Metal Gear Solid V: Ground Zeroes - płatne demo w wersji na PC Karty graficzne

Metal Gear Solid V: Ground Zeroes - płatne demo w wersji na PC

z dnia 2014-12-31
Marcin Jaskólski | Redaktor serwisu benchmark.pl
30 komentarzy Dyskutuj z nami

Metal Gear Solid V: Ground Zeros ląduje na PC - sprawdzamy jak tanie karty graficzne poradzą sobie z hitem rodem z konsol nowej generacji.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 3,2/5
Plusy

świetna oprawa audiowizualna, w przypadku komputerów PC oferująca wsparcie rozdzielczości 4K; wyraziste postacie, swoboda i otwartość w podejściu do zadań;

Minusy

krótka jak diablo, a dodatkowe misje to tylko słabe wariacje tej pierwszej; mała ilość gadżetów na wyposażeniu naszego bohatera; Kiefer Sutherland to nie David Hayter

Metal Gear Solid V: Ground Zeroes PC

W serię Metal Gear Solid do tej pory mogli zagrywać się głównie posiadacze konsol firmy Sony, jednak najnowsza odsłona zaliczyła większość konsolowych platform. Ale "odwilż" dotknęła i segmentu PC. Najpierw na PC wylądował bardzo udany spin-off, czyli Metal Gear Rising: Revengeance, a teraz najnowszy prolog do Metal Gear Solid V (Phantom Pain), czyli Ground Zeroes. Jeśli nie macie konsoli mogliście przegapić ten wielce interesujący wątek. Ground Zeroes to demo, które wprowadza do właściwej części V MGS, czyli Phantom Pain. Pozwala nam operować na terenie jednej bazy, w ramie której możemy rozegrać do pięciu misji. 

Ground Zeroes można skończyć nawet w 15 minut (główna misja), albo zabrać się za pozostałe misje (wariacje, których akcja odbywa się na tym samym terenie) i osiągnięcia, co przedłuży nam zabawę nawet do paru godzin. W czym problem? Ano w tym, że jest to demo płatne. Pomstowali na to użytkownicy konsol, teraz pora na pecetowców. Ground Zeroes na razie jest dostępne wyłącznie w dystrybucji cyfrowej i na Steamie trzeba za nią zapłacić 20 euro.

Nie zrozumcie mnie źle - cieszę, się, że Metal Gear Solid pojawia się na PC, bo Hideo Kojima wielkim twórcą gier jest, ale podobne wynalazki jak płatne dema należy tępić. Po raz kolejny jednak potwierdza się teoria, że graczy można doić na wszystkim. Bowiem co z tego, że w mediach podniesie się krzyk na podobne praktyki, skoro Ground Zeroes sprzedaje się jak ciepłe bułeczki.

Z pewnością Ground Zeroes to jednak świetna okazja by poznać możliwości silnika FOX, którym zachwycali się użytkownicy konsol, oraz sprawdzić wymagania sprzętowe pełnej wersji Metal Gear Solid V czyli Phantom Pain.