GAME24 – relacja z londyńskiej premiery GTX 970/ 980 Wydarzenia

GAME24 – relacja z londyńskiej premiery GTX 970/ 980

z dnia 2014-09-22
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
6 komentarzy Dyskutuj z nami

„Pierwsze globalne święto graczy PC” pod szyldem NVIDII już za nami. Na londyńską jej odsłonę przyjechał sam Scott Herkelman. Zobaczcie co tam się działo.

Chyba jeszcze nikt nigdy dotąd nie pokusił się o zorganizowanie tak olbrzymiej, międzynarodowej imprezy. Na 24-godzinnym szlaku transmitowanej na żywo w Internecie transmisji z GAME24 znalazły się m.in. Los Angeles, Chicago, Szanghaj, Sztokholm i Londyn.  W każdym z tych miast odbywały się osobne imprezy z turniejami, prezentacjami, konkursami i wywiadami.  Wcześniej swój udział w nich potwierdzili najwięksi producenci gier komputerowych z Ubisoftem, Blizzardem, 2K, Warner Bros i Electronic Arts na czele. Jak się później okazało lista była jednak znacznie dłuższa, choć poszczególne tytuły prezentowane były w innych miastach. Co najlepsze, wszystko to było normalnie dostępne dla fanów i społeczności graczy. I to nie tylko przez Internet.

Game24

Trudno się więc dziwić ogromnej kolejce, która ustawiła się już przed godziną 16 przed Old Trueman Brewery, miejscu londyńskiej odsłony GAME24. Impreza miała rozpocząć się dopiero o 18.30, a mimo to zainteresowanych staniem „w ogonku” nie brakowało. Zaproszonym grupom dziennikarzy i youtuberów, pośród których i ja się znalazłem, udało się wejść bez czekania, ale w towarzystwie piorunujących spojrzeń wygłodniałych emocji fanów. W środku czekało bowiem naprawdę sporo atrakcji – począwszy od profesjonalnych stanowisk z grą The Crew, poprzez kilka komputerów z w pełni odblokowanymi kontami w World of Tanks, po sprzęt pokazowy w mocnych, specjalnie przygotowanych konfiguracjach i Oculus Rifta, do którego ciężko było się przebić już od pierwszych minut imprezy.

Bezapelacyjnie najważniejszym wydarzeniem londyńskiego GAME 24 była oficjalna premiera i prezentacja absolutnej nowości - topowych kart NVIDII GTX 970/980. Sceną zawładnął wówczas szef działu GeForce GTX - Scott Herkelman, który z dumą oznajmił światu pojawienie się nowego potwora wydajności chwaląc się przy okazji już zdobytymi przez niego nagrodami. Na slajdzie nie mogło oczywiście zabraknąć i naszych wyróżnień.

Krótką część oficjalną zakończył jeden z trzech konkursów, w których do wygrania była karta graficzna. Jaka? No oczywiście GTX980. Po wylosowaniu numerów z opasek, które każdemu z nas założono przy wejściu na nadgarstek, „szczęśliwcy” musieli zmierzyć się ze sobą w dość wyczerpującym wyzwaniu – kto dłużej utrzyma przed sobą na wyciągniętych rękach komputer. Sądząc po osiągniętych czasach wartość nagrody dodawała im sił.

Oczywiście przez cały czas trwania imprezy można było spróbować swoich sił w którejś z dostępnych gier. Oprócz wspominanego The Crew czy World of Tanks (który pojawił się zresztą także w formie zapowiedzi nowego trybu gry – szalonych wyścigów czołgowych) do dyspozycji graczy oddano kilka stanowisk z Metro Redux, Project Cars i Gautlet, a także osobny stół z tabletami NVIDIA Shield. W Londynie nie zabrakło też polskich akcentów w postaci przedpremierowych pokazów Lords of Fallen i Dying Light. Temu ostatniemu towarzyszył producent - Tymon Smektała (znany większości zapewne z magazynu CD-Action), który dwoił się i troił by zainteresować wszystkich nowym tytułem Techlandu.

Dla sprzętowych pasjonatów przygotowano dodatkowo stanowiska z prezentacją technologii G-sync oraz kilka komputerów pokazowych zbudowanych specjalnie na tę okazję. Nie da się ukryć, że największą furorę robiła maszyna wyposażona w 3-way SLI z nowymi GeForce GTX na pokładzie, na którym śmigało Project Cars.

Londyńskie GAME24 trwało do północy. I choć z czasem sala pustoszała niemal do końca wszystkie komputery były okupowane przez entuzjastów pecetowej zabawy. Pod tym względem impreza była naprawdę udana. NVIDIA zapowiadała globalne święto graczy PC i faktycznie takowe otrzymaliśmy. Oczywiście można kręcić nosem na brak najbardziej oczekiwanych tegorocznych tytułów takich jak choćby Assassin’s Creed: Unity, o którym zresztą wspominał Scott Herkelman podczas wywiadu (zachęcamy do jego przeczytania) to jednak jak na imprezę o tak ogromnym zasięgu to i tak było nieźle. Ba, w kuluarach śmiano się nawet, że na organizację wszystkich imprez z serii GAME24 NVIDIA miała jedynie 6 dni. Jeśli to prawda to „zielonym” należy się wielki szacun.