
Sieć 5G nie jest już futurystycznym wynalazkiem, a dla wielu stała się codziennością. Większa prędkość internetu oraz stabilność łącza nie są zarezerwowane tylko dla najdroższych smartfonów. Oto najtańsze smartfony 5G do kupienia w Polsce.
Od debiutu prawdziwej sieci 5G w Polsce minęło już kilka lat Początki były trudne, ale w końcu polscy operatorzy mogli uruchomić dedykowane pasma i skorzystać z częstotliwości 3400-3800 MHz (pasmo C) oraz 700 MHz. Przykładowo, Orange pochwaliło się uruchomieniem ponad 1500 stacji bazowych dla pasma C oraz 1200 stacji bazowych z 5G 700 MHz. Z kolei w tamtym roku T-Mobile jaki pierwszy operator przekroczył barierę 4000 stacji bazowych dla sieci 5G.
Popularyzacja sieci 5G przez operatorów jest odzwierciedleniem rynku smartfonów. 5G to już nie rewolucja, a telefony je obsługujące nie muszą kosztować fortuny. Wielu producentów zdało sobie sprawę, że dodanie dopisku “5G” w tańszym telefonie przyciąga wzrok i pozwala wyróżnić się spośród konkurencji. Dlatego przez ostatnie lata doświadczaliśmy stopniowego obniżania się cenowego progu dla takich smartfonów.
Tani smartfon z 5G, czy może jednak z LTE?
W sytuacji, w której obok siebie znajdują się dwa smartfony: jeden z dopiskiem 5G, a drugi bez niego, ten drugi domyślnie korzysta z sieci LTE. Ta w dalszym ciągu jest popularna i nie zapowiada się, by miała zniknąć z krajobrazu jak 2G czy 3G. Często jeden dopisek decyduje o zupełnie odmiennej specyfikacji, a producenci nie wykonują należytej pracy, jeśli chodzi o informowanie o zmianach.
Najczęstszą różnicą między wariantami stanowią pamięci. Z reguły telefony bez oznaczenia 5G mogą mieć więcej przestrzeni na pliki oraz więcej pamięci operacyjnej. Czasem producenci decydują się na wybór innego ekranu i modele z 5G miewały w przeszłości panele LCD, gdy wersje LTE – OLED. Obecnie producenci rzadziej wypuszczają na rynek dwa urządzenia z tym samym oznaczeniem.

W porównaniu urządzeń w podobnej cenie najczęściej wygrywa to, które nie ma dostępu do sieci 5G. Jednocześnie w ostatnich latach sam dostęp do sieci najnowszej generacji przestał być aż tak dużą kartą przetargową. O ile najtańsze telefony w seriach pokroju moto g, Redmi Note czy Galaxy A nadal zatrzymują się na 4G, tak gdy zwiększa się numer porządkowy, najnowsza generacja sieci nie jest niczym nowym.
Jak wykorzystać maksymalnie potencjał sieci 5G?
Na świecie pod oznaczeniem 5G kryje się wiele rozwiązań, ale nie wszędzie ta sama ikona symbolizuje ten sam standard. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych do łączności wykorzystuje się fale milimetrowe. Tamtejsze 5G mmWave w wybranych miastach operuje na pasmach powyżej 24 GHz. Te mają krótszy zasięg, ale za to oferują większą przepustowość. W Polsce każda z większych sieci pracuje nad taką technologią, ale żadna nie ma jej jeszcze w ofercie konsumenckiej.
Skorzystanie z częstotliwości np. 26 GHz nie byłoby jednak tak proste, bo większość telefonów po prostu nie jest gotowa na obsługę tego standardu. Korzystają one z niższych częstotliwości, oznaczanych w specyfikacjach technicznych liczbami lub liczbami z przedrostkiem “n”. Polscy operatorzy korzystają głównie z kilku takich zakresów sieci 5G:
- N1: FDD 2100 MHz – wszyscy operatorzy;
- n3: FDD 1800 MHz – wszyscy operatorzy;
- N7: FDD 2600 MHz – wszyscy operatorzy;
- n8: FDD 900 MHz – wszyscy operatorzy;
- n20: FDD 800 MHz – Orange, Play, T-Mobile;
- N28: FDD 700 MHz – wszyscy operatorzy;
- N38: TDD 2600 MHz – Plus;
- N78: TDD 3400-3800 MHz – wszyscy operatorzy.

