Lenovo Moto X Force z nietłukącym ekranem - test Smartfony

Lenovo Moto X Force z nietłukącym ekranem - test

opublikowano przez Tomasz Duda w dniu 2016-04-09

Moto X Force to smartfon odporny na upadki. Ma bardzo wytrzymałe szkło, a właściwie laminat, którego nie da się łatwo zbić. Ma też dobrą baterię i aparat.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

bardzo wytrzymałe, nietłukące „szkło”; łatwa wymiana warstwy ochronnej na ekranie; szczegółowy, jasny wyświetlacz AMOLED; jeden z najlepszych aparatów w smartfonach; czysty, szybko działający system Android 6; wydajny procesor; dość długi czas pracy na baterii; ładowanie bezprzewodowe;

Minusy

obudowa nie jest wodoszczelna; nylonowy tył jest ładny, ale trochę niepraktyczny;

Moto X Force – smartfon odporny na upadki

Producenci smartfonów coraz lepiej radzą sobie z projektowaniem ładnych obudów, ale zazwyczaj nie idzie to w parze z ich wytrzymałością. Trzeba to przyznać – nowoczesne smartfony to bardzo użyteczne, wielofunkcyjne komputerki, z którymi trzeba się obchodzić jak z jajkiem. Pierwszy poważniejszy upadek na twarde podłoże i szybka zbita.

Oczywiście można nosić smartfona w ochronnym etui, ale nie każdy to lubi. W końcu nie po to kupujemy kieszonkowe dzieło sztuki, żeby potem wsadzać je w obleśną plastikową lub gumową oprawkę.

Lenovo Moto X Force - test i recenzja

Dlatego właśnie smartfon Lenovo Moto X Force narobił tyle zamieszania w Internecie. Producent chwali się bowiem, że ma on wyświetlacz, którego nie da się łatwo stłuc. Jak to możliwe?

Spokojnie Andrzeju...

Moto X Force nie ma standardowego szkła na wyświetlaczu, lecz specjalny laminat o nazwie ShatterShield. Nie ma tendencji do kruszenia się, a po upadku nie zrobi się z niego pajęczynka, tak jak to ma miejsce w typowym szkle.

Wysoka odporność ma jednak pewną cenę. Otóż wierzchnia warstwa na wyświetlaczu wykonana jest z tworzywa sztucznego. Jest elastyczna i świetnie przed uderzeniami, ale jest nieco mniej odporna na zarysowania niż wysokiej jakości szkło.

Na szczęście producent pomyślał również o tym. Warstwę tę można łatwo wymienić bez konieczności odsyłania smartfona do serwisu. Podważamy starą paznokciem, odklejamy, a potem przyklejamy nową. Procedura skomplikowana nie jest.

Pod warstwą ochronną znajduje się kolejna, która też jest bardziej odporna na uderzenia niż standardowe szkło. Jeszcze głębiej siedzi warstwa dotykowa, następnie wyświetlacz AMOLED oraz aluminiowe podłoże usztywniające całość. Taki komplet spisuje się o wiele lepiej od standardowego szkła z nałożoną folią ochronną.

Wyświetlacz – jasny, szczegółowy, kontrastowy

Lenovo Moto X Force ma wyświetlacz AMOLED o przekątnej 5,4 cala i rozdzielczości 1440x2560 px. Nie mam do niego właściwie żadnych zastrzeżeń. Obraz jest bardzo szczegółowy, kolory nasycone, kontrast wysoki, a zmierzona jasność osiągnęła w trybie automatycznym 506 cd/m2. Obraz jest więc czytelny nawet w słoneczny dzień.

Lenovo Moto X Force - wyświetlacz

Ciekawą funkcją znaną już z niektórych starszych modeli Motoroli (należącej obecnie do Lenovo) jest tzw. wyświetlacz Moto. Gdy smartfon leży na blacie biurka wyświetlaczem ku górze wystarczy, że przesuniemy nad nim dłonią, a ekran włączy się i wyświetli najnowsze powiadomienia. Zawdzięczamy to trzem czujnikom podczerwieni umieszczonym w ramce (2 na dole i 1 na górze).

Ergonomia i stylistyka

Moto X Force pomimo mniejszego wyświetlacza od modelu Moto X Style (5,4 vs 5,7 cala) ma nieco szerszą obudowę (78 vs 76,2 mm). Force jest jednak o 4 mm niższa, prawie 2 mm cieńsza i 10 gramów lżejsza.

Obudowa sprawia wrażenie naprawdę solidnej, ale nie nazwałbym jej poręczną. Obudowa ma szersze ramki boczne i moim zdaniem jest nieco gorzej wyprofilowana od Moto X Style (i Moto X Play), więc trzyma się ją nieco gorzej. Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie, ale najlepiej jeśli sprawdzicie to własnoręcznie w najbliższym „elektromarkecie”.

Z przodu oprócz ekranu umieszczono głośniki, mikrofon i aparat z diodą doświetlającą.

Lenovo Moto X Force - przód

Krawędzie boczne są metalowe i jako jedyne mogą być wrażliwe na uderzenia. Jeśli smartfon upadnie na jeden z boków może pojawić się na nim trwałe wgniecenie.

Lenovo Moto X Force - boki

Na dole widoczny jest port micro USB. Trochę szkoda, że jest to starszy USB 2.0 typu B, zamiast nowszego USB 3.0 typu C, ale tej wady nie zaliczam do poważnych. Na górnej krawędzi znajdziemy wyjście słuchawkowe i hybrydowy slot na karty microSD i nano SIM.

Lenovo Moto X Force - góra

Lenovo Moto X Force - dół

Nylon balistyczny z tyłu

Tył smartfona zrobił na mnie o wiele lepsze wrażenie niż przód. Z tej strony smartfon wygląda naprawdę świetnie. Na zdjęciach może tego nie widać, ale tył nie jest plastikowy, lecz pokryty płótnem, a dokładniej gęstym splotem nylonu.

Lenovo Moto X Force - plecki

Materiał jest bardzo przyjemny w dotyku, matowy i zupełnie nie widać na nim odcisków palców. Nie szkodzą mu też typowe uderzenia, ale niestety nie jest zupełnie odporny na zahaczenia. Możliwe jest wyszarpniecie niektórych włókien nylonu, a to z pewnością zepsuje nieco wygląd smartfona (w testowym egzemplarzu miałem właśnie z taką sytuacją do czynienia).

Lenovo Moto X Force - tył

Brak wodoszczelności

Moto X Force (XT1580) to smartfon odporny na upadki i uderzenia, ale używając go nad wodą radzę uważać. Obudowa nie jest wodoszczelna. Producent deklaruje co prawda odporność na zachlapania lub niezbyt intensywny deszcz, ale gdy wpadnie pod powierzchnię wody może być nieprzyjemnie.

Dobra bateria, ładowanie bezprzewodowe i szybka ładowarka

Wbudowany akumulatorek ma pojemność 3760 mAh. Można ładować go bezprzewodowo (standard Qi lub PMA). Jest też dostępna szybka ładowarka TurboPower. Czas pracy na baterii sprawdzam na następnej stronie, ale już teraz mogę uchylić rąbka tajemnicy, że akumulator wypada naprawdę nieźle. Szkoda tylko, że jest on niewymienny w warunkach domowych.

Działa bardzo szybko

Lenovo Moto X Force to jeden z najszybciej i najpłynniej działających smartfonów na rynku. Wyposażono go w bardzo wydajny, 64-bitowy procesor Qualcomm Snapdragon 810 MSM8994 (4x Cortex-A57 1,96 GHz + 4x Cortex-A53 1,56 GHz) połączony z układem graficznym Adreno 430. Do tego dochodzi 3 GB pamięci LPDDR4 (64-bit).

Pamięć wbudowana do teoretycznie 32 GB, a w praktyce maksymalnie 24 GB. Do tego dochodzi jeszcze miejsce dla opcjonalnej karty microSD, której pojemność może dochodzić do 2 TB (choć producent w opisie zaznacza, że aktualnie najpojemniejsze karty mają 200 GB).

Całością zarządza świetnie zoptymalizowany system Android 6.0. Jest niemal całkowicie pozbawiony dodatkowych aplikacji i działa równie dobrze jak w smartfonach z rodziny Nexus.

Lenovo Moto X Force - obudowa

Słowo o jakości dźwięku

Charakterystykę brzmienia oceniałem na słuchawkach Denon AH-D2000, Xiaomi Hybrid Dual Drivers (IEM) i HiFiMAN HE-400s. Moto X Force generowała ciepłe brzmienie z czystymi sopranami, głębokim, przyjemnym basem, ale dość przeciętnym środkiem pasma.

Na każdych z tych słuchawek miałem wrażenie, że rozdzielczość dźwięku z tego smartfona jest co najwyżej przeciętna (mimo, że odtwarzałem wysokiej jakości pliki FLAC 24-bit 96000 Hz). Ogólnie jednak sytuacja wygląda dość pozytywnie. Wbudowany głośnik zewnętrzny (pod wyświetlaczem) oferuje przeciętną jakość i głośność. Odnoszę wrażenie, że we wcześniejszych Moto X Style i Moto X 2 gen. głośnik był lepszy.

Co jeszcze?

Na pokładzie znajdziemy też bardzo dobry aparat tylny 21 Mpx z nagrywaniem Ultra HD, przedni 5 Mpx z oddzielną lampą błyskową, łączność komórkową 4G LTE, Bluetooth 4.1, Wi-Fi „ac”, NFC i GPS/A-GPS. Wymienione wyżej cechy są godne smartfona z najwyższej półki.

Na kolejnych stronach recenzji sprawdzam wydajność, czas pracy, oprogramowanie oraz jakość zdjęć i filmów.