Gears 5 - hit czy kit? 5 miłych niespodzianek i 5 rozczarowań Gry

Gears 5 - hit czy kit? 5 miłych niespodzianek i 5 rozczarowań

opublikowano przez Maciej Piotrowski w dniu 2019-09-27

Premiera najnowszej odsłony Gears of War już za nami. Co prawda gra straciła część swojego słynnego tytułu poprzestając na skrótowym Gears 5, ale poza tym to wciąż to sama świetna, brutalna i pełna emocji strzelanina co do tej pory. No może z pewnymi wyjątkami.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- wreszcie mocne, wyraziste postaci,; - fabułą z niezłym twistem,; - cały pakiet nowych mechanik powiązanych z robotem Jackiem,; - wciąż świetny tryb hordy,; - ucieczka z roju miłym dodatkiem do multi,; - bogata w detale grafika i świetna muzyka.

Minusy

- nieco rozczarowujący finał opowieści,; - otwarte etapy dość puste i nudne,; - trochę zbyt mało innowacji w rozgrywce,; - strona wizualna niektórych lokacji potrafi odstawać od reszty,; - sporo irytujących błędów technicznych.

Fani Xboxa One rozpływają się w zachwytach nad Gears 5 mnożąc powody, dla których nie można przejść obok tego tytułu obojętnie. Czy słusznie? Nie da się zaprzeczyć, że nowa odsłona serii Gears of War błyszczy pośród tegorocznych premier wyjątkowym blaskiem błyskawicznie wspinając się w rankingach gier i listach najlepiej sprzedających się tytułów.

Trzeba jednak powiedzieć to głośno i wyraźnie – Gears 5 oprócz sporej liczny zalet ma też kilka irytujących wad. Oto 5 pozytywnych zaskoczeń i 5 największych rozczarowań najnowszej odsłony serii Gears of War.

Gears 5 nie przyniosło może oczekiwanej rewolucji, ale strzela się w nien wystarczająco dobrze, by zapewnić rozrywkę na długie zimowe wieczory.

Garść miłych niespodzianek zaserwowanych przez twórców Gears 5

Bohaterowie z krwi i kości

Chciałoby się powiedzieć, no wreszcie. Gearsy jakoś nigdy nie miały szczęścia ani do dobrej kreacji bohaterów ani soczystych dialogów. I mam tu na myśli coś więcej niż tylko rzucanie mięsem na prawo i lewo. Powiedzmy sobie szczerze, oprócz Marcusa Fenixa mało kto z gearsowej ferajny był na tyle wyrazisty, by z miejsca zapaść w pamięć. 

Jasne, fani powiedzą teraz, że przecież są tu i Dom, i Baird, i J.D., no ale czy mniej zapalony gracz nie śledzący tak dokładnie tej serii potrafiłby z miejsca ich wymienić? Ano właśnie. 

Pod tym względem Gears 5 to niemal rewolucja. Nie dość bowiem, że następuje ponowna zmiana głównego bohatera, to jeszcze niemal wszystkie występujące w grze postacie nabrały charakteru. Wreszcie da się poczuć, że kierują nimi jakieś głębsze motywy. Mają też swoje rozterki i uczucia. Nie powiem, naprawdę miła niespodzianka.

Gears 5 - ogrom detali

Nowy, grywalny towarzysz

Co prawda robocik Jack pojawił się już w poprzedniej odsłonie serii, ale dopiero teraz ma on swoje prawdziwe 5 minut. Nie jest tylko fruwającym wokoło dodatkiem, który czasami przyda się do sforsowania drzwi, ale nieomal pełnoprawnym członkiem drużyny. Mało tego, można nim faktycznie zagrać, o ile tylko gramy z kimś w kooperacji.

Jack ma jednak znacznie większe znaczenie – dzięki odblokowywanym przez nas w czasie zabawy umiejętnościom ma on bowiem olbrzymi wpływ na samą rozgrywkę. Potrafi strzelać z broni energetycznej do przeciwników, maskować siebie i naszych bohaterów, tworzyć tarczę energetyczną, a nawet służyć za psa aportującego leżącą poza naszym zasięgiem broń. Patent świetny, wykonanie – też niczego sobie.

Gears 5 - odblokowywane umiejętności robota Jacka

Decyzja, która może zmienić wszystko

Nie, nie bójcie się, nie zamierzam zdradzać najważniejszych twistów fabularnych. Wystarczy, że powiem w Gears 5 pojawia się moment, który nie dość, że niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny to jeszcze ma realny wpływ na przebieg niektórych fragmentów gry. Jaki to moment – to już musicie sprawdzić sami. 

Ciesząca mnóstwem detali oprawa wizualna 

To jak prezentuje się grafika Gears 5 możecie zobaczyć na zdjęciach i filmach z gry. Zwróćcie uwagę na szczegóły lokacji, ich oświetlenie, a także modele postaci i ich twarze. Co tu dużo pisać – momentami nowe Gearsy wyglądają absolutnie fenomenalnie. Szczególnie w 4K, w 60 klatkach na sekundę i z jakże widowiskowym HDR’em

A warto wiedzieć, że tym razem mocno zadbano także o pecetową wersję, która oprócz ponad 35 opcji graficznych do samodzielnego ustawienia dostała jeszcze bonusowy pakiet z teksturami w bardzo wysokiej rozdzielczości.

Gears 5 - początek opowieści
Gears 5 - uczta dla maniaków HDR

Ucieczka, czyli nowy tryb sieciowy

Gearsową Hordę znają chyba wszyscy. Wszak to ona między innymi rozsławiła markę Gears of War. Oczywiście, w „piątce” też nie mogło jej zabraknąć. I choć gra się w nią równie dobrze, to cieszyć może fakt, że twórcy Gears 5 na tym nie poprzestali i zaserwowali nam też coś zupełnie nowego – tryb Ucieczki z wnętrza roju. Ot, miła odskocznia. 

No dobra, dość tych achów i ochów. Czas trochę ponarzekać. A wbrew pozorom jest na co…choć pewnie najbardziej zagorzali fani serii będą bronić Gears 5 rękami i nogami.

Gears 5 - tryb lokalnej kooperacji
W trybie lokalnej kooperacji na Xbox One mogą drażnić trochę czarne pasy po obu stronach ekranu

Największe rozczarowania Gears 5

Nieco rozczarowująca fabuła

Nie zrozumcie mnie źle, sama historia Gears 5 rozwija się całkiem interesująco. Mamy tu i wybuchowy początek z J.D. w roli głównej, i powoli odkrywaną tajemnicę Kait Diaz w dalszej części gry. Niestety, koniec tej opowieści potrafi być niesamowicie rozczarowujący

To coś jak nagle ucięta historia w wyjątkowo ciekawym serialu, tylko po to byśmy z zapartym tchem wyglądali kolejnego odcinka. Niby Gears of War przyzwyczaiło już do tego typu finałów, ale w tym przypadku naprawdę to ciąży. Szczególnie, jeśli uzmysłowimy sobie, podczas oglądania napisów końcowych Gears 5, że na kolejną część przyjdzie nam sporo poczekać. 

Gears 5 - zamrożona bitwa

Etapy z otwartym światem

Nie da się ukryć, ambicje były duże – zaserwować w Gears 5 etapy w "otwartym świecie". Tego tu jeszcze nie grano. Szkoda tylko, że wyszło to, delikatnie mówiąc, bardzo średnio. No bo co z tego, że śmigamy po otwartej lokacji na saniach, skoro tak naprawdę nic się na nich nie dzieje.

Ot, zasuwamy od jednej miejscówki z misją do następnej, bo tak naprawdę otwarte etapy to zlepek osobnych misji porozmieszczanych na dużej, niemal pustej mapie. Szkoda zmarnowanego potencjału.

Gears 5 - otwarta lokacja

Opad szczęki nie gwarantowany 

Ano właśnie, efekt WOW. Trochę go w Gears 5 brakuje. Raz, że sporo świetnych scen pokazano wcześniej w zwiastunach więc niespodzianek jest jak na lekarstwo, przynajmniej, jeśli chodzi o walki z bossami, a dwa – że wszystko to już było. Coraz wyraźniej widać, że serii przydałby się jakiś większy powiew świeżości. 

Gears 5 - walka z bossem
Gears 5 - czające się niebezpieczeństwo

Blokujące się postaci i inne, bardziej irytujące błędy

Każdej grze zdarzają się mniejsze i większe wpadki, szczególnie na premierę. Gorzej, gdy jest to tytuł tego kalibru co Gears 5, mocno wyczekiwany, z serii, która już obrosła w legendę. W takiej sytuacji problemy z zawieszaniem się konsoli podczas zapisu rozgrywki, cofaniem do poprzednich lokacji po wczytaniu sejwa, niedziałającymi skryptami, blokującymi się misjami czy też wyrzucaniem z rozgrywki sieciowej irytują bardziej niż zwykle.

Niestety, wszystkiego tego dało się doświadczyć w Gears 5. I choć sporo z tych niedoróbek już naprawiono kilka wciąż potrafi straszyć np. blokujący wyjścia z lokacji kompani.

Gears 5 - niezbyt rozgarnięte AI

Nierówna oprawa graficzna 

Teraz pewnie myślicie – „zwariował. Przecież przed chwilą rozpływał się nad grafiką, a teraz ją ruga?? Niebywałe”. No cóż, wbrew pozorom można i chwalić i besztać. W Gears 5 zdarzają się bowiem takie momenty, w których obraz fantastycznie wyglądającej gry nieco się rozłazi. 

W niektórych lokacjach i animacjach da się już bowiem zauważyć ząb czasu, który powoli nadgryza tę serię. Nie wiedzieć czemu też twórcy zdecydowali się uczynić z robota Jacka jedyną latarkę na wyposażeniu drużyny, która na domiar złego potrafi się pogubić. 

Może chodziło tu o podbicie klimatu, może mocniejsze wyeksponowanie efektów HDR – ale gdy sporo lokacji rozgrywa się w ciemnościach raczej szybko przestajemy zwracać uwagę na ewentualne szczegóły otoczenia. 

Nie lepiej jest w dużych otwartych przestrzeniach. Niektóre z tych otwartych lokacji zamiast powodować opad szczęki wywołują efekt odwrotny. Mam tu na myśli ich stronę wizualną, która po prostu nie przystaje do reszty. 

Gears 5 - przebijanie się przez lód
Gears 5 - ślizg po pustyni

Gears 5 – czy warto zagrać?

Przyzwyczailiśmy już Was pewnie do tego, że w tym miejscu pojawia się pytanie – czy warto kupić? Ale nie tym razem. No bo skoro Gears 5 dostępne jest w usłudze subskrypcyjnej Xbox Game Pass, której wersja Ultimate kosztuje obecnie zaledwie 8 zł za 2 miesiące to kwestia czy kupić staje się mniej istotna. Wszak za tę cenę mamy dostęp do znaczenie większej biblioteki gier.

Z drugiej strony przy tych 8 zł pytanie czy o to warto w Gears 5 zagrać może wydać się nieco pozbawione sensu. Jakby nie patrzeć to jedna z najbardziej wyczekiwanych tegorocznych produkcji. Co nie znaczy jednak, że jest bez skazy. Może trochę przerosły ją ambicje z otwartym światem, może czuć już od całości lekki powiew prehistorii, ale wciąż strzela się tu świetnie. Może nie na tyle by powiedzieć o Gears 5 - rewolucja, ale wystarczająco by zapewnić rozrywkę na długie zimowe wieczory.

Gears 5 - monument

Ocena końcowa Gears 5:

  • wreszcie mocne, wyraziste postaci
  • fabuła z niezłym twistem
  • cały pakiet nowych mechanik powiązanych z robotem Jackiem
  • wciaż świetny tryb hordy
  • ucieczka z roju miłym dodatkiem do multi
  • bogata w detale grafika i świetna muzyka
     
  • nieco rozczarowujący finał opowieści
  • otwarte etapy dość puste i nudne
  • trochę zbyt mało innowacji w rozgrywce
  • strona wizualna niektórych lokacji potrafi odstawać od reszty
  • sporo irytujących błędów technicznych
     
  • Grafika:
     dobry
  • Dźwięk:
     dobry plus
  • Grywalność:
     dobry

Ocena ogólna:

