Na topie

Forza Horizon 4 – samochodowy arcade w najlepszym wydaniu

Autor:
redakcja

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Kategoria: Gry Gry komputerowe Gry na konsole Gry Xbox One Tematyka: wyścigi Producenci: Microsoft Playground Games

To już czwarta odsłona festiwalu Horizon i nie ma wątpliwości, że najlepsza. Recepta na sukces jest tutaj bardzo prosta. Wziąć sprawdzony pomysł, lekko go podrasować, ale nie przekombinować. I taka właśnie jest Forza Horizon 4 – bardzo dobra pod każdym względem.

  • Forza Horizon 4 – samochodowy arcade w najlepszym wydaniu | zdjęcie 1

94%

Ocena benchmark.pl

 

Plusy

- ogromny świat, pełen wielu interesujących wyzwań,
- ponad 450 samochodów do wyboru (zdobycia),
- cztery pory roku znacząco wpływające na rozgrywkę,
- podstawowa zawartość spokojnie wystarczy na setki godzin dobrej zabawy,
- solidnie zrealizowany tryb wieloosobowy,
- zarówno grafika jak i muzyka stojące na wyjątkowo wysokim poziomie,
- bardzo dobra optymalizacja (wersja PC),
- crossplay czyli możliwość wspólnej zabawy graczy pecetowych i konsolowych (Xbox One).

Minusy

- brak rewolucyjnych zmian.

A A

Muszę przyznać, że miałem swoje wątpliwości względem najnowszej Forzy. Po świetnej Forza Horizon 3 trudno mi było sobie wyobrazić, że kolejna odsłona będzie jeszcze lepsza. Może twórcy spoczną na laurach lub też wydadzą dokładnie to samo w nieco innym opakowaniu. Tak się jednak nie stało. Jako gra wyścigowa Forza Horizon 4 momentami zaskakuje, urzeka świetną oprawą audio-wizualną (zarówno na Xbox One jak i PC), a przede wszystkim dostarcza dziesiątki, a najpewniej nawet setki godzin dobrej zabawy.

Tym razem domem festiwalu została Wielka Brytania i trzeba przyznać, że był to doskonały wybór. Ogromna mapa, w połączeniu z bardzo zróżnicowanym krajobrazem robi wrażenie od pierwszego przejechanego kilometra. Zmienne pory roku, które są największą nowością w Forzy Horizon 4 sprawiają, że zabawa nabiera głębi, a przede wszystkim dodaje grze uroku.

Forza Horizon 4 - angielskie krajobrazy
Klikaj by powiększyć!

Wiosna, lato, jesień, a może zima?

Początkowo wydawało mi się to nieco trywialne, bowiem jak duży wpływ na zabawę w wyścigach typowo zręcznościowych może mieć aura za szybą samochodu? Jak się okazuje – bardzo duży. Zima, wiosna, lato czy jesień mają znaczący wpływ nie tylko na prowadzenie naszego pojazdu, ale przede wszystkim na otaczający nas świat. Ten ostatni zmienia się prawie nie do poznania. 

To nie tylko podmienione tekstury jak w wielu innych grach z tego gatunku. Zmiany zachodzą tutaj znacznie głębiej. Na poziomie poszczególnych elementów wirtualnego świata. Przykładowo w trakcie zimy zamarzają strumyki, na drogach pojawiają się odśnieżarki, dachy budynków pokrywają się grubą warstwą śniegu. 

Prowadzenie samochodu staje się wówczas zdecydowanie trudniejsze, a komentatorzy radiowi odpowiednio dopasowują swoje dialogi do sytuacji panującej za oknem. A na tym jeszcze nie koniec – samochody pokrywają się warstwą śniegu, a w pewnych sytuacjach widać na nich nawet lekkie oblodzenie. Wyścigi stają się prawdziwym wyzwaniem (szczególnie jeśli wyłączymy wszelkie wspomagacze), choć oczywiście nie ma tutaj mowy o żadnej symulacji.

