1,7 mln satelitów nad Ziemią? Astronomowie ostrzegają przed skutkami

Plany umieszczenia na orbicie ponad 1,7 mln satelitów mogą sprawić, że obserwacje nocnego nieba staną się skrajnie utrudnione, a w części przypadków wręcz niemożliwe. Autorzy najnowszych analiz przekonują, że tylko wyraźne ograniczenie skali megakonstelacji pozwoli ochronić warunki potrzebne do rozwoju astronomii.
Satelity na nocnym niebieSatelity na nocnym niebie
Źródło zdjęć: © ESO | F. Kamphues
Radosław Kosarzycki
Badacze zwracają uwagę, że szybki przyrost liczby obiektów krążących wokół Ziemi zaczyna odbijać się na jakości danych zbieranych przez teleskopy. Z dostępnych zestawień wynika, że na orbicie działa obecnie ponad 14 tys. aktywnych satelitów, a dużą część z nich stanowią konstelacje telekomunikacyjne. Jeśli w kolejnych latach dołączą dziesiątki lub nawet setki tysięcy następnych urządzeń, astronomia optyczna może znaleźć się w sytuacji, w której prowadzenie precyzyjnych obserwacji stanie się dużo trudniejsze.
W analizach podkreślono, że firmy technologiczne szykują projekty wielkoskalowych konstelacji, a wśród nich pojawiają się zapowiedzi obejmujące nawet milion nowych satelitów jednej z największych korporacji. Astronomowie wskazują, że przy realizacji takich planów każdej nocy gołym okiem dałoby się dostrzec setki, a nawet tysiące satelitów, a część z nich mogłaby świecić wyjątkowo mocno — w skrajnym przypadku jaśniej niż Księżyc w pełni.
Nie chodzi wyłącznie o klasyczne konstelacje telekomunikacyjne. Naukowcy opisują też inicjatywy innych podmiotów, m.in. amerykańskiego startupu pracującego nad satelitami wyposażonymi w ogromne lustra odbijające promienie Słońca, co nocą mogłoby rozświetlać wybrane obszary Ziemi. Eksperci biorący udział w badaniach oceniają, że nawet pojedynczy tak jasny obiekt mógłby przekreślać szanse na uzyskanie wartościowych fotografii z nowoczesnych teleskopów, utrudniając m.in. obserwacje odległych galaktyk czy poszukiwanie potencjalnie niebezpiecznych planetoid.

Najciekawsza planeta okrążająca Słońce. Inne gwiazdy też takie mają

Wykonane na potrzeby środowiska naukowego symulacje pokazują, że scenariusz z tysiącami wyjątkowo jasnych satelitów oznaczałby wyraźną zmianę warunków obserwacyjnych. Według obliczeń jasność nocnego nieba mogłaby wzrosnąć trzy–cztery razy w porównaniu z obecnym poziomem. W praktyce astronomowie mieliby znacznie mniejsze szanse rejestrować słabe obiekty, bo jasne smugi pozostawiane na zdjęciach przez dominujące konstelacje zasłaniałyby światło odległych gwiazd i planet.
Autorzy analiz wskazują rozwiązanie, które — ich zdaniem — mogłoby ograniczyć straty w danych. Proponują, by liczbę satelitów o jasności poniżej progu widoczności gołym okiem ograniczyć do 100 tys. sztuk. Jednocześnie zaznaczają, że nawet niewielkie przekroczenie tej wartości albo wprowadzenie na orbitę jaśniejszych obiektów przełoży się na większą liczbę utraconych lub zniekształconych obserwacji, co uderzy w możliwości naukowe najważniejszych obserwatoriów na świecie.
Projekty zakładające umieszczenie na orbicie setek tysięcy kolejnych satelitów są już przedmiotem procedur regulacyjnych. Wnioski dotyczące najbardziej dyskutowanych przedsięwzięć trafiły m.in. do amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności. Naukowcy podkreślają przy tym, że problem nie ogranicza się do astronomii — ich zdaniem ma również wymiar ekologiczny oraz może oddziaływać na zdrowie ludzi i kondycję przyrody. Dlatego apelują o współpracę firm, instytucji publicznych i świata nauki przy tworzeniu zasad zarządzania przestrzenią kosmiczną.
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE