Szybkie ładowanie smartfona - jaką technologię wybrać? Smartfony

Szybkie ładowanie smartfona - jaką technologię wybrać?

opublikowano przez Dawid Kosiński w dniu 2016-06-08

Sprawdziliśmy, czym są technologie szybkiego ładowania baterii i czy w ogóle warto z nich korzystać. Opisujemy najpopularniejsze rozwiązania tego typu.

Szybkie ładowanie w smartfonie

Technologie szybkiego ładowania to bardzo pomocne rozwiązania. Sprawiają one, że uzupełnianie akumulatora urządzenia mobilnego zajmuje mniej czasu i przez to jest mniej uciążliwe. Dzięki niemu, nawet jeśli telefon rozładuje się w ciągu dnia, ponowne doprowadzenie go do stanu używalności zajmie nie kilka godzin, ale zaledwie kilkadziesiąt minut. Na rynku znajduje się kilka tego typu technologii Sprawdźmy, jak działają najpopularniejsze z nich.

Quick Charge 1.0

Kilka lat temu standardowe ładowarki pozwalały na ładowanie sprzętów prądem o napięciu 5 V i 1 A, co dawało 5 W mocy. Pewną rewolucją było pojawienie się technologii Qualcomm Quick Charge 1.0, która pozwolił na ładowanie sprzętów z napięciem równym 5 V i natężeniem 2 A. W ten sposób możliwe było ładowanie sprzętu o 40% szybciej niż przy użyciu standardowych metod.

Quick Charge 2.0

Kolejna wersja tego rozwiązania, Qualcomm Quick Charge 2.0, umożliwiła korzystanie z trzech różnych ustawień napięcia i natężenia. Technologia ta została podzielona na dwie klasy: A oraz B. Nas najbardziej interesuje klasa A, która jest stosowana w urządzeniach mobilnych. Pozwalała ona na używanie czterech poziomów ładowania: 5 V / 2 A , 9 V / 2 A , 12 V / 1,67 A oraz napięcia 20 V przy maksymalnym natężeniu 3 A. Ten ostatni tryb jednak praktycznie nie był wykorzystywany w smartfonach. Prosta matematyka pozwala obliczyć, że w ten sposób można było dostarczyć urządzeniu nawet 18 W mocy. Rozwiązanie to było szybsze od standardowego ładowania aż o 75%.


źródło: youtube.com/user/QUALCOMMVlog

Quick Charge 3.0

Wprowadzony w zeszłym roku Qualcomm Quick Charge 3.0 idzie o krok dalej i jest szybszy od pierwszej wersji technologii o 38%. Oznacza to, że nie przynosi on dużego skoku wydajności względem Qualcomm Quick Charge 2.0. Amerykańska firma tworząc nową wersję swojego rozwiązania skupiła się bardziej na zmniejszeniu strat energii. W tym celu zastosowano technologię INOV (Intelligent Negotiation for Optimum Voltage), która wybiera optymalne napięcie prądu.

Do tej pory w trakcie ładowania z czasem opór rósł, a natężenie prądu spadało. Właśnie dlatego naładowanie ostatnich 20% wielkości akumulatora trwało tak długo. Teraz Qualcomm może minimalizować te straty odpowiednio manewrując napięciem w zakresie 3,2 - 20 V, na krokach wielkości 0,2 V. Dzięki temu mniejsza ilość energii jest wydzielana w postaci ciepła i nie marnuje się. Mniejsze nagrzewanie się z kolei lepiej powoduje, że akumulator się wolniej zużywa. Na niektórych urządzeniach rozwiązanie to powinno być delikatnie szybsze od Qualcomm Quick Charge 2.0, ale różnice nie będą zabójcze.

Do korzystania z Qualcomm Quick Charge w dowolnej wersji konieczne jest posiadanie kompatybilnej ładowarki i urządzenia mobilnego wspierającego tę technologię. Wszystkie trzy jego wersje są ze sobą wstecznie kompatybilne. Dlatego jeżeli macie ładowarkę Qualcomm Quick Charge 2.0 oraz telefon wspierający Qualcomm Quick Charge 3.0, używana będzie druga wersja technologii.


źródło: youtube.com/user/mediateklab

Z tego samego rozwiazania skorzysta telefon z Qualcomm Quick Charge 2.0 podłączony do ładowarki Qualcomm Quick Charge 3.0. Warto pamiętać też, że nie wszystkie urządzenia z procesorami Qualcomma wspierają technologię szybkiego ładowania. Za przykład mogą tu posłużyć chociażby sprzęty z rodziny Microsoft Lumia. Co więcej, na rynku są też sprzęty wyposażone w procesory innych firm niż Qualcomm, które wspierają Quick Charge. Do modeli takich należy m.in. Asus ZenFone Max napędzany przez układ Intel Atom oraz Samsung Galaxy S7 z chipem Samsung Exynos. Jest to możliwe, ponieważ za Qualcomm Quick Charge odpowiada zewnętrzny kontroler, a nie sam procesor Qualcomma.

Super VOOC Charge

Nie tylko Qualcomm ma w ofercie swoje rozwiązania szybkiego ładowania. Podobną technologię ma też Oppo. Jej najnowsza wersja o nazwie Super VOOC Charge według zapewnień producenta pozwala w pełni naładować akumulator o pojemności 2500 mAh w zaledwie kwadrans. Dla porównania, Qualcomm Quick Charge 3.0 ma ładować akumulator o nieznanej bliżej pojemności do poziomu 80 proc. w 35 minut. Rozwiązanie Oppo nie zmienia napięcia prądu, te zawsze wynosi 5V. Zmieniane jest tylko natężenie. Chińska firma chwali się, że dzięki temu straty energii wynoszą zaledwie 3%, a temperatura urządzenia podnosi się o nieco ponad 3 stopnie Celsjusza.

