
W oryginalne Final Fantasy VII grałem na PC na długo przed tym, jak ukazało się na tej platformie oficjalnie i zawsze darzyłem tę opowieść pewnym sentymentem. Powrót po latach do świata pełnego głośnych, przerysowanych postaci jest miły, choć Remake to nie do końca ta sama gra.
- wciąż nieźle wciągająca historia,; - dla weteranów nostalgiczna podróż w przeszłość,; - ciekawi, dający się polubić bohaterowie,; - fenomenalny klimat,; - nowe, niewidziane dotąd wątki rozbudowujące fabułę,; - niesamowite modele postaci,; - świetnie wyglądające summony,; - rewelacyjnie wyreżyserowane przerywniki filmowe.
Minusy- dla pamiętających oryginał niektóre zmiany w fabule mogą okazać się trudne do przełknięcia,; - czasami aż zbyt wyraźnie czuć rozciągniętą na siłę rozgrywkę,; - nudne, wciśnięte na siłę zadania poboczne,; - korytarzowe, nijakie lokacje mocno kontrastujące z hubami i poziomem wykonania głównych postaci,; - dynamiczny system walki nie każdemu przypadnie do gustu,; - tak naprawdę to tylko niewielka część oryginalnego Final Fantasty VII.
Final Fantasy VII Remake - stara nowa gra
Na Gamescom 2019 miałem okazję zagrać w odnowioną, trójwymiarową wersję siódmego „finala” - legendy japońskich gier RPG. I jakie wyniosłem z tego wrażenia? Cóż, nowy-stary Final Fantasy VII bardziej przypomina ostatnie odsłony serii, niż swój pierwowzór. Square Enix odrzuciło z oryginalnej formuły rozgrywki prawie wszystko, a półgodzinne demo osadzone na samym początku fabuły, w które dane mi było zagrać, miało przede wszystkim pokazać, że mimo tego i tak wszystko działa, jak działało.
Pod tym względem Square Enix może zdecydowanie odnotować sukces – Final Fantasy VII Remake, choć teraz toczące się w czasie rzeczywistym, a nie turowo (jest jednak aktywna pauza) bez wątpienia przypomina grę z 1997 roku.
Barrett jest tym samym głośnym i natarczywym gościem, którego poznaliśmy ponad dwie dekady temu, a jego linie dialogowe wydają się tak samo przesadzone. W całej rozgrywce dało się poczuć lekkie opary absurdu. Choć całość oprawiono w znacznie bardziej realistyczną grafikę, zarówno starcia z małymi robocikami, jak i wielkim, skaczącym o ścianach skorpionem mają w sobie coś niezbyt poważnego.
Final Fantasy VII Remake, choć teraz toczące się w czasie rzeczywistym, a nie turowo, bez wątpienia przypomina grę z 1997 roku
Będzie trochę nowości
Final Fantasy VII Remake ma pokazać nam trochę elementów rozgrywki, których nie widzieliśmy w oryginale, takich jak przejście krok po kroku przez cały włam do reaktora Mako. Nie brakuje tu jednak czekających na zebranie znajdziek, skrzyń do otwarcia i całej masy detali, zachęcających do eksploracji i rozglądania się po świecie, nawet, jeżeli wygląda on równie chłodno i ponuro, jak ta sama sekcja w oryginale.
Jeszcze ciekawsze jest spojrzenie na sam Midgar, metropolię, w której rozgrywa się pierwszych kilka godzin oryginalnej zabawy. To zupełnie inne miasto, wyglądające na znacznie bardziej żywe i bogate, niż gdy oglądaliśmy je w izometrycznej perspektywie w 1997 roku. Zgodnie z estetyką tej sekcji gry nie jest on może barwny, jednak prezentuje się co najmniej interesująco.


Osobny akapit muszę poświęcić walce, bo bez wątpienia spędzimy na niej długie godziny grając w Final Fantasy VII Remake. System toczenia pojedynków daje nam bezpośrednią kontrolę nad jedną postacią i możliwość przełączania się na inne.
W trakcie starć ładujemy wskaźnik odblokowujący specjalne ruchy i możliwość rzucania czarów, a ładuje się on szybciej, jeżeli aktywnie atakujemy wrogów. System ten mocno przypomina Final Fantasy XV. Korzystanie ze specjalnych ruchów kilku postaci wydaje się całkiem ciekawe i zrealizowane jest na tyle dynamicznie, że nie ma tu dłużyzn.
Na Final Fantasy VII Remake z pewnością warto poczekać, szczególnie, jeśli nie znacie oryginału. Jest tu sporo zmian, które mogą zniechęcić weteranów serii, a zapowiedzi, że gra będzie pocięta na części-epizody, wzbudzają obawy co do tego, czy końcowy produkt będzie wart uwagi. To co jednak dane mi było zobaczyć podczas pokazu na Gamescom 2019 wzbudza nadzieje, że będzie dobrze. Musi!



![Dlaczego SteamOS jest lepszy od Windowsa w handheldach? [OPINIA]](http://cdn.benchmark.pl/thumbs/uploads/article/99764/MODERNICON/518ecb98b4dcbe7e2d1ed4c3428098e05732df84.jpg/175x0x1.jpg)

Komentarze
2to miała być Tifa przed zmianami aby kogoś nie urazić - https://jcphotog.files.wordpress.com/2019/03/ff7r-previewfile_1681561401.jpg
jedyna nadzieja w moderach @@