Peryferia

Okopy pełne wiśni

z dnia 2017-04-29

Wisienka na klawie

Skoro już zgadało się o bardziej wymagających graczach, to z pewnością zwrócą oni uwagę na to, że nie tyle liczy się wygląd albo jakość oprogramowania, ale to, co skrywają plastikowe „kapy” przycisków. Innymi słowy – mikroprzełączniki, jakie siłą rzeczy muszą znaleźć się w każdej klawiaturze mechanicznej.

Corsair K95 RGB Platinum wspina się na palce i zdejmuje je z najwyższej półki. W testowanym przeze mnie modelu znalazły się Cherry MX Speed (albo Silver dla osób preferujących barwne oznaczenia), a na rynku jest także dostępna wersja z przełącznikami Cherry MX Brown.

„Srebrniki” (bez Wielkanocnych skojarzeń!) cechują się, jak sama nazwa podpowiada, dużo szybszym czasem reakcji od swoich krewniaków, a ponadto pokonują nieco mniejszy dystans, kiedy zostają wciśnięte. Dodajmy jeszcze, że pracują „liniowo”, a więc nie usłyszymy charakterystycznego, dajmy na to, dla Cherry MX Blue klikania.

Corsair K95 RGB Platinum - przełącznik MS Cherry Speed

Jakkolwiek doceniam jakość ich wykonania i funkcjonalność, to nie są one moimi ulubionymi przełącznikami. Skąd ten sceptycyzm? Osobiście preferuję większy opór pod palcami, a Cherry MX Speed chodzą zaskakująco lekko.

Jasna sprawa, to tylko kwestia gustu, ale osoby, które lubią trochę mocniej walnąć w przycisk, zanim ten zareaguje na ich dotyk, mogą czuć się ostrzeżeni. Tym niemniej, oczywiście, czas reakcji pozostaje bez zarzutu i w żadnym razie nie może to wpłynąć na poziom gry. Bądź co bądź to wciąż best of the best świata mikroprzełączników, a na moje zastrzeżenie trzeba patrzeć tylko i wyłącznie przez pryzmat moich indywidualnych preferencji.

Dodatkowo, jak każdy szanujący się mechanik dla graczy, także Corsair K95 RGB Platinum został wyposażony w stuprocentowy antighosting. A dla wnikliwych podzielę włos na czworo i dodam, że także w pełen key rollover. Oba te terminy zbiorczo oznaczają, że nawet przy największej growej zawierusze klawiatura wychwyci każdy naciśnięty przez nas klawisz i nic od siebie nie doda, ani też niczego nie pominie.

Obietnice twórców obietnicami, a ja postanowiłem sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest.

Corsair K95 RGB Platinum - test na antyghosting
Corsair K95 RGB Platinum - pełen N-key rollover
Corsair K95 RGB Platinum - pełna precyzja w rozpoznawaniu naciśniętych klawiszy
Powyższe schematy przedstawiają konfiguracje naciśniętych klawiszy. Tak jak można było oczekiwać, dokładnie odpowiadają one tym przyciskom, które rzeczywiście były wciśnięte w momencie testu

Jo, ho, ho i garść fragów!

Dość teoretyzowania! Czas zabrać Corsair K95 RGB Platinum na wirtualną wojnę. A konkretnie na pola bitewne Call of Duty: Infinite Warfare, Call of Duty: Modern Warfare: Remastered, Battlefield 1 i – dla odmiany – Heroes of the Storm, czyli blizzardowej MOBY.

Tak jak oczekiwałem, Corsair K95 RGB Platinum sprawdziło się w roli sprzętowej spluwy wyśmienicie. Czas reakcji mikroprzełączników nie pozostawał wiele do życzenia, a i sama klawiatura mile układała się pod dłońmi. Do tego ostatniego przyczyniły się też wymienne nakładki na klawisze, których chropowata powierzchnia pozwalała błyskawicznie wrócić palcami do „WSAD-u”.

Ponadto, kiedy już na dobre wkręciłem się w rozgrywkę, rząd dodatkowych przycisków po lewej stronie przestał zaburzać mój sposób widzenia klawiatury. Innymi słowy – kiedy już raz położyłem dłonie na klawiszach, nie miałem złudzeń gdzie znajduje się krawędź klawiatury, a Caps Lock przestawał mylić się z „A”.

Corsair K95 RGB Platinum - spód klawiatury

To, czego zawsze pragnęliśmy?

Chciałoby się powiedzieć, że Corsair K95 RGB Platinum tym właśnie jest. I być może dla niektórych rzeczywiście będzie. Ja jednak wciąż będę czekał, niczym starozakonni na mesjasza, na „klawę” moich marzeń. Mimo, że „platynowa” nazwa sugeruję pewną elitarność korsarskiego sprzętu, w mojej opinii jest to po prostu bardzo solidna pozycja na rynku gamingowych peryferiów. 

Być może zabrakło tu trochę kreatywności, być może skupiono się na mniej istotnych elementach, przymykając oko na te ważniejsze... Wierzę, że następnym razem Corsair pójdzie jeszcze krok dalej. Zwłaszcza, że niewiele ich pozostało do osiągnięcia czystej perfekcji.

Corsair K95 RGB Platinum - jeden z rodzajów podświetlenia

Ocena końcowa:

  • mechaniczne przełączniki MS Cherry Speed
  • pełen antighosting i N-key rollover
  • podświetlenie RGB
  • dodatkowe klawisze do zarządzania makrami
  • konstrukcja oparta o wytrzymałą aluminiową ramę
  • wbudowana pamięć
  • wbudowane dodatkowe gniazdo USB
  • wymienne nakładki na niektóre z przycisków...
     
  • ...ale nie na te odpowiedzialne za makra
  • brak wejścia na słuchawki i mikrofon
  • mało oryginalna stylistyka
  • podkładka pod nadgarstki na tendencję do zbierania kurzu
     
  • Ergonomia:
     dobry plus
  • Jakość wykonania:
     dobry plus
  • Stylistyka
     dobry plus
  • Mechanizm klawiszy:
     super
  • Możliwości programowania:
    dobry plus
  • Szybkość reakcji
     super
  • Funkcjonalność
     dobry plus

94%

Super Ergonomia

marketplace

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Czcionka nie jest zła (jak na te gamingowe), ale dobrym krokiem był razer blackwidow V2 z jego "ascetyczna", lecz elegancką czcionką, polecam sprawdzić, ceny podobne :)
  • avatar
    Fakt,ładna,nawet bardzo.A tendencja do zbierania kurzu to pikuś,gorzej jeśli mocno widoczne są odciski rąk.Mój Genesisku RX 85-na ciebie patrzę:)
  • avatar
    Klawiatura Przepiękna! Używałem az cały weekend po czym oddałem, moje palce nie mogły ścierpieć bólu jaki mi dawały te przepiękne świecące klawisze. Oddawałem z bólem w sercu i na palcach...ale jak najbardziej polecam ;)
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Ja tam wolę moją Bloody B120! Kosztuje mniej niż stówkę i jest wystarczająca do wszelkich zastosowań a w szczególności do gier!
    Klawiatury mechaniczne są przeznaczone dla e-sportowców którzy startują w międzynarodowych konkursach i trzepią na tym spory hajs!
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Tekst znowu jest przerostem formy nad treścią i czyta się go fatalnie. Po dwóch akapitach się poddałem, a potem sprawdziłem autora - bez zaskoczenia.
  • avatar
    Piękna, droga ale piękna, trochę szkoda że najwyższy klawisz na makra jest obok ESC, ale pewnie da się do tego przyzwyczaić.