Corsair K70 RGB Rapidfire – wytrwale i z refleksem Klawiatury

Corsair K70 RGB Rapidfire – wytrwale i z refleksem

z dnia 2016-07-09
Jakub Jakubowicz | Redaktor serwisu benchmark.pl
17 komentarzy Dyskutuj z nami

Producent spod znaku żaglowca serwuje kolejny wyśmienity sprzęt dla graczy. Corsair K70 RGB Rapidfire stawia na wytrzymałość, szybkie reakcje i stylowy wygląd.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,8/5
Plusy

wytrzymała budowa; stylowy wygląd; przełączniki Cherry MX Speed; podświetlenie RGB; wygodne klawisze multimedialne; dodatkowe gniazdo USB; wymienne klawisze i podpórka pod nadgarstki

Minusy

minimalizm może nie przypaść do gustu niektórym graczom

Twarda sztuka

Na rynek sprzętu dla graczy wpływa pod pełnymi żaglami nowy produkt uznanej firmy Corsair. Tym razem jest nim klawiatura mechaniczna ochrzczona nieco przydługą, ale intrygującą nazwą Corsair K70 RGB Rapidfire.

Corsair K70 Rapidfire - na biurku

Czym różni się ten model od setek innych mechaników dedykowanych wielbicielom wirtualnej rozrywki? Po pierwsze konstrukcja tego sprzętu sprawia, że jest on wyjątkowo odporny na uszkodzenia, po drugie unikatowa budowa mikroprzełączników znacząco skraca jego czas reakcji. To dwa główne atuty.

Rzecz jasna, Corsair twierdzi, że to sprzęt idealny dla graczy i na dowód tego dorzuca do zestawu wymienne przyciski dedykowane fanom gatunków FPS i MOBA. Moglibyśmy zwyczajnie uwierzyć tym zapewnieniom, ale jako etatowe niedowiarki postanowiliśmy sprawdzić, ile tak naprawdę jest wart Corsair K70 RGB Rapidfire.

Specyfikacja techniczna: 

  • Typ klawiatury:mechaniczna, podświetlana
  • Rodzaj mikroprzełączników: Cherry MX Speed RGB
  • Profil klawiszy: wysoki
  • Typ komunikacji: przewodowy
  • Interfejs: USB 2.0
  • Wbudowana pamięć: Tak
  • Profile: Tak
  • Klawisze programowane: w pełni
  • Klawisze multimedialne: Tak
  • Dodatkowe funkcjonalności: odłączana podkładka pod nadgarstki, zestaw dodatkowych nakładek na przyciski dla graczy FPS i MOBA; N-Key Rollover i anti-ghosting
  • Wymiary klawiatury: 436 x 165 x 38 mm 
  • Waga: 1200 gramów

Corsair K70 Rapidfire - podświetlenie mikroprzełączników

Na pierwszy znak, gdy serce drgnie...

Niektórzy twierdzą, że wygląd nie ma znaczenia. Inni, słysząc tę odważną tezę, ripostują, że owszem, ma, i to kluczowe! Niezależnie od tego, do której z tych skrajności nam bliżej, chyba jednogłośnie przyznamy, że sprzęt, który wygląda lepiej... zwyczajnie wygląda lepiej!

A Corsair K70 RGB Rapidfire ma się czym tutaj popisać. Nie, nie chodzi o to, że ten model klawiatury bije po oczach niespotykanymi kształtami, kosmicznymi kolorami (nie licząc podświetlenia, ale o tym za moment), czy też nieziemskimi materiałami, z których jest wykonany. 

Corsair K70 Rapidfire - klawisze WSAD

Ten korsarski mechanik na pierwszy rzut oka, spośród sobie podobnych sprzętów nie wyróżnia się absolutnie niczym. Czyli źle, tak? Bynajmniej! Jest w jego wyglądzie pewna prosta elegancja. Poza tym, po odrobinę dłuższych oględzinach możemy zauważyć, że zamiast często spotykanej plastikowej obudowy, mamy tu do czynienia z solidną aluminiową ramą.

Raz, że ten element zapewnia sporą odporność naszej klawiaturze, a dwa - sprawia, że całość wygląda dosyć spartańsko, ale w ten charakterystyczny surowy sposób, jaki często przypada do gustu nie dbającym o zbędne dodatki samcom.

Corsair K70 Rapidfire - solidna aluminiowa rama

Corsair K70 RGB Rapidfire to sprzęt, w którym można się zakochać od pierwszego wejrzenia, choć z wyglądu raczej bliżej mu do leciwego amerykańskiego pickupa, niż do nafaszerowanej gadżetami sportowej hybrydy.

Corsair K70 Rapidfire - wysoki skok klawiszy

Niezły wałek

Trochę w ramach dygresji, ale po części też w charakterze zupełnie szczerego wyznania, muszę fragment tego tekstu poświęcić klawiszom multimedialnym. W zasadzie nie do końca chodzi tu o przyciski, ale... nie uprzedzajmy faktów!

Corsair K70 Rapidfire - klawiatura z dołączoną podkładką pod nadgarstki

Oczywiście, jak każda szanująca się klawiatura, również i ta posiada funkcję bezpośredniego sterowania multimediami. Stop, przewijanie do przodu, do tyłu, wyciszenie dźwięku... Standard! A skoro tak, to o czym tu właściwie pisać? Co nieco się znajdzie. A już jedna rzecz z pewnością.

Pominę fakt, że przyciski te są wykonane w sposób całkiem estetyczny i zostały wygodnie umieszczone na klawiaturze. To, co mnie naprawdę urzekło – i tutaj przechodzimy do sedna i przyczyny tej małej epopei o klawiszach multimedialnych, - to nie tak często spotykane rozwiązanie, jakim jest niewielki wałek do regulacji dźwięku. 

O ile przyjemniej przekręcić go w górę lub w dół, zamiast klepać monotonnie w przyciski aż regulacja głośności osiągnie oczekiwany poziom. Powiecie, że drobiazg? Że był dostępny już wcześniej w klawiaturach konkurencji? Owszem, ale skoro jest i do tego tak znacząco podnosi wygodę użytkowania K70, to choćby w dwóch słowach czuję się zobowiązany go docenić.

Corsair K70 Rapidfire - klawisze multimedialne i rolka głośności

Corsair K70 RGB Rapidfire błyszczy w tłumie

Wróćmy jednak na główny trakt naszych rozważań, zwłaszcza, że nad jego kolejnym odcinkiem żarzy się tęczowa łuna. Chodzi oczywiście o podświetlenie RGB. 

Podobnie, jak klawisze multimedialne, czy inne gadżety w stylu blokady przycisku Windows, ten rodzaj podświetlenia staje się już powoli absolutnym standardem. A w każdym razie pewnie będzie nim w najbliższej przyszłości, nawet jeśli teraz jest jeszcze postrzegane jako pewien drobny luksus.

Corsair K70 Rapidfire - podświetlenie RGB

Tym niemniej warto wspomnieć, że podobnie jak w innych urządzeniach oznaczonych trzema literkami RGB również i tutaj spośród tęczowej palety możemy wybrać sobie taką konfigurację kolorów, która najlepiej nam odpowiada.

Wystarczy w tym celu zainstalować uniwersalny dla produktów Corsaira program Corsair Utility Engine i za jego pomocą pokolorować dowolnie wybrane przyciski, jak nam się żywnie podoba. 

Corsair K70 Rapidfire - ustawienia podświetlenia

A jeżeli komuś odpowiadają tęczowe kolory (czy to ze względów estetycznych, czy też światopoglądowych) może skorzystać albo z wielokolorowego pulsowania czy też wirowania barw, albo z bardzo widowiskowego „deszczu”. Ten ostatni to nic innego, jak efekt kolejnego podświetlania klawiszy w taki sposób, który przywodzi na myśl strumienie spływającej wody.

Corsair K70 Rapidfire - różne podświetlenie poszczególnych klawiszy

Dość jednak o czysto wizualnych zaletach Corsair K70 RGB Rapidfire. Nie samą powierzchownością człowiek żyje. Czasem trzeba też zajrzeć pod plastikowe czapy przycisków, żeby sprawdzić, co też tam się kryje...

Corsair K70 Rapidfire - zdjęte nakładki klawiszy

Ta drobna różnica

Zaznaczyłem na wstępie, że Corsair K70 RGB Rapidfire wznosi się na dwóch filarach. Z jednej strony wytrzymałość (której gwarantem jest przede wszystkim prosta, aluminiowa konstrukcja), z drugiej zaś – szybkość reakcji. Czas wyjaśnić, co kryje się pod tym ostatnim, nieco enigmatycznym, zwrotem.

Corsair K70 Rapidfire - wygodna podkładka pod nadgarstki

Otóż, mechaniczne dziecko Corsaira zostało wyposażone w awangardowe przełączniki Cherry MX Speed. A ponieważ wszystkie klawiaturowe „wisienki” są oznaczane kolorami, to i ten typ doczekał się takiej nazwy – Silver.

Jeżeli chodzi o aspekty czysto techniczne, nowe przełączniki chyba najłatwiej porównać do popularnych „redów”. W zasadzie te dwa rodzaje nie różnią się od siebie w sposób znaczący ani uczuciem pod palcami (w żadnym z tych dwóch przypadków nie poczujemy kliknięcia przy aktywacji klawisza), ani też siłą nacisku (45 g). 

Corsair K70 Rapidfire - mikroprzełączniki Cherry MX Speed

Jedyna różnica – pozornie drobna, ale dla wielu graczy niezwykle istotna, - to próg aktywacji przycisku. W Cherry MX Speed wynosi on w przybliżeniu 1,2 mm, natomiast przy Cherry MX Red aż 2 mm. Dodatkowo pełna droga, jaką pokonuje przycisk, została skrócona o 0,6 mm.

Mimo, że miary te wydają się niezwykle subtelne, w rzeczywistości nawet niedzielny gracz jest w stanie wyczuć chociaż drobną różnicę między działaniem jednych a drugich przełączników. I to właśnie znaczy ów tajemniczy zwrot dotyczący szybkości Corsair K70 RGB Rapidfire. 

Corsair K70 Rapidfire - rzut z przodu

Podkreślę jeszcze raz, że nie jest on w żadnej mierze przesadzony, a przełączniki Silver z pewnością znajdą grupkę swoich fanów, podobnie jak uczyniło to ich rodzeństwo oznaczone innymi kolorami.

Naciśnij je wszystkie

Czas przejść do kolejnej pozycji obowiązkowej każdej klawiatury dla graczy. Chodzi o roll-over i anti-ghosting, czyli dwa tajemniczo brzmiące terminy, które tak naprawdę pozwalają odróżnić broń wirtualnego wojownika od zwykłego substytutu maszyny do pisania.

Krótko mówiąc, niektóre klawiatury mają tendencję do pomijania klawiszy, jeśli wciśnie się ich zbyt wiele, natomiast inne wykrywają aktywację dodatkowego przycisku, mimo że ten w ogóle nie był wciśnięty. Corsair K70 RGB Rapidfire posiada stuprocentowy roll-over i antighosting, a więc dwa systemy, które mają zapobiegać powstawaniu obu tych zjawisk.

Corsair K70 Rapidfire - n-key rollover

Corsair K70 Rapidfire - system antyghosting

Corsair K70 Rapidfire - brak błędnych identyfikacji
Corsair K70 RGB Rapidfire bezbłędnie odnotował wszystkie naciśnięte klawisze i nie dorzucił od siebie żadnego artefaktu. Krótko mówiąc – pełen sukces!

Pod ostrzałem

Testy na kontrolowanym poligonie wypadły pozytywnie, jednak prawdziwa próba czeka corsairową klawiaturę na wirtualnych polach bitew. To tutaj ma ona okazję zaprezentować się od swojej najlepszej strony, czyli pokazać, co tak naprawdę potrafią mikroprzełączniki Cherry MX Speed.

Trzy próby i trzy środowiska wymagające nie lada refleksu. Po pierwsze – zatłoczone ulice Los Santos, a więc GTA V. Po drugie – najnowsze perypetie zabójcy potworów, czyli Wiedźmin 3: Krew i Wino. Po trzecie – potyczki na arenach Nexusa w Heroes of the Storm.

Jak już wspomniałem, do Corsair K70 RGB Rapidfire dołączono zestaw przycisków, które pozwalają zmodyfikować okolice WSAD-u, a także banalnie proste urządzenie ułatwiające wymianę. W pudle z klawiaturą znajdujemy również doczepianą plastikową podkładkę pod nadgarstki.

Corsair K70 Rapidfire - dodatkowe przyciski WSAD

Nie bez powodu piszę o tych dodatkach. Pozwalają one w całkiem dużym stopniu dopasować klawiaturę do swoich potrzeb. Za resztę naszego komfortu odpowiadają mikroprzełączniki. We wszystkich trzech próbach wypadły one doskonale. 

Niezależnie od tego, czy chodzi o nielegalne wyścigi ulicami Los Santos, o wykonywanie uników przed pazurami wampirów z Toussaint, czy też o precyzyjne rzucanie czarów w świecie Nexusa, wszędzie tam Corsair K70 RGB Rapidfire spisywał się wyśmienicie.

Corsair K70 Rapidfire - dołączana podkładka pod nadgarstki

Corsair K70 Rapidfire - spód klawiatury z dołączoną podkładką

Czasami wprawdzie można zapomnieć, że posługujemy się przełącznikami Cherry MX Speed (a nie jednymi ze starszych modeli, na przykład „redami”), ale tylko dlatego, że pracują one równie gładko, jak ich poprzedniczki. Co najważniejsze jednak poprawa szybkości jest znacząca, choć nie tak ogromna, żeby zupełnie zmieniała doświadczenie gry. 

Corsair K70 Rapidfire - kable podłączeniowe

Proste rozwiązania

Corsair K70 RGB Rapidfire to doskonała propozycja dla tych, którzy bardziej cenią sobie prostotę rozwiązań, niż arsenał efekciarskich gadżetów. W zasadzie z całej puli dodatków otrzymujemy tu jedynie wbudowane gniazdo USB , podpórkę pod nadgarstki i wymienne przyciski. Cała reszta to absolutna klasyka.

Corsair K70 Rapidfire - gniazdo USB

Rzecz jasna, klasyka wzmocniona zastrzykiem najnowszej technologii, czyli Cherry MX Speed. Dorzućmy jeszcze do tego wytrzymałą budowę opartą o aluminiową ramę, żeby otrzymać sprzęt idealny dla tych, którzy w klawiaturze szukają przede wszystkim... klawiatury. Czyli takiego sprzętu, który będzie służył przez lata i pozwoli im w pełni rozwinąć swój potencjał. To właśnie ci gracze znajdą w Corsair K70 RGB Rapidfire to, czego zawsze pragnęli.

Corsair K70 Rapidfire - klawiatura dla gracza

Ocena końcowa:

  • wytrzymała obudowa
  • stylowy wygląd
  • przełączniki Cherry MX Speed
  • podświetlenie RGB
  • wygodne klawisze multimedialne
  • dodatkowe gniazdo USB
  • wymienialne klawisze i podpórka pod nadgarstki
     
  • minimalizm może nie przypaść do gustu niektórym graczom
     
  • Ergonomia:
     dobry plus
  • Jakość wykonania:
    super
  • Stylistyka
    super
  • Mechanizm klawiszy:
     super
  • Możliwości programowania:
    dobry plus
  • Szybkość reakcji
     super
  • Funkcjonalność
     dobry plus

96%

Super Ergonomia

marketplace

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    dla entuzjastów super :) jak kogoś "stać" (w sensie że nie szkoda mu kasy) na klawiaturę w cenie dobrego procesora od intela to nie ma się co zastanawiać.
    Mi wystarczy taki Natec Genesis oby na kolejne 5-10 lat ;). Wcześniej w ciągu 15 lat używałem 3 różnych klawiatur no-name za ok 10 zł :D
  • avatar
    Co myślicie o przełącznikach liniowych / nieliniowych?

    Kupiłem Corsair Strafe RGB z przełącznikami Mx Silent, czyli cichsze Mx Red i zastanawiam się czy był to dobry wybór względem Mx Brown.
    Zaloguj się
  • avatar
    W morde jeża...klawiatura droższa od mojej karty graficznej...
    Ktoś to kupi ???
  • avatar
    A mnie (chyba, jak kazdego porzadnego Amigowca) draznia klawiatury mechaniczne w kontekscie grania. Cos mi sie wydaje, ze niezaleznie od stosowanej techniki tamze, cos poszlo nie tak z kierunkiem rozwoju "klawiatur dla graczy".
  • avatar
    kolejna klawiatura ze chorą cenę. Jak zejdą z ceną do 300-400 zł to pomyślę. Nie ma w tym sprzęcie nic co by usprawiedliwiało takie wysokie ceny, chyba tylko głupota i naiwność dzieciaków napędzająca ten rynek.
  • avatar
    Naprawdę słaby chwyt z "ostrzeżeniem - UWAGA TO JEST PODGLĄD ARTYKUŁU, PROSZĘ NIE UDOSTĘPNIAĆ PUBLICZNIE" u góry strony, liczycie że dzięki temu więcej ludzi na przekór udostępni artykuł ?
    Zaloguj się
  • avatar
    Podobają mi się klawiatury tego producenta, są wysokiej jakości mają fajne podświetlenie i przełączniki. Jedyną wadą jest wysoka cena ale to sprzęt dla entuzjasty.
    Zaloguj się
  • avatar
    Tak naprawdę klawiatury mechaniczne są potrzebne tylko zawodowym graczom, którzy startują na turniejach i zarabiają w ten sposób hajs.
    Zwykłym domowym użytkownikom starczy zwykła membranowa klawiatura za stówkę Bloody, Nateca a trochę więcej Ravcore.
    Typowy produkt dla wąskiego grona użytkowników.
    Zaloguj się
    -5
  • avatar
    ale faktycznie jest troche droga na tle innych mechanikow, fakt za RGB teraz trzeba dosc mocno doplacic, ale w tej cenie wydaje mi sie, ze mozna znalezc rownie cos godnego polecenia, niestety na wplyw cen ma wplyw terazniejszy kurs euro i $$ w PL, ale raczej nie ma co sie spodziewac naglego ich spadku.

    ale mocno sie zastanawiam nad ta klawiatura lub razerem
  • avatar
    też mam silent-a, jak na razie trudno mi się przyzwyczaić do braku oznak aktywacji ( brak oporu czy dźwięku ), więc notuję podwójne, lub przypadkowe kliknięcia, ale to do wyćwiczenia ( pierwsza klaw z wysokim skokiem )

    sam wolałbym coś w stylu nieliniowych przełączników ( choć bez skrajności jak blue ), ale zwariowałbym od hałasu, razem z resztą domowników.

    szkoda że nadal nie ma K70/k95 z silent-ami, bo w starfe brakuje jednak tej rolki ( odruchowo sięgam ), oraz aluminium wygląda bardziej premium
  • avatar
    Kiedyś Corsair K70 można było kupić za okolo 450-500zł. Obecne 850-900zł za klawiaturę to lekka przesada....