Przy poszukiwaniu smartfonu obsługującego 5G warto sprawdzić, czy w specyfikacji pojawiają się właśnie te oznaczenia n, bowiem im więcej ich znajdziemy, tym łatwiej telefonowi będzie przełączać się między różnymi sieciami i utrzymać wyższy zasięg, a przy okazji wyższych pasm - zyskać większą szybkość połączenia. Na szczęście nawet najtańsze telefony są na te sieci w znacznej mierze gotowe.
Najtańsze smartfony 5G - wybór redakcji
Smartfon obsługujący sieć najnowszej generacji nie musi kosztować fortuny. Do tego niektóre z nich w swojej cenie oferują naprawdę przyzwoitą specyfikację i możliwości. Wszystkie prezentowane w zestawieniu propozycje obsługują wymienione powyżej pasma sieci 5G działające w Polsce, więc wykorzystamy je z powodzeniem niezależnie od wybranego operatora. Warto też wspomnieć, że do żadnego z tych smartfonów producent nie dołącza ładowarki.
W materiale przedstawiamy:
- TCL 60R 5G - smartfon za mniej niż 500 złotych;
- Nubia Focus Pro 5G - tani smartfon 5G z dobrym aparatem;
- Xiaomi Redmi 15C 5G - duży smartfon z dużą baterią i 5G;
- Motorola moto g56 5G - wytrzymały smartfon z 5G;
- Samsung Galaxy A17 - smartfon z 5G i ekranem AMOLED.
Każde z tych urządzeń ma swoje wady i zalety, ale kosztują niewiele w skali rynku, a potrafią oferować też rozwiązania ze smartfonów wielokrotnie droższych. Jeśli szukacie taniego smartfonu 5G, to będą najlepsze rozsądne cenowo propozycje.
TCL 60R 5G kupisz za mniej niż 500 złotych
Tanie telefony mają swoje kompromisy, ale producenci walczą o to, by było ich jak najmniej. Ciekawą próbą takiej walki jest TCL 60R 5G, który w wielu sklepach kosztuje mniej niż 500 złotych. Producentowi udało się wcisnąć naprawdę wiele ciekawych rozwiązań za nieduże pieniądze. Znajdziemy chociażby NFC, dzięki czemu urządzeniem możemy płacić zbliżeniowo w sklepach.

To jednak nie koniec zaskoczeń. Ci z was, którzy spodziewali się mizernej wydajności, mogą zostać zaskoczeni przez układ MediaTek Dimensity 6300. Telefon będzie gubił klatki animacji, ale nie powinien mieć problemu z uruchamianiem współczesnych aplikacji i znakomitej większości gier. Kłopotem może okazać się zaledwie 4GB RAM-u, przez co telefon nie utrzyma wielu aplikacji w stanie gotowości i będzie musiał je odświeżać. W Polsce kupicie wariant ze 128 GB na pliki i miejscem na kartę Micro SD.
Kompromis stanowi ekran, którego rozdzielczość to 1600x720 pikseli i jest to mniej niż w większości telefonów na rynku. Jego parametry są jednak przyzwoite. Trudno było się w tej cenie spodziewać żywych kolorów, ale 6,7-calowy panel IPS LCD i tak oferuje przyzwoite kąty widzenia oraz odświeżanie do 120 Hz. Na pochwałę zasługuje implementacja sporej baterii o pojemności 5200 mAh, co zapewnia spokojny dzień korzystania. Szkoda, że naładujemy ją z mocą zaledwie do 10W.
TCL 60R 5G to duży telefon, ale waży tylko 190 gramów. Producent zadbał nawet o to, by obudowa wytrzymała kontakt z pyłem i ochlapanie, dzięki czemu uzyskano standard IP54. Z udogodnień warto wspomnieć o obecności głośników stereo. Zdjęcia zrobimy tylnym aparatem o rozdzielczości 50 Mpix lub aparatem do selfie 8 Mpix i są wystarczające. Da się jednak znaleźć niewiele droższy smartfon 5G z ciekawymi aparatami.
Nubia Focus Pro 5G wyróżnia się aparatem
Tanich smartfonów, które mogłyby zaoferować coś więcej niż tylko aparat nie ma zbyt wiele. Chlubnym wyjątkiem jest ZTE Nubia Focus Pro 5G, czyli telefon, który za nieco ponad 500 złotych oferuje aparat o rozdzielczości 108 Mpix i to z optyczną stabilizacją, co zmniejsza rozmycie kadru, zwłaszcza gdy ten dłużej naświetlamy nocą. Oprócz głównego aparatu dostajemy także aparat ultraszerokokątny 5 Mpix, a z przodu znajdziemy aparat 32 Mpix.

