Na topie

Pozwem w Call of Duty czyli świat, w którym wszystko jest na sprzedaż

Autor:

Szef strefy Gry

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Na fali rozpoczynającej się sądowej batalii pomiędzy producentem Humvee, a Activison podpowiadamy o co jeszcze można pozwać twórców Call of Duty.

  • Pozwem w Call of Duty czyli świat, w którym wszystko jest na sprzedaż | zdjęcie 1

90%

Ocena benchmark.pl

 

Call of Duty: WWII (Playstation 4)

Cena od 247.00 do 259.00

Zobacz wszystkie oferty

Plusy

- wciągająca opowieść,
- wyraziste postaci, z którymi można się utożsamić,
- niektóre lokacje w kampanii są bardzo nastrojowe,
- wartka akcja, momentami wciskająca w fotel,
- niezła grafika i oprawa dźwiękowa,
- fanom pierwszego Call of Duty może zakręcić się łezka w oku,
- nowa, ciekawa mapa trybu zombie.

Minusy

- tryb wieloosobowy to tylko lekko zmodyfikowana powtórka z poprzednich części CoDa,
- kolimatory przy drugowojennej broni i inne „perły” rozgrywki sieciowej,
- groteskowy tryb „Wojna” dla wielu graczy,
- łudzące podobieństwa do pierwszego Call of Duty i nawracający efekt deja vu,
- brak prawdziwie innowacyjnych zmian względem poprzednich części.

A A

Śmiejcie się, śmiejcie, ale sami powiedzcie – czy może być lepszy cel dla różnych sądowych pieniaczy niż firma odnosząca sukcesy? Historia dowodzi, że jak się komuś coś uda to chwilę później pojawiają się sępy próbujące uszczknąć odrobinę z tej chwały dla siebie. Wystarczy wspomnieć Sony i ich batalię z firmą Immersion o wibracje w kontrolerach DualShock. Z Call of Duty jest podobnie.

Bo choć narzekań na tę serię nie ma końca, to i tak kolejne części rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Trudno się więc dziwić, że inne firmy (i osoby prywatne) bacznie przyglądają się każdej odsłonie i bezlitośnie punktują niedopatrzenia twórców. Dość powiedzieć, że wspominana wcześniej sprawa wykorzystywania wojskowych HMMWV w grach z serii Call of Duty bez odpowiedniej licencji ciągnie się już od jakiegoś czasu. 

Call of Duty: WWII - mierzenie z karabinu

Przy takim obrocie sprawy, gdy już wszystko jest na sprzedaż, a lokowanie produktu w filmach i serialach to norma warto byłoby zastanowić się gdzie jeszcze dałoby się „skubnąć” od Activision trochę kasy. Skoro twórcy Call of Duty nie kryją się już nawet zapożyczając najlepsze i najbardziej rozpoznawalne kąski z popkultury to czemu by nie.

Pozywamy Call of Duty – nasze propozycje

Na pierwszy ogień idzie Jeep…a właściwie Willys MB. Pojawia się on między innymi w najnowszej części Call of Duty: WWII. A skoro AM General może z Humvee to czemu by nie następcy prawni Willys Corporation – Fiat albo Carrozzeria Viotti. I to Włosi, i to Włosi, więc co im szkodzi.

Call of Duty: WWII - Willys MB

NASA – za kosmiczne bzdury. Pamiętacie Call of Duty: Infinite Warfare? A słynny lot Szakalem z Ziemi prosto w przestrzeń kosmiczną z prędkością sięgającą 40 tysięcy km/h? Albo strzelanie z broni palnej w stanie nieważkości? Nie wspominając już nawet o wybuchach i odgłosach strzałów w kosmicznej próżni. Ziemska kolonia na Marsie pałająca żądzą zemsty na swojej ojczystej planecie to przy tym pikuś.

Call of Duty: Infinite Warfare - startujące statki kosmiczne

„Wróg u bram” to świetny film. Zgodzi się z tym chyba każdy kto go widział. Tym większy zonk, gdy zobaczy się jak Treyarch, twórcy Call of Duty: World at War, postanowili „oddać hołd” temu obrazowi dosłownie kopiując jego początek. Zresztą dalej nie jest wcale lepiej, bo słynna scena w fontannie pełnej trupów i strzelaniem do Niemców też tu jest. Ciekawe jak na to zareagowało Paramount Pictures.

Call of Duty World at War

Zrzynek z filmów było oczywiście więcej, ale pozwólcie że nie będę się już pastwił na twórcach Call of Duty za brak samodzielności. Za bardzo…bo o misji The Gulag z Modern Warfare 2 wspomnieć nie sposób. Kojarzycie słynną scenę z Twierdzy rozgrywającą się w więziennej łaźni? No to tutaj mamy jej kopię. Udaną, bo udaną, ale wciąż kopię. Ot taki mały plagiacik.

Call of Duty - scena w łaźni z Modern Warfare 2

Call of Duty potrafi też mocno zajść co poniektórym za skórę. Przykład? Misja „No Russian” na lotnisku w Federacji Rosyjskiej. Masakra cywilów, w której bierze udział Amerykanin to dla rosyjskich graczy niemal zniewaga. To samo można powiedzieć o zniszczeniu wieży Eiffla w Call of Duty: Modern Warfare 3. Skoro nasi rodacy mogą czuć się obrażeni, gdy pozwala im się wcielić się w Niemców w II-wojennych strategiach i zaatakować Polskę podczas kampanii wrześniowej to czemu Francuzi albo Rosjanie nie mogą wyrazić swojego sprzeciwu….na przykład malutkim pozwem?

