Na topie

Kajko i Kokosz w Krainie Borostworów

Autor:
Jakub Kralka

więcej artykułów ze strefy:
Telefony

A A

Rok 1995 za sprawą Seven Stars Multimedia przyniósł premierę jednej z bardziej baśniowych polskich gier, doskonale wkomponowujących się w złotą erę przygodówek lat dziewięćdziesiątych. Kajko i Kokosz, choć na motywach komiksu, przypadli do gustu nie tylko miłośnikom kreski Janusza Christy.

Całość w dużym stopniu opierała się na schematach jakie pamiętamy z Gobliiins. Gra była przygodówką typu point & click, w której kierowaliśmy losami dwójki bohaterów - małego i sprytnego Kajko oraz grubego, ale za to silnego Kokosza. Każdy miał swoje indywidualne zdolności, a prawidłowe ich wykorzystanie było jednym z głównych elementów "łamania głowy".

Łamigłówek zresztą nie brakowało. Były one dość proste, choć często musieliśmy przeszukiwać najmniejsze piksele ekranu w poszukiwaniu niezbędnego przedmiotu. Gra opowiadała historię zatrutej studni w domowej osadzie naszych bohaterów. W celu rozwiązania problemu wyruszają oni do magicznego lasu zamieszkanego przez tajemnicze stwory. Nie zabrakło odrobiny słowiańskich klimatów i atmosfery niczym z romantycznych polskich baśni.

Paradoskalnie Kajko i Kokosz nie zostali zbyt ciepło przyjęci przez prasę branżową. Zarzucano jej przestarzałą oprawę graficzną i elementarne błędy przy konstrukcji świata. Czas jednak pokazał, że sympatyczni bohaterowie - mimo wad - zostali lepiej zapamiętani niż zdecydowana większość ówczesnych produkcji.

Ciekawostka: Gra ukazała się na czterech dyskietkach, w pudełku znajdowała się także instrukcja będąca zarazem zabezpieczeniem antypirackim. Gracz przy uruchomieniu musiał podać wskazane przez program słowo z tejże instrukcji.

Odsłon: 1399276
Komentarze

77

Udostępnij