Forza Horizon 4 - droga na Broadway

Niczym nieskrępowana zabawa to nadal podstawowe założenie twórców serii Horizon. Nie licząc pewnych (bardzo) podstawowych zasad fizyki próżno tutaj szukać jakichkolwiek elementów symulacji czy nawet simarcade. 

I dobrze, wszak od tego jest siostrzana seria – Forza Motorsport, która nawiasem mówiąc przeżywa chyba lekki kryzys. Duża w tym „zasługa” Microsoftu, który początkowo mocno zmienił przepustkę VIP, co wywołało ogromne niezadowolenie pośród graczy. Ostatecznie firma wycofała się z nowego rozwiązania na rzecz sprawdzonego i lubianego z poprzednich odsłon gry. I na całe szczęście trend ten jest kontynuowany w Forza Horizon 4. 

Forza Horizon 4 - Buggy w terenie

Festiwale, zaginione klasyki, zwariowane wyzwania… jest tu wszystko

Jeśli ktoś spodziewał się rewolucji względem poprzedniej odsłony to może czuć się lekko zawiedziony. Nie licząc bowiem wspomnianych wcześniej zmian pór roku, nowych wyzwań oraz kilku pomniejszych smaczków, to nadal „stara, dobra” Forza Horizon. 

Tyle tylko, że dostaliśmy wszystkiego więcej, w lepszej oprawie i bez sporej ilości błędów, które nękały graczy komputerowych przez wiele miesięcy od czasu premiery poprzedniej części serii. Teraz zwyczajnie wszystko działa, i to działa jak należy.

Forza Horizon 4 - bolid na angielskiej drodze

Nie zrozumcie mnie źle. Moje delikatne „narzekanie” jest chyba najlepszym dowodem na to jak bardzo spodobała mi się Forza Horizon 4. Od pierwszej minuty zabawy czułem się jak w domu. Sprawdzone schematy pomieszane z mniejszymi lub większymi nowinkami połączone z solidnym zapleczem technicznym to dla mnie recepta na sukces. 

Podobnie jak w poprzedniej części także i tutaj ściganie nie jest jedynym sposobem na zabawę. Bardzo duży, otwarty świat sprawia, że nawet jeżdżąc bez wyraźnego celu możemy spędzić na tej czynności kilka godzin. Dodatkowo nie będzie to czas stracony, bowiem gra na każdym etapie nagradza nas za jazdę, a raczej sposób w jaki to robimy. 

Oczywiście jeśli ktoś ma ochotę bawić się artystę to droga wolna. Swoje kreacje możemy następnie sprzedawać w domu aukcyjnym albo trzymać w garażu. I choć w pewnym momencie trzeba się ścigać/wziąć udział w wybranych zawodach, aby awansować w hierarchii festiwalu to tego przymusu nie czuć tutaj tak jak w konkurencyjnych tytułach. Nieważne więc czy macie duszę rajdowca, malarza czy wolnego ducha - każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

Forza Horizon 4 - Horizon Festival

Niezaprzeczalnie mocnym punktem zabawy w Forza Horizon 4 jest tryb wieloosobowy, którego implementacja jest z pewnością jedną z lepszych jakie do tej pory widziałem w tego typu produkcjach. Możecie w dowolnym momencie dołączyć do gry znajomych i na odwrót, ale nie ma takiego przymusu, bo zabawa solo również dostarcza wiele frajdy. Nie ma to jednak jak dreszczyk rywalizacji z żywym przeciwnikiem. Wszak nic tak nie cieszy jak zostawienie znajomego daleko z tyłu - w kłębach dymu z opon.

Forza Horizon 4 - przeciwnicy zostają z tyłu

Oprawa i optymalizacja na wysokim poziomie

Poprzednia odsłona Forzy Horizon miała w momencie premiery, na pecetach, wiele problemów. Ostatecznie udało się większość z nich rozwiązać, ale pewien niedosyt pozostał. Były więc uzasadnione obawy czy tym razem studio Playground Games podoła wyzwaniu. 

Spieszę donieść, że możecie być spokojni. Jest bardzo dobrze. Gra nie ma żadnych problemów, działa bardzo płynnie nawet na słabszych konfiguracjach. Wymagania sprzętowe w zasadzie pozostały identyczne jak w Forzy Horizon 3, ale oprawa jest lepsza. 