Zresztą do tego worka dorzucić można i obrońców zwierząt – przecież w Call of Duty strzelało się już nie tylko do psów, ale i tresowanych hien.

Call of Duty - waląca się Wieża Eiffla

A skoro przesuwamy się już w kierunku tych bardziej absurdalnych pozwów (jakby dotychczasowe, te które faktycznie znalazły się w amerykańskich sądach takie nie były) nie sposób nie zaproponować takiego rozwiązania producentom lin do wyciągarek montowanych w śmigłowcach. Jakby nie patrzeć nie zostały one stworzone po to by wieszać na nich ludzi, prawda?

A co powiecie na pozew Jacka Danielsa za możliwe skojarzenia głównego bohatera Call of Duty: WWII (Ronald „Red” Daniels) z nazwą tej dość znanej whiskey? Albo lepiej spójrzcie na następne zdjęcie – czy nie przypomina Wam ono czasami iPada? Apple nie o takie rzeczy toczyło prawne batalie…

Call of Duty: WWII - niczym iPad

Co by nie mówić, papier przyjmie wszystko, amerykańskie sądy najwyraźniej też skoro ich mury widziały już znacznie większe absurdy. Jeśli można powiedzieć, że gra zawdzięcza swój sukces klientom danej marki samochodów to można wszystko.

A może Wy macie pomysły na jakieś ciekawe pozwy? Podzielcie się nimi z komentarzach. 

Odsłon: 6533 Skomentuj artykuł
Komentarze

12

Udostępnij
  1. Kerebron
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-11-13 16:39

    "strzelanie z broni palnej w stanie nieważkości?" - a jak stan nieważkości uniemożliwia używanie broni palnej?

    Skomentuj

      1. rulax
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-11-13 17:32

        Nie pytał "dlaczego jest to nierozsądne?" ale "dlaczego się nie da np. na stacji kosmicznej?"

        Skomentuj

      2. Zwis88
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-11-13 21:21

        A które prawo fizyki zabrania strzelać z broni palnej w próżni czy stanie nieważkości, nawet by się lepiej sprawowała niż na ziemi, pociski zawierają utleniacz niezbędny do reakcji wybuchowej w pocisku, do tego taka broń miałaby o wiele lepszy zasięg i prędkość pocisku bo nie ograniczałaby jej atmosfera, zbędne byłyby tłumiki bo by dźwięku nie wydawała, idealnie?, cokolwiek byłoby to lekko niewygodne bo leciałbyś do tyłu cały czas oddając strzały i to tak z pół km/h, ale spoko, przy ścianie by się dało XD

        Skomentuj Historia edycji

    1. Klops
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-11-14 10:40

      Ludki, przecież polecicie wstecz, tak samo daleko, jak pocisk w przód do celu.

      Skomentuj

      1. kriigo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-11-14 10:58

        Durnoty takie piszecie ze głowa boli, W zerowej grawitacji można normalnie strzelać. Nie polecisz do tyłu więcej jak parę cm bo masz dużo większą masę od pocisku. Polecam użyć googla zamiast wypisywać totalne debilizmy.
        livescience . com / 18588-shoot-gun-space.html

        Skomentuj

        1. Klops
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2017-11-14 21:18

          Ciekawe co cię zatrzyma na drodze tych paru cm? Pomyśl. A durnoty? Wydaje mi się, że podajemy za mało danych, by nie pisać "durnot" np. czy mamy stabilny punkt zaczepienia, co w kosmosie owy daje grawitacja. Strzelałeś kiedyś z broni palnej? Czy to jest mały odrzut? Jedynie laserem możesz postrzelać, bo fotony nie mają masy. Mikrofalami już prawdopodobnie nie, bo wydaje się, że one dają odrzut. (Hipoteza EmDrive)

          Skomentuj

      2. Harmann
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-11-14 19:01

        Fizyka osiołku :)
        2 zasada dynamiki Newtona się kłania :)

        Skomentuj

  2. aendrju
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-11-13 17:54

    Ja to bym zrobił grę wyścigową z brykami przypominającymi ich rzeczywiste odpowiedniki i tak sparodiował żeby nie mogły wygrać z wózkiem sklepowym za karę i głupie pozwy koncernów samochodowych.

    Skomentuj

  3. Eternal1
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-11-13 19:15

    "Bo choć narzekań na tę serię nie ma końca, to i tak kolejne części rozchodzą się jak ciepłe bułeczki."

    Antyreklama jest formą reklamy, przyciąga uwagę.

    Skomentuj

    1. Klops
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-11-14 10:46

      Nieważne jak mówią, czy dobrze, czy źle, byleby w ogóle mówili. Chyba o to chodziło. Antyreklama może zniszczyć firmę, produkt, tak jak opozycja rząd, nastawieniem ludu.

      Skomentuj

  4. wiktorn86
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-11-13 21:24

    A niech się sądzą. Disney potrafił pozywać matki które zrobiły dzieciakom torty z podobizną myszki miki, Wedel sądził się z kobietą która nazwała ciasto ptasie mleczko. W tym wypadku na biednego nie trafiło. Na uczciwego z resztą też nie. Obu stronom życzę długiej i wyczerpującej walki.

    Skomentuj

  5. zgon81
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-11-14 08:38

    A moim zdaniem jest to zabieg celowy aby zwrócić na siebie jeszcze większą uwagę. Pomysł pozwu prawdopodobnie wyszedł od "genialnych" marketingowców Activision. W ten sposób będą chcieli wzbudzić współczucie graczy aby ci stanęli po ich stronie...

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!