Smartfon pracuje pod kontrolą układu Unisoc T760, którego wydajność jest przyzwoita. Czasem pojawia się problem kompatybilności z aplikacjami, ale wykorzystanie popularnych rdzeni procesorów ARM oraz układu graficznego Mali G57 zapewniają kompatybilność. Producent postarał się o dobry zapas pamięci i dał 8 GB RAM-u oraz 256 GB pamięci na pliki.
W telefonie za nieco ponad 500 złotych pozytywnie zaskakuje, że otrzymujemy panel o rozdzielczości Full HD+. 6,72-calowy ekran IPS LCD oferuje dobre kąty widzenia jak na tę cenę oraz odświeżanie do 120 Hz. Szkoda, że telefon utknął z Androidem 13 – to już dwuletnia wersja systemu, więc Nubia Focus Pro 5G może nie być tak odporna na zagrożenia bezpieczeństwa jak propozycje z nowszym oprogramowaniem.
Nubia Focus Pro 5G korzysta z akumulatora o pojemności 5000 mAh, który w dodatku naładujemy z mocą do 33W przy posiadaniu kompatybilnej ładowarki. Telefonem zapłacimy zbliżeniowo dzięki NFC. Zabrakło jednocześnie slotu na kartę pamięci.
Xiaomi Redmi 15C 5G to duży smartfon z dużą baterią
Xiaomi przygotowało propozycję dla tych, którym zależy na dużej przekątnej ekranu. W Redmi 15C 5G główną gwiazdą jest 6,9-calowy panel IPS LCD z odświeżaniem do 120 Hz. W oczy może rzucać się rozdzielczość HD+, co przy dużej przekątnej przekłada się na nieduże zagęszczenie pikseli na cal. Mimo tego panel broni się wysoką (jak na budżetowe propozycje) jasnością rzędu 810 nitów.
Akumulator zastosowany w Redmi 15C 5G ma pojemność 6000 mAh. Dzięki temu telefon może sobie poradzić z większym obciążeniem w postaci gier przez dłuższy czas. Do tego producent zaimplementował 33-watowe ładowanie, a baterię od 0 do 50 proc. napełnimy w mniej więcej pół godziny.

Za wydajność odpowiada MediaTek Dimensity 6300. Choć producent postawił na skromne 4 GB RAM-u i telefon nie będzie mistrzem wielozadaniowości, tak Xiaomi dało nam 256 GB miejsca na pliki i opcję dołożenia karty Micro SD. Do tego zamknęło to wszystko w obudowie, która przeszła testy pyło- i wodoodporności IP64, a więc wytrzyma zachlapania i wpadnięcie w drobny piach.
Pomimo dużego ekranu, producentowi udało się utrzymać grubość na poziomie 8,2 mm przy masie 211 gramów. Aparat główny o rozdzielczości 50 Mpix to dość standardowe rozwiązanie w tej cenie, podobnie jak przedni aparat 8 Mpix. Ciekawostką jest wsparcie dla radia FM.
Motorola Moto G56 to telefon, który możesz zanurzyć
W Motoroli Moto G56 producent postarał się zrobić wiele, by urządzenie wyróżniało się na rynku. Widać to po obudowie, która przeszła testy dla standardów IP68 oraz IP69, co oznacza nie tylko odporność na zanurzenia do 1,5 metra, ale i na silne strumienie wody kierowane w telefon. Do tego producent zabezpieczył front szkłem Gorilla Glass 7i zazwyczaj spotykanym w telefonach dwukrotnie droższych, a tył obudowy zabezpieczono eko-skórą.
To smartfon, do którego nie tylko włożycie fizyczną kartę SIM, ale i dodacie eSIM. Dzięki temu łatwiej korzystać z dwóch sieci jednocześnie czy oferty lokalnych operatorów podczas podróży. Wydajność zapewnia MediaTek Dimensity 7060 połączony z 8 GB RAM-u i 256 GB pamięci na pliki i jak na tę cenę to bardzo dobry zestaw. Do tego rozbudujemy pamięć z wykorzystaniem karty Micro SD.
W Motoroli Moto G56 zaimplementowano akumulator o pojemności 5200 mAh, który naładujemy z mocą 30W z kompatybilną ładowarką. Równie przyjemnie prezentuje się 50-megapikselowy aparat główny. Choć nie ma stabilizacji optycznej, robi dobre zdjęcia z dużą ilością detali jak za tę cenę. Producent zmieścił z tyłu także aparat 8 Mpix. Do selfie przeznaczono 32-megapikselową matrycę przyzwoitej jakości.
Najtańszy Samsung z 5G? Samsung Galaxy A17
Jeżeli szukacie telefonu Samsunga, który obsługuje sieć najnowszej generacji, najtańszym obecnie wyborem będzie Samsung Galaxy A17. W przypadku tego modelu producent postawił na solidne szkło chroniące ekran, czyli Gorilla Glass Victus. Telefon przeszedł testy pyło- i wodoodporności IP54, a więc poradzi sobie z lekkim, chlapiącym go deszczem. Wyróżnikiem telefonu, który może dać mu długi cykl życia, jest obietnica aktualizacji systemu przez 6 lat od premiery, która miała miejsce w sierpniu 2025 roku.

