącza znajdują się, jak przystało na stacjonarny sprzęt audio-wideo, z tyłu i pozwalają schować wszystkie kable (powielono również złącza HDMI i USB). Na uwagę zasługują również dwie anteny, które zapewniają dobry odbiór sygnału Wi-Fi.

Pilot został zaprojektowany wzorowo i stanowi w dużej mierze o sile Netgear'a. Jest doskonały sam w sobie i gdyby nie obsługa głównego urządzenia, mógłby być testowany jako osobny produkt. Nie dość, że przyciski są różnej wielkości i kształtu, to zostały one pokryte różnego typu materiałem – mniej i bardziej „śliskim” dla opuszków palców. Jest to doskonałe rozwiązanie, które wraz z niezwykle sensownym rozmieszczeniem klawiszy gwarantuje komfortową i intuicyjną pracę z EVĄ. Niektórzy mogą narzekać na ich wielkość, jednak jest to kwestia przyzwyczajenia i w moim przypadku po pierwszym dniu mogłem swobodnie obsługiwać większość funkcji. Sam pilot potrafi komunikować się z „bazą” z odległości 3-4 metrów, w szerokim zakresie kątowym, co również należy uznać za bardzo dobre parametry.


Tak, ciekawe co z x264 no i jak kwestia dźwięku zakodowanego w DTS? Dekoduje czy tylko passthrough?
Witam, a co ze wsparciem kodeka x.264(nieoficjalna wersja h.264) ? prawdopodobnie wiekszosc materialow hd ludzie posiadają w plikach mkv zakodowanych x.264.... ?
zobacz wszystkie komentarze (2)
AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.