82% 4,1/5

Dobry Produkt

Egzemplarz recenzencki gry Gears 5 otrzymaliśmy bezpłatnie od Microsoft Polska

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

marketplace

Komentarze

11
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Największą wadą dla mnie tej odsłony jest to, iż nie można zagrać w tą grę w naszym ojczystym języku (chodzi mi oczywiście o dubbing). Poza tym, nie widzę żadnej różnicy oprócz lepszej grafiki.
  • avatar
    Optymalizacja wzorowa GTX 1080Ti ciągnie w 4k 60fps. Efekty HDR są doskonale widoczne mimo że mój monitor jest zgodny zaledwie z HDR 600. Niestety to co powiedział recenzent jest prawdą. Oprawa wcale nie zachwyca i nawet tekstury w niby wysokiej rozdzielczości czasami potrafią być mizerne. Cóż nie ulega wątpliwości, że silnik gry się zestarzał a sama seria to powoli odcinanie kuponów od dawnej świetności.
  • avatar
    Bardzo dobra optymalizacja, tak dobra, że w 100% wykorzystuje CPU i to w pełni, że w tle nie uruchomi się żadnego okienka, małej apki, nic :D

    Z jednej strony dobrze, bo gra lepiej działa... z drugiej jak mam po optyku głośniki, to karta dźwiękowa potrzebuję odrobinę CPU, by wysyłać ciągły sygnał i go nie gubić, więc dla mnie się trochę nie sprawdza :)

    Ale gra fajna, opad szczeny, jak robot włącza latarkę był :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie grałem to się wypowiem. Czwórkę przeszedłem tylko dlatego że zapłaciłem i szkoda było kasować po pierwszym epizodzie. Jedynkę pewnie odpaliłbym i dzisiaj. Do piątki nawet nie będę podchodził.
  • avatar
    kupiłem specjalnie subskrypcje xgp ultimate dla tej gry . Grafika super tylko ilosc błedów mnie przerosła , cofajnie save do poprzeniego by przejsc dalej kilka razy podniosło ciśnienie . Zatrzymałem sie na 3 akcie gdzie nie da się nic zrobic .W pewnym momencie nalezy nacisnac przycisk jak pokazuja poradniki , u mnie niema takiej mozliwośći save aktualny i poprzedni nagle sa identyczne . Odinstalowałem ja póki nie poprawią nie polecam . GRAŁEM NA PC
  • avatar
    Ukończyłem to na PC bardzo fajnie się grało przy gtx970 full detale miałem stałe 60 klatek. Gra fabularnie dobra chociaż końcówka to jakiś obłęd jak zobaczyłem końcowe napisy to aż wstałem z krzesła, jak można w połowie jakiegoś wątku przerwać gre?!. Tryb ucieczka jest mega fajny, horda też dobra. Otwarty świat rozczarowujący chociaż sanki są super zrobione. Wkurzało mnie to że dodali znajdźki i trzeba było zaglądać w każdy kąt żeby nie przeoczyć jakiegoś upgrada to było męczące i odbierało fun z gry. Osobiście jednak miałem większy frajde ze strzelania w Gearsach 4 w inne części jeszcze niegralem. 8/10
    Zaloguj się
  • avatar
    Jakiegoś specjalnego upgrade graficznego względem 4-ki to nie zaliczyła moim zdaniem. Co nie znaczy, że wygląda źle, wygląda bardzo dobrze. 4-ka ma miejsca, gdzie wygląda jak prawdziwy next gen z przyszłości i tu jest podobnie. Otwarte przestrzenie niczym nie zachwycają, ale jak się zejdzie pod ziemię to cienie, światła, odbicia, dym etc wywołują banana na twarzy. Chociaż ja bym chętnie zobaczył (nie tylko w Gears) bardziej realistyczne kolory i oświetlenie, np takie jak w Gears 1. Tu jest mocno kolorowo. Sama gra bardzo dobra IMO.
  • avatar
    "strona wizualna niektórych lokacji potrafi odstawać od reszty" To tak jak w Exach Sony tylko, "eksperci" w swoich recenzjach nie potrafią tego zauważyć: https://postimg.cc/gallery/303n0bjr6/
  • avatar
    Nie powiem, zachęciło do zagrania.