Technologia ta jest zatem bezpieczna i można bez jakichkolwiek obaw ładować za jej pomocą sprzęt nawet podczas grania lub używania wymagających programów. Urządzenie nie powinno się przegrzać. Jest to prawda, ponieważ w podobny sposób działa zaimplementowana w standardowych ładowarkach USB-C technologia Fast Charge wykorzystująca napięcie 5 V i natężenie 3 A. Jest ona nieco mniej wydajna niż Qualcomm Quick Charge, ale podczas używania jej telefon faktycznie niemal się nie przegrzewa. Niestety Oppo Super VOOC Charge raczej się nie przyjmie, bo jest dostępne tylko w smartfonach tego producenta.


źródło: youtube.com/user/OPPOMalaysia

Pump Express 3.0

Na większe powodzenie może liczyć zaprezentowana zaledwie kilka dni temu technologia Pump Express 3.0, którą mają wspierać nowe smartfony z procesorami MediaTek. Ma ona pozwolić na naładowanie smartfonu od 0 do 70% w zaledwie 20 minut lub umożliwić przeprowadzenie godzinnej rozmowy głosowej po zaledwie 5 minutach ładowania.

MediaTek nie wyjaśnił dokładnie, na czym polega to rozwiązanie. Wiemy tylko, że jest to ładowanie bezpośrednie, czyli bezpośrednie przejście prądu z ładowarki do akumulatora, z pominięciem układu ładowania wewnątrz smartfonu. Także to rozwiązanie ma nie przegrzewać urządzenia mobilnego i być absolutnie bezpieczne. MediaTek chwali się, że nad procesem szybkiego ładowania czuwa 20 systemów bezpieczeństwa. Rozwiązanie to pojawi się na rynku wraz z układem MediaTek Helio P2. Pierwsze smartfony wyposażone w niego będą dostępne w sklepach pod koniec 2016 roku.

Możecie się zastanawiać, dlaczego w tekście nie został w ogóle poruszony wątek szybkiego ładowania bezprzewodowego. Stało się tak z kilku powodów. Po pierwsze, rozwiązanie to, mimo że cały czas jest udoskonalane, pod względem wydajności nie umywa się do ładowania przewodowego. Po drugie, rozwiązanie to niestety zostało porzucone przez większość producentów i obecnie jest stosowane tylko przez Samsunga. Jeżeli nie zacznie go stosować inna duża firma, taka jak Apple, technologia ta raczej nie stanie się rynkowym standardem.

Które rozwiązanie szybkiego ładowania wybrać? To tak naprawdę nie ma znaczenia. Wszystkie z nich działają bardzo dobrze i poprawią czas ładowania urządzenia. Z kolei różnice między nimi w praktyce nie są zbyt duże. Dlatego kupując smartfon warto zadbać o to, by wspierał on stosunkowo nową technologię szybkiego ładowania. Nie trzeba jednak przykładać wagi do tego, z konkretnie której z nich będziemy korzystać. Grunt, że uzupełnienie energii akumulatora będzie trwać krócej.

Może Cię również zainteresować:

marketplace

Komentarze

14
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    a na pytanie w jakim stopniu zmienia sie zywotnosc baterii uzywajac nowych technologi ladowania odpowiemy za kilka lat
    Zaloguj się
  • avatar
    Oryginalna ładowarka na pierwszym zdjęciu. a ktoś jakiś link ?
  • avatar
    Zróbcie następnego newsa na temat żywotności baterii. Przeczytałem ten artykuł z nadzieją, że uzyskam odpowiedź na to pytanie.
  • avatar
    Oryginalna ładowarka na pierwszym zdjęciu. Ma ktoś jakiś link ?
  • avatar
    Mój błąd, przepraszam.
  • avatar
    A co w przypadku gdy telefon jest stary ale nie obsługuje tych technologii? Można jakoś rozsądnie przyspieszyć ladowanie np takiego Moto G3 ?
  • avatar
    A co z ładowaniem indukcyjnym?

    W Galaxy S7 mogę osobno wyłączyć szybkie ładowanie bezprzewodowe jak i przewodowe, czyli będzie ładował się prądem o niższym natężeniu, więc niby oszczędzam baterię.

    Czy samo ładowanie indukcyjne powoduje, że bateria będzie się szybciej zużywać? Używam tej ładowarki Samsunga EP-NG930 i raczej telefon nie nagrzewa się (przynajmniej ja tego nie dostrzegam) i tym samym nie nagrzewa się bateria.
    Czy zatem przy wyłączonym Fast Charge ładowanie indukcyjne jest tak samo bezpieczne jak poprzez kabel?
  • avatar
    Szybkie ładowanie to opcja bardzo przydatna. Często się zdarza, że zapomnimy podłączyć telefon pod ładowarkę a musimy wychodzić z domu. Dzięki szybkiemu ładowaniu możemy podładować telefon w samochodzie podczas jazdy do pracy czy podczas wyjścia na kawę. Telefon taki jak Samsung Galaxy S7 (2016) ładuje się od 0 do 100% już w 80minut.
  • avatar
    Ja tam mam najzwyklejszy powerbank z forever. Nawet nie wiem ile ładuje, bo zawsze podłączam i nie patrze na zegarek. Mi to wystarcza.
  • avatar
    Czy tylko mnie razi używanie przez autora zwrotu: "napięcie prądu". Przecież to brak elementarnej wiedzy. W przypadku prądu mówimy o natężeniu prądu. Nie ma czegoś takiego jak "napięcie prądu".