Forza Horizon 4 - śnieg i błoto

Jednak dopiero posiadacze topowego sprzętu (minimum GTX 1080 Ti/2080) będą mogli w pełni podziwiać wszystkie detale w rozdzielczości 4K przy 60 kl/s w najwyższych możliwych ustawieniach graficznych (kilka opcji można podnieść ponad poziom ultra). 

Dodając do tego obsługę HDR… trudno nie być momentami zachwyconym tym, jak Forza Horizon 4 prezentuje na naszym monitorze/telewizorze. Niczego ładniejszego i lepiej zoptymalizowanego nie znajdziecie (przynajmniej w obrębie gatunku wyścigów) obecnie ani na PC, ani na konsolach. Pozostaje pochylić głowę i pogratulować autorom świetnie wykonanej pracy.

Forza Horizon 4 - najlepsza w swoim gatunku

Czytając powyższą recenzję możecie odnieść wrażenie, iż uznaję Forzę Horizon 4 za grę idealną...I wiecie co? Prawie taka właśnie jest. Jasne, można się przyczepić, że zabrakło tu rewolucyjnych zmian, można ponarzekać na cenę (jeśli gracie na jednej platformie), ale na koniec dnia to naprawdę świetna gra. I o ile nie macie jakieś szczególnej awersji do samochodówek – arcade, to trudno jej wytknąć jakiś większy błąd.

Forza Horizon 4 - feeria barw

Nie ma również wątpliwości, że w swojej kategorii Forza Horizon 4 deklasuje wszelką konkurencję. Jest tutaj absolutnie wszystko, co można sobie wymarzyć w wyścigach. Mam nieodparte wrażenie, że po tej grze będzie bardzo trudno wymyślić coś jeszcze, by stworzyć kolejną, lepszą Forze Horizon.

Na koniec pozostaje więc zadać ostateczne pytanie – czy warto kupić Forze Horizon 4? Hmm, po tym wszystkim co przeczytaliście chyba już wiecie jaka będzie odpowiedź. Panie i Panowie, oto nowy król wyścigów!

Forza Horizon 4 - wyścig

Ocena końcowa Forza Horizon 4:

  • ogromny świat, pełen wielu interesujących wyzwań
  • ponad 450 samochodów do wyboru (i zdobycia)
  • cztery pory roku znacząco wpływające na rozgrywkę
  • podstawowa zawartość spokojnie starczy na setki godzin dobrej zabawy
  • solidnie zrealizowany tryb wieloosobowy
  • zarówno grafika, jak i muzyka stojące na wyjątkowo wysokim poziomie
  • bardzo dobra optymalizacja (wersja PC)
  • crossplay czyli możliowość zabawy graczy pecetowych i konsolowych (Xbox One)
     
  • (dla niektórych) brak rewolucyjnych zmian
     
  • Grafika:
     dobry plus
  • Dźwięk:
     dobry plus
  • Grywalność:
     bardzo dobry

Ocena ogólna:

94% 4,7/5

Super Produkt

Grę Forza Horizon 4 na potrzeby niniejszej recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Microsoft

Odsłon: 10282 Skomentuj artykuł
Komentarze

30

Udostępnij
  1. PeterMac
    Oceń komentarz:

    -8    

    Opublikowano: 2018-09-26 14:07

    Gdyby to byl symulator to bylaby mega gra dająca frajdę z jazdy po tak ladnych ogromnych terenach, a tak to jest typowa giereczka do polatania w powietrzu dobra dla mlodziezy. Nie nawidze arcadówek bo to przypomina jazde jak we wipeoucie a nie jazde samochodem.
    Dzwieki samochodów w Forzy 7 jak i teraz Horizon 4 tez mocno odstają od prawdziwych, seria Forza pod tym wzgledem sie teraz mocno zepsula. Paleczke przejelo Gran Turismo Sport, tam teraz oprawa wizualana jak i same dzwięki sa najlepiej zrealizowane.