Propozycja Samsunga za nieduże pieniądze pozwala korzystać zarówno z ficznych kart SIM, jak i eSIM. Telefon wyróżnia wysoka, jak na tę cenę, wydajność układu graficznego Mali-G68 MP2, a za codzienne obliczenia odpowiada także wydajny Exynos 1330. Producent zmieścił w urządzeniu 4 GB RAM-u i 128 GB na pliki użytkownika. Pamięć rozszerzymy z użyciem kart Micro SD. To jedno z najtańszych urządzeń z ekranem Super AMOLED, choć ten odświeża się "tylko" w 90 Hz.
W telefonie znajdziemy zestaw trzech aparatów z tyłu. Główna jednostka o rozdzielczości 50 Mpix korzysta z optycznej stabilizacji, co poprawia jakość wideo oraz zdjęć nocnych. Do tego producent zmieścił 5-megapikselowy aparat ultraszerokokątny oraz 2-megapikselowy makro, który ze względu na niską jakość należy traktować jako ciekawostkę. Samsunga Galaxy A17 napędza bateria o pojemności 5000 mAh, którą naładujemy z mocą do 25 watów. Najczęściej nie będziecie tego musieli robić w ciągu dnia.
Jaki tani smartfon 5G wybrać? Ranking 2026
Ze względu na nadchodzący kryzys na rynku podzespołów wynikający z ogromnego zapotrzebowania do narzędzi AI, tanie smartfony 5G mogą okazać się gatunkiem na wymarciu. Producenci albo podniosą ceny nowych urządzeń, albo zrezygnują z premier budżetowych telefonów 5G w ogóle. Dobrą decyzją będzie zdecydowanie się na propozycje dostępne już na rynku. Te nie rozczarują wydajnością, a do tego potrafią oferować ciekawe rozwiązania.
Wybierając tani smartfon 5G miejcie na uwadze, że choć są to sensowne propozycje, tak znajdują się na samym końcu hierarchii cenowej producentów. To oznacza, że najczęściej możecie zapomnieć o długim wsparciu aktualizacjami, łatwości w zakupie etui czy efektownych rozwiązaniach. Najtańsze smartfony z 5G mają działać i najczęściej otrzymują jedną rzecz, która do nich przyciąga, jak duża bateria czy ciekawy zestaw aparatów.
Propozycją z najlepszym stosunkiem ceny do jakości w tym zestawieniu jest Motorola moto g56 5G. Producentowi udało się połączyć dobrej jakości podzespoły jak ekran i procesor z solidną obudową odporną na zanurzenia. Ci z was, którym zależy na wieloletnich aktualizacjach, powinni skierować wzrok ku Samsungowi Galaxy A17. Zaskakująco dobrze wypada budżetowa propozycja, czyli TCL 60R 5G, który ma praktycznie wszystko, co można znaleźć w telefonach dwukrotnie droższych.



![Dlaczego SteamOS jest lepszy od Windowsa w handheldach? [OPINIA]](http://cdn.benchmark.pl/thumbs/uploads/article/99764/MODERNICON/518ecb98b4dcbe7e2d1ed4c3428098e05732df84.jpg/175x0x1.jpg)

Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!