Gry komputerowe

TOP-100 najlepsze gry XX wieku cz.1

z dnia 2009-11-06
Jakub Kralka | Redaktor serwisu benchmark.pl
169 komentarzy Dyskutuj z nami

W pierwszej części piszemy o 33 grach, jakie powinien znać każdy gracz. To zestawienie po prostu musisz znać!

XX wiek już dawno za nami, a blisko dekada, jaka upłynęła od jego końca, pozwala wreszcie z dystansem spojrzeć na jego dokonania. Zajmiemy się wyprodukowanymi w tamtym okresie grami. W dodatku na wasze życzenie, bo sugerowaliście powstanie takiego artykułu przy okazji publikacji z cylu „Gry, które zmieniły nasze komputery”!


Na początek kilka słów o chronologii. Jak wiemy z lekcji historii, XX wiek obejmuje lata od 1901 do końca 2000. Z pewnych, dość niezależnych od nas przyczyn, na pierwszą połowę minionego stulecia spojrzymy dość pobieżnie, koncentrując się przede wszystkim na latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych czy wreszcie - najbardziej płodnych - dziewięćdziesiątych. Choć, jak zapewne pamiętacie ze wspomnianego już artykułu o „Grach, które zmieniły nasze komputery”, pierwsza tego typu aplikacja powstała krótko po II Wojnie Światowej.

Ten artykuł będzie zawierał w sumie 100 tytułów, ale dla waszej wygody postanowiliśmy podzielić go na trzy części. Po długich naradach w gronie redakcji ostatecznie uznaliśmy, że w przypadku tak dobrych pozycji po prostu nie wypada segregować ich w jakimkolwiek rankingu „od najlepszego do najgorszego” lub na odwrót. Byłoby to zresztą bardzo trudne, bo jak rozsądzić czy dla fana sportówek lepszy jest Half-Life czy Heroes of Might and Magic?

Ostatecznie zdecydowaliśmy się na przedstawienie setki najlepszych gier w porządku alfabetycznym. Na pierwszy ogień poszły literki A-D.  W zestawieniu staraliśmy się unikać dublowania tytułów z tej samej serii. W takim wypadku wybieraliśmy najlepszego przedstawiciela, a o pozostałych częściach wspominamy w opisie. Oczywiście pod warunkiem, że ukazały się przed końcem 2000 roku. Pamiętajcie też, że tradycyjnie przygotowaliśmy artykuł z myślą o polskich realiach. Gdyby koncentrować się na zagranicznych rynkach, uwzględniając także egzotyczną Azję, całość wyglądałaby całkowicie inaczej. Dość „obco” dla większości czytelników benchmark.pl.

Pora rozliczyć się z historią!