    Skomentuj

    1. erkowalski
      Oceń komentarz:

      -3    

      Opublikowano: 2018-09-26 14:42

      Zgadzam się, bez dwóch zdań.
      Są w ogóle teraz jakieś fajne symulatory z otwartym światem lub przynajmniej ruchem ulicznym?

      Skomentuj

      1. ncc1701
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2018-09-26 14:54

        Euro Truck Simulator.

        "fajne symulatory z otwartym światem lub przynajmniej ruchem ulicznym?" - po co? I dla kogo?

        Nie ma takich gier bo moznaby je podsumowac jednym slowem - NUDA. Kto moglby miec frajde z jezdzenia po miescie/poza miastem, zgodnie z przepisami, z ruchem ulicznym itd.? Nie ma takich osob. To bylaby gra na 1 godzine dla normalnej osoby. Odpalic, przejechac sie i koniec. Wylaczyc gre i usunac z dysku...

        Skomentuj

        1. mesjan
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2018-09-26 18:06

          A kto powiedział że w symulatorach trzeba przestrzegać przepisów? Myślę że taki NFS z kontrolą symulacyjną na kierownicy byłby ciekawy. Policyjne auta uderzające w twój samochód odczuwalne na kierownicy przez jej szarpnięcia mogłoby dać wiele emocji. Tyle że by się nie sprzedał dobrze bo nie wszyscy lubią symulacje i nie wszyscy co lubią mają dobrą kierownicę.

          Skomentuj

    2. ncc1701
      Oceń komentarz:

      8    

      Opublikowano: 2018-09-26 14:45

      Oj tam takie jojczenie ze "Forza 4 to nie symulator" albo "F1 2018" to nie symulator. SO WHAT?

      Gralem jeszcze w Gran Tourismo 4 na PS2, potem 5 i 6 na PS3. Fakt - bylem mlodszy, bo teraz pewnie nie mialbym tyle cierpliwosci, zeby chciazby przejsc treningi czy kolejna licencje. Sorki, ale trenowanie po kilka godzin po to zeby zaliczyc idelany zakret i pare tysiecznych sekundy, zeby w koncu zaliczyc jakas probe -a takie sa Gran Tourismo czy Drive Club na PS4.

      Mam juz 18 lat (plus VAT, jak to niektorzy mowia), codziennie jezdze samochodem i zadna gra (a probowalem naprawde WSZYSTKICH symulatorow - nawet nie zbliza sie w odczuciach do rzeczywistego prowadzenia auta. Po co wiec te wszystkie slogany o "symulacjach".

      Jak odpalam gre typu Forza, to chce sie pobawic wsiadajac do auta wartego 1mln$+ i pojezdzic po drogach z predkoscia 250km/godz - na kij mi realizm w tej sytuacji - nigdy w zyciu i nigdzie na swiecie nie odtworze takiej sytuacji. Z drugiej strony - nie bede jezdzil w Forza przepisowych 90km/godz poza miastem... Jeszcze raz wiec zapytam - jaki realizm i po co?

      Podobnie jak odpalam F1 2018 to chce czasem poczuc sie jak Hamilton startujac z 14 miejsca na Hockenheim i moc wygrac ten wyscig bez cwiczenia po 50 godzin wejscia i wyjscia z kazdego zakretu...

      Skomentuj

      1. LuckyNumber888
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2018-09-26 14:58

        Zwróciłeś uwagę na ciekawą rzecz i rzeczywiście nawet w symulatorach nie ma mowy o naprawdę realistycznym przedstawieniu prowadzenia auta. Gdy włączę takie gran turismo to ludzie z prawami jazdy i tak się rozbiją na każdym zakręcie i idzie im tak, jakby pierwszy raz prowadzili auto.

        Jedyne co więc oznacza słowo realizm w tych grach pokroju gran turismo czy project cars to szereg utrudnień w czasie jazdy. Takie gry biorą pod uwagę szereg przeciążeń, charakterystykę opon itd. ale ostatecznie i tak nie przypomina to prawdziwej jazdy.

        Skomentuj Historia edycji

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2018-09-27 00:21

          Tylko ze inaczej wyglada jazda padem a inaczej jazda realnie za kółkiem w aucie ;)
          To kontroler nie daje możliwości odwzorowania realistycznej jazdy ale choc troche sie do niej zbliżają.

          Mówiąc symulator nie chodzi o to by gral osie jak w prawdziwym aucie tylko o to by auto które piznie 200km/h w drugie nie jechało dalej jak gdyby nigdy nic.
          Albo dziwne auta w grze które maja przyspieszenie realnie podczas gry 2 sec do sety i prowadzą się jakby prawa fizyki w ogole ich nie obowiązywały.
          Takie gry to wlasnie arcade które maja dac przyjemność i fun z predkosci w grze, a te symulatorowe mają miec zbliżone do realnych wartości wiekszosc parametrow itp.

          Skomentuj

          1. ncc1701
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2018-09-28 09:00

            Hmm... "Mówiąc symulator nie chodzi o to by gral osie jak w prawdziwym aucie tylko o to by auto które piznie 200km/h w drugie nie jechało dalej jak gdyby nigdy nic."

            Crash testy robione sa przy predkosci 50km/h jesli sie nie myle. I nie ma auta, ktore mogloby dalej jechac po takim zderzeniu.

            Jesli chcialbys "symulowac" tylko uszkodzenia (nie mowiac juz o fizyce), to w zasadzie zostalyby tylko parkingowe przecierki. Znowu wiec zapytam - jaki jest sens? Przy ustawieniu uszkodzen na 100% realne kazde zderzenie powyzej 25-30km powodowaloby szkode uniemozliwiajaca dalsza jazde. Super ustawienie dla masochistow - ale ilu graczy mialoby z tego frajde?

            Nawet w Gran Tourismo 4 i bodajze jeszcze 5 samochody odbijaly sie od band jakby byly zabawkami.

            Zobacz na wyscigi F1 - w 90% kontakt z innym autem oznacza dla ktoregos z nich (albo obu) zakonczenie wyscigu. Nie ma problemu zeby sobie ustawic taki poziom zniszczen nawet w klasycznaj F1 20xx. Tylko ilu graczy, kiedy wypadna z toru na ostatnim okrazeniu albo zderza sie z innym pojazdem zaakceptuje to? Ilu powtorzy wyscig a ilu po prostu "cofnie" wyscig o kilkanascie sekund, zeby tego uniknac?

            Skomentuj

    3. LuckyNumber888
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-09-26 14:55

      Ja natomiast średnio lubię symulatory, bo są to gry wyłącznie na kierownice. Miałem przez długi czas G29 i tez średnio mi się chciało za każdym razem rozkładać tą kierownice i wszystko przygotowywać. Jak już natomiast kierownica była rozłożona i tak wszyscy znajomi po jednym okrążeniu w gran turismo chcieli aby włączyć im inną grę i tu drive cluby, czy forza horizon 3 na PC każdego już absorbowały. Przypadek? Nie sądzę, po prostu symulatory są to bardzo niszowe gry, w których większość ludzi nie znajdzie frajdy ze ślamazarnej jazdy po prostej linii, w dodatku tyle w nich symulatora, że jakoś przeciętna osoba z prawem jazdy to w gran turismo i tak grać nie umie :P (realizm jest więc podniesiony do takiej przesady). W takim drive clubie pomimo, że jest to gra arcadowa to na kierownicy bardziej mi to przypominało jazdę prawdziwym autem, w dodatku każdy kto zagrał w Drive Cluba po prostu wsiąkał w tą grę w odróżnieniu od gran turismo. Forza horizon 1-4 to świetne gry, bo są właśnie arcadowe, gdyby były to symulatory mało osób by się nimi zainteresowało. W dzisiejszych czasach i tak jest mało arcadówek, dużo masz symulatorów więc też nie narzekaj na arcade.

      Skomentuj

      1. rlistek
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2018-09-26 15:16

        Może dlatego, że przeciętna osoba z prawem jazdy nie jeździ 250+km\h na krętej trasie? Już widzę jakby się nie porozbijali wsiadając do prawdziwego sportowego samochodu i próbowali jeździć jak w takim simie.

        Skomentuj

        1. LuckyNumber888
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2018-09-26 15:32

          Nie prawda. Sam widzę po sobie, że w takim gran turismo nawet starając się prowadzić auto powoli to i tak trzeba potrafić idealnie przygotować się do wejścia w zakręt bo inaczej znosi nawet już przy małej prędkości. Takie symulatory to nieudana imitacja rzeczywistości, są tak przesadzone, że to już nawet arcade takie jak drive club zapewnia bardziej zbliżone wrażenia do prawdziwej jazdy. Mam znajomego który ściga się w zawodach i jest naprawdę doświadczonym kierowcą, a mimo to włączając mu gran turismo męczył się, więc o jakim realizmie chcesz tu mówić? Szło mu natomiast idealnie w drive clubie (jakby już w tą grę grał setny raz, a grał pierwszy) i ta gra znacznie bardziej mu się podobała niż gran turismo.

          Jedyna zaleta symulatorów to po prostu poziom trudności. Wymagają perfekcyjnego opanowania mechaniki danej gry.

          Skomentuj Historia edycji

          1. rlistek
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-26 16:11

            Bo w takich simach masz zazwyczaj powyłączane wszystkie wspomagacze, które za to masz w swoim prawdziwym samochodzie?
            Powyłączaj je wszystkie i dajesz bajery na szosie. Daj tylko znać jaka okolica, żeby śledzić w mediach informacje o ofiarach w ludziach.

            Skomentuj

          2. TruGeek
            Oceń komentarz:

            3    

            Opublikowano: 2018-09-26 17:10

            Powiem z perspektywy posiadacza 5 różnych kierownic a w gry o tematyce wyścigów i samochód gram od 18 lat więc mogę powiedzieć, że ogarniam temat ścigałek. Ogólnie symulatory mają jedną poważną wadę, której na dzień dzisiejszy w domowych warunkach nie przeskoczymy, mianowicie chodzi o przeciążenia jakie towarzyszą podczas skręcania czy przyspieszania. Symulatory wydają się tak trudne bo jadąc na zakręt 150km/h nie czujesz pędu z jakim lecisz na ten zakręt i stąd wydaje się, że każdy zakręt to mordęga. Także zgodzę się po trochu z każdym bo samo zachowanie auta w symulatorach jest bliskie rzeczywistemu ale gdy nie czujemy auta jak to ja mówię du*ą to nici z realizmu i dlatego większość woli arcade bo one dużo wybaczają i można owszem jeździć podobnie jak w prawdziwym świecie ale tylko na oko bo na prędkościomierzu w grze będziesz miał 150km/h a w rzeczywistości było by to dajmy na to 70km/h i dlatego w takich grach przyjemniej się jeździ.

            Skomentuj

          3. LuckyNumber888
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-26 18:27

            Wytłumaczyłeś to bardzo dobrze. Np właśnie w takich symulatorach nie czuć tej prędkości i przeciążeń, a gdy już auto traci przyczepność i wypada z trasy to dopiero wtedy widać, że prowadziliśmy wirtualne auto ponad limit. W takim drive clubie prędkość może i jest przesadzona, ale przez to właśnie odczuwa się tą prędkość w sposób wizualny i na nią się reaguje. W symulatorze GT czy Project Cars jedziesz te 100km/h, a wrażenie takie jakbyś jechał 50km/h na żywo i to tym bardziej przeszkadza wyczuć wirtualne auto.

            Skomentuj

          4. randallandhopkirk
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-26 18:02

            Realizm w symulatorach nie jest ani trochę przesadzony, po prostu mało który kierowca siedział za kierownicą prawdziwego wyścigowego samochodu ze wszystkimi jego 'wadami' w stosunku do zwyczajnych samochodów ulicznych. Oczywiście brak czucia samochodu w symulatorach jest sporym problemem, ale opanowanie jazdy (a raczej swoich odczuć) jest jak najbardziej możliwe. Nawiasem mówiąc zawodowe teamy używają do celów treningowych jednak symualtora RRE, a nie arcadówek jak Forza, Drive Club czy PC.

            Skomentuj Historia edycji

          5. LuckyNumber888
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-26 18:29

            Mówisz o ABS TCS i innych? W GT czy Project Cars można je wyłączyć, ale wszelkie wspomagania są z reguły i tak włączone.

            Skomentuj

          6. randallandhopkirk
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-26 19:02

            W takim np. PC wyłączenie wspomagaczy niewiele daje, nadal samochód zachowuje się bardzo arcadowo - krzywe przyspieszania/hamowania, promienie skrętu itd itp., nadal jest dość daleko do symulacji.

            Skomentuj

          7. ncc1701
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-27 11:50

            To co mnie najbardziej uderza w grach samochodowych i powoduje najwiekszy problem jesli chodzi o odczucia/realizm to kamera "przyklejona" do auta.

            Nie ma czegos takiego w realu. Kiedy jedziemy samochodem, to (poza ulamkami sekund, kiedy patrzymy na zegary) wzrok zafiksowany jest na drodze przed nami. Kiedy samochod wjezdza w dziure, czy podskakuje na krawezniku, to droga ni skacze wraz z nim, jak to jest w grach. Podskakuje auto/karoseria/obramowanie szyby, ale sama droga/widok przed nami jest wzglednie nieruchomy.

            Nie wiem czy to dobrze opisalem....

            W grach jest odwrotnie - kamera zafiksowana jest na aucie, kiedy auto podskakuje na czyms to zegary/auto/karoseria jest nieruchoma natomiast swiat dookola nas skacze jak szalony - zupelne zaprzeczenie wrazenia z jazdy prawdziwym autem.

            Nie wiem czy jest na to jakies dobre rozwiazanie (poza helmem ´VR).

            Skomentuj

    4. Smuga
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2018-09-27 13:12

      Co ma do tego wiek? Już zalatuje cebulą. Sam grywam we wszelakie samochodowe gry ni cholery nie czuję, że mój wiek zoobowiązuje do grania w takie gry a nie inne. Mam sobie ochotę na coś nieco bardziej realistycznego? Siadam do Project Cars 1/2, Fortzę Motorsport, GranTurismo. Na coś nieco mniej realistycznego? Siadam do Dirt4/Rally. Na coś w ogóle nie relistycznego? Mam NFS'a i NFS'a Paybacka, Fortzę Horizon 3/4 a nawet Flatouta. Nie wiem jakim trzeba być ograniczonym ignorantem-cebulakiem aby gadać, że "to dla młodzieży a to na zgredów". Po za tym - jak mam ochotę na pełen realizm to sobie wsiadam w samochód i jadę w teren na jakiś offroad.

      Skomentuj

  2. LuckyNumber888
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2018-09-26 15:13

    W recenzji pisze, że nie ma zmian, ale przecież jednak zmiana sezonów to już samo w sobie bardzo istotna różnica. W forzy horizon 3 krajobraz po paru dniach szybko stawał się monotonny i było to w moim odczuciu największą wadą gry, a tu jednak co chwile inaczej krajobraz wygląda. Poprawili też prowadzenie auta, stało się bardziej responsywne i już tak nie pływa. Dodali też możliwość kupowania zamków itd. i jakby więcej rzeczy do robienia na mapce jest. Grafikę fajnie też poprawili, więcej trawy, więcej rysowanych detali na horyzoncie, a nawet jak w spidermanie budynki mają wnętrza i nie są tylko zwykłym kwadratem z teksturą imitującą okno. Moim zdaniem odwalili robotę do perfekcji i nie ma się co tutaj minusów na siłę doszukiwać. Jedynym minusem są tak naprawdę wymagania gry, stuttering masakryczny na kartach poniżej 4GB vramu. Może więc się okazać, że jak ktoś ma starsze GPU to lepiej wyjdzie biorąc wersję na xbox'a, a osoby z 980ti / GTX 1070 (czy jeszcze lepsze) spokojnie mogą wybierać wersję na PC.

    Poniżej filmik pokazujący spokojną jazdę po terenie gry. No czegoś takiego
    https://youtu.be/6F1OQLRJaM0

    Skomentuj Historia edycji

    1. davidoff
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-09-26 19:11

      Przecież jak kupisz na XO to działa na PC bo kupujesz to w MS Store, chyba że nie jest tak i źle to zroumiłem

      Forza 4 czy kupisz na PC czy na XO będzie działała na obu platformach.

      Skomentuj

      1. LuckyNumber888
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-09-26 20:31

        Powiem Ci, ze sam miałem xboxa ale wciąż nie wiem jak to dokładnie jest. Kupiłem kilka gierek z poziomu konsoli, ale jednak na PC przy koncie MS store nie mogłem ich pobrać, więc wydaje mi się, że to może się tyczyć tylko ograniczonej ilości tytułów. Jeśli jednak w przypadku forzy rzeczywiście tak będzie to fajnie ale też pamiętaj o tym, że w necie zapłacisz pełna cenę za grę, podczas gdy wersja konsolowa na płycie już niedługo stanieje i to bardzo.

        Skomentuj

  3. piotreeeek
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-09-26 20:32

    Forza Horizon 4 na metacritic 92, Spiderman 87 buahahahahahahah
    Mina niebieskiej gimbazy... bezcenna.

    Skomentuj Historia edycji

    1. PS4Ekskluzyw
      Oceń komentarz:

      -3    

      Opublikowano: 2018-09-26 21:44

      God of War na metacritic 94 i co gimbusie :)))

      Skomentuj

      1. ilovethisgame
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2018-09-26 22:16

        hahahahaha, ciekawe czy padł na zawał, czy siedzi i płacze
        najlepsze jest to, że 9 na 10 przypadków to on sam siebie załatwia i to w taki wybitny sposób jak tutaj
        no i głąb wciąż nie może zrozumieć, że większość tutaj kończy spidermana, zmienia pada i przesiada się albo na xboxa albo peceta, a on dalej swoje, że na bank wszyscy mają tak jak on, jedna jedyna platforma do grania, toć w Polsce wszyscy biedni, wszyscy na zasiłku i 500+ kto to widział 2 konsole i pecet :D

        Skomentuj

          1. ilovethisgame
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2018-09-27 10:54

            nie ma tam kompa, nie ma konsoli, także sprawdzać nie muszę w drugim pokoju jadam obiady, w trzecim sypiam, większość wolnego czasu jedno tam gdzie sprzęcicho do grania

            Skomentuj

    2. ilovethisgame
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2018-09-27 13:26

      https://imgur.com/a/BFhyZuT stary sam się pogrążasz, na prawdę nie wstyd Ci? ;)

      Skomentuj

  4. PS4Ekskluzyw
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2018-09-26 22:06

    DriveClub nadal ładniejszy 4 letni tytuł haha.

    DC
    https://www.gamersyde.com/hqstream_driveclub_india_2_race_light_rain-33764_en.html

    https://www.gamersyde.com/hqstream_driveclub_canada_1_rain-33761_en.html

    https://www.youtube.com/watch?v=53Jn4jv88fs

    Skomentuj

    1. ilovethisgame
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-09-26 22:20

      no niestety nie :(
      sam byłem wielkim fanem DC, kupiłem i pierwsze godziny były spoko, gra się dość szybko przejadła, fakt, że dodatek z motorami jest super ale to kolejna pozycja na kilka godzin
      kapitalne efekty zmiany pogodny, fajne sterowanie, ale.... tak jak w god of war czy spiderman granie w 30fpsach jest bezproblemowe, tak DC po prostu nie ma predkosci, przesiadlem sie na forze na xboxa i juz do plejki nie wrocilem (oczywiscie w kwesti wyscigow) wole forze moto od gt i bez dwoch zdan wole forze horizon od DC, kolejny przyklad, ze dzis na jednej platformie sie po prostu nie da, no ale ktos dzis normalny by sie ograniczal?!? jak grac to w dobre gre, nie wazne na czym
      ps. ja czasami to i NESa odpalam, zeby przy piwku w contre i stare mario pociulać

      Skomentuj

  5. piotreeeek
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-09-27 16:03

    I znowu konsolka od Sony zostaje graficznie